Strona 4 z 6

Re: Poza granicami Nauki...

: 13 paź 2011, o 18:45
autor: Grzegorz
Dzisiaj o 21.00 będzie w radiowej trójce dyskusja z jakimś fizykiem o cząstkach jakoby szybszych od światła.
Zapowiada się ciekawie.

Re: Poza granicami Nauki...

: 13 paź 2011, o 19:58
autor: zofija
A oglądałam ostatnio program na Discowery ze Stephenem Hawkingiem o tym. Podobno w CERNie rozpędzili cząstki powyżej prędkości światła, tzn. wyliczyli to w ten sposób, że pokonały one w danym czasie drogę dłuższą o jakieś 0,000....coś tam mm dłuższą, niż gdyby były rozpędzone do prędkości światła.

Re: Poza granicami Nauki...

: 13 paź 2011, o 20:36
autor: Bergen
zofija, nawet dyskusja na forumie była na ten temat i o dziwo nie ja ją zacząłem :lol:
Grzegorz pisze: dyskusja z jakimś fizykiem
Wiślicki, mój były wykładowca. Dziwak.

Re: Poza granicami Nauki...

: 15 lut 2013, o 13:57
autor: FUX
Z netu

To zdjęcie zrobił amator z norweskiego archipelagu Vesterålenw. Czy to twarz Jezusa? - zastanawia się portal mojanorwegia.pl.



Obrazek

Re: Poza granicami Nauki...

: 15 lut 2013, o 14:26
autor: Piter 35
Moim zdaniem jest podobny do Lucjana :whistle:

Re: Poza granicami Nauki...

: 24 cze 2013, o 23:07
autor: Gootek

Re: Poza granicami Nauki...

: 25 cze 2013, o 18:45
autor: stefanekmac
Może mi ktoś przetłumaczy w kilku słowach o co biega z tym Jezusem ? widział go ktoś czy co ?

Re: Poza granicami Nauki...

: 26 cze 2013, o 19:03
autor: jarmaj
Jasne.
Na przykład tu można go zobaczyć:


Link: http://www.youtube.com/watch?v=N8GEO8kagG8


:-)

Re: Poza granicami Nauki...

: 26 cze 2013, o 20:42
autor: stefanekmac
Słabo, Raczej to Polacy widzą Pannę Marię w nacieku na kominie, kurzu na szybie, Obydwa zjawiska Śląsk.Jezus jakoś mniej widoczny.

Re: Poza granicami Nauki...

: 26 cze 2013, o 20:49
autor: jarmaj
stefanekmac pisze:Jezus jakoś mniej widoczny.
Bo nigdy w Polsce nie startował.

Ale można go było oglądać w Eurosporcie (i to nie tylko na Śląsku ;-) ), jak Xsarą kit car wygrywał rundę WRC. :mrgreen:

Re: Poza granicami Nauki...

: 26 cze 2013, o 21:27
autor: burat
jarmaj, ale powiem ci że ten ZX strasznie mi się zawsze podobał xsara nie miała do niego podejścia jeśli chodzi o wygląd :thumb: :thumb: :thumb:

Re: Poza granicami Nauki...

: 25 wrz 2013, o 12:39
autor: busik
nie wiedziałem gdzie to wkleić, co mi podesłał dziś kumpel z roboty i wydało mi się to...poza granicami nauki
jak niewłaściwe miejsce to se wklejcie gdzie chcecie, ale najlepiej jak prześlecie to dalej do swoich znajomych, może komuś pomoże (o ile to prawda)

Warto wiedzieć !!!!!! w razie wylewu


IGŁA RATUJE ŻYCIE
Porada chińskiego profesora, jak udzielić pierwszej pomocy ofiarom wylewu

Trzymaj w domu strzykawkę lub nawet zwykłą igłę do szycia lub prostą szpilkę.
To jest zdumiewające, jak w nietypowy sposób można odwrócić skutki wylewu.
Kiedy dochodzi do wylewu, naczynia krwionośne w mózgu stopniowo pękają. Kiedy zdarzy ci się być świadkiem wylewu
Nie ma znaczenia, w jakim miejscu znajduje się chory.
Nie ruszaj go z miejsca, ponieważ naczynia krwionośne popękają.
Ewentualnie pomóż choremu usiąść w bezpiecznym miejscu, aby zabezpieczyć przed
ponownym upadkiem.
Jeżeli masz w domu strzykawkę z igłą (byłoby to najlepsze), to dobrze, jeżeli nie, to wystarczy igła do szycia lub szpilka.
1. Umieść igłę nad ogniem, aby ją wysterylizować.
2. Następnie nakłuj czubki wszystkich 10-ciu palców.
3. Nie ma specjalnego punktu akupunkturowego, po prostu nakłuwaj w
odległości 1 mm od paznokcia.
4. Nakłuwaj, aż pokaże się krew.
5. Jeżeli krew nie zacznie wypływać, uciskaj opuszki palców chorego, aż do wypłynięcia krwi z nakłutych miejsc.
6. Kiedy wszystkie 10 palców już krwawi, poczekaj kilka minut.
Chory powinien odzyskać przytomność w tym czasie
7. Jeżeli usta chorego są wykrzywione, nacieraj uszy chorego aż będą
czerwone.
8. Następnie nakłuj płatki uszu dwukrotnie, aż wypłyną po 2 krople krwi z każdego płatka.
9. Poczekaj aż chory powróci do normalnego stanu i zabierz go wtedy do szpitala.
Jeżeli nie zrobi się tego co powyżej a chory jest zabrany przez pogotowie,
to w czasie transportu od wstrząsów na drodze popękają naczynia krwionośne w mózgu.
Nauczyłem się, że upuszczanie krwi ratuje życie, od chińskiego lekarza Ha Bu Ting, który mieszka w Sun Juke.
Następnie doświadczyłem tego w praktyce, dlatego też mogę powiedzieć, że metoda ta jest skuteczna w 100 %.
W 1979 roku uczyłem w Fung Gaap College w Tai Chung.
Pewnego popołudnia miałem wykład, kiedy inny wykładowca wpadł do mojej sali i w przerażeniu wykrzyknął: Kiedy zobaczyłem naszego kierownika, Pana Chen Fu Tien, był blady, jego mowa była bardzo niewyraźna, jego usta były wykrzywione i miał wszystkie objawy wylewu.
Natychmiast poprosiłem jednego ze studentów, aby pobiegł do najbliższej apteki i kupił strzykawkę, którą ponakłuwałem opuszki palców chorego.
Kiedy wszystkie 10 palców krwawiły (krople krwi wielkości ziarna grochu), nacierałem jego uszy. Po kilku minutach twarz pana Chen odzyskała kolor i pojawił się blask w oczach, ale jego usta ciągle były wykrzywione.
Więc pociągałem jego uszy, aby napłynęła krew. Kiedy uszy były już czerwone, nakłułem płatki uszu dwukrotnie do pojawienia się dwóch kropli krwi na każdym uchu.
W przeciągu 3-5 min usta powróciły do normy i jego mowa stała się wyraźna.
Pozwoliliśmy mu odpocząć przez chwilę, a następnie podaliśmy filiżankę herbaty. Po czym sprowadziliśmy go na dół i zawieźliśmy do szpitala.
Pozostał w szpitalu przez noc, a następnego ranka powrócił na uczelnie na zajęcia. Wszystko powróciło do normy. Nie było żadnych zmian chorobowych.
Zwykle ofiary wylewu cierpią z powodu nieodwracalnych pęknięć naczyń krwionośnych w mózgu w czasie transportu do szpitala, w wyniku czego nigdy nie powracają do pełnego
zdrowia.
Szczęśliwcy pozostają przy życiu - sparaliżowani do końca życia.
Jeżeli będziemy pamiętali o metodzie upuszczania krwi i rozpoczęciu ratowania życia natychmiast, w krótkim czasie ,ofiary wylewu będą uratowane i powrócą do normalnego życia w 100 %.

Re: Poza granicami Nauki...

: 25 wrz 2013, o 13:31
autor: biszat
busik - kurde niby ok , ale jakos nie do konca chyba wierze takie cuda . Mam jednak nadzieje ze nigdy nie przyjdzie mi probowac

Re: Poza granicami Nauki...

: 25 wrz 2013, o 13:36
autor: Alan, Alan, Alan!
nie umiem tej metody ocenić, ale warto przy okazji przypomnieć skąd wiadomo, że jest wylew

Obrazek
busik pisze: Szczęśliwcy pozostają przy życiu - sparaliżowani do końca życia.
trochę się przez miesiąc naoglądałem i skutki oczywiście są dotkliwe, ale z tego co widziałem wiele osób jednak w dużej mierze wraca do zdrowia po paru(nastu) miesiącach.

Re: Poza granicami Nauki...

: 16 kwie 2014, o 19:22
autor: FUX

Re: Poza granicami Nauki...

: 16 kwie 2014, o 20:22
autor: WiS
No co, ducha Ty nigdy nie widzial, a?

Re: Poza granicami Nauki...

: 17 kwie 2014, o 10:06
autor: Konto usunięte
W Rosji wszystko jest możliwe :-)

Re: Poza granicami Nauki...

: 25 lis 2015, o 11:07
autor: Bergen
A co tam, wkleję, żebyśta znów nie marudzili "że ty bergen (polej) nic na forum (no to cyk) nie piszesz (podaj sok)".

Poniższe mieści się jak najbardziej "w granicach nauki", ale niniejszy wątek cechuje pewna nutka tajemniczości, zatem nadaje się doskonale.

Trzy dni temu takie coś usłyszałem na częstotliwości amatorskiej, czyli tam, gdzie tego absolutnie nie powinno być. Nadawało z bardzo dużą mocą i zmieniało częstotliwości. Jak na razie nikt z radiowej braci nie ma pomysłu co to, wydaje się być jakimś rodzajem radaru, ale bardzo silny sygnał raczej temu przeczy. Nie pierwszy i ostatni raz słychać różne dziwactwa tam gdzie ich nie powinno być, radiostacje numeryczne w tym przodują, ale tego konkretnego przypadku jeszcze nikt nie zinterpretował.

Jako taką ciekawostkę podaję.


Link: http://www.youtube.com/watch?v=HtsQX_pOlPc

Re: Poza granicami Nauki...

: 25 lis 2015, o 15:34
autor: jarmaj
Bergen pisze: wydaje się być jakimś rodzajem radaru,

Ruskie jakiegoś nowego "dzięcioła" uruchomiły? ;-)

Re: Poza granicami Nauki...

: 25 lis 2015, o 17:19
autor: Bergen
Za silny sygnał na ruskich. UVB-76 u mnie ma 1/3 tej mocy przy dobrej propagacji. Przez ułamek sekundy pomyślałem, że może coś przelatuje nade mną, ale wtedy dałby się słyszeć wyraźny efekt Dopplera.

Re: Poza granicami Nauki...

: 25 lis 2015, o 17:58
autor: Konto usunięte
Bergen pisze: może coś przelatuje nade mną, ale wtedy dałby się słyszeć wyraźny efekt Dopplera

Nie jestem pewien, czy chiński, samobieżny odkurzacz sąsiada, dałby efekt Dopplera ;-)

Re: Poza granicami Nauki...

: 25 lis 2015, o 19:44
autor: Alan, Alan, Alan!
Moze jaki Dyson

Re: Poza granicami Nauki...

: 18 sty 2018, o 09:30
autor: FUX

Re: Poza granicami Nauki...

: 18 sty 2018, o 11:40
autor: Konto usunięte
Na grzybach był?
I co to za dźwięk, las spokojny, wiatru raczej nie ma.

Re: Poza granicami Nauki...

: 18 sty 2018, o 11:49
autor: Konto usunięte
:giggle: