Strona 48 z 52

Grają nasi!...i nie tylko;)

: 27 sie 2018, o 09:30
autor: FUX
busik, nie miałem jeszcze okazji nawiązać...

Grają nasi!...i nie tylko;)

: 28 sie 2018, o 08:43
autor: busik
na prośbę wrzucam cały artykuł dla tych bez abonamentu i na urlopie :mrgreen:
"Poczuła się bardzo ważna", izoluje się coraz bardziej, prawie nikt z nią nie rozmawia - ona też prawie z nikim. Co się dzieje z najwybitniejszą polską lekkoatletką?

Niedziela 12 sierpnia, Berlin. Włodarczyk po raz czwarty z rzędu została mistrzynią Europy w rzucie młotem. Nie zbliżyła się do własnego rekordu świata (82,98 m z 2016 r.), ale wynik 78,94 m i tak był najlepszy w historii ME. A rywalki jak zwykle zdeklasowała – srebrną medalistkę Francuzkę Alexandrę Tavernier wyprzedziła o ponad cztery metry.
Złoto zadedykowała zmarłej półtora miesiąca wcześniej Irenie Szewińskiej. Choć uprawiały skrajnie różne konkurencje – sprint i rzut młotem – w plebiscycie na polską lekkoatletkę wszech czasów nie miałyby konkurentek. Za dwa lata w Tokio Włodarczyk może zdobyć swoje trzecie złoto olimpijskie – tyle ma Szewińska. Kilkunastu moich rozmówców jest zgodnych – Włodarczyk to wielka sportsmenka i tytan pracy. Na siłowni i rzutni wzór.

Poniedziałek 13 sierpnia, Warszawa. Polscy medaliści spotykają się na konferencji prasowej na warszawskim lotnisku Okęcie. Nie wszyscy przylecieli tu prosto z Berlina. Niektórzy do kraju wrócili wcześniej, ale i tak pojawili się na spotkaniu z dziennikarzami. Marcin Lewandowski dotarł na 9.30 rano ze Szczecina, Konrad Bukowiecki z Mazur. Zabrakło tylko Włodarczyk. Prosto z Berlina pojechała do Rawicza, ze swoją rodziną i fanklubem, autokarem pomalowanym na złoto, z wielką podobizną młociarki.

Do Warszawy – gdzie mieszka i trenuje – dotarła tego samego dnia, tylko później. – Dla mnie to nie do pomyślenia. Reprezentacja startuje i wraca razem. Czy można sobie wyobrazić konferencję reprezentacji po powrocie z mundialu bez Roberta Lewandowskiego? – pyta multimedalista w rzucie młotem, obecnie poseł Szymon Ziółkowski.

Środa 22 sierpnia, Chorzów. Polscy medaliści znów spotykają się niemal w komplecie, z jednym wyjątkiem. Brakuje Włodarczyk, choć konkurs rzutu młotem kobiet to najważniejsza konkurencja rozgrywanego po raz dziewiąty Memoriału Kamili Skolimowskiej.

Włodarczyk wielokrotnie mówiła, że zmarła w 2009 r. mistrzyni olimpijska w rzucie młotem z Sydney 2000 była jej mentorką, a podczas zawodów „czuje wsparcie od niej z tamtego świata”. Od rodziców Kamili otrzymała rękawicę, którą zakłada w najważniejszych startach. Zwłaszcza tych pamięci Skolimowskiej, których przybywało – do Memoriału dołączył Festiwal Rzutów w Cetniewie.

W tym roku Włodarczyk nie wystartowała ani w Memoriale, ani w Festiwalu, choć kalendarz rzutu młotem nie jest przeładowany. Jak tłumaczyła, poczuła się dotknięta zdjęciem, które zamieścił na Instagramie Konrad Bukowiecki. Przedstawiało ono plakat reklamujący mityng, ale młociarka została zasłonięta przez napis „Już w niedzielę w Cetniewie” dodany przez kulomiota. – To mnie zabolało i faktycznie postawiłam organizatorom ultimatum, że albo ja wystąpię, albo Konrad. (...) Zgadzam się z tym, że te zawody zawsze powinny łączyć, bo tego chciałaby Kamila, ale Konrad doprowadził do tego, że zaczęły dzielić. Uraziło mnie, że nie zachował standardów etycznych i nawet za to nie przeprosił – powiedziała PAP Włodarczyk.

Bukowiecki: – Po wybuchu afery wysłałem Anicie SMS-a, ale nie będę przepraszał, bo uważam, że nie mam za co. Nie lubimy się, to nie jest żadna tajemnica. Może się na mnie obrażać, ale czy to jest powód, żeby nie wystartować na Memoriale zawodniczki, którą uznaje za przyjaciółkę? Trochę to dziwne.

Kwiecień 2017 r., Chula Vista. Bukowiecki przyznaje, że jego konflikt z Włodarczyk zaczął się na zeszłorocznym zgrupowaniu w USA. Siedmioro sportowców (w tym kulomiot) i czworo trenerów musiało przenieść się do hotelu poza teren ośrodka przygotowań olimpijskich po znalezieniu w lodówce ich apartamentu piwa, zakazanego przez gospodarzy. Młociarka Joanna Fiodorow sugerowała potem, że na Polaków doniósł (do władz ośrodka, a następnie do polskich mediów) ktoś z obozu trenującej w tym samym miejscu Włodarczyk. Miał to być odwet za sprzeczkę, do której doszło na rzutni.

– Na wynikach sportowych to się nie odbije. A one mają dużo większy wpływ na wizerunek sportowców i związku niż takie afery – uspokajał wówczas Tomasz Majewski, wiceprezes PZLA. Dwukrotny mistrz olimpijski, niekwestionowany autorytet, wydawał się idealną osobą do pogodzenia skłóconych zawodników. – Czy będę prowadził mediacje w tej sprawie? Zobaczymy – mówił w lipcu, między zawodami w Cetniewie i Chorzowie. Teraz spytałem go, czy próbował. – Nie odpowiem – uciął z ni to uśmiechem, ni to grymasem.

A konflikt trwa. W tak szerokiej kadrze – na ME do Berlina Polska wysłała 86 sportowców – trudno uniknąć spięć. Większości nie widać, ale kilkadziesiąt tys. kibiców na Stadionie Olimpijskim widziało, jak Włodarczyk i Fiodorow, która zdobyła brąz, pokonują rundę honorową osobno, nie podając sobie nawet dłoni. Przystanęły obok siebie jedynie przy polskich fotoreporterach, ale każda ze swoją flagą. Na podium także nawet na siebie nie spojrzały.

W Berlinie Włodarczyk potwierdziła, że nie wystartuje w Chorzowie („Nic się nie zmieniło. I nie chcę o tym rozmawiać”), choć jednym z organizatorów Memoriału Skolimowskiej jest jej menedżer Marcin Rosengarten. – Dlaczego Anity zabrakło w Chorzowie? Tak zadecydowała. To kwestia prywatna pomiędzy nimi [Bukowieckim i Włodarczyk], więc nie chcę się na ten temat wypowiadać. Jestem w trudnej sytuacji, bo stoję po dwóch stronach barykady. Przyjąłem decyzję Anity do wiadomości i skupiłem się na organizacji mityngu – powiedział „Wyborczej”.

Historię Włodarczyk przypominano wielokrotnie przy okazji jej kolejnych sukcesów. O pierwszych treningach w Rawiczu, a następnie rzutach pod mostem św. Rocha w Poznaniu u słynnego sędziwego trenera Czesława Cybulskiego. O wieloletniej współpracy z Krzysztofem Kaliszewskim ze Skry Warszawa, w której zamiast siły kluczowy jest rozwój mięśni głębokich i techniki rzutu. O mnóstwie jajek pochłanianych na śniadanie w dniu zawodów oraz malowaniu paznokci przed najważniejszą imprezą sezonu. Ale przede wszystkim o tytanicznej pracy, wykonywanej w samotności, najchętniej z dala od innych. W tym roku przede wszystkim w Katarze i Arłamowie, gdzie specjalnie dla Włodarczyk wylano koło do rzutów.

Próbując ustalić, co spowodowało, że wielka sportsmenka tak bardzo się oddaliła od reszty reprezentacji, dzwoniłem do byłych i obecnych polskich lekkoatletów, trenerów, menedżerów. Część z nich wolała zachować anonimowość. Z ich wypowiedzi wyłania się obraz osoby bardzo wrażliwej, upartej i pamiętliwej. W konsekwencji – nierozumianej i nielubianej w środowisku.

Menedżer: – Nie wszyscy wybitni sportowcy muszą być wybitnymi ludźmi. Wiele osób bardzo Anicie pomogło na początku kariery, ale przy tym odizolowali ją, otoczyli kokonem. Poczuła się bardzo ważna i teraz sama sobie robi krzywdę. Jestem ciekaw, czemu się tak zachowuje.

Zawodnik: – Na zgrupowaniach kadry prawie nikt nie rozmawia z Anitą. Niektórzy traktują ją wręcz jak powietrze.

Trener: – Decyzje Anity są zaskakujące, nie wiem, co się z nią stało. Czasami ktoś pójdzie za daleko i nie umie się cofnąć. To, co się dzieje, nikomu nie służy.

Najwyraźniej Włodarczyk cała sytuacja nie przeszkadza. Dopóki jej kolejne złote medale nie są zagrożone, w PZLA i Ministerstwie Sportu będą pozwalać jej na więcej niż innym. Poza ostracyzmem kolegów z kadry nic jej nie grozi.

Nikt w PZLA nawet nie pomyślał o reprymendzie za odmowę startu w Memoriale, największych lekkoatletycznych zawodach w Polsce, oglądanych przez 41 tys. kibiców. Udział w nich powinien być obowiązkiem każdego reprezentanta.

Rosengarten: – Anita jest osobą dorosłą, może robić, co chce, ma do tego pełne prawo. Podejmuje decyzje i bierze odpowiedzialność za nie oraz za to, jak wpływają na jej wizerunek. Do mnie należy konsultowanie planu startów i negocjowanie warunków w jej imieniu.

Mimo prób nie udało mi się skontaktować z Anitą Włodarczyk ani jej trenerem Krzysztofem Kaliszewskim.
źródło: http://wyborcza.pl/7,154903,23827588,an ... rawie.html

Grają nasi!...i nie tylko;)

: 28 sie 2018, o 11:49
autor: Konto usunięte
Busik co sądzisz o powołaniach do Repry?

ps:
o ligę nie pytam, jak gra Legii nie jest dla mnie zaskoczeniem tak postawa Kolejorza może zirytować bo wydawało się, że są na wznoszącej fali :oops:

Grają nasi!...i nie tylko;)

: 28 sie 2018, o 13:29
autor: busik
szczerze to nie wiem co sądzić - wywalił tych co nie grają, ale zostawił Kubę
Z drugiej strony Kuba nie raz pokazywał, że z orzełkiem to on i bez nogi będzie zapierdzielał aż miło
Grosik i reszta jak nie grają, to takiej gwarancji nie dają - i tu można to wytłumaczyć

Wziął Piątka, a Wilczek?
Kownaś?

Wynalazki z Wisły Płock i Kraków mnie nie ruszają, bo w meczu o punkty nie wytrzymają ciśnienia.
Dobrze, że Krycha, Rybus, Milik, Zielu - zaczęli grać regularnie w swoich klubach - to ma znaczenie realne, a nie same powołania.

Lech - kilka meczy na fuksie w obronie pojechali, aż w końcu ktoś to dobitnie obnażył, że 3 ligowymi rezerwami się nie ugra. To, że obrona się posypała to jedno, ale dlaczego reszta drużyny zapomniała jak się broni?
Legia - wygląda na sezon spisany na straty - Miodzio będzie kasę ciął :-) Już parę lat temu ktoś porównując L i L mówił, że w Warszawie wyższy budżet niczego nie daje, bo koszty znacznie wyższe i że prędzej czy później Legia za to beknie... dostając 100 baniek z LM mieli odpłynąć... no i odpłynęli
Mioduski nie nadaje się do sportu niestety, wielu to mówiło już lata temu.
Szkoda, bo dobry klub by się przydał w Polsce. Choć jeden

Grają nasi!...i nie tylko;)

: 28 sie 2018, o 14:02
autor: Konto usunięte
busik pisze:
28 sie 2018, o 13:29
Mioduski nie nadaje się do sportu niestety, wielu to mówiło już lata temu.
Kopacze mówili Mioduskiemu co jest nie tak, jak to wygląda od środka ale zdobycie PP i MP odebrało mu rozum - teraz odezwa, przybywajcie bo kasa się nie zgadza
busik pisze:
28 sie 2018, o 13:29

Szkoda, bo dobry klub by się przydał w Polsce. Choć jeden
całkiem serio - 3-4 i chociaż grupa LE

Grają nasi!...i nie tylko;)

: 4 wrz 2018, o 23:20
autor: Konto usunięte

:-)

Grają nasi!...i nie tylko;)

: 5 wrz 2018, o 07:02
autor: stefanekmac
Miło, wesoło, dawać więcej. Aby tylko nie to że-nic się nie stało.

Grają nasi!...i nie tylko;)

: 16 wrz 2018, o 10:52
autor: FUX
Smutny obraz ligi.

https://sportowefakty.wp.pl/pilka-nozna ... nikarz-tvn


Powinni to towarzystwo w pi... rozgonić. Dyskwalifikacja na sezon, dwa.

Grają nasi!...i nie tylko;)

: 16 wrz 2018, o 11:00
autor: Konto usunięte
tvn :lol: jak nie batoniki w lesie i 3 faszystów to van z flagami wjechał na teren klubu :lol:

Grają nasi!...i nie tylko;)

: 16 wrz 2018, o 20:14
autor: Konto usunięte
Busik ty wiesz co :razz:

Grają nasi!...i nie tylko;)

: 16 wrz 2018, o 23:43
autor: busik
Tak żenująco niskiego poziomu meczu dawno nie widziałem...
W Lechu zero pomysłu na grę. W Legii to samo. Jedno podanie młodego i koniec meczu.

Swoją drogą już widzę że mu sodówka do głowy uderza, tatuaż se pierdolnął na pół ręki, a jeszcze nic nie osiągnął. Plus dla Legii taki, że zaczęli biegać...

W Lechu znowu chyba trenera brakuje , a najbardziej to jakości piłkarskiej. Czasy ekipy Smudy, która nie wygrała mistrzostwa, ale grała najładniej, nie wrócą, bo zarząd klubu i decydenci się zmienili

Grają nasi!...i nie tylko;)

: 17 wrz 2018, o 07:36
autor: Konto usunięte
busik pisze:
16 wrz 2018, o 23:43
Tak żenująco niskiego poziomu meczu dawno nie widziałem...
Mówisz o meczach Legia-Lech? Pełna zgoda. Jak to mawiają eksperci - piłkarskie szachy :lol:

Grają nasi!...i nie tylko;)

: 17 wrz 2018, o 11:26
autor: busik
Jakie szachy? To był tzw mecz dla koneserów

Chyba przerzuce się na klub gangsterów w tym sezonie. Nie sądziłem że Stolarczyk tak fajnie grającą bandę zrobi

Grają nasi!...i nie tylko;)

: 30 wrz 2018, o 23:25
autor: Konto usunięte
Jesteśmy Mistrzami Świata :thumb: :thumb: :thumb: :thumb: :thumb: :thumb: :thumb: :thumb: :thumb:

Grają nasi!...i nie tylko;)

: 30 wrz 2018, o 23:42
autor: szamot
:thumb: :thumb: :thumb: :thumb: :thumb: :thumb: :thumb: :thumb: :thumb: :thumb: :thumb: :thumb: :thumb: :thumb: :thumb:

Grają nasi!...i nie tylko;)

: 30 wrz 2018, o 23:44
autor: inquiz
Jeeeest :thumb: :thumb: :thumb: :thumb: :thumb: :thumb: :thumb: :thumb: :thumb: :thumb: :thumb: :thumb: :thumb:

Grają nasi!...i nie tylko;)

: 1 paź 2018, o 00:08
autor: rrosiak
Nie mogłem tego oglądać, piłka kopana to przy siatkówce jak kreskówka dla dzieci przy horrorze. Podglądałem co jakiś czas wynik w necie i obejrzałem tylko końcówkę :mrgreen:

Grają nasi!...i nie tylko;)

: 1 paź 2018, o 07:13
autor: stefanekmac
Racja, żoneczka powiedziała że trzeba mieć stalowe nerwy do siatkówki. Brawo MY

Grają nasi!...i nie tylko;)

: 9 gru 2018, o 15:14
autor: Konto usunięte
WIELKA BRYTANIA: Mistrzostwa Zjednoczonego Królestwa
Allen - O'Sullivan :thumb:
wystartował finał

Grają nasi!...i nie tylko;)

: 12 gru 2018, o 09:00
autor: stach22
Ehh, Milik, szkoda

Grają nasi!...i nie tylko;)

: 29 sty 2019, o 22:09
autor: Konto usunięte
Piątek -rekordowy transfer i właśnie w PWłoch strzela bramkę dla Milanu :o

Grają nasi!...i nie tylko;)

: 29 sty 2019, o 22:14
autor: Konto usunięte
i pyk 2:0 Piątek :o

Grają nasi!...i nie tylko;)

: 29 sty 2019, o 23:28
autor: Piter 35
Mocny początek , zero strachu i obawy przed diebiutem :thumb:

Grają nasi!...i nie tylko;)

: 7 lut 2019, o 21:12
autor: stach22
Oglądaliście?


Niesamowity chłopak. Skromny normalny sportowiec.
Mam nadzieje, że jeśli wszystko się dobrze ułoży to do końca roku będzie pierwszym polskim MŚ wagi ciężkiej. W każdym razie ja bardzo trzymam kciuki!

Co do Piątka, rewelacja, miło oglądać, oby tak dalej!

Grają nasi!...i nie tylko;)

: 7 lut 2019, o 21:39
autor: Konto usunięte
przeczytałeś ile chłop oddał ciosów? dwa razy ta walkę oglądałem i za pierwszym razem byłem w szok, że afroamerykanowi nagle odcięło prąd - no z niczego się wydawało, jak ktoś policzył ile dostał ciosów zrozumiałem nagły brak prądu :lol: