Auto dla dziada

Rozmowy o Subaru i nie tylko. Dział pełen offtopicu i rozmów niemotoryzacyjnych.
ODPOWIEDZ
FUX
Awatar użytkownika
6 gwiazdek
Lokalizacja: ze sofy.
Auto: jeżdżące
Polubił: 244 razy
Polubione posty: 355 razy

Auto dla dziada

Post 24 lut 2026, o 11:50

Wracając do Pertyna, to jakieś 6 lat temu stanowczo stwierdził, testując Chlor auto, że niemce mogą iść na korki do Volvo w kwestii prowadzenia i trzymania się w zakrętach.
Ja na razie pozostaję przy volvo.

Co do 3 latków funkiem nówka, to dealerzy na własne życzenie sobie te żaby połknęli, na siłę rejestrując w końcówkach każdego roku X aut, aby wyrobić plan.
Nic ich nie żałuję.

Nic, lecę na spacer. 30 st., dochodzi 17a.

Narka.


Dolce far niente ;-)

busik
Awatar użytkownika
6 gwiazdek
Lokalizacja: SM
Auto: DS5
Polubił: 48 razy
Polubione posty: 118 razy

Auto dla dziada

Post 24 lut 2026, o 12:46

pełna zgoda, że te przeceny są słabe biorąc pod uwagę wartość aut
swego czasu kupowaliśmy w salonie auto dla rodziców - sierpień 2010. Auto nowe cennikowo w tym samy wyposażeniu kosztowało 58-60kPLN
Wzięliśmy z placu auto nówkę, rocznik 2009 - za 48.
Przecena wydawała się niezła, a zysk podwójny, bo okazało się że wtedy - przy autach powyżej 50kPLN ubezpieczalnie wymagały dodatkowego zestawu zabezpieczeń np Alarmu. Więc ominął nas dodatkowy wydatek, zbędny - gdy auto parkowane głównie w garażu.

Co do winy dealerów - to chyba nie tak do końca tylko ich wina
Producenci mają swoje programy typu Gold/Silver/Premium czy inne dziwne nazwy - i jak chcesz być takim dealerem - czyli kupować z określoną zniżką, mieć dostęp szybszy do cześci itp "nagrody" - musisz zachować poziom sprzedaży. Więc to producenci "zmuszają" dealerów do brania ryzyka na siebie. Producent się aut pozbył - niech się teraz dealer buja, żeby znaleźć nabywców.
Jeśli nie idzie za tym wsparcie (nie wszystkie marki to robią) - to jest to chamska zagrywka niestety

Każdy orze jak może
"Pamiętaj, że wartość ma nie to, co ty mówisz, ale to jak się to odbija w mózgu słuchającego" J.Piłsudski

FUX
Awatar użytkownika
6 gwiazdek
Lokalizacja: ze sofy.
Auto: jeżdżące
Polubił: 244 razy
Polubione posty: 355 razy

Auto dla dziada

Post 24 lut 2026, o 16:30

Łaziłem wczoraj po Chiang Mai.
Salon forda, stoi pickup 100 kpln na nasze.
U nas 300.
Niech się pierdolną w głowę.
Dolce far niente ;-)

stach22
Awatar użytkownika
6 gwiazdek
Auto: Impreza, Beema i jeszcze Suzuki
Polubił: 203 razy
Polubione posty: 489 razy

Auto dla dziada

Post 25 lut 2026, o 01:05

FUX pisze:Łaziłem wczoraj po Chiang Mai.
Salon forda, stoi pickup 100 kpln na nasze.
U nas 300.
Niech się pierdolną w głowę.
3xmniej za ten sam model? Coś musiałeś przeoczyć ;-)
:drunk: KONIEC PISLANDU :thumb:

busik
Awatar użytkownika
6 gwiazdek
Lokalizacja: SM
Auto: DS5
Polubił: 48 razy
Polubione posty: 118 razy

Auto dla dziada

Post 25 lut 2026, o 10:19

FUX
specyfika rynku to jedno + kurs waluty
dolicz koszt przystosowania auta do wymogów UE
transport drogą morską
inna specyfikacja techniczna (np. w Azji większe obie chłodnice + brak nagrzewnicy - w EU odwrotnie)
brak zabezpieczeń antykorozyjnych
itp.
Ćwiczyłem temat ostatnio pod kątem sprowadzenia auta siostry z AbuDhabi do PL. Okazało się bez sensu.
Tym bardziej, gdy z ogrzewaniem jesienią i zimą byłby kłopot + zrobienie antykorozji - taniej wyjdzie kupić podobne na miejscu tu
"Pamiętaj, że wartość ma nie to, co ty mówisz, ale to jak się to odbija w mózgu słuchającego" J.Piłsudski

FUX
Awatar użytkownika
6 gwiazdek
Lokalizacja: ze sofy.
Auto: jeżdżące
Polubił: 244 razy
Polubione posty: 355 razy

Auto dla dziada

Post 25 lut 2026, o 11:18

stach22, przyjedź i sprawdź.
Dolce far niente ;-)

Bilex
Awatar użytkownika
6 gwiazdek
Lokalizacja: WuWuA
Polubił: 17 razy
Polubione posty: 293 razy

Auto dla dziada

Post 25 lut 2026, o 20:46

jarmaj pisze:
16 gru 2025, o 17:35
Chloru pisze:
16 gru 2025, o 10:12
I jeszcze cały rok w rękawiczkach trzeba jeźdzć.
Można się przyzwyczaić. Ma małżonka chyba rozszarpałaby na kawałki kogoś, kto odważyłby się w jej aucie bez rękawiczek zamszową kierę dotknąć ;-)

DSC_9172.JPG
Dla kolegi pytam… naprawdę przy kierownicy w alcantarze trzeba używać rękawiczek?
Death ain't nothin' but a heartbeat away...

jarmaj
6 gwiazdek
Lokalizacja: Gliwice
Auto: japońskie, ale nie bokser + bokser, ale nie japoński
Polubił: 86 razy
Polubione posty: 443 razy

Auto dla dziada

Post wczoraj, o 11:37

Bilex pisze:
25 lut 2026, o 20:46
Dla kolegi pytam… naprawdę przy kierownicy w alcantarze trzeba używać rękawiczek?
Jeżeli nie chce się jej zniszczyć błyskawicznie, to trzeba. Inaczej włoski się wycierają, kierownica nasiąka potem z dłoni, wszystko się skleja, powierzchnia robi się gładka i paskudna. A co gorsze, traci się efekt zwiększonej przyczepności którą ten materiał w zamyśle ma dawać.

Można potem taką zapoconą/wytartą kierownice wymyć (wykąpać) w wodzie z mydłem, delikatnie przy tym szorując miękką szczotką. Trochę się poprawi, ale efekt jest daleki od tego, jak wyglądała pierwotnie i raczej dość krótkotrwały.

ODPOWIEDZ