Majster-sztyk czyli Bob Budowniczy radzi...

Rozmowy o Subaru i nie tylko. Dział pełen offtopicu i rozmów niemotoryzacyjnych.
ODPOWIEDZ
barbie
Awatar użytkownika
6 gwiazdek
Lokalizacja: Jarne City
Auto: Subarbie Impreza WRX
Polubił: 34 razy
Polubione posty: 86 razy

Re: Majster-sztyk czyli Bob Budowniczy radzi...

Post 30 kwie 2020, o 08:25


damaz pisze:moja ulubiona różowa pani ma pompę ciepła, która "wytwarza" sporo wody, gdyż lodówką jest i basta (w każdej lodówce jest coś, co nazywa się "parownik'"... ciekawe czemu???).

(...)
a studnia (dopóki nie ratuje życia) nie jest dobrym pomysłem na suszę, bo tylko pogłębia suszę. dosłownie. wysysa wody gruntowe. poza tym trzeba dobrze sprawdzić, jaką wodę się pompuje. w sensie chemii.
Po pierwszych kilku latach użytkowania naszej pompy AKA lodowki poziom wody w studni obniżył się na tyle, że zaczęła się dławić i wydawało się, że to byłoby na tyle z tej inteligentnej instalacji. I to mimo rzeki za płotem. Na szczęście udało się nieco przerobić, założyć mniej wydajną pompę w studni, zmniejszając pobór wody i od tamtej pory (tfu tfu) sytuacje zadławienia są incydentalne. Ale wody gruntowe się obniżają, z roku na rok. Studnie schną i tyle. Przyjdzie czas, że se tą "lodówkę" będziemy mogli wstawić do muzeum jako eksponat z czasów dobrobytu.
U nas we wsi nikt się tym nie przejmuje, bo płynie rzeka, na której za kilka km stoi zapora, więc stan rzeki mamy permanentnie znośny, nawet w suszy, tzn. wystarczający do pobierania wody na potrzeby podlewania zieleni i pojenia zwierząt. Niezgodnie z prawem oczywiście, ale nikt nie kabluje, bo prawie każdy korzysta.
Woda w studniach i rzece jest oczywiście niezbyt zdatna do picia, bo nie ma kanalizacji (właśnie kładą, za kilka tyg. ruszy), więc szamba z "drenażem", oraz wylewanie szamb w pola. Dobrze, że jest wodociąg, to nie padają tu wszyscy jak muchy od picia tych Domestosów. Ale woda ze studni do wylania w rośliny się nadaje, tyle, że Damaź ma rację. Ta woda nie wraca już do studni, to nie jest retencja.
A deszczówkę zbiera mało kto, co mnie dziwi, bo owszem, ona nie jest krystalicznie czysta, szczególnie jak postoi w beczkach. Ale przecież mówimy o wodzie do podlania roślin, a nie do wypicia prosto z beczki :-)
Nawet lekko zamulona spełni swoją rolę, roślinom to nie zaszkodzi. A na pewno jest lepsza od tej z rzeki/studni, gdzie pięknie i stale zasilają je okoliczne szamba.



FUX
Awatar użytkownika
6 gwiazdek
Lokalizacja: ze sofy.
Auto: jeżdżące
Polubił: 100 razy
Polubione posty: 159 razy

Majster-sztyk czyli Bob Budowniczy radzi...

Post 30 kwie 2020, o 08:34

barbie pisze:
30 kwie 2020, o 08:25
Woda w studniach i rzece jest oczywiście niezbyt zdatna do picia, bo nie ma kanalizacji (właśnie kładą, za kilka tyg. ruszy), więc szamba z "drenażem", oraz wylewanie szamb w pola
Oby tylko 20 lat się nie przyłączali...
Dolce far niente ;-)

barbie
Awatar użytkownika
6 gwiazdek
Lokalizacja: Jarne City
Auto: Subarbie Impreza WRX
Polubił: 34 razy
Polubione posty: 86 razy

Re: Majster-sztyk czyli Bob Budowniczy radzi...

Post 30 kwie 2020, o 08:49

FUX pisze:
barbie pisze:
30 kwie 2020, o 08:25
Woda w studniach i rzece jest oczywiście niezbyt zdatna do picia, bo nie ma kanalizacji (właśnie kładą, za kilka tyg. ruszy), więc szamba z "drenażem", oraz wylewanie szamb w pola
Oby tylko 20 lat się nie przyłączali...
Jak zaczynali inwestycję, to mówiło się, że domy z szambami mają wcinkę obowiązkową. My mamy oczyszczalnię, więc nikt nas nie zmuszał, a i tak wcinkę robimy, tylko bez podłączenia na razie.
Jak będzie w rzeczywistości z szambami nie mam pojęcia, ale nawet jeśli połowa szamb przestanie sączyć w ziemię, to już będzie sukces i poprawa.
Pierwszą część inwestycji zakończyli w zeszłym roku i było widać, że mnóstwo domów na linii się wcięło, więc jestem optymistką.

ptk22
Awatar użytkownika
6 gwiazdek
Lokalizacja: Jelenia Góra
Auto: Subaru Impreza 2.0 GX blobeye
Polubił: 684 razy
Polubione posty: 53 razy

Majster-sztyk czyli Bob Budowniczy radzi...

Post 5 maja 2020, o 22:48

Tylko, żeby nie było, że jak wszyscy przestaną zasilać rzekę, to zacznie wyglądać tak:
Obrazek :-p
Mój samochód prowadzi się lepiej niż ja

ptk22
Awatar użytkownika
6 gwiazdek
Lokalizacja: Jelenia Góra
Auto: Subaru Impreza 2.0 GX blobeye
Polubił: 684 razy
Polubione posty: 53 razy

Majster-sztyk czyli Bob Budowniczy radzi...

Post 5 maja 2020, o 22:56

Proszę o poradę w sprawie tarasu. Chcę zrobić taką konstrukcję:
Obrazek
Wspornik ustawiony będzie na zagęszczonym gruncie, deska modrzewiowa, czterostronnie strugana, grubość 30mm.

Czy możecie doradzić w sprawie legarów? Myślę o kompozytowych, ale nigdy nie widziałem takich na żywo i nie wiem czy to dobry pomysł? Może lepiej legar też modrzewiowy?
Mój samochód prowadzi się lepiej niż ja

tzi
2 gwiazdki
Auto: Subaru Forester 2.0 X 2
Polubił: 10 razy
Polubione posty: 25 razy

Majster-sztyk czyli Bob Budowniczy radzi...

Post 5 maja 2020, o 23:55

ptk22 pisze:
5 maja 2020, o 22:56
Może lepiej legar też modrzewiowy?
E, legar z modrzewia ? Jak już to drewno konstrukcyjne ( KVH lub S4S ) zabezpieczone olejem ( czyli w sumie sosna/świerk odpowiednio wysuszona, klejona ). Nie wiem jaki duży chcesz taras - ale deski bezpośrednio na legarach to trochę nieekonomicznie. Deska tarasowa musi być podparta dość gęsto. Ja legary mam 120x120 - rozstaw coś koło metra a na to 45x100 co ~50cm - już nie pamiętam dokładnie, mogę pomierzyć jak Ci zależy ( deska tarasowa 28mm, też modrzew ). Nie wiem jakie jest ryzyko robienia bez fundamentu - ja swoje podpory mam w betonie - cały taras chyba 5x4m.
Deskę tarasową bierz ryflowaną żeby się nie ślizgać po deszczu.

Gal
Awatar użytkownika
6 gwiazdek
Lokalizacja: wieś mazowiecka
Auto: XC 70
Polubił: 39 razy
Polubione posty: 168 razy

Majster-sztyk czyli Bob Budowniczy radzi...

Post 6 maja 2020, o 02:22

Legar z modrzewia nie jest złym pomysłem pod względem trwałości - to najbardziej oleiste i odporne na butwienie drewno w naszej okolicy. Nie bez powodu to zawsze było drewno z wyboru na podwaliny i polepy.
Masz rację co do gęstości podparcia - modrzew nie jest twardym drewnem, więc deska tarasowa 30mm potrzebuje podparcia co 50cm żeby była stabilna i się nie uginała - jak komuś na tym zależy. Jak nie, to może rzadziej, ale raczej nie zapraszać gości 100kg+ na taras.

Ale nawiązując do pytania, w legarach liczy się sztywność i trwałość. Obstawiam, że kompozyty są pod tym względem najlepsze, ale nie mam osobistego doświadczenia. Podłoże zagęszczone to oczywiście dobrze, ale pod warunkiem, że zagęszczone i przepuszczalne (żwir płukany itp). Mamy klimat czterosezonowy i wypiętrzanie się gruntu zimą w wyniku zamarzania wody w gruncie może spowodować spore ruchy tarasu, więc lepiej jak tej ziemi na 70-80 cm wgłąb pod podporami nie będzie.
Ale i zimy mamy, póki co, coraz słabsze, więc to kwestia wyboru ryzyka.
Wysłane z mojego komputera przy użyciu klawiatury.

FUX
Awatar użytkownika
6 gwiazdek
Lokalizacja: ze sofy.
Auto: jeżdżące
Polubił: 100 razy
Polubione posty: 159 razy

Majster-sztyk czyli Bob Budowniczy radzi...

Post 6 maja 2020, o 05:42

Prefabrykowany bloczek betonowy.
Kantówka czterostronnie strugana zaimpregnowana ciśnieniowo, na wierzch Hydrolazur.
Na to ewentualnie kompozyt ale to nie są tanie rzeczy.
Raczej szedłbym w drewno.

Pytanie, skąd jesteś i ile mkw?
Dolce far niente ;-)

ptk22
Awatar użytkownika
6 gwiazdek
Lokalizacja: Jelenia Góra
Auto: Subaru Impreza 2.0 GX blobeye
Polubił: 684 razy
Polubione posty: 53 razy

Majster-sztyk czyli Bob Budowniczy radzi...

Post 6 maja 2020, o 08:02

Gal pisze:
6 maja 2020, o 02:22
zagęszczone i przepuszczalne (żwir płukany itp)
Nie da się zagęścić żwiru płukanego.

Podsypka jaką mam to zwietrzelina granitowa.

Legary będą na tych regulowanych podstawkach tak jak na zdjęciu. Podstawki, będą leżały na gruncie, bez przytwierdzenia na stałe. Pomiędzy legary myślę wsypać keramzyt, żeby nie zamieszkały tam gryzonie.

Jeśli dam legary drewniane, to trzeba na styku deski z legarem stosować jakąś podkładkę, żeby nie zbierała się tam wilgoć?

Wymiary to 2,5 x 11m (narożnik domu).
Mój samochód prowadzi się lepiej niż ja

stefanekmac
5 gwiazdek
Auto: był forek XT jest OBK 2,5
Polubił: 14 razy
Polubione posty: 48 razy

Majster-sztyk czyli Bob Budowniczy radzi...

Post 6 maja 2020, o 08:05

Niektóre kompozyty są bardzo śliskie zimą, gorzej niż drewno.

ptk22
Awatar użytkownika
6 gwiazdek
Lokalizacja: Jelenia Góra
Auto: Subaru Impreza 2.0 GX blobeye
Polubił: 684 razy
Polubione posty: 53 razy

Majster-sztyk czyli Bob Budowniczy radzi...

Post 6 maja 2020, o 08:31

stefanekmac, na górę będzie deska modrzewiowa. Ale mam dylemat do czego ją przykręcić.

Pomyślałem o kompozytowych legarach, ale im więcej czytam, tym mam większe wątpliwości.
Mój samochód prowadzi się lepiej niż ja

Grzegorz
5 gwiazdek
Lokalizacja: wsi wielkopolskiej
Auto: Peżot
Polubił: 17 razy
Polubione posty: 17 razy

Majster-sztyk czyli Bob Budowniczy radzi...

Post 6 maja 2020, o 08:47

PTK - kilka lat temu jak kładłem deski modrzewiowe na legary sosnowe stosowałem taką taśmę (na 100% nie wiem czy dokładnie taką): https://allegro.pl/oferta/tasma-piankow ... hlYjNiMw==
Nie wiem czy to miało sens czy nie, co mną wtedy kierowało...
Ogólnie po kilku latach użytkowania tarasu modrzewiowego jesteśmy bardzo zadowolenie i polecamy. Przynajmniej raz w roku olejuje go (używam produktów Altax)
pozdrawiam
Grzegorz

ptk22
Awatar użytkownika
6 gwiazdek
Lokalizacja: Jelenia Góra
Auto: Subaru Impreza 2.0 GX blobeye
Polubił: 684 razy
Polubione posty: 53 razy

Majster-sztyk czyli Bob Budowniczy radzi...

Post 6 maja 2020, o 08:56

Grzegorz, a jakiej grubości masz te legary i co ile rozstaw?
Mój samochód prowadzi się lepiej niż ja

Grzegorz
5 gwiazdek
Lokalizacja: wsi wielkopolskiej
Auto: Peżot
Polubił: 17 razy
Polubione posty: 17 razy

Majster-sztyk czyli Bob Budowniczy radzi...

Post 6 maja 2020, o 09:41

Legary mam z łat 6x4cm ale... u mnie był pierwotnie taras wypłytkowany i legary praktycznie leżą na tym bo go nie skuwałem. Dałem tylko minimalne podkładki żeby drewno nie leżało całą powierzchnią na płytce tylko miało wentylacje.
pozdrawiam
Grzegorz

ptk22
Awatar użytkownika
6 gwiazdek
Lokalizacja: Jelenia Góra
Auto: Subaru Impreza 2.0 GX blobeye
Polubił: 684 razy
Polubione posty: 53 razy

Majster-sztyk czyli Bob Budowniczy radzi...

Post 6 maja 2020, o 10:12

Ok dzięki. Zamówię legary modrzewiowe 5x7 i dam co 60 cm. A same legary zabezpieczyłeś też Altaxem?
Mój samochód prowadzi się lepiej niż ja

BiP
Awatar użytkownika
5 gwiazdek
Auto: outback, starex, crosstrek
Polubił: 102 razy
Polubione posty: 107 razy

Majster-sztyk czyli Bob Budowniczy radzi...

Post 6 maja 2020, o 10:14

tzi w Broumovie stoi kośćiółek z modrzewia z XIVw, żaden certyfikat się takim wynikiem nie pochwali.

Kiedyś ściągnąłem podręcznik amerykański do decków, ktoś pożyczył i nie oddał. Z tego co pamiętam, a i praktyką się pochwalę bo zrobiłem 4, to zalecali robienie na legarach z tego samego materiału co pokrycie. Z szokujących rzeczy to do montażu zalecali gwoździarkę, a tabela legarów zaczynała się od rozmiaru półcala x 4cale. Sens to ma, 10 cm deska na sztorc strzałkę ugięcia pod obciążeniem ma żadną, a zbicie kratownicy z takich deszczułek lekkie i przyjeme. Mimo to robiłem grubsze ;-) . Tych tabel żal, bo i rozstawy były...
Ogólnie to grunt rodzimy wyrównany ze spadkiem od chałupy, 5 cm tłucznia, na tym podpory (usańczycy mają stopy betonowe systemowe np do filarów) le4gary przewiązane w kratownicę i opitolić dechami. Pierwszy legar powinien do chałupy przymocowany być. W JULA bardzo fajne wkręty są w grubym ocynku, może nie za piękne, ale po przemalowaniu nie widać. Nierdzewka krucha jest.
Ryfel obustronny. Deski bez bielu! sęki mogą być, ale małe. Duże zazwyczaj w deskach z tendencją do paczenia. 11 lat po budowiechałupy zdarza się wydrapać z ziemi jakiegoś obrzynka modrzewiowego, twardziel zdrowa, biel skorodowany.

Mam bardzo złe doświadczenia z kompozytem. Robiłem tylko brzeg tarasu przy stawie kąpielowym, z racji, że ryby, nie chciałem, żeby impregnaty się w wodzie moczyły. Paczy się toto odłupy jakieś przy przekręceniu wkręta no i widać, że to plasticzane, a wcale nie najtańsze było. Kompozytowy legar po ponownym przekręceniu w ten sam otwór nie trzyma wkręta jak za pierwszym razem.

BiP
Awatar użytkownika
5 gwiazdek
Auto: outback, starex, crosstrek
Polubił: 102 razy
Polubione posty: 107 razy

Majster-sztyk czyli Bob Budowniczy radzi...

Post 6 maja 2020, o 10:17

Kościółek na cmentarzu. Polecam.

https://www.klasterbroumov.cz/pl/hrbitovni-kostel

Grzegorz
5 gwiazdek
Lokalizacja: wsi wielkopolskiej
Auto: Peżot
Polubił: 17 razy
Polubione posty: 17 razy

Majster-sztyk czyli Bob Budowniczy radzi...

Post 6 maja 2020, o 10:29

Nie, legary kupiłem impregnowane. Ponadto taras mam zadaszony.
pozdrawiam
Grzegorz

inquiz
Awatar użytkownika
6 gwiazdek
Lokalizacja: Wwa Wola
Auto: Legaś IV junkers
Polubił: 157 razy
Polubione posty: 154 razy

Majster-sztyk czyli Bob Budowniczy radzi...

Post 6 maja 2020, o 11:26

BiP pisze:
6 maja 2020, o 10:14
Kiedyś ściągnąłem podręcznik amerykański do decków, ktoś pożyczył i nie oddał
Widziałem kilka filmów na youtube pokazujących tą technikę robienia. Gotowe betonowe bloczki pod legary też super sprawa. Znajomy co robił kiedyś stolarkę w USA jeszcze mnie zadziwił tym, że dolnej strony desek i legarów nie impregnowali, ponoć w ten sposób drewno szybciej wysycha i dłużej przetrwa.

Ja się zastanawiam dlaczego nie stosuje się na legary dwuteowników, mniej punktów podparcia a wytrzymałe.
Those who would give up essential liberty to purchase a little temporary safety deserve neither liberty nor safety.
Živela Jugoslavija!

ptk22
Awatar użytkownika
6 gwiazdek
Lokalizacja: Jelenia Góra
Auto: Subaru Impreza 2.0 GX blobeye
Polubił: 684 razy
Polubione posty: 53 razy

Majster-sztyk czyli Bob Budowniczy radzi...

Post 6 maja 2020, o 11:47

BiP pisze:
6 maja 2020, o 10:14
Mam bardzo złe doświadczenia z kompozytem. Robiłem tylko brzeg tarasu przy stawie kąpielowym.
Odpuściłem kompozyt po tym jak przeczytałem Twój wpis parę stron wcześniej.
Mój samochód prowadzi się lepiej niż ja

FUX
Awatar użytkownika
6 gwiazdek
Lokalizacja: ze sofy.
Auto: jeżdżące
Polubił: 100 razy
Polubione posty: 159 razy

Majster-sztyk czyli Bob Budowniczy radzi...

Post 6 maja 2020, o 14:20

inquiz pisze:
6 maja 2020, o 11:26
Znajomy co robił kiedyś stolarkę w USA jeszcze mnie zadziwił tym, że dolnej strony desek i legarów nie impregnowali, ponoć w ten sposób drewno szybciej wysycha i dłużej przetrwa.
Skoro jest tarcica sucha i zaimpregnowana, to działanie absurdalne.
Dolce far niente ;-)

BiP
Awatar użytkownika
5 gwiazdek
Auto: outback, starex, crosstrek
Polubił: 102 razy
Polubione posty: 107 razy

Majster-sztyk czyli Bob Budowniczy radzi...

Post 6 maja 2020, o 14:41

Takiej histerii jak u nas z impregnacją tam nie ma. Najwyżej cenione na tarasy jest drewno z tuji i cyprysików. Robią na surowo, zostawia się je do zszarzenia rok-dwa, potem przeszlifowane i lakier, farba...
Zamknięcie ze wszystkich stron szczelną powłoką i tego konsekwencje zdoktoryzowane jest w środowiskach szkutniczych. Wilgoć+ zarodnik grzyba w takim elemencie to przepis na zbutwienie.
Bardziej od betonów przemawiają do mnie stopy, co je na obrazku wstawił pkt22. Wilgoci nie podciągnie, poziomowanie level bajka.

FUX
Awatar użytkownika
6 gwiazdek
Lokalizacja: ze sofy.
Auto: jeżdżące
Polubił: 100 razy
Polubione posty: 159 razy

Majster-sztyk czyli Bob Budowniczy radzi...

Post 6 maja 2020, o 14:57

BiP pisze:
6 maja 2020, o 14:41
Zamknięcie ze wszystkich stron szczelną powłoką i tego konsekwencje zdoktoryzowane jest w środowiskach szkutniczych. Wilgoć+ zarodnik grzyba w takim elemencie to przepis na zbutwienie.
Nie porównuj śliwek z jabłkami.
Rób jak chcesz.
Dolce far niente ;-)

BiP
Awatar użytkownika
5 gwiazdek
Auto: outback, starex, crosstrek
Polubił: 102 razy
Polubione posty: 107 razy

Majster-sztyk czyli Bob Budowniczy radzi...

Post 6 maja 2020, o 15:03

Ale bez urazy.

I tak mam już zrobione :-p

FUX
Awatar użytkownika
6 gwiazdek
Lokalizacja: ze sofy.
Auto: jeżdżące
Polubił: 100 razy
Polubione posty: 159 razy

Majster-sztyk czyli Bob Budowniczy radzi...

Post 6 maja 2020, o 15:26

:roll:
Dolce far niente ;-)

ODPOWIEDZ