No, ale to nie jest wina marki.
Auto dla dziada
- Chloru
- 6 gwiazdek
- Lokalizacja: DC
- Auto: Było: T5RDESIGNAWDPOLESTARENGINEERED Jest:T8ULTRADARKeAWDPOLESTARENGINEERED
- Polubił: 267 razy
- Polubione posty: 542 razy
Auto dla dziada
Zdecydowanie nie jest to wina marki. Są natomiast takie marki które podobają się homoseksualnym kobietom, są też takie które upodobali sobie wanna-be drifterzy (niezależnie od wykonywanego zawodu lub jego braku
)
Zazdrość to musi być straszne uczucie. Wyjaśnię Ci - po to się kupuje mocne auto, żeby nie musieć go deptać za każdym razem do końca.
"Understeer is a crime" (C) Colin McRae
Auto dla dziada
Dobrze że nie mam V60 - bo jeździć modelem takim samym jak radiowóz - trochę wiocha.
Więc nie rozumiem ekscytacji stach22, zakupami BMW do policji.
A sorry. Już rozumiem.
- Użytkownicy, którzy polubili ten post :
- Chloru (29 sty 2026, o 14:28)
Wszyscy umrzemy z gorąca. 
Auto dla dziada
No nie wiem. 60k km i nic się nie psuje. Może dostałem jakiś wybrakowany egzemplarz? 
Death ain't nothin' but a heartbeat away...
- stach22
- 6 gwiazdek
- Auto: Impreza, Beema i jeszcze Suzuki
- Polubił: 203 razy
- Polubione posty: 489 razy
Auto dla dziada
U mnie 9 lat i w zasadzie to samoBilex pisze:No nie wiem. 60k km i nic się nie psuje. Może dostałem jakiś wybrakowany egzemplarz?

-
jarmaj
- 6 gwiazdek
- Lokalizacja: Gliwice
- Auto: japońskie, ale nie bokser + bokser, ale nie japoński
- Polubił: 86 razy
- Polubione posty: 443 razy
Auto dla dziada
I to ten przegrzewający się, z turbinami pomiędzy rzędami cylindrów? No weźże nasyp chociaż trochę piasku do oleju, bo do obiegowych opinii nie pasujesz
Auto dla dziada
Ten sam. Grzeje jak piec hutniczy. Potwierdzam.
Olej zmieniam co 10 000 km. Koszt w ASO całe 600 złotych...
Olej zmieniam co 10 000 km. Koszt w ASO całe 600 złotych...
Death ain't nothin' but a heartbeat away...
Auto dla dziada
A co? VW wyklęło prosiaki? Ta sama familia a przepłacanie za znaczek + 30% lub lepiej, nie moja bajka.
Znam sensowniejsze sposoby wydawania pieniędzy.
Milsze.
AGD to AGD i tyle.
Dolce far niente 
Auto dla dziada
A. Ok. Myślałem, że masz konsumenckie uwagi. Cena vs. wartość jest osobnym tematem. Dotyczy wielu innych produktów i marek. Szczególnie z półki tak zwanych "luksusowych" lub UWAGA! - premium.
Ja akurat Porsche kocham, mam 3 i nie zamierzam na tym poprzestać
Ceny nowych - obłęd. Zgadzam się.
Ja akurat Porsche kocham, mam 3 i nie zamierzam na tym poprzestać
Ceny nowych - obłęd. Zgadzam się.
- Użytkownicy, którzy polubili ten post :
- michal (1 lut 2026, o 18:20)
Death ain't nothin' but a heartbeat away...
Auto dla dziada
Miałem okazje poznać ze 20 lat temu jednego majętnego człowieka. Mieszkał sobie w wyremontowanej gierkówce w bocznej od Hallera we Wrocku. Na podwórku niebieskie STi i jakiś tam drugi dupowóz.
Miał sporo ziemi w różnych"dziwnych" miejscach w mieście, mrowie lokali przy rynku i innych ulicach.
Nas interesował jeden kawałek.
I tak sobie gaworzyliśmy o życiu, sprzedaży jednego kawałka ziemi wartego wtedy z 20-30 tych subaryn.
Kilku klientów chciało tam postawić domy, bodajże 8 działek.
Każda po jakieś 500 koła.
I chłop mówi tak. Ja nie musze tego sprzedawać. Mam jeden żołądek, mieszkam w jednym domu, mam z czego żyć.
Więcej domów nie potrzebuję, jedzenia także.
I wtedy nie za bardzo go rozumiałem.
Obecnie jego zdanie podzielam.
Po uj?
Dolce far niente 
- danikl
- 6 gwiazdek
- Lokalizacja: niby mazowsze, ale mentalnie podlasie
- Auto: Muł, truposz i czerwone włoskie półwytrawne
- Polubił: 109 razy
- Polubione posty: 170 razy
Auto dla dziada
Po to, żeby nie zgredzieć. Masz swoją pasję, którą realizujesz i która Cię napędza. Oczywiście można powiedzieć, po co mi kolejne Porsche, przecież one są wszystkie w miarę podobne. Wszystko w pewnym momencie powszednieje, podróże, kolejne domy, kolejne firmy, czy samochody, ale chodzi o to, żeby mieć paliwo do życia pomimo tego, że Twoje potrzeby życiowe są zaspokojone w stopniu wystarczającym. To nie musi być coś na co potrzeba dużej kasy, ale to musi być coś co daje energię do życia. Mój ojciec pomimo siedemdziesięciu paru lat na karku i spokojnej emerytury także finansowo, nadal klepie te stare auta, bo to po prostu lubi, daje mu satysfakcję i energię do życia.
- stach22
- 6 gwiazdek
- Auto: Impreza, Beema i jeszcze Suzuki
- Polubił: 203 razy
- Polubione posty: 489 razy
Auto dla dziada
Zwyczajnie kolekcjonował ziemię, też takich znam. Nigdzie nie pojedzie, nic nie zobaczy, nic nie kupi, ale ziemię posiadaFUX pisze:Miałem okazje poznać ze 20 lat temu jednego majętnego człowieka. Mieszkał sobie w wyremontowanej gierkówce w bocznej od Hallera we Wrocku. Na podwórku niebieskie STi i jakiś tam drugi dupowóz.
Miał sporo ziemi w różnych"dziwnych" miejscach w mieście, mrowie lokali przy rynku i innych ulicach.
Nas interesował jeden kawałek.
I tak sobie gaworzyliśmy o życiu, sprzedaży jednego kawałka ziemi wartego wtedy z 20-30 tych subaryn.
Kilku klientów chciało tam postawić domy, bodajże 8 działek.
Każda po jakieś 500 koła.
I chłop mówi tak. Ja nie musze tego sprzedawać. Mam jeden żołądek, mieszkam w jednym domu, mam z czego żyć.
Więcej domów nie potrzebuję, jedzenia także.
I wtedy nie za bardzo go rozumiałem.
Obecnie jego zdanie podzielam.
Po uj?

Auto dla dziada
On bywał w takich miejscach, które nawet dzisiaj wydają się egzotyczne,
I nie były to wyspy, na których teraz jesteś/byłeś.
Dolce far niente 
Auto dla dziada
danikl, pasją może być klepanie samochodów, podróżowanie ale wybacz, posiadanie 3 telefonów czy komputerów jednocześnie, czy 15 samochodów albo kilku domów niekoniecznie.
Nie trzeba kupować fermy krów aby napić się mleka.
Nie trzeba kupować fermy krów aby napić się mleka.
Dolce far niente 
- stach22
- 6 gwiazdek
- Auto: Impreza, Beema i jeszcze Suzuki
- Polubił: 203 razy
- Polubione posty: 489 razy
Auto dla dziada
FUX, kolekcjonować akurat można wszystko w zależności od upodobań i zasobności portfela. I nikt nie musi tego rozumieć.FUX pisze:danikl, pasją może być klepanie samochodów, podróżowanie ale wybacz, posiadanie 3 telefonów czy komputerów jednocześnie, czy 15 samochodów albo kilku domów niekoniecznie.
Nie trzeba kupować fermy krów aby napić się mleka.
Auto dla dziada
FUX, dobra, już nie namawiam więcej. Nie kupuj .
A tak serio:
Jak dla z mnie możesz jeździć nawet Wartburgiem. Żadna ujma. Jak mawiał sąsiad moich rodziców „bagażnik ma większy niż w Mercedesie”…
Nie mów mi tylko co ma sens, a co nie ma. Dla mnie ma sens to, co chcę żeby miało. Dopóki nie kradnę, nie pożyczam ponad możliwości zwrotu i nie krzywdzę nikogo, uważam, że mogę sobie kupić i 15 Porsche.
Zapraszam na prawy btw. Do wyboru transaxle, tył napęd i czteropęd
Każdy daje inne wrażenia, fun i radość.
A tak serio:
Jak dla z mnie możesz jeździć nawet Wartburgiem. Żadna ujma. Jak mawiał sąsiad moich rodziców „bagażnik ma większy niż w Mercedesie”…
Nie mów mi tylko co ma sens, a co nie ma. Dla mnie ma sens to, co chcę żeby miało. Dopóki nie kradnę, nie pożyczam ponad możliwości zwrotu i nie krzywdzę nikogo, uważam, że mogę sobie kupić i 15 Porsche.
Zapraszam na prawy btw. Do wyboru transaxle, tył napęd i czteropęd
Death ain't nothin' but a heartbeat away...
-
jarmaj
- 6 gwiazdek
- Lokalizacja: Gliwice
- Auto: japońskie, ale nie bokser + bokser, ale nie japoński
- Polubił: 86 razy
- Polubione posty: 443 razy
Auto dla dziada
Zawsze mnie fascynowały osoby, które traktują samochód jak pokój odsłuchowy...
Death ain't nothin' but a heartbeat away...
Auto dla dziada
To jest miejsce, gdzie nikt może dupy nie truć.
Dobre audio w aucie robi robotę.
Mam HK i jest git. W beemce podobnie.
Dobre audio w aucie robi robotę.
Mam HK i jest git. W beemce podobnie.
Dolce far niente 