Auto dla dziada
Re: Auto dla dziada
Brakuję wam zapachu końskiego potu?
Se ne vrati.
W sumie, to nie rozumiem, jak możecie jeździć samochodami z silnikami sterowanymi komputerem? Przecież te silniki robią co komputer chce, a nie co "jeździec".
Powrót do gaźników (albo chociaż mechanicznego wtrysku), mechanicznego rozdzielacza zapłonu i rezygnacja z elektroniki w silniku dopiero da sposobność się wykazać. I mówię to całkiem poważnie - kto jeździł samochodami z tego typu silnikami wie, że tam umiejętności kierowcy miały decydujące znaczenie - jak nie czuł, nie słyszał, nie umiał operować gazem, sprzęgłem i biegami, to zawory grały, a samochód nie jechał.
Ale to jest przeszłość i se ne vrati. Współczesne samochody są szybsze, bardziej niezawodne i lepiej się prowadzą. Ale "same"...
Se ne vrati.
W sumie, to nie rozumiem, jak możecie jeździć samochodami z silnikami sterowanymi komputerem? Przecież te silniki robią co komputer chce, a nie co "jeździec".
Powrót do gaźników (albo chociaż mechanicznego wtrysku), mechanicznego rozdzielacza zapłonu i rezygnacja z elektroniki w silniku dopiero da sposobność się wykazać. I mówię to całkiem poważnie - kto jeździł samochodami z tego typu silnikami wie, że tam umiejętności kierowcy miały decydujące znaczenie - jak nie czuł, nie słyszał, nie umiał operować gazem, sprzęgłem i biegami, to zawory grały, a samochód nie jechał.
Ale to jest przeszłość i se ne vrati. Współczesne samochody są szybsze, bardziej niezawodne i lepiej się prowadzą. Ale "same"...
Wysłane z mojego komputera przy użyciu klawiatury.
- danikl
- 6 gwiazdek
- Lokalizacja: niby mazowsze, ale mentalnie podlasie
- Auto: Muł, truposz i czerwone włoskie półwytrawne
- Polubił: 111 razy
- Polubione posty: 176 razy
Re: Auto dla dziada
Ja jeździłem i to takim w którym zapłon się ręcznie ustawiało przy kierownicy(Ford T). Mimo tego, że ten samochód nawet nie był w stanie osiągnąć 50 to frajda była duża. Przejażdżka takim autem ocierała się o misterium z tymi wszystkimi czynnościami, których wymagało to auto. Tutaj porównanie z przejażdżką konno jest trafne.Gal pisze:
Powrót do gaźników (albo chociaż mechanicznego wtrysku), mechanicznego rozdzielacza zapłonu i rezygnacja z elektroniki w silniku dopiero da sposobność się wykazać. I mówię to całkiem poważnie - kto jeździł samochodami z tego typu silnikami wie, że tam umiejętności kierowcy miały decydujące znaczenie - jak nie czuł, nie słyszał, nie umiał operować gazem, sprzęgłem i biegami, to zawory grały, a samochód nie jechał.
Ale to jest przeszłość i se ne vrati. Współczesne samochody są szybsze, bardziej niezawodne i lepiej się prowadzą. Ale "same"...
Niecałe 10km i 5l benzynki poszło
-
jarmaj
- 6 gwiazdek
- Lokalizacja: Gliwice
- Auto: japońskie, ale nie bokser + bokser, ale nie japoński
- Polubił: 89 razy
- Polubione posty: 443 razy
Re: Auto dla dziada
Gal, jeździłem wieloma samochodami z gaźnikiem, wiele gaźników musiałem rozbierać, kręciłem śrubkami regulacji itp, itd. Ale tu nie o to mi chodzi.
Każdy ma swoje kryteria. Dla mnie nie ważne co napędza samochód. Może być silnik spalinowy, może być elektryczny, może być na antymaterię, nie ważne. On ma dawać jedynie moc.
Ale wara od prowadzenia samochodu. To kierowca ma decydować jak auto ma jechać. Każdy system który w to ingeruje (podejmuje jakieś decyzje), jest dla mnie wrogiem.
Każdy ma swoje kryteria. Dla mnie nie ważne co napędza samochód. Może być silnik spalinowy, może być elektryczny, może być na antymaterię, nie ważne. On ma dawać jedynie moc.
Ale wara od prowadzenia samochodu. To kierowca ma decydować jak auto ma jechać. Każdy system który w to ingeruje (podejmuje jakieś decyzje), jest dla mnie wrogiem.
Re: Auto dla dziada
jarmaj, dzisiaj już wiele rzeczy nie wróci.
Toybotą corollą 1,6 GTi byłem w stanie 15 lat temu pojechać do Poznania, przez całe miasto, kupić jakiś zawór do pary, płytę compactową i zapłacić mandat w Gostyniu.
Wszystko zajęło mnie 3h.
Dzisiaj jest to niewykonalne pomimo kilku obwodnic miast, których kiedyś nie było.
A gaźnik, aparat zapłonowy z kopułką i przewodami z przebiciem?

Toybotą corollą 1,6 GTi byłem w stanie 15 lat temu pojechać do Poznania, przez całe miasto, kupić jakiś zawór do pary, płytę compactową i zapłacić mandat w Gostyniu.
Wszystko zajęło mnie 3h.
Dzisiaj jest to niewykonalne pomimo kilku obwodnic miast, których kiedyś nie było.
A gaźnik, aparat zapłonowy z kopułką i przewodami z przebiciem?
Re: Auto dla dziada
Gal, mysle sobie, ze nadal beda firmy, ktore beda robily dla wymagajacego odbiorcy. jedne odejda, pojawia sie nowe..
Kilka lat temu w glowie mi sie nie miescilo, ze Fujifilm tak mocno wywroci rynek aparatow foto...
Wielu profi przesiadlo sie juz na ich sprzet... dzis sie mowi o fujifilm japonska leica, ba, ich szkla i sensoryka powala jakoscia i czesto przegania produkty rynkowego guru... Wrocila radosc z focenia, x-t1 ma cudowny interface ktory sprawia, ze chce Ci sie to brac w lapska, ba nawet do torby, bo nie poszli w pelna klatke by nie musiec robic potforkow jakimi sa ogromne nowe canony czy nikony...
mysle, ze jest sporo aut, ktore radosc z jazdy dawac beda jeszcze dlugo, tylko nie bedzie to masowka, zreszta nigdy nie byla..
pozostana to modele dla tych, "ktorzy wiedza"... cala reszta ma to przecie gleboko gdzies...
Kilka lat temu w glowie mi sie nie miescilo, ze Fujifilm tak mocno wywroci rynek aparatow foto...
Wielu profi przesiadlo sie juz na ich sprzet... dzis sie mowi o fujifilm japonska leica, ba, ich szkla i sensoryka powala jakoscia i czesto przegania produkty rynkowego guru... Wrocila radosc z focenia, x-t1 ma cudowny interface ktory sprawia, ze chce Ci sie to brac w lapska, ba nawet do torby, bo nie poszli w pelna klatke by nie musiec robic potforkow jakimi sa ogromne nowe canony czy nikony...
mysle, ze jest sporo aut, ktore radosc z jazdy dawac beda jeszcze dlugo, tylko nie bedzie to masowka, zreszta nigdy nie byla..
pozostana to modele dla tych, "ktorzy wiedza"... cala reszta ma to przecie gleboko gdzies...
Ostatnio zmieniony 12 lip 2014, o 12:14 przez gregski, łącznie zmieniany 1 raz.
Re: Auto dla dziada
gregski, dla amatora niepłna klatka tak, ale do wielu rzeczy się nie nadaje. Jak jesteś zawodowcem to ci jest ci obojętne ile to waży. Ma być dobre zdjęcie. Zawodowiec zawsze wybiera to, co mu najbardziej odpowiada.
Podczas wyborów w Berlinie rok temu siedziałem w Cafe Pushkin z bandą fotografó - światowy top. Wszyscy mieli po dwie kolubryny. Z pozaklejanymi nazwami
Podczas wyborów w Berlinie rok temu siedziałem w Cafe Pushkin z bandą fotografó - światowy top. Wszyscy mieli po dwie kolubryny. Z pozaklejanymi nazwami
Ocieplenie klimatu zabije nas kosztami ogrzewania.
Re: Auto dla dziada
Arno, co innego studio, co innego reportaz itp.
jest kilku zawodowcow ktorzy do dzisiaj uzywaja w reportazu starej Leica Digilux 2 z sensoerm 6 na 4 mm?
przeciez to mniej niz w niejednym telefonie..
mysle, ze wiesz o co cho
btw: w berlinie czy w lipsku? :)
jest kilku zawodowcow ktorzy do dzisiaj uzywaja w reportazu starej Leica Digilux 2 z sensoerm 6 na 4 mm?
przeciez to mniej niz w niejednym telefonie..
mysle, ze wiesz o co cho
btw: w berlinie czy w lipsku? :)
Ostatnio zmieniony 12 lip 2014, o 12:18 przez gregski, łącznie zmieniany 1 raz.
Re: Auto dla dziada
FUX, ani C ani N nie ma nieduzego sprzetu, ktory da sie ustawic, wlaczyc i zrobic fote. to dla mnie najlepszy test.
Nikon Df ma FF czyli duzy i ciezki, ciezkie obiektywy, ale kierunek dobry.
Nikon Df ma FF czyli duzy i ciezki, ciezkie obiektywy, ale kierunek dobry.
Re: Auto dla dziada
brlngregski pisze:Arno, co innego studio, co innego reportaz itp.
jest kilku zawodowcow ktorzy do dzisiaj uzywaja w reportazu starej Leica Digilux 2 z sensoerm 6 na 4 mm?
przeciez to mniej niz w niejednym telefonie..
mysle, ze wiesz o co cho
btw: w berlinie czy w lipsku? :)
Ocieplenie klimatu zabije nas kosztami ogrzewania.
Re: Auto dla dziada
Małpy się nie liczą. Albo rangefinder albo dslr
http://www.fujifilm.com/products/digita ... fications/
waga 440 bez obiektywu
tu inne również 16 MP
http://www.bhphotovideo.com/c/product/8 ... l_SLR.html
waga 770
http://www.bhphotovideo.com/c/product/1 ... black.html
710g
tu canon 310 gr
http://www.adorama.com/ICASL1A.html
wziąłem tylko 16mp i 18 (canon bo nie ma 16). Więc wszystko zbliżóne.
z tym, że Fuji ma tylko 16 a pozostali mają i 32.
A ten to dla prawdziwych amatorów o mocnej szyi .98kg
http://www.bhphotovideo.com/c/search?at ... 3950397248
i tani też.
sony jest ciekawe, bo kupiło kiedyś Minoltę i dodało cyfrę.\
http://www.bhphotovideo.com/c/product/1 ... m/alsVwDtl
ja mam akie coś:
http://www.bhphotovideo.com/c/product/1 ... gital.html
małe, świetne zdjęcia. Ale najlepsze zdjecia mamy z ZEISS ICON - apart na film. Używamy Ilforda.
Genialne, choć w porównaniu do automatów kłopotliwe. Ale każe myśleć przed zrobieniem.
Polecam aparaty na film - zdjęcia wywołane na światłoczułym zostają na zawsze. Cyfra ginie
http://www.fujifilm.com/products/digita ... fications/
waga 440 bez obiektywu
tu inne również 16 MP
http://www.bhphotovideo.com/c/product/8 ... l_SLR.html
waga 770
http://www.bhphotovideo.com/c/product/1 ... black.html
710g
tu canon 310 gr
http://www.adorama.com/ICASL1A.html
wziąłem tylko 16mp i 18 (canon bo nie ma 16). Więc wszystko zbliżóne.
z tym, że Fuji ma tylko 16 a pozostali mają i 32.
A ten to dla prawdziwych amatorów o mocnej szyi .98kg
http://www.bhphotovideo.com/c/search?at ... 3950397248
i tani też.
sony jest ciekawe, bo kupiło kiedyś Minoltę i dodało cyfrę.\
http://www.bhphotovideo.com/c/product/1 ... m/alsVwDtl
ja mam akie coś:
http://www.bhphotovideo.com/c/product/1 ... gital.html
małe, świetne zdjęcia. Ale najlepsze zdjecia mamy z ZEISS ICON - apart na film. Używamy Ilforda.
Genialne, choć w porównaniu do automatów kłopotliwe. Ale każe myśleć przed zrobieniem.
Polecam aparaty na film - zdjęcia wywołane na światłoczułym zostają na zawsze. Cyfra ginie
Ocieplenie klimatu zabije nas kosztami ogrzewania.
Re: Auto dla dziada
Arno, nie wierze, porownujesz aparaty po ilosci pixeli... Ty, czlowiek z branzy..
no wlasnie, taki sony rx100III czy G1XmarkII dla mnie bezuzyteczne. dobre dla tych, ktorzy ustawiaja program automatyczny i zapominaja o reszcie.
jedynie jakosc fotek rozni je od telefonu... no i ten sony to niezly camcorder...
ale to nie moj klimat zupelnie. za to analogowy zeiss - mysle o tym co raz czesciej...
no wlasnie, taki sony rx100III czy G1XmarkII dla mnie bezuzyteczne. dobre dla tych, ktorzy ustawiaja program automatyczny i zapominaja o reszcie.
jedynie jakosc fotek rozni je od telefonu... no i ten sony to niezly camcorder...
ale to nie moj klimat zupelnie. za to analogowy zeiss - mysle o tym co raz czesciej...
Re: Auto dla dziada
gregski ja jedynie wrzuciłem jedynie aparaty o tych samych pixelach.
I to lustrzanki...
Nie porównywałem jakości aparatów ani zdjęć.
A Zeissa polecam...
Tańszy niż Leica, a w zasadzie to samo.
Genialne mamy fotki.
Co więcej są metody na robienie zdjęć bez ustawiania ostrości - na obiektywach są znaczniki, w jakich zasięgach jest ostro przy konkretnej przesłonie.
Nie wiem, czy Zeiss jest jeszcze w produkcji.
FUJI postąio genialnie, kiedy filmowa fotografia zaczęła się kończyć uciekli w cyfrę.
W kinie Deluxe, Technicolor robią podobne choć nieco inne manewry.
A Kodak - hm...
http://www.zeiss.com/camera-lenses/en_d ... amera.html
No i zawsze można uderzyć w dostępną klasykę - tanią! i Nową.
http://www.bhphotovideo.com/c/product/1 ... amera.html
Bardzo dobre zdjęcia robił nam aparat Pentax K-1000. Podstawa wszystkich szkół fotograficznych. Miał genialnie jasną 50tkę.
Prosty w obsłudze, żadnej elektroniki. Młotkiem nie rozwalisz. To było coś.
Leica jest dziko droga. Ale jeśli ktoś umie robić zdjęcia, interesuje go ręczne nastawianie, i przede wszystkiem widzi!!!! to można się zastanowić.
Powstaje pytanie - gdzie wywoływać. Czy samemu? Czy w jakimś super i super drogim warsztacie. To są poważne problemy.
Dziś każdy głupi możne nastukać milion pińćset fotek i co? Gówno właśnie.
TO TAK jak w muzeach wycieczkie nie oglądają, tylko wystawiają łapę do góry i cyk fotkę telefonem.
I to lustrzanki...
Nie porównywałem jakości aparatów ani zdjęć.
A Zeissa polecam...
Tańszy niż Leica, a w zasadzie to samo.
Genialne mamy fotki.
Co więcej są metody na robienie zdjęć bez ustawiania ostrości - na obiektywach są znaczniki, w jakich zasięgach jest ostro przy konkretnej przesłonie.
Nie wiem, czy Zeiss jest jeszcze w produkcji.
FUJI postąio genialnie, kiedy filmowa fotografia zaczęła się kończyć uciekli w cyfrę.
W kinie Deluxe, Technicolor robią podobne choć nieco inne manewry.
A Kodak - hm...
http://www.zeiss.com/camera-lenses/en_d ... amera.html
No i zawsze można uderzyć w dostępną klasykę - tanią! i Nową.
http://www.bhphotovideo.com/c/product/1 ... amera.html
Bardzo dobre zdjęcia robił nam aparat Pentax K-1000. Podstawa wszystkich szkół fotograficznych. Miał genialnie jasną 50tkę.
Prosty w obsłudze, żadnej elektroniki. Młotkiem nie rozwalisz. To było coś.
Leica jest dziko droga. Ale jeśli ktoś umie robić zdjęcia, interesuje go ręczne nastawianie, i przede wszystkiem widzi!!!! to można się zastanowić.
Powstaje pytanie - gdzie wywoływać. Czy samemu? Czy w jakimś super i super drogim warsztacie. To są poważne problemy.
Dziś każdy głupi możne nastukać milion pińćset fotek i co? Gówno właśnie.
TO TAK jak w muzeach wycieczkie nie oglądają, tylko wystawiają łapę do góry i cyk fotkę telefonem.
Ocieplenie klimatu zabije nas kosztami ogrzewania.
Re: Auto dla dziada
Ale właśnie o tym pisałem; rodzaj silnika ma wpływ na prowadzenie samochodu, bo inaczej rozwija moc, bo ma inny przebieg momentu obrotowego (spalinowy / elektryczny) itd.jarmaj pisze: Dla mnie nie ważne co napędza samochód. Może być silnik spalinowy, może być elektryczny, może być na antymaterię, nie ważne. On ma dawać jedynie moc.
Ale wara od prowadzenia samochodu. To kierowca ma decydować jak auto ma jechać. Każdy system który w to ingeruje (podejmuje jakieś decyzje), jest dla mnie wrogiem.
Elektronika silnika działa tak, że ja nie zawsze wiem "co silnik zrobi w danej sytuacji". Prawda, że mówiąc "elektronika silnika" miałem na myśli raczej cały system, który steruje silnikiem, skrzynią biegów ( w AT) korzystając z danych z czujników w samochodzie. To jest nieprzewidywalne (dla mnie) już teraz, więc jeden system więcej nic nie zmienia.
I tak będzie to szło w kierunku wyeliminowania kierowcy.
gregski pisze: Gal, mysle sobie, ze nadal beda firmy, ktore beda robily dla wymagajacego odbiorcy.
gregski pewnie takie firmy będą. Pojazdy oczywiście wyłącznie na tor lub specjalnie przygotowany, zamknięty teren. Nie na drogi publiczne - jeżeli mówimy o "rozwiązaniu docelowym".
Wysłane z mojego komputera przy użyciu klawiatury.
Re: Auto dla dziada
gdzieś w tylnej części której z naszych szaf prawdopodobnie nadal leży olympus miu II. poszukać?gregski pisze:za to analogowy zeiss - mysle o tym co raz czesciej...
ale jakość nie ta. no, chyba, że chodzi o 10x15 i do albumu. jeśli tak, to nie ma tematu (jakości).Arno pisze:Polecam aparaty na film - zdjęcia wywołane na światłoczułym zostają na zawsze
-
Konto usunięte
- 6 gwiazdek
- Polubił: 14 razy
- Polubione posty: 19 razy
Re: Auto dla dziada
Gal pisze: I tak będzie to szło w kierunku wyeliminowania kierowcy.
Jakiś czas temu czytałem o tym, że właściwie mamy już wystarczającą technologię, żeby w lotnictwie cywilnym zacząć używać samolotów bez pilotów. Póki co Airbus zaczyna przebąkiwać o umieszczeniu kabiny gdzieś w tylnej części kadłuba i tym samym zoptymalizowaniu dzioba pod względem aerodynamicznym. Piloci będą mieć ekrany 360 stopni z widocznością dookoła samolotu. A to oznacza, że mogliby równie dobrze siedzieć na ziemi. Ale kto by dziś poleciał samolotem bez pilota...
Podobnie będzie za chwilę z samochodami. Sprowadzi się to do problemu mentalnego pasażerów
Re: Auto dla dziada
Konto usunięte, nie mial bym z tym zadnego problemu.. co za roznica czy wsiadam w metro automatyczne czy w automatyczna taryfe..
zebysmy tylko takie problemy mieli ;)
zebysmy tylko takie problemy mieli ;)
Re: Auto dla dziada
Damaz, czy mógłbyś wyjaśnić? Jakość czego nie ta? Bo mam wrażenie, może się mylę, że jednak w analogowej fotografii jest lepsza rozdzielczość.damaz pisze:gdzieś w tylnej części której z naszych szaf prawdopodobnie nadal leży olympus miu II. poszukać?gregski pisze:za to analogowy zeiss - mysle o tym co raz czesciej...
ale jakość nie ta. no, chyba, że chodzi o 10x15 i do albumu. jeśli tak, to nie ma tematu (jakości).Arno pisze:Polecam aparaty na film - zdjęcia wywołane na światłoczułym zostają na zawsze
Chę†nie zrozumiem swój błąd, bo może dziś 32mp jest już lepsze niż analog????
Ocieplenie klimatu zabije nas kosztami ogrzewania.
Re: Auto dla dziada
właśnie pokazują w tv jak samolot wjechał na pas startowy a inny lądował, pilot poderwał maszynę. Czy bez pilota system podjąłby taką decyzję? Może napewno bezwględnie tak. ale czy zawsze??? czy można całkowicie ufać systemom?
Ocieplenie klimatu zabije nas kosztami ogrzewania.
-
Konto usunięte
- 6 gwiazdek
- Polubił: 14 razy
- Polubione posty: 19 razy
Re: Auto dla dziada
Ja bym tam miał wielki problem. Metro to metro. Ale świadomość, że moim samolotem kieruje jakiś koleś na dole, któremu nic się nie stanie w razie problemów - niee... nie wchodzi w grę. Pilot ma walczyć również o swoje życie kiedy mamy kłopoty, a nie traktować to jako kolejne życie w grze komputerowej.gregski pisze:Konto usunięte, nie mial bym z tym zadnego problemu.. co za roznica czy wsiadam w metro automatyczne czy w automatyczna taryfe..
zebysmy tylko takie problemy mieli ;)
Re: Auto dla dziada
myslalem, ze chodzi o auto..
co do samolotow, to gdzies czytalem, ze 97% lotow odbywa sie automatycznie...
co do samolotow, to gdzies czytalem, ze 97% lotow odbywa sie automatycznie...
Re: Auto dla dziada
Zeiss, sreiss, dla hardcora pełny analog tylko http://allegro.pl/dla-kolekcjonera-apar ... 67011.html

Gdyby to człowiek siedzący na lotnisku nie pokierował samolotu na pas gdy inny lądował, nie byłoby akcji.Arno pisze:właśnie pokazują w tv jak samolot wjechał na pas startowy a inny lądował, pilot poderwał maszynę. Czy bez pilota system podjąłby taką decyzję? Może napewno bezwględnie tak. ale czy zawsze??? czy można całkowicie ufać systemom?
Walcz z globalnym ocipieniem - zjedz ekologa.