Bmw is the Best, chłopaki się droczą bo nie mogą się pogodzić że jeżdżą dziadowozamiMIkad pisze:Byłem w lutym i jest super. Ciepło, czysto, kulturalnie i super standard hoteli (byłem w Salalah). W maju też powinno być OK, ale uważaj: później, latem, w Muskacie jest strasznie gorąco, typowy Płw. Arabski, nie do wytrzymania. Z kolei w tym samym czasie na południu, właśnie w Salalah, robi się deszczowo, zielono i chłodno. I tłoczno, bo właśnie wtedy zjeżdżają tam turyści z całego regionu (Arabia Saudyjska, Emiraty), którzy odpoczywają od upałów. Wtedy nie ma się co do Salalah pchać.stach22 pisze: ↑18 lut 2026, o 15:11E tam, przykrywką to byłby Volvo i samobiczowaniem jednocześnie, wtedy musiałbym opowiadać bzdury, że „bez dobrego nagłośnienia nie ma jazdy”
PS. Jeśli rozdają X1 w mojej specyfikacji to jutro się zaciągam do ekipy thermomixa, co dwa zajebiste auta to nie jedno, tym bardziej, że ten niebieski jest spoko dzięki za cynk![]()
Apropos Indyka, to czy ktoś z obecnych był w maju w Omanie? Tak mi po głowie chodzi
A BMW to wspaniałe samochody, układ kierowniczy nie do pobicia. Ale kupiłem Mercedesa i w trybie Dynamic też prowadzi się świetnie. To tak a propos aut dla dziada. Pozdrawiam forumowiczów, cieszę się, że forum żyje
Właśnie Salalah mam na myśli, bo Maskat byłby już za gorący. Z tym że w maju temperatury będą już w okolicy max 35 więc już trochę gorąco i okolica już pewnie wysuszona, bez wodospadów, zieleni etc. Najpiękniej byłoby tuż po porze deszczowej październik/ listopad ale nie chce mi się chyba tyle czekać a jakoś inne destynacje w tym okresie jakoś nie bardzo. Ewentualnie Seszele byłyby fajne ale to trochę większa kasa i trzebaby też na trochę dłużej IMO
Maskat trzeba by zrobić w zimie.
Ogólnie Oman mnie mocno kusi.


