Psy, koty, ślimaki i inne zwierzaki

Rozmowy o Subaru i nie tylko. Dział pełen offtopicu i rozmów niemotoryzacyjnych.
ODPOWIEDZ
bociek_krakow
Awatar użytkownika
0 gwiazdek
Lokalizacja: z Galicji
Polubił: 0
Polubione posty: 0

Psy, koty, ślimaki i inne zwierzaki

Post 25 lut 2008, o 23:26

Jak w temacie. Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie, proszę o kontakt.
Proszę o poważne podejście do tematu

http://www.owczarek.pl/forum/forum_posts.asp?TID=13040


foto-rajdowo.pl
RallyWear.pl

barbie
Awatar użytkownika
6 gwiazdek
Lokalizacja: Jarne City
Auto: Subarbie Impreza WRX
Polubił: 34 razy
Polubione posty: 87 razy

Re: Proszę looknijcie

Post 25 lut 2008, o 23:47

bociek_krakow, na Dogomanii szukałeś? :arrow: http://www.dogomania.pl/forum/showthrea ... 69&page=59

bociek_krakow
Awatar użytkownika
0 gwiazdek
Lokalizacja: z Galicji
Polubił: 0
Polubione posty: 0

Re: Proszę looknijcie

Post 26 lut 2008, o 22:03

barbie, Oglądam od kilku dobrych dni różne portale jak na razie lipa
foto-rajdowo.pl
RallyWear.pl

Doxa
Awatar użytkownika
5 gwiazdek
Lokalizacja: z krzesła
Polubił: 14 razy
Polubione posty: 11 razy

Re: Proszę looknijcie

Post 26 lut 2008, o 23:59

bociek_krakow pisze:barbie, Oglądam od kilku dobrych dni różne portale jak na razie lipa
To się nie da tak w ciągu kilku dni. Rzadko trafia się taki pies, jakiego oczekujesz. Ja szukałam kilka miesięcy, aż znalazłam. I nie przejmuj się wiekiem, 5 letni ON jest wciąż pełen wigoru, i jeśli jest bezpański to pokocha Was od pierwszych dni. Trzymam kciuki :-)
Człowiek do kresu życia powinien się dotoczyć z kieliszkiem Chardonnay w jednej ręce,
tabliczką czekolady w drugiej, narąbany w trzy d..y, krzycząc : "ALE TO BYŁA JAZDA!"
:)

maly
1 gwiazdka
Lokalizacja: Kraków
Polubił: 0
Polubione posty: 0

Re: Proszę looknijcie

Post 27 lut 2008, o 08:50

bociek_krakow, jestes z krakowa :) jedz do schronu sa takie piekne psy:) czasami trafi sie nawet Onek tylko wiesz one nie maja rodowdu i sa kastrowane :) ale jest ich poprostu masa:)

a i jeszcze czy musi byc ON bo jak nie to ja ci znajde rodzinnego psa :)
maly vel. stanley http://www.baukom.pl

Doxa
Awatar użytkownika
5 gwiazdek
Lokalizacja: z krzesła
Polubił: 14 razy
Polubione posty: 11 razy

Re: Proszę looknijcie

Post 28 lut 2008, o 02:53

O takiego fajnego znalazłam, jest w schronie w Rzeszowie http://www.forum.molosy.pl/showthread.php?t=10234
Człowiek do kresu życia powinien się dotoczyć z kieliszkiem Chardonnay w jednej ręce,
tabliczką czekolady w drugiej, narąbany w trzy d..y, krzycząc : "ALE TO BYŁA JAZDA!"
:)

Arno
Awatar użytkownika
6 gwiazdek
Lokalizacja: Spa
Polubił: 0
Polubione posty: 0

Re: Proszę looknijcie

Post 28 lut 2008, o 08:19

Bocie, bardzo uwazaj. Przez ostatnie lata hodowcy owczarkow zrobili z tych psow swirniete psy. Ustawione glownie na agresje i mocno nieobliczalne. Wiekszosc ras jest dotknieta w tej chwili psychlogicznymi problemami, ale owczarki w szczegolnosci.
Nikt nie kontroluje w zwiazku kynologicznym ktory pies z jaka suka, zeby cechy psychlogiczne szly w dobrym kierunku.
W Niemczech nie wolno ci pokryc suki jesli nie masz zgody zwiazku, dzieki temu u nich psy sa na ogl normalne.
jesli masz dzieci, bardzo cie ostrzegam przed psem z nieznanej hodowli, lub psem owczarkiem ze schroniska.
Choc pies ze schroniska bedzie wierny, kochany, to zawsze moze wystrzelic z czyms groznym.
Ja mam wielkiego psa Hovawart. Z jednej z najlepszych hodowli. I wszystko cacy, tylko nie znosi inych duzych psow ( tak jak wszystkie psy tej rasy). I ja sie Ciebie pytam, czy poza mna na polach w mojej okolicy i w lesie Kabackim ktokolwiek wyprowadza psy w kagancu?
A niech ten twoj owczarek z jakiegos powodu rzuci sie na starsza pania na spacerze. Po trzech latach cudownego zycia u was w domu? I niech jej, lub jakiemus dziecku reke rozwali. Wyobrazasz sobie konsekwencje?
Moj pies z komletnie nieznanego nam powodu obszczekuje groznie staruszki. Czy to zapach, czy moze sluzace przechodzace do sasiadow go denerwowaly... w kazdym razie, pies spokojny, w zasadzie idealny nagle na spacerze rzuca sie na mila starsza pania. Na szczescie byl w kagancu. I nie skakal na nia.
Serdecznie radze zachowac wielka ostroznosc. Najlepiej zmienic rase. Albo znalezc takiego psa w Niemczech w najlepszej hodowli. Lub nawet tu w super hodowli. Jesli chcesz moemy Ci pomoc trafic do takich ludzi.
Poa tym nadmieniam, ze nie ma nic lepszego ni wielki pies w domu. Byle byl bezpieczny.
Hovawarty to swietne psy. zajrzyj na strone do hodowli
http://www.hovawart.wizja.net/
Ostatnio zmieniony 28 lut 2008, o 10:56 przez Arno, łącznie zmieniany 1 raz.
Ocieplenie klimatu zabije nas kosztami ogrzewania.

LouCyphre
Awatar użytkownika
6 gwiazdek
Auto: H&H
Polubił: 0
Polubione posty: 2 razy

Re: Proszę looknijcie

Post 28 lut 2008, o 09:36

Arno, Nie do końca się z Tobą zgodzę. O ile prawdą jest, że ONki są obciążone genetycznie różnymi schorzeniami, najczęściej dysplazją stawów biodrowych i chorobami narządów wewn., o tyle stwierdzenie, że są "ześwirowane" jest krzywdzącym dla nich uogólnieniem. Tak oczywiście, że mają w sobie wrodzoną agresję, że mają ochotę ugryźć mohera, ormowca na rowerze i wielu cudaków, ale są przewidywalne. Ja osobiście mam drugiego w życiu owczarka i poza problemami zdrowotnymi i kilkoma zagryzionymi psami, które naruszały ich terytorium nie mam i nie miałem z nimi problemów. Wiesz każdego psa, a szczególnie ONka trzeba ułożyć, on musi znać swoje miejsce w stadzie. Jeśli właściciel jest dupa i pozwoli sie zdominować przez czworonoga, to będą problemy...Agresja u psów, mocno wyświechtany termin, media łapy tu dołożyła mocno, do nagonki na psy. Owczarek Niemiecki to jest pies, który również występuje jako obronny zwierzak, więc cechy takie jak bezgraniczne zaufanie do opiekuna (takiego co potrafi psa wychować), ale też pewien poziom agresji, przy obronie własnego terytorium, legowiska etc. są cechami u ONków pożądanymi. Jest jedno małe ale, od czasu do czasu zdarza się pies, mocno krnąbrny, pełen niedobrych nawyków, dlatego ja też nie zdecydowałem się na przygarnięcie dorosłego psa w obawie przed reakcją na dziecko w domu. Teraz wiem, że dałbym radę się dogadać i z takim, ale przecież nie każdy musi mieć na to siły i czas. Dlatego wyjątkowo się zgodzę z Tobą, że należy się dobrze zastanowić nad przyjęciem pod swój dach psiaka o niewiadomej przeszłości, ale dotyczy to każdej rasy. Owczarki nie są tutaj jakimś wyjątkiem.

PZDR

Grzesiek_67
Awatar użytkownika
6 gwiazdek
Lokalizacja: Adamów
Polubił: 0
Polubione posty: 0

Re: Proszę looknijcie

Post 28 lut 2008, o 09:52

Nie wierzę w tzw. wrodzoną, genetyczną skłonność do agresji u jakiejkolwiek z ras. W związku z tym, każde szczenie jest dla mnie absolutną tabula rasa. Co wpoisz, jak wychowasz, ile uczucia dasz - tyle otrzymasza póżniej od psa w dalszym jego i Twoim życiu. Tego się trzymałem i będę trzymał w dalszym moim "pożyciu" z psiakami.

Oczywiście, "przytulenie" ze schroniska psa dorosłego, z całym bagażem jego doświadczeń życiowych i wykształconymi na podstawie tychże doświadczeń nawykami i obyczajami jest wielkim wyzwaniem. Nie chodzi bynajmniej o to, czy jesteśmy w stanie stać się jeszcze alfą dla takiej psiny (oczywiście jesteśmy), pytanie jest raczej o to, czy taka psina zaakceptuje i pokocha, oprócz przewodnika, całe nasze otoczenie. I to jest fundament.

Szczerze, mimo, jak sądzę, sporego doświadczenia w "pożyciu" z psiakami i ich układania (wstrętne słowo :evil: ) osobiście na podjąłbym się próby wprowadzenia do domu psa ze schroniska. Dlatego nigdy w żadnym schronisku nie byłem i nie będę (jeżdzi żona) - mógłbym się złamać i wziąć wszystkie.

Grzegorz
Brak podpisu.

Arno
Awatar użytkownika
6 gwiazdek
Lokalizacja: Spa
Polubił: 0
Polubione posty: 0

Re: Proszę looknijcie

Post 28 lut 2008, o 11:01

Grzesiek,
Sa rasy hodowane specjalnie od stuleci w kierunku agresji. Wiekszosc molosow ma taka nature.
Mozna Bullteriera zrobic na przytulanke domowa, ale nie wiesz nigdy co mu geny kaza w dziwnej sytuacji.
Osmiele sie was poinformowac, ze moja zona zmusza mnie do ganiania z psem po wystawach i robienia z siebie idioty.
I generalnie moja zona i ja siedzimy w psich problemach. Stad wiedza o zeswirowanych rasach, nie w wyniku pieskow co wedlg lucyperka jest niesprawiedliwe dla rasy, ale w wyniku debilnych hodowcow.
No bo co powiedziec o hodowcy, ktory w lagodnej rasie ierze na rozplodowca najpiekniejszego psa, ktory juz pogryzl wlasciciela, kilkoro ludzi itepe... Maja to gleboko gdzies, bo tym rowniez kieruje kasa.
I potem trafiaja nieobliczalne, grozne, wielkie psy do ludzi, ktorzy nie umieja sobie z nimi radzic, bo jakies 99.9% dzi nie umie sobie z psami radzic.
Sa takie ludzkie egzemlarze, ktore sila, biciem, terorem "uloza" kazdego psa. Ale nie oto nam chyba chodzi. Prawda?
To Lucek, zes trafl na dwa owczarki w porzadku nic nie znaczy. Ja tez mialem dwa genialne.
Ale w srodowisku kynologicznym, rowniez wsrod hodowcow ON panuje preswiadczenie, ze rasa zostala zepsuta psychologicznie.
Sa wyjatki.
Ocieplenie klimatu zabije nas kosztami ogrzewania.

Grzesiek_67
Awatar użytkownika
6 gwiazdek
Lokalizacja: Adamów
Polubił: 0
Polubione posty: 0

Re: Proszę looknijcie

Post 28 lut 2008, o 11:31

Arno pisze: Grzesiek,
Sa rasy hodowane specjalnie od stuleci w kierunku agresji. Wiekszosc molosow ma taka nature.
Rasy te nie są hodowane specjalnie w kierunku agresji ze względu na jakieś wybitne cechy agresorskie, a głównie z powodu rewelacyjnych cech fizycznych. Przyznasz chyba, że układania na agresora ratlera mija się nieco z celem ;-)))
Arno pisze: Mozna Bullteriera zrobic na przytulanke domowa, ale nie wiesz nigdy co mu geny kaza w dziwnej sytuacji.
Nie ma potrzeby robienie z Bulla przytulanki domowej...on jest przytulanką domową. Wiem co mu każą geny, nie należy jedynie tego non-stop testować.
Arno pisze: No bo co powiedziec o hodowcy, ktory w lagodnej rasie ierze na rozplodowca najpiekniejszego psa, ktory juz pogryzl wlasciciela, kilkoro ludzi itepe...
O hodowcy nic nie powiem, nie znam typa J) O właścicielu zaś jestem jak najgorszego zdania. Może następnym razem powinien ryzyknąć w coś sporo bardziej domowego – koń, kura, krowa, droga na Ostrołęka....;-)
Arno pisze: Sa takie ludzkie egzemlarze, ktore sila, biciem, terorem "uloza" kazdego psa. Ale nie oto nam chyba chodzi. Prawda?
Absolutnie bez komentarza.
Arno pisze: Sa wyjatki.
A to prawda i dodatkowo wypalę z grubej rury - całe nasze i psie życie to jeden wielki wyjątek.

Pozdrawiam
Grzegorz
Ostatnio zmieniony 28 lut 2008, o 12:09 przez Grzesiek_67, łącznie zmieniany 1 raz.
Brak podpisu.

Arno
Awatar użytkownika
6 gwiazdek
Lokalizacja: Spa
Polubił: 0
Polubione posty: 0

Re: Proszę looknijcie

Post 28 lut 2008, o 12:08

Uwaga krotka.
Psy sa modne.
Nie wiem dlaczego, bo ludnosc sie nimi potem nie zajmuje i zupelnie niedocenia ciepla plynacego z psa. Traktuja psy jak bydlo na wsi i stad te naglasniane porzucania psow w lesie, pelne schroniska.
Ludzie sa generalnie bydletami prymitywnymi i najchetniej wiekszosc z nich psy trzymalaby na krotkim drucie w klatce zrbionej z dwoch metalowych koszy na chleb.
Ludzie kupuje a inne bydleta im te psy sprzedaja nie pytajac o warunki, chec do zajmowania sie psem itepe.
I jeszcze raz to samo: Grzesiek pojedz na wystawe psow, najlepiej molosow. I zobacz na wlascicieli niektorych ras. I to nie na indywidualne atpypowe egzemplarze, ale wlasnie generalizujac. I zobaczysz, ze sa rasy ktorych wlasciciele z jakiegos powodu maja takie nieco szersze karki.
Takich ras jest sporo. W narodzie zastraszonym powstala potrzeba kupowania psow bojowych zeby czuc sie bezpiecznie.
Hodowcy, powtarzam, z wyjatkami chlubnymi, to ludzie zarabiajacy na tym niezbyt wielkie pieniadze. I sa to ludzie bezwzgledni. Stad rasy zwichrowane.
Chcecie sie oszukiwac, ze nieprawda, ależ bitte, pujuta w nieznanej hodowli ON bo ma ladna postawe i matka i ojciec tez. Nikt nie broni.
Grzesiek, mam nadzieje ze sie myle, ale wydaje mi sie, ze nie doceniasz potegi genetyki i tego jak mozna sterowac charakterem psa w miocie, dopierajac rodzicow odpowiednio.
Cechy sie przekazuja. I nie ma ucieczki od tego, ze jakis Dobermann, piekny, super zgrabny jest stworzony do zabijania.
To prawda, ze my inteligentnym wychowaniem mozemy ulozyc psa, i bedzie dla nas najlepszym, najcieplejszym przyjacielem. Ale kto wie, kiedy stworzony na stroza pies, postanowi z jakiegos powodu na kogos sie rzucic.
I nie wiadomo kiedy Bullterier przytulanka i naprawde kochana psinka, na ktora nikt nigdy nie krzyczal a agresja byla tlumiona, nagle rzuci sie na jakies dziecko trzy letnie kroczace dumnie obok wozka.
Dlatego lepiej brac rasy, ktore nie niosa z soba takich zagrozen i to w dodatku ze sprawdzonych hodowli i to nie tylko tej ostatniej, ale takze wstecz ze trzy pokolenia.
Mam najlepszego psa na swiecie. Kochany, mily, opiekunczy. Ale sie skurwl jeden rzuca na starsze panie i inne duze psy. Psy wiadomo, ta to dominanty. Ale staruszki?
I dlatego wymog prowadzenia psow w kagancu jest s;luszny, choc dla naszych ukochanych psow z pewnoscia uciazliwy. Ale daje on bezpieczenstwo inym psom, naszemu psu, bo nikt go nie kaze uspic, jesli kogos dziabnie i nam samym, bo nie bedziemy po sadach ciagani.
Podam jeszcze przypadek. Znajomi, Rotweiller. Rozpieszczany. Kochany. Wybiegany. Ideal. nagle pierdyknal i roszarpal panu reke. A nigdy nie byl uderzony.
A o ON kraza naprawde dziwne historie. I serio radze bardzo gleboko siegnac w przeszlosc ukochanej psinki.
A oszukiwac sie, ze moj piesek nic nikomu nie zrobi, bo on sie mnie sliucha i zawsze wraca jak zawolam....
Ocieplenie klimatu zabije nas kosztami ogrzewania.

Arno
Awatar użytkownika
6 gwiazdek
Lokalizacja: Spa
Polubił: 0
Polubione posty: 0

Re: Proszę looknijcie

Post 28 lut 2008, o 12:16

Grzesiek_67 pisze:Nie wierzę w tzw. wrodzoną, genetyczną skłonność do agresji u jakiejkolwiek z ras.
Grzegorz
Grzesiek, nie wierzysz w genetyczna agresje. A powiedz to jakim cudem z diekiego, agresywnego wilka, powstal pudelek, buldog francuski, york....
Nie stworzony tych ras przez dobor cech zewnetrznych i charakterologicznych?
jesli chcesz podesle ci pare tytulow ksiazek o cechach psich. Bo majac psy dobrze widziec, z czym ma sie do czynienia.

BNiegne z psem. Moj w kagancu. Pola. W oddali idzie pani z psem. bez kaganca, i bez smyczy. Ja wolam mojego psa, lapie na smycz. ona nie.
Wolam z daleka, czy to pies.... TAK ALE NIEGROZNY. W dodatku byl to Pitbull. Biegniemy dalej, moj na krotkiej smyczy. I ten pitbull wyskakuje jak z procy do mojego i z bulgotem go zabic chce.
A pani patrzy z usmiechem, nie nie, on sie bawi.
Pies dostal kopa i odlecial z piskiem.
I co z taka idiotka zrobic?
I co zrobic z watachami ludzi ktorzy beztrosko podchdza do narzedzi zbrodni, jakimi sa psy bojowe?
Z jakiegos powodu one sie tak nazywaja. To nie sa rozpieszczone przez pokolenia pieski francuskie, ale przez pokolenia stworzone najagresywniejsze z mozliwych psy modercy. Z niskim poczuciem bolu. Z checia zabicia. Bo tak je wychodowano. I nie ma od tego ucieczki.
To sa sprawy dosc oczywiste. Ale Grzesiek, mozesz nie wierzyc, ze niektore rasy maja agresje w genach.
Ocieplenie klimatu zabije nas kosztami ogrzewania.

Bea
Awatar użytkownika
2 gwiazdki
Lokalizacja: Warszawa
Auto: Volvo XC 90/Ford Mondeo Ghia
Polubił: 0
Polubione posty: 0

Re: Proszę looknijcie

Post 28 lut 2008, o 12:25

Bociek a dlaczego Ty do mnie w tej sprawie nie dzwonisz ?
Kłamstwo zdąży obiec pół świata zanim prawda włoży buty...

Grzesiek_67
Awatar użytkownika
6 gwiazdek
Lokalizacja: Adamów
Polubił: 0
Polubione posty: 0

Re: Proszę looknijcie

Post 28 lut 2008, o 12:32

Arno pisze: Grzesiek, nie wierzysz w genetyczna agresje. A powiedz to jakim cudem z diekiego, agresywnego wilka, powstal pudelek, buldog francuski, york....

Drogi Arno, sam żeś ujął to najtrafniej, jak mogłeś w zacytowanym wyżej zdaniu. Skoro z dzikiego, agresywnego wilka powstał pudelek i york to znaczy, że coś takiego, jak determinanta genetyczna nie istnieje.
Arno pisze: Ale Grzesiek, mozesz nie wierzyc, ze niektore rasy maja agresje w genach.
Oczywiście, cała nasza dyskusja zaczyna się stawać coraz bardziej światopoglądowa. Ale tak być musi, dyć nie jesteśmy w stanie, w żadnym aspekcie naszego życia, stanąć obok siebie i być zupełnie kimś innym. A psi przyjaciel to wg mnie, jeden z ważniejszych wątków naszego życia. Przynajmniej mojego.

Grzegorz

PS. Arno, mam nawet jednego molosa (bokser). Plus, oczywiście zawsze i wszedzię, sznauca olbrzymia. I love this game ;-)
Brak podpisu.

5qra
Awatar użytkownika
2 gwiazdki
Lokalizacja: STolica piwa
Polubił: 0
Polubione posty: 0

Re: Proszę looknijcie

Post 28 lut 2008, o 12:45

Pewne powinny byc w kagańcach - pewne nie. A i tak (jak prawie zawsze) winny jest człowiek.
Wolność dla Pikusia

Arno
Awatar użytkownika
6 gwiazdek
Lokalizacja: Spa
Polubił: 0
Polubione posty: 0

Re: Proszę looknijcie

Post 28 lut 2008, o 13:20

Grzesiek_67 pisze:
Arno pisze: Grzesiek, nie wierzysz w genetyczna agresje. A powiedz to jakim cudem z diekiego, agresywnego wilka, powstal pudelek, buldog francuski, york....

Drogi Arno, sam żeś ujął to najtrafniej, jak mogłeś w zacytowanym wyżej zdaniu. Skoro z dzikiego, agresywnego wilka powstał pudelek i york to znaczy, że coś takiego, jak determinanta genetyczna nie istnieje.
PS. Arno, mam nawet jednego molosa (bokser). Plus, oczywiście zawsze i wszedzię, sznauca olbrzymia. I love this game ;-)
Wybacz, jesli powstal pudelek itepe, to dlatego, ze czlowiek tak kierowal doborech cech.
Poczytaj o Linneuszu.
Ocieplenie klimatu zabije nas kosztami ogrzewania.

Grzesiek_67
Awatar użytkownika
6 gwiazdek
Lokalizacja: Adamów
Polubił: 0
Polubione posty: 0

Re: Proszę looknijcie

Post 28 lut 2008, o 13:50

Poczytałem - zaklasyfikował nosorożca do gryzoni ;-)
Arno pisze: Wybacz, jesli powstal pudelek itepe, to dlatego, ze czlowiek tak kierowal doborech cech.
Jeżeli mówimy o genetyce i przyjmujemy archetyp "dzikiego, agresywnego wilka" to wyboru (doboru) cech nie mamy żadnego. Mamy praojca - "dzikiego, agresywnego wilka" - i nic ponadto.
Stąd, musiały istnieć u zarania również nie-dzikie i nie-agresywne wilki aby w wyniku pomieszania genów powstał pies, który był gotów zakumplować się z człowiekiem (fatalny wybór swoją drogą :mrgreen: ).
W konsekwencji - nie wierzę aby dana rasa psa była jednoznacznie, nieodwracalnie i ostatecznie naszpikowana genami agresora.
Wierzę natomiast w takie zapisania tabula rasa (wychowanie) aby przynajmniej podlegało procesowi socjalizacji.

Pozdrawiam
Grzegorz
Brak podpisu.

LouCyphre
Awatar użytkownika
6 gwiazdek
Auto: H&H
Polubił: 0
Polubione posty: 2 razy

Re: Proszę looknijcie

Post 28 lut 2008, o 14:13

Arno pisze: Sa takie ludzkie egzemlarze, ktore sila, biciem, terorem "uloza" kazdego psa.
Żeby było jasne nigdy nie biłem i nie zamierzam bić moich psów. Mam nadzieję, że nie pomyślałeś o mnie pisząc te słowa :evilgrin:

Doxa
Awatar użytkownika
5 gwiazdek
Lokalizacja: z krzesła
Polubił: 14 razy
Polubione posty: 11 razy

Re: Proszę looknijcie

Post 28 lut 2008, o 14:20

Arno pisze:Moj pies z komletnie nieznanego nam powodu obszczekuje groznie staruszki.
Arno, a to wcale mnie nie dziwi, bo te bezbronne staruszki czasami zachowują się jak babcie ninja, wymachując siatkami z daleka na widok dużego psa. Sama przyuważyłam kiedyś, jak taka jedna tłukła laską w płot, a mój pies o mało się nie wściekł (z natury nie wiele go obchodzi ;-) ). Nie przyszło jej tylko do głowy, że przeskoczenie płotu dla niego, to żaden problem :-|. Poza tym psy mają obojętny stosunek do osób słabszych, kalekich, starszych, dzieci. Intuicyjnie wyczuwają swoją przewagę i nie widzą potrzeby okazywania dominacji. Dlatego myślę, że musiała go jakaś żwawa staruszka zrazić, stąd takie zachowanie.
Co do adopcji psów schroniskowych, nie demonizowałabym sprawy do tego stopnia. Nie bierze się psa, który w schronie spędził kilka dni. Zwykle siedzą tam kilka tygodni, albo miesięcy. Wiadomo, od kierownika schroniska niewiele się dowiesz. Ale wystarczy skontaktować się z wolontariuszem, który opiekuje się psem/przebywa z nim sporo czasu i już cokolwiek można stwierdzić na temat agresji czy innych cech charakteru. Ja mam psa ze schroniska. Dużego psa. Jako drugi pies w domu, w którym jest jeszcze kot i dziecko (co prawda nastolatka, ale jednak) musiał spełnić pewne moje wymagania. Tak jak napisałam w poprzednim poście, szukałam długo. Kilkakrotnie kontaktowałam się z wolontariuszami, którzy szczerze opowiadali o zaobserwowanych cechach swoich podopiecznych. Niejednokrotnie musiałam odmówić, choć chęć miałam ogromną. Aż w końcu trafiłam. I jest cudowna! :thumb: Jest już z nami 2 lata i nie rozczarowała mnie ani razu, jeśli już to tylko pozytywnie. Myślę, że nie skłamię jeśli powiem, że to najfajniejszy pies, jakiego w życiu miałam (a było ich kilka).
Nie bądźmy tak bardzo nieufni, co oczywiście nie znaczy że mamy ufać psom w 100%, nawet tym wychowanym w domu od szczeniaka, nie nie. Ale charakteru szczeniaka też nie jesteśmy w stanie przewidzieć do końca. Mój drugi pies (tzn. ten pierwszy ;-) ) pochodzi z renomowanej hodowli cane corso. Kupując, zaznaczyłam że chcę psa zdecydowanego, z charakterem. Kilkakrotnie obserwowałam szczeniaki, zanim wybrałam. Hodowczyni poparła mój wybór, duży, silny, dominujący w stadzie. I co? Wyrosła z niego taka pierdoła, że aż miło :giggle:. Mój mąż twierdzi, że to ja zrobiłam z niego takiego mamlasa, ale nie sądzę że to moja wina. Taki jest i już. A matka z ojcem...brrr..., strach było przejść obok boksu.
Dajmy szansę tym bezpańskim zwierzętom pokazać, ile w nich miłości do ludzi, pomimo że zostały tak okrutnie skrzywdzone.

To zdjęcie mojej suni, jeszcze w schronisku. Ja nie miałam sumienia pozostawić jej w tej umieralni, niebawem miała zostać uśpiona bo nikt jej nie chciał, nie jest młoda, ma dysplazję chyba 128 stopnia, i nie wygląda atrakcyjnie. Za to jakie wniej pokłady miłości!! Szok! :-)
Obrazek
Człowiek do kresu życia powinien się dotoczyć z kieliszkiem Chardonnay w jednej ręce,
tabliczką czekolady w drugiej, narąbany w trzy d..y, krzycząc : "ALE TO BYŁA JAZDA!"
:)

5qra
Awatar użytkownika
2 gwiazdki
Lokalizacja: STolica piwa
Polubił: 0
Polubione posty: 0

Re: Proszę looknijcie

Post 28 lut 2008, o 14:46

Moj pies z komletnie nieznanego nam powodu obszczekuje groznie staruszki
nasz tez czasami - jest uczulony na moher :mrgreen:
Po prostu szczeka pies na tego kto się go boji, zwraca uwagę, krzywo patrzy zwierze to czuje.
Wolność dla Pikusia

arosiak
1 gwiazdka
Lokalizacja: Warszawa - Halinów
Auto: WRX, SVX, OBK
Polubił: 0
Polubione posty: 0

Re: Proszę looknijcie

Post 28 lut 2008, o 14:51

W sylwestra 2006/2007 uciekła mi moja kochana 2,5 roczna wilczyca. Po 2 tygodniach szukania znalazłem ją 10 km od domu rozjechaną przez samochód ( wyglądało na to że została potrącona od razu po zaginięciu).
Podczas jej poszukiwań natrafiliśmy na przybłąkana suczkę również 2 letnią na pewnym składzie budowlanym, suka również komuś uciekła podczas sylwestra.
Zdecydowaliśmy się przygarnąć suczkę.
Pies był strasznie przerażony i nieufny, ale uznaliśmy to za normalne.
Strasznie dużo czasu ta suka potrzebuje, by zaufać nam, nie bać się itd.
Po roku czasu kiedy jest z nami jest oczywiście różnica, daje się pogłaskać (ale nie zawsze) zaczęła reagować na wołanie itd.
Przez pierwsze pół roku nie wychodziła z budy.
Jednak powiem szczerze, że moi znajomi sie jej boją i ja również nie dopuszczam, aby mogła z kimś obcym na podwórku, bo nie wiem co może zrobić.
Troszkę jest nieprzewidywalna.
Teraz akurat moja żonka jest w ciąży i nie wiem jak suka zareaguje na maleństwo.
Pierwszego wilczura którego wychowałem od małego bym pozostawił z dzieckiem bez żadnych wahań, ale tą bym się bał.
Ostatnio nawet zacząłem ją brać do domu i chyba jej się to spodobało ba jak wchodzę po schodach to ona pierwsza przy drzwiach czeka.
Ogólnie jestem z niej zadowolony i jest kochana, natomiast, gdybym wiedział, że zostanę tatą to nie adoptował bym jej, tylko wychował jeszcze raz wilka od szczeniaka.

A może ktoś wie jak odłuczyć psa od kopania?????
Nie chcę jej robić kojca, chce żeby sobie biegała gdzie ma ochotę, ale tak cholera kopie, że nie ma szans na kwiatki, skalniaki itd.
Pewnego ranka myślałem, że mi się schody zawalą bo wykopała na.1m pod fundamentami.

Podsumowanie pieska odoptować super sprawa, jednak trzeba się poważnie zastanowić i przemyśleć

Bea
Awatar użytkownika
2 gwiazdki
Lokalizacja: Warszawa
Auto: Volvo XC 90/Ford Mondeo Ghia
Polubił: 0
Polubione posty: 0

Re: Proszę looknijcie

Post 28 lut 2008, o 15:28

Arosiak, wiem jak to zrobic :)

Arno, uprzejmie Cię informuję , iz hovawarty z psów nieagresywnych stały sie agresywne . Jest to tak samo popsuta rasa jak ON, niestety.
Kłamstwo zdąży obiec pół świata zanim prawda włoży buty...

Arno
Awatar użytkownika
6 gwiazdek
Lokalizacja: Spa
Polubił: 0
Polubione posty: 0

Re: Proszę looknijcie

Post 28 lut 2008, o 18:31

Bea pisze:Arosiak, wiem jak to zrobic :)

Arno, uprzejmie Cię informuję , iz hovawarty z psów nieagresywnych stały sie agresywne . Jest to tak samo popsuta rasa jak ON, niestety.
Tak Bea, wiem, ze olbrzymi procent Hovkow sie zepsul. jest to wynikiem debilenj polityki kilku chodowli.
Moj pies jest jednym z wyjatkow dosc spokojnych. Nasz jedyny problem to agresja do duzych psow. A ludzie maja olbrzymie klopoty z wlasnymi psami w domu. Potrafia gryzc wlascicieli itepe...
Grzegorzu,
Nie zapominaj o tym, ze wsrod wilkow zadarzaja sie rozne egzemplarze. jest cos takiego jak chów wsobny. Chodowcy dobieraja odpowiednie cechy i je wzmacniaja kojarzac z podobnymi, lub innymi poszukiwanymi cechami. Zwroc Grzegorzu uwage na to, że czlowiek pochodzi od jednego praojca murzyna i ilez to roznych egzempli chadza po swiecie.
I teraz sobie wyobraz, ze to jest ewolucja przypadkowa, nie wzmacniana specjalnym doborem partnerow. A wyobraz sobie, ze wezmiesz na przyklad Pana Andrzeja G jako dawce nasienia i Ilse Koch jako matke. Ich dziecko jesli by mialo wlasciwe cechy skojarzono by z seryjnym morderca. I jesli ich dziecko milao by wlasciwe cechy itedede.... Taki glupawy przyklad, ale wystarczy popatrzec na oddalone o swiata wioski i jak w nich niektore cechy sa uwypuklane.
Ale moze nie wartio kontynuowac tej dyskusji.
Ja twoerdze, ze agresywna rasa jest niebezpieczna niezaleznie od wychowania. Ty twierdzisz inaczej. I niech juz tak pozostanie.
Ocieplenie klimatu zabije nas kosztami ogrzewania.

Grzesiek_67
Awatar użytkownika
6 gwiazdek
Lokalizacja: Adamów
Polubił: 0
Polubione posty: 0

Re: Proszę looknijcie

Post 28 lut 2008, o 19:25

Arno pisze: Ja twoerdze, ze agresywna rasa jest niebezpieczna niezaleznie od wychowania. Ty twierdzisz inaczej. I niech juz tak pozostanie.
Jasne, szanuję Twoje zdanie i nie mam w sobie żadnej dziwnej misji coby innych ludzi nakłaniać ku swojemu ;-)
Na dowód powyższego pozwolę sobie "zapoznać" Cię z moimi psiakami (both ladies) :
Pani Saba (starsza jegomościni, w wieku lat 8) :
Obrazek

i juniorka Jaga (8 miesięcy baby) :
Obrazek

Jej poprzedniczka Zora (9 letnia szanucerka) opuściła nas tak niespodziewanie, że przez dwa miesiące dochodziliśmy do siebie.... :-(

Grzegorz
Brak podpisu.

ODPOWIEDZ