Tydzień na działce - poradnik ogrodnika

Rozmowy o Subaru i nie tylko. Dział pełen offtopicu i rozmów niemotoryzacyjnych.
Gal
Awatar użytkownika
6 gwiazdek
Lokalizacja: wieś mazowiecka
Auto: XC 70
Polubił: 41 razy
Polubione posty: 188 razy

Tydzień na działce - poradnik ogrodnika

Post 11 cze 2020, o 10:57

FUX pisze:
11 cze 2020, o 08:11
W Lidlu nie byłem na drugim kręgu, jak leżały.
I wkrętarka to jedno a akumulatory to drugie.

https://www.lidl-sklep.pl/PARKSIDE-Akum ... 23CB5DD105#

https://www.lidl-sklep.pl/PARKSIDE-PERF ... 23CB5DD105

Ta druga z płynną regulacją, bateriami do innych elektronarzędzi.

Im dalej w las tym więcej drzew.
:wall:
Tę pierwszą sobie daruj - kupowanie nowego urządzenia ze starym akmulatorem jest bez sensu. Wszystkie nowe urządzenia z Lidla będą na te nowe akumulatory, więc jak już podpisujesz kontrakt z Lidlem, to przynajmniej nie rób tego błędu, że kupisz wkrętarkę z akumulatorami tylko do wkrętarki.
Jeżeli Parkside, to ta druga lub ta:
https://www.lidl-sklep.pl/PARKSIDE-PERF ... so_clicked
Te same, nowe akumulatory, różnica tylko w silniku - bezszczotkowe są dużo mocniejsze i lżejsze. Pytanie, czy to dla Ciebie warte stówy.

Nie wiem jak jest z trwałością narzędzi Parkside'a, choć opinie słyszę raczej dobre.
Natomiast z własnego doświadczenia mogę polecić zestawy bitów Parkside'a, bo to w rzeczywistości Wiha ;-) .


Wysłane z mojego komputera przy użyciu klawiatury.

BiP
Awatar użytkownika
5 gwiazdek
Auto: outback, starex, crosstrek
Polubił: 109 razy
Polubione posty: 114 razy

Tydzień na działce - poradnik ogrodnika

Post 11 cze 2020, o 12:05

b&d dzisiejszy i z przed dwóch dekad to nie to samo. b&d teraz kładą na półce w lidlu obok swoich narzędzi. Kupiłem i popsułem w ostatnim dziesięcioleciu dwie b&d oscylacyjne, teraz mam ryobi i tylko zmieniam okładziny. W lidlowe wszedłem delikatnie, w taśmówkę i małą piłę stołową. Jakichś spektakularnych przebiegów nie robią, ale np same tarcze piły robią bdb wrażenie.
Jakbym zaczynał od zera w tym momencie, chyba poszedłbym w akumulatorowe parkside. A tak jestem już związany z 14,4V makity.

FUX
Awatar użytkownika
6 gwiazdek
Lokalizacja: ze sofy.
Auto: jeżdżące
Polubił: 103 razy
Polubione posty: 169 razy

Tydzień na działce - poradnik ogrodnika

Post 11 cze 2020, o 12:18

Gal, znaczy ta druga z mojego postu za 379 bez sensu, tak?
Dolce far niente ;-)

Gal
Awatar użytkownika
6 gwiazdek
Lokalizacja: wieś mazowiecka
Auto: XC 70
Polubił: 41 razy
Polubione posty: 188 razy

Tydzień na działce - poradnik ogrodnika

Post 11 cze 2020, o 15:07

FUX pisze:
11 cze 2020, o 12:18
Gal, znaczy ta druga z mojego postu za 379 bez sensu, tak?
Dobra. To ja trochę namieszałem, bo opisy na stronie Lidla to o kant d. rozbić... :roll:

Tu uwaga ogólna: Narzędzia akumulatorowe to ideał do szybkich prac nie wymagających narzędzi o wielkiej mocy. Są wygodne, nie trzeba ciągnąć przedłużaczy, ani odpalać silnika (co nie zawsze jest łatwe, chyba, że to Honda lub Stihl ;-) ), ale pod jednym warunkiem; że masz naładowany akumulator...
Dopóki nie wyrobisz w sobie odruchu, że po każdej pracy wkładasz akumulator do ładowarki, to regularnie będziesz się spotykał z sytuacją, że owszem, masz wygodne narzędzie, ale energii w akumulatorze starczyło Ci na pierwsze trzy wkręty, albo wywiercenie dziury do połowy i musisz czekać, aż akumulator się naładuje, co wkurza - już szybciej rozwinąć przedłużacz... Dlatego trzeba mieć co najmniej dwa akumulatory, a lepiej więcej, szczególnie jak narzędzi będzie przybywało. A akumulatory są drogie. Więc jak kupisz dwa akumulatory jednej firmy, to nie ma sensu kupować narzędzia innej, bo będziesz musiał dokupić nowe akumulatory, więc jak zaczniesz od Parkside'a, to jesteś na niego skazany, żeby nie wywalać kasy bez sensu.
Dlatego akumulatory są ważne.

Z tego, co można się doczytać na stronie Lidla, to w Parkside są trzy, albo cztery, albo nawet pięć rodzajów akumulatorów 20V: A1, A2, A3, może również "nowe" Performance i "stare" Performance - to nie jest jasne, czy te "Performance" to to samo co A1,2,3, czy jakoś inne.

W Makicie 18V masz stare akumulatory i nowe. Nowe pasują do wszystkich narzędzi 18V, stare tylko do starych. Ponieważ doczytałem się, że w Parkside "stare" Performance nie pasują do nowych narzędzi (tak jak w Makicie), to radziłem kupić narzędzie z najnowszym akumulatorem, żeby pasował Ci do wszystkich narzędzi jakie (być może) kupisz w przyszłości, ale nigdzie nie mogłem znaleźć informacji, czy te "nowe" pasują również do starych narzędzi, więc o to musisz się dopytać w Lidlu.
Tę "nową" baterię masz tylko we wkrętarce za 379.

A teraz wkrętarki.
Masz trzy wkrętarki 20V:
https://www.lidl-sklep.pl/PARKSIDE-Akum ... 100290437
https://www.lidl-sklep.pl/PARKSIDE-Akum ... 23CB5DD105

https://www.lidl-sklep.pl/PARKSIDE-PERF ... p100272168

Te pierwsze dwie nie wiem czym się różnią (bo opisy Lidla...itd.), obie mają szczotkowy silnik, obie (chyba) stare baterie i obie kosztują tyle samo - PLN 199,-
Trzecia ma bezszczotkowy silnik i nową baterię, a to oznacza, że jest dużo mocniejsza, lżejsza i mniejsza od poprzednich, co ma znaczenie jak machasz wkrętarką przez dłuższy czas. No i "nowa" bateria pewnie pasuje do wszystkich - A1, A2, A3 "20V Team"- urządzeń z Lidla, ale o tym musisz się upewnić w Lidlu.

Ja bym kupił tę za 379.
Wysłane z mojego komputera przy użyciu klawiatury.

FUX
Awatar użytkownika
6 gwiazdek
Lokalizacja: ze sofy.
Auto: jeżdżące
Polubił: 103 razy
Polubione posty: 169 razy

Tydzień na działce - poradnik ogrodnika

Post 11 cze 2020, o 18:54

Obmacam. Grazie.
Dolce far niente ;-)

damaz
Awatar użytkownika
6 gwiazdek
Lokalizacja: z Damaziowa
Polubił: 0
Polubione posty: 35 razy

Tydzień na działce - poradnik ogrodnika

Post 12 cze 2020, o 23:19

no i skończyło się na chińskim WORLD GRB 460S HW.
z silnikiem b-s 650e (190ccm, 5 KM)

dlaczego nie silnik Hondy? i dlaczego chińczyk?

a bo sobie poczytałem fora ogrodnicze, na których wyraźnie i bez ogródek napisano: nie chcesz mieć problemów z kosiarką? kup ją w serwisie, gdzie będziesz - w razie co - ją serwisował. i gdzie ci ją uruchomią i pokażą, że w ogóle działa.
szczerze? uznałem tę radę za cenną. i objechałem serwisy, które ew. są w rozsądnym zasięgu. i mają jakąś tam opinię w sieci. razem 4. 2 pod marką Stihl. i co się okazuje: ofert z silnikiem Hondy brak. kosiarki marki Stihl, to jakieś, cholera, zabawki są... całe z plastiku, a na silniku napisane "Stihl"...
w jednym z serwisów Pan SS (serwisant/sprzedawca) zadał mi celne pytania (naczytałem się, o co powinien pytać sprzedawca kosiarki), więc zdobył zaufanie. potem pokazał dwie kosiarki i powiedział, że różnica w cenie jest xxx PLN, ale ten tańszy ma silnik Loncin, a ten drugi BS, a poza tym, są takie same. ten silnik BS jest dolnozaworowy i jest znany od 500 lat a Loncin, to fajna nazwa chińskiej adaptacji którejś Hondy. marka World jest jak najbardziej chińska, ale funkcjonuje w Polsce od ok. 20 lat. a potem kazał mi pomacać korpus chińczyka i Stihl'a w tej samej cenie.


padło na chińczyka.


do poniedziałku na pewno zaliczymy pierwsze wrażenia.


wracając do silnika Hondy w kosiarce...
nie wiem dlaczego, bo Stihl wciska niezłe badziewie za odpowiednią cenę, ale kosiarek z silnikiem Hondy, w okolicznych serwisach nie uświadczyłem. czytaj: kupię takie coś, zdarzy się zonk i usłyszę "radź sobie". od wszystkich, zaczynając od wysyłkowego sprzedawcy.

tak więc stanęło na chińczyku.


P.S.
jest jeszcze trzecie dno tego wpisu: "wyroby chińskie". daleki wschód miał swoje problemy, swoją "wiosnę ludów" i takie tam. i przede wszystkim mieli przekonanie, że tradycja, tradycja, tradycja... w wieku XX to się bardzo zmieniło. w wieku XX dalekowschodnie imperia pokazały, że potrafią się dostosować. w końcu są "nieco" starsze niż europejskie struktury państwowe. o amerykańskich nie wspominając.
spłycając i do adremu dążąc: w latach 60 (ubiegłego wieku) wszyscy wyśmiewali badziew japoński. produkty japońskie. w latach 80 (ubiegłego wieku) wszyscy wyśmiewali badziew koreański. w roku 2000 naszej ery wszyscy wyśmiewali badziew chiński...
ja, tak się złożyło, że "dotykam" chińskiej produkcji od dłuższego czasu (jakichś 10 lat). w różnych aspektach. sprowadzając rzecz do kwestii przyziemnych: nikt mi nie wmówi, że jakikolwiek plastik wytrzyma tyle, co 1.5mm stal, odpowiednio podgiętej.

P.P.S.\
the hu... taki zespół... z nikąd. dosłownie. "odkrycie".... sobie sprawdcie, skąd. Chiny mają korzenie 5000 letnie albo lepiej. Mongołowie byli w stanie zainstalować swoją własną dynastie w Chinach, zainstalować się na Krymie i - z grubsza - stworzyć Turcję. potem przyszedł zachiód i ich wszystkich otumanił (jak pszczoły) technologią. i uznał, że po sprawie. zachód, myślący w kategorii 1 pokolenia, co najwyżej (ja i moja dynastia, z tym, że potem nie ma dynastii, bo rozpieściłeś dzieci i scheda jest rozmieniana na drobne) w perspektywie 2 pokoleń. wschód zawsze miał i ciągle ma, perspektywę liczoną w dekadach. chcecie się śmiać z "chińszczyzny"? to się śmiejcie. w tej chwili Chiny mają USA w kieszeni, a jeśli chodzi o technologię, to... eghm... Asus, za mojego życia, był niszową, nic nie znaczącą nazwą. A polski Wilk Elektronik???

a co to ma wspólnego z kosiarkami?
a to, że bez uprzedzeń pomacałem markę Stihl i pomacałem markę "world" ew. "grass". i wybrałem.
Użytkownicy, którzy polubili ten post :
Kruszyn (17 cze 2020, o 12:52)

leon
Awatar użytkownika
6 gwiazdek
Auto: Kąąbi 3 + Cąąbi X
Polubił: 115 razy
Polubione posty: 90 razy

Tydzień na działce - poradnik ogrodnika

Post 12 cze 2020, o 23:41

damaz, tak piszesz jakby każdy Chińczyk był da best. Niestety podła chińszczyzna istnieje i będzie istnieć.
Walcz z globalnym ocipieniem - zjedz ekologa.

FUX
Awatar użytkownika
6 gwiazdek
Lokalizacja: ze sofy.
Auto: jeżdżące
Polubił: 103 razy
Polubione posty: 169 razy

Tydzień na działce - poradnik ogrodnika

Post 13 cze 2020, o 09:08

Coś w tym jest. Jakoś chińskie volva sprawiają solidniejsze wrażenie od niemieckiego bmw.
Zresztą warto poczytać, ile jadu na forum bmw się wylewa na niedoróby.
Dolce far niente ;-)

JARP
Awatar użytkownika
4 gwiazdki
Lokalizacja: Łódź
Auto: Subaru Libero 1200 Allrad
Polubił: 1 raz
Polubione posty: 32 razy

Tydzień na działce - poradnik ogrodnika

Post 13 cze 2020, o 11:30

Swego czasu kupowałem dla urzędu, w którym pracowałem, z przetargu (zamówienia publiczne), m. in. tonery do drukarek. I na marginesie rozmów z dostawcą na temat cen i jakości towaru usłyszałem: "Chińczyk ma taki wysoki regał z tonerami (wszystkie do tej samej drukarki). Te na dole są tanie jak cholera, a te na górze super drogie. I jakość odpowiada cenie. To jak wezmę te najlepsze, to nigdy nie wygram przetargu, bo padnę na cenie. Muszę wybierać z dolnych rejonów kalkulując, że jak tańsze, to padnę na reklamacjach, a jak droższe to nie wygram przetargu."
... jeszcze tak nie było, żeby jakoś nie było... :lol:

damaz
Awatar użytkownika
6 gwiazdek
Lokalizacja: z Damaziowa
Polubił: 0
Polubione posty: 35 razy

Tydzień na działce - poradnik ogrodnika

Post 13 cze 2020, o 13:52

leon pisze:
12 cze 2020, o 23:41
Niestety podła chińszczyzna istnieje i będzie istnieć.
damaz pisze:
12 cze 2020, o 23:19
w latach 60 (ubiegłego wieku) wszyscy wyśmiewali badziew japoński. produkty japońskie. w latach 80 (ubiegłego wieku) wszyscy wyśmiewali badziew koreański. w roku 2000 naszej ery wszyscy wyśmiewali badziew chiński...
chodzi mi o powtarzającą się historię: produkty wyśmiewane, parę lat kopiowania, nauki i mamy produkty uznawane za jedynie słuszne (np: silnik Hondy w kosiarce).
oczywiście, zawsze będą produkty kiepskie i dobre. tylko uważam, że najwyższy czas przestać JEDNOZNACZNIE kojarzyć wyroby chińskie z tandetnymi. inaczej pisząc: schować uprzedzenia do kieszeni.
Użytkownicy, którzy polubili ten post :
inquiz (14 cze 2020, o 23:41)

leon
Awatar użytkownika
6 gwiazdek
Auto: Kąąbi 3 + Cąąbi X
Polubił: 115 razy
Polubione posty: 90 razy

Tydzień na działce - poradnik ogrodnika

Post 13 cze 2020, o 14:24

damaz pisze:
13 cze 2020, o 13:52
parę lat kopiowania, nauki i mamy produkty uznawane za jedynie słuszne
Kto to kiedyś powiedział "Kapitaliści sprzedadzą nam sznurek, na którym ich powiesimy" ?

BTW czy aby nie przyznałeś się, że wspierasz kradzież własności intelektualnej? :whistle:
Walcz z globalnym ocipieniem - zjedz ekologa.

damaz
Awatar użytkownika
6 gwiazdek
Lokalizacja: z Damaziowa
Polubił: 0
Polubione posty: 35 razy

Tydzień na działce - poradnik ogrodnika

Post 13 cze 2020, o 18:58

leon pisze:
13 cze 2020, o 14:24
BTW czy aby nie przyznałeś się, że wspierasz kradzież własności intelektualnej?
w świecie tzw. akademickim "chodzi" takie powiedzenie: kopiowanie jednego autora to plagiat; kopiowanie paru to kompilacja a skopiowanie wielu autorów, to praca naukowa :mrgreen: .

a w dodatku odrzuciłem silnik Loncin, bo podobno to podróbka Hondy na rzecz autorskiego (według mojej wiedzy) produktu B-S :-p



a pisząc całkiem serio, to we wszystkich branżach, z którymi miałem do czynienia (automotive, aviation, railwai), każdy, ale to każdy poważny projekt zaczyna się od czegoś, co czasem nazywa się "analizą trendów", a oznacza ni mniej ni więcej tylko przegląd tego, co oferuje rynek, zebranie wszelkich możliwych informacji na temat tego, nad czym może pracować konkurencja i przegląd tego, co gdzieś tam zostało pokazane, ale nie ujrzało światła dziennego, bądź zostało odrzucone przez rynek. i nie mówię tutaj o jakieś jednej tabelce, tylko o rozpykaniu tematu na drobne. co więcej, okazuje się, że ludzie zajmujący się projektowaniem jakiegoś elementu (np: wycieraczek) wiedzą naprawdę dużo o rozwiązaniach konkurencji. ostatnio temat przećwiczyłem z konstruktorem szlabanów (barier przejazdowych, używając języka branży). chodziło o drąg takiej bariery. dostałem na tacy 70% rozwiązań stosowanych w Polsce wraz z wyjaśnieniami dot. montażu itp.



nowatorskie i bardzo purystyczne podejście do projektowania i nie plagiatowania pokazał Łucznik. otóż radomscy panowie inżynierowie (ja przepraszam Radomiaków, ale coś jest w tym miejscu, jeśli chodzi o "myśl" techniczną) uznali, że mając kilkadziesiąt lat tradycji w produkowaniu kałacha nie zrobią wspomnianej "analizy trendów"...
no cóż... podatnik za wszystko zapłacił, ale pierdolili się z projektem ok. dekady, a i teraz MSBS nie jest hitem eksportowym.

FUX
Awatar użytkownika
6 gwiazdek
Lokalizacja: ze sofy.
Auto: jeżdżące
Polubił: 103 razy
Polubione posty: 169 razy

Tydzień na działce - poradnik ogrodnika

Post 13 cze 2020, o 19:16

damaz pisze:
13 cze 2020, o 18:58
w świecie tzw. akademickim "chodzi" takie powiedzenie: kopiowanie jednego autora to plagiat; kopiowanie paru to kompilacja a skopiowanie wielu autorów, to praca naukowa .
:lol:
Dolce far niente ;-)

Gal
Awatar użytkownika
6 gwiazdek
Lokalizacja: wieś mazowiecka
Auto: XC 70
Polubił: 41 razy
Polubione posty: 188 razy

Tydzień na działce - poradnik ogrodnika

Post 13 cze 2020, o 22:15

damaz pisze:
12 cze 2020, o 23:19
no i skończyło się na chińskim WORLD GRB 460S HW.
z silnikiem b-s 650e (190ccm, 5 KM)
Twoje pieniądze - Twoja sprawa! 8-)

damaz pisze:
12 cze 2020, o 23:19
kosiarki marki Stihl, to jakieś, cholera, zabawki są... całe z plastiku, a na silniku napisane "Stihl"...
"kosiarki marki Stihl"? Nawet nie wiedziałem, że Stihl robi kosiarki...

Ja pisałem:
Gal pisze:
10 cze 2020, o 23:03
Jakbyś pytał o narzędzia ręczne do ogrodu, to odpowiedziałbym; cokolwiek, byle to był Stihl (jeżeli chodzi o bezproblemowość).
Bo dla mnie Stihl to ogrodowe narzędzia ręczne z napędem spalinowym - nic więcej. I o tych narzędziach mogę powiedzieć tylko tyle, że silniki palą zawsze i bez problemu, a same narzędzia są bardzo dobrze zaprojektowane i wykonane.
damaz pisze:
12 cze 2020, o 23:19
wracając do silnika Hondy w kosiarce...
nie wiem dlaczego, bo Stihl wciska niezłe badziewie za odpowiednią cenę, ale kosiarek z silnikiem Hondy, w okolicznych serwisach nie uświadczyłem.
Tja...
W sumie się nie dziwię. Miałem dwie z silnikami Hondy GCV 190 a teraz trzecią z GCV 160 i one też serwisu nie widziały. 8-)

Damaź! Poleciłem ci coś, do czego jestem przekonany nie z doniesień internetowych, a z własnego doświadczenia. A zaczynałem zabawę z kosiarkami 50 lat temu. Od Black & Deckera. Mniej więcej takiego:
Kosiarka.jpg
Potem były jakieś elektryczne odkurzacze a od lat osiemdziesiątych spalinowe: B&S, różne chińczyki i Hondy. Z B&S dramatów nie było, ale odpalanie po zimie nie zawsze było łatwe. Z Chińczykami, a zwłaszcza ostatnim (marki Keiser czy coś podobnego) była rozpacz.
Pierwszą Hondę zostawiłem w Gdańsku, ale od razu kupiłem tutaj drugą, która chodziła 12 lat a wywaliłem ją bo obudowa przerdzewiała na wylot. Kupiłem Stigę z B&S, która pochodziła dwa lata i zgiął się wał. Nie była to wina silnika, a walnięcia nożem w kamień. Niejednego. Kosiarka była dobra, więc pojechałem do serwisu wymienić silnik. I pan w serwisie poradził mi, że po co kupować B&S jak można "taki sam" chiński, a chyba 3 stówy tańszy. No to się zgodziłem - 3 stówy piechotą nie chodzą. To był ten Keiser, czy inna bardzo chińska nazwa. Kosiarka odpaliła w serwisie. Potem już nie, więc wróciłem do serwisu. Pan powiedział "niemożliwe, coś pan źle odpala", po czym popróbował sam, spocił się i powiedział, żebym zostawił w serwisie, "na jutro będzie". No to zostawiłem. Na jutro nie była, a po tygodniu pan serwisant stwierdził, że ten silnik jakiś wadliwy musi być i on odsyła na wymianę. Za tydzień będzie gotowa. Nie była gotowa, a trawa rosła. Po następnym tygodniu pan stwierdził, że ma problemy z reklamacją bo odesłali mu ten sam silnik twierdząc, że wszystko jest porządku, a on dalej nie ma ochoty zapalić. A trawa rosła...
Ponieważ nie uprawiam trawnika na zielonkę i trawa po kolana nie jest mi do niczego potrzebna, to zamiast czekać kiedy ten silnik zdecyduje się działać, kupiłem Macallistera z silnikiem Hondy (trzy lata temu) i ponownie zapomniałem, że można mieć problemy z odpalaniem kosiarki...
Takiego, jak tu:
https://www.castorama.pl/kos-sp-nap-hon ... pwQAvD_BwE

tylko z GCV 160, a nie GCV 170 jak teraz.
Ani najtańsza, ani najdroższa z kosiarek 51cm.

Oprócz tego "Keisera", to nadal mam kilka narzędzi ogrodowych z chińskimi silnikami (opryskiwacz plecakowy, dmuchawę plecakową chińskiej firmy Hoechst) i coś jeszcze i każdej wiosny pluję sobie w brodę, że nie kupiłem Stihla, bo nieodpalające silniki to nie jest jedyny problem / niedoróbka w tych urządzeniach. Masz ochotę, to Ci pokażę.
A dlaczego nie kupiłem Stihla? Bo poskąpiłem. Bo "panie takie same, a tańsze. Patrz pan ile tańsze!".

Przecież Ty lepiej ode mnie wiesz, że samo skopiowanie konstrukcji nie oznacza skopiowania wyrobu - bo technologia, bo materiały, bo precyzja wykonania i montażu itd... A na koniec kontrola jakości - międzyprocesowa i końcowa.
Chińczycy z całą pewnością produkują już całkiem dobre wyroby i z czasem będą ich produkowali i więcej i lepsze. Ale z mojego doświadczenia ciągle to nie są silniki do urządzeń ogrodowych
Więc mimo dramatycznego postępu w chińskiej technologii, jak już kiedyś się wkurzę i wypie***** te wszystkie Hoechsty, to kupię w ich miejsce Stihle. Bo ja cenię sobie spokój i narzędzia działające tak jak trzeba i wtedy gdy trzeba.

Pytałeś się o "bezproblemowy" sprzęt, to Ci odpowiedziałem.
Ale to Ty wydajesz pieniądze, więc życzę żeby Ci ten Chińczyk dobrze służył!
:cofee:

PS. Dopiero doczytałem, że silnik to jednak B&S.
No to nie powinieneś mieć problemów.
Wysłane z mojego komputera przy użyciu klawiatury.

ptk22
Awatar użytkownika
6 gwiazdek
Lokalizacja: Jelenia Góra
Auto: Subaru Impreza 2.0 GX blobeye
Polubił: 751 razy
Polubione posty: 54 razy

Tydzień na działce - poradnik ogrodnika

Post 13 cze 2020, o 23:03

damaz pisze:
12 cze 2020, o 23:19
kosiarek z silnikiem Hondy, w okolicznych serwisach nie uświadczyłem. czytaj: kupię takie coś, zdarzy się zonk i usłyszę "radź sobie".
Nie wierzę, że silnik Hondy może się zepsuć.

Dobrze, że nie kupiłeś Stihl/Viking bo serwis jest bardzo drogi. Ja używam paru maszyn Stihl, to czasem jak trzeba naprawić to wolę kupić nową.
Mój samochód prowadzi się lepiej niż ja

damaz
Awatar użytkownika
6 gwiazdek
Lokalizacja: z Damaziowa
Polubił: 0
Polubione posty: 35 razy

Tydzień na działce - poradnik ogrodnika

Post 14 cze 2020, o 00:00

Galu, ja przeczytałem Twoje wpisy bardzo uważnie. I naprawdę szukałem Hondy. mając w pamięci Twoje wpisy.
tylko nie było.
były "model 2020" stihl i chińczyki bardziej lub mniej.
Galu, nie wiem, czy zdajesz sobie sprawę, że najdroższe modele kosiarek w tej chwili (odrzucając roboty kosiarkowe), to kosiarki... akumulatorowe. zrobione z gówna i paździerzu, bo przecież ten akumulator musi to uciągnąć....
a w kosiarce, którą kupiłem chińska jest obudowa, koła i (czego nie jestem pewien) ostrze. silnik nie jest chiński.
a w ogóle, jeśli chodzi o chińszczyznę, to już się napisałem.

z tego samego powodu kupiłem lodówkę marki Haier. bo "prestiżowe" Samsungi nie oferowały funkcjonalności, której szukałem, a pretendujące "Beco", być może z powodu problemów w country of orygin, oferuje produkty, które ergonomicznie nam pasują, ale NIE BUDZĄ ZAUFANIA.

napiszę jeszcze raz: Samsungi, czyli synonim jakości... od kiedy? od jak dawna????
no to przypomnę jeszcze jeden epizod: Goldstar. w latach 90 synonim najtańszego sprzętu grającego, czy dowolnej elektroniki użytkowej (budzików...). kojarzysz odtwarzacze vhs tej marki???
obecnie goldstar, to LG i ludzie, obok Samsunga, uznają że to jest zajebiste AGD...



i na koniec, Dinozaurze.... pytanie bardzo osobiste: kiedy, ostatnio, kupowałeś kosiarkę do trawy ????
bo tak, jak się zmienia wszystkość, to mnie przerasta. nawet w mojej, bardzo konserwatywnej, rzeczywistości się nagle wszystko relatywizuje. tylko na końcu podpis ktoś musi złożyć...

Gal
Awatar użytkownika
6 gwiazdek
Lokalizacja: wieś mazowiecka
Auto: XC 70
Polubił: 41 razy
Polubione posty: 188 razy

Tydzień na działce - poradnik ogrodnika

Post 14 cze 2020, o 07:44

Damaź! Ja znam ograniczenia narzędzi akumulatorowych, bo mam ich ze trzydzieści. Dlatego jeszcze długo nie kupię ani kosiarki akumulatorowej, ani elektrycznego samochodu bo obecna technologia nie pozwala na tworzenie w pełni funkcjonalnych urządzeń akumulatorowych o dużym zapotrzebowaniu na moc. Może za parę lat jak będą inne akumulatory, ale nie teraz. Obecni nabywcy takich urządzeń to króliki doświadczalne i sponsorzy R&D. Powinni dostawać dyplom do powieszenia na ścianie.
Więc wkrętarka akumulatorowa - tak, kosiarka - nie.

A co do zmian, to wszystko się zmienia, a niektóre rzeczy pozostają niezmienne. Chińczycy latają w kosmos, ale nadal przeciętna jakość wyrobu chińskiego to dno. Rosjanie ponad 60 lat temu posłali Sputnika nad głowy Amerykanów a chwilę potem wystrzelili Gagarina na orbitę, ale to ani nie doprowadziło do ich hegemonii na świecie, ani nie skłoniło wówczas mojego ojca do zakupu Zaporożca. Jakoś wolał wyrób germański, a ja mu się nie dziwię. I to BMW (odrestaurowane) jeszcze jeździ, a ZSRR rozpadł się w drebiezgi 30 lat temu...
Bo tak jak wtedy zalety wyrobów radzieckich, tak teraz chińskich sprowadzają się do niskiej ceny. I to nie jest powtarzanie obiegowych opinii, tylko moje doświadczenie zarówno zawodowe jak i prywatne z chińskimi produktami i producentami. I to obecnie, a nie 10, czy 20 lat temu.

Może za 20 lat będzie inaczej, ale na razie jedyne chińskie produkty o akceptowalnej i powtarzalnej jakości jakie znam, to z fabryk leżących co prawda w Chinach, ale zaprojektowanych i zarządzanych przez firmy europejskie lub amerykańskie. Albo już nawet chińskich, ale przejętych po firmach zachodnich razem z technologią i organizacją pracy. Bo główny problem tkwi w mentalności Chińczyków - najkrócej mówiąc w skłonności do "chodzenia na skróty" i niewielkim szacunku dla zasad, obowiązujących przepisów, partnerów biznesowych a na koniec klientów. Dopóki to się nie zmieni, będą produkować chłam i będą z tego dumni.
Dlatego kupowanie chińskich wyrobów to nie tylko zgoda na - zwykle - przestarzałą technologię, ale również totolotek.

A kosiarkę ostatnią kupowałem trzy lata temu. Gdybyś "czytał uważnie" to co napisałem, to byś nie pytał... ;-)
Wysłane z mojego komputera przy użyciu klawiatury.

Gump
Awatar użytkownika
5 gwiazdek
Lokalizacja: z Ustrzyk Górnych
Auto: Spec + Legacy i wszystko cacy
Polubił: 8 razy
Polubione posty: 32 razy

Tydzień na działce - poradnik ogrodnika

Post 14 cze 2020, o 08:56

ptk22 pisze:
13 cze 2020, o 23:03
Nie wierzę, że silnik Hondy może się zepsuć.

Dobrze, że nie kupiłeś Stihl/Viking bo serwis jest bardzo drogi. Ja używam paru maszyn Stihl, to czasem jak trzeba naprawić to wolę kupić nową.
Wszystko się może zepsuć :mrgreen: Stihl, jest w chwili obecnej lepszy jakościowo od Husgvarny, nie to co kiedyś.
W robocie mamy kosiarki Stihla, piłę na wysięgniku, i pilarki spalinowe, świetnie się spisują :mrgreen: W domu używam kosiarki Stihla i Husgvarny, pilarki spalinowe
posiadam dwie, w tym Husgvarna z 1997 roku, sprzęt nie do zajechania. Viking gówno do potęgi, cena z kosmosu, zero polotu :giggle: Również obecny w firmie BdPN.
Legio Patria Nostra

"Jeżeli myślisz, że jesteś mężczyzną, boś spłodził syna, posadził drzewo i wybudował dom, to jesteś w błędzie. Spróbuj przebiec
Rzeźnika "

jarmaj
Awatar użytkownika
6 gwiazdek
Auto: japońskie, ale nie bokser + bokser, ale nie japoński ;-)
Polubił: 21 razy
Polubione posty: 172 razy

Tydzień na działce - poradnik ogrodnika

Post 14 cze 2020, o 09:26

Gal pisze:
14 cze 2020, o 07:44
zakupu Zaporożca. Jakoś wolał wyrób germański, a ja mu się nie dziwię.
Ogólnie ze wszystkim się zgadzam, ale warto chyba wspomnieć, że obecnie wielu (wszyscy? tego nie wiem, ale całkiem możliwe) uznanych europejskich producentów samochodów ma dostawców w Chinach. Kabelki, przełączniczki, całe podzespoły, o elektronice nawet nie wspominam., itp. Albo nawet jak sam dostawca części jest nie chiński, to on ma poddostawców w Chinach. Więc chcąc nie chcąc, kupując wyrób germański, żabojadczy, czy bordello bum bum, mamy w jakimś tam procencie wyrób.... chiński.

leon
Awatar użytkownika
6 gwiazdek
Auto: Kąąbi 3 + Cąąbi X
Polubił: 115 razy
Polubione posty: 90 razy

Tydzień na działce - poradnik ogrodnika

Post 14 cze 2020, o 11:26

jarmaj pisze:
14 cze 2020, o 09:26
Albo nawet jak sam dostawca części jest nie chiński, to on ma poddostawców w Chinach.
Ci w Wałbrzychu to chyba nie z Chin ściągają?
Walcz z globalnym ocipieniem - zjedz ekologa.

jarmaj
Awatar użytkownika
6 gwiazdek
Auto: japońskie, ale nie bokser + bokser, ale nie japoński ;-)
Polubił: 21 razy
Polubione posty: 172 razy

Tydzień na działce - poradnik ogrodnika

Post 14 cze 2020, o 11:59

Chodzi o fabrykę Toyoty? Byłem w niej, ale dość dawno temu, wtedy robili tam tylko skrzynie biegów. Teraz chyba robią też silniki, więc dużo się musiało zmienić i rozbudować. W skrzyniach mieli swoją odlewnię i robili korpusy do skrzyń, robili też koła zębate ze spiekanych proszków, obrabiali to wszystko i montowali.

Ale silnik to już całą masa osprzętu którego zakład wytwarzający silniki nie produkuje nigdy u siebie - pełno czujników, okablowania, większe podzespoły jak alternator, przepustnica, sprężarka klimy, turbo, masa drobniejszych - listwy paliwowe, wtryskiwacze, pełno wsporniczków, uchwytów, wężyków, itp, itd. To są setki elementów zawsze robionych przez wielu dostawców.
Skąd są dostawcy dla Toyoty Motor Manufacturing Poland nie wiem, ale mocno bym się zdziwił, gdyby w łańcuchu dostawców nie pojawiały się czasem Chiny.

ptk22
Awatar użytkownika
6 gwiazdek
Lokalizacja: Jelenia Góra
Auto: Subaru Impreza 2.0 GX blobeye
Polubił: 751 razy
Polubione posty: 54 razy

Tydzień na działce - poradnik ogrodnika

Post 14 cze 2020, o 12:26

Gump pisze:
14 cze 2020, o 08:56
Wszystko się może zepsuć :mrgreen: Stihl, jest w chwili obecnej lepszy jakościowo od Husgvarny, nie to co kiedyś.
Dlatego z maszynami leśnymi trzymam się Stihl. Ale niestety serwis jest drogi.
Mój samochód prowadzi się lepiej niż ja

Jaca68
Awatar użytkownika
5 gwiazdek
Auto: RX 450h, IS 200t
Polubił: 125 razy
Polubione posty: 83 razy

Tydzień na działce - poradnik ogrodnika

Post 14 cze 2020, o 18:58

damaz pisze:
14 cze 2020, o 00:00
a w kosiarce, którą kupiłem chińska jest obudowa, koła i (czego nie jestem pewien) ostrze. silnik nie jest chiński.
A masz w tej obudowie nad ostrzem szybkozłączke do węża żeby po koszeniu podpiąć wąż odkręcić wodę, odpalić kosiarkę na dwie minuty i mieć mycie z głowy?
Bo moja Husgvarna taki paten ma i sobie chwale. A silnik BS odpala bez problemu od 6 lat.
JAK NIE MASZ SIĘ Z KIM BIĆ- BIJ SIĘ Z WŁASNYMI MYŚLAMI

damaz
Awatar użytkownika
6 gwiazdek
Lokalizacja: z Damaziowa
Polubił: 0
Polubione posty: 35 razy

Tydzień na działce - poradnik ogrodnika

Post 14 cze 2020, o 20:01

nie mam. w jednym z miejsc proponowali mi model z taką opcją, ale ja kompletnie nie wiedziałem. o co chodzi. w dodatku chodziło o kosiarkę "zbyt chińską", nawet jak na moje standardy. :evilgrin:

po pierwszym koszeniu już wiem, do czego służy taka złączka. i już wiem, że przydałaby się...

BiP
Awatar użytkownika
5 gwiazdek
Auto: outback, starex, crosstrek
Polubił: 109 razy
Polubione posty: 114 razy

Tydzień na działce - poradnik ogrodnika

Post 14 cze 2020, o 20:33

ptk22 pisze:
14 cze 2020, o 12:26
Gump pisze:
14 cze 2020, o 08:56
Wszystko się może zepsuć :mrgreen: Stihl, jest w chwili obecnej lepszy jakościowo od Husgvarny, nie to co kiedyś.
Dlatego z maszynami leśnymi trzymam się Stihl. Ale niestety serwis jest drogi.
sztil miał początkowo wpadkę z systemem 2-mix. W serwisie podchodzili do problemu jak subaru do dieslów. Nie wiem jak się się skończyło, kupowałem mc temu nową piłę na wszelki wypadek na starym zasilaniu, stara rezerwuarem części została.

Rzeźbiłem ostatnio taboret z jednego kawałka drewna (a nawet dwa). Musiałem husqvarnę wziąść starą, bo brakło mi 3cm długości prowadnicy. W ręku solidniejsza, nawet łańcuch ori wydaje mi się twardszy, ale nie czuję maszyny. Jak stihla złapię za górę uchwytu, to prowadnica idealnie poziomo, jak bokiem to też nie opada. W H przy cięciach bagnetowych cały czas się skupiam, gdzie czub prowadnicy. Niby moc większa, klasę wyżej pozycjonowana, ale nie leży.

ODPOWIEDZ