Strona 22 z 23

Re: Targ niewolników, czyli "pracę dam, pracy szukam"

: 28 lis 2015, o 21:19
autor: lukass
W mojej opinii nie, ale wiem że w dzisiejszym świecie to z tego powodu nadawać sie bedzie jedna na tysiąc osób

Re: Targ niewolników, czyli "pracę dam, pracy szukam"

: 29 lis 2015, o 02:03
autor: ptk22
lukass, może aż tak źle nie jest ale 1/10 to na pewno :-)

Re: Targ niewolników, czyli "pracę dam, pracy szukam"

: 5 sty 2016, o 15:59
autor: Konto usunięte
Dość interesujące spojrzenie na rynek pracy młodych i ich stosunek do rekrutacji. Wygląda na to, że im się myli już kim jest pracownik call center XXX (tu nazwa firmy), a kim jest rekruter, który chce ich zatrudnić...

Czytając takie rzeczy jestem raczej spokojny o swoją pracę do 70-tki

http://natemat.pl/167295,dramat-rekrute ... czbe-wejsc

Re: Targ niewolników, czyli "pracę dam, pracy szukam"

: 5 sty 2016, o 16:05
autor: esilon
Konto usunięte pisze: Wygląda na to, że im się myli już kim jest pracownik call center XXX (tu nazwa firmy), a kim jest rekruter

he he, z doświadczenia powiem że całkiem sporo jest takich którym myli się pracownik z pracodawcą

Re: Targ niewolników, czyli "pracę dam, pracy szukam"

: 5 sty 2016, o 16:07
autor: Alan, Alan, Alan!
esilon pisze: he he, z doświadczenia powiem że całkiem sporo jest takich którym myli się pracownik z pracodawcą
są też tacy, którym się nie myli i celowo nazywają pracownika pracodawcą - bo daje prace.

Re: Targ niewolników, czyli "pracę dam, pracy szukam"

: 5 sty 2016, o 16:15
autor: esilon
Alan, Alan, Alan! pisze: są też tacy, którym się nie myli i celowo nazywają pracownika pracodawcą - bo daje prace.

ciekawa formuła

Re: Targ niewolników, czyli "pracę dam, pracy szukam"

: 5 sty 2016, o 16:35
autor: So What!
esilon pisze:
he he, z doświadczenia powiem że całkiem sporo jest takich którym myli się pracownik z pracodawcą
Nie wyprowadzaj ich błędu. Niech Ci płacą za wykonaną pracę :-d

Re: Targ niewolników, czyli "pracę dam, pracy szukam"

: 5 sty 2016, o 16:41
autor: esilon
So What!, świetny pomysł na rekrutację, przyjdź do nas do pracy, nieźle zapłacisz :mrgreen:

Re: Targ niewolników, czyli "pracę dam, pracy szukam"

: 5 sty 2016, o 20:53
autor: leon
Konto usunięte pisze:Dość interesujące spojrzenie na rynek pracy młodych i ich stosunek do rekrutacji. Wygląda na to, że im się myli już kim jest pracownik call center XXX (tu nazwa firmy), a kim jest rekruter, który chce ich zatrudnić...

Czytając takie rzeczy jestem raczej spokojny o swoją pracę do 70-tki

http://natemat.pl/167295,dramat-rekrute ... czbe-wejsc
Na końcu jest wyjaśnienie problemu: głupi szef. :cofee:

Re: Targ niewolników, czyli "pracę dam, pracy szukam"

: 5 sty 2016, o 21:23
autor: FUX
leon, gdzyz ten szef ma szefa, przed którym ten musi sie wykazać. :-d

Re: Targ niewolników, czyli "pracę dam, pracy szukam"

: 5 sty 2016, o 21:57
autor: ptk22
Konto usunięte pisze: Czytając takie rzeczy jestem raczej spokojny o swoją pracę
Ci młodzi mają bardzo dużo racji. Dawniej nadgodziny to był standard, a teraz młodzi często nie chcą pracować więcej niż 4 dni w tygodniu. Ci którzy na etapie rekrutacji to wywalczą zawsze mają długi weekend. Pomału przestaje to dziwić firmy rekrutujące i coraz częściej przystają na takie warunki.

Pracujesz w takiej branży, że dobrze wiesz, że efekt końcowy zależy od motywacji, wydajności, pasji, doświadczenia i bycia wypoczętym. To nie praca na recepcji, gdzie trzeba być od do.

Starsi rekruterzy patrzą na młodych pracowników przez pryzmat własnych doświadczeń. Nie koniecznie musi to być dobre. Bo ktoś np. może chcieć pisać gry na srajfona tylko przez 4 godziny dziennie - a resztę czasu wypoczywać. Taki pracownik może okazać się o wiele bardziej kreatywny i wydajny, niż ten, który będzie ślęczał nad kodem po 12h ale nie będzie miał talentu i pasji.

Re: Targ niewolników, czyli "pracę dam, pracy szukam"

: 5 sty 2016, o 22:15
autor: lukass
ptk22 pisze: Bo ktoś np. może chcieć pisać gry na srajfona tylko przez 4 godziny dziennie - a resztę czasu wypoczywać.
Problem w tym że takich ludzi to potrzeba mniej niż promil popualcji. A absolwenci w obecnych czasach mają żądania nieprzystające do tego co sobą reprezentują. To powinno działc na zasadzie wykaż się a my to docenimy, a nie wy doceńcie na zaś, a mi może sie uda wykazać, ale raczej bardziej to nie.

Re: Targ niewolników, czyli "pracę dam, pracy szukam"

: 5 sty 2016, o 23:02
autor: ptk22
lukass, to z czym spotykam się na co dzień, w pełni potwierdza to co napisałeś. Nawet na tym końcu świata, na którym żyję.

Re: Targ niewolników, czyli "pracę dam, pracy szukam"

: 5 sty 2016, o 23:17
autor: leon
lukass pisze:
ptk22 pisze: Bo ktoś np. może chcieć pisać gry na srajfona tylko przez 4 godziny dziennie - a resztę czasu wypoczywać.
Problem w tym że takich ludzi to potrzeba mniej niż promil popualcji. A absolwenci w obecnych czasach mają żądania nieprzystające do tego co sobą reprezentują. To powinno działc na zasadzie wykaż się a my to docenimy, a nie wy doceńcie na zaś, a mi może sie uda wykazać, ale raczej bardziej to nie.
Rzeczywistość zweryfikuje. I tych żądających i tych głupich szefów.

Re: Targ niewolników, czyli "pracę dam, pracy szukam"

: 5 sty 2016, o 23:39
autor: inquiz
Młode pokolenie przychodzące do korpo ma faktycznie wygórowane mniemanie o sobie i umiejętnościach, w dużej części życie to szybko weryfikuje.
Z drugiej strony, historia jak serialu TVN czy Polsatu, czeka piękny szklany biurowiec, elegancie biurko z laptopem i miłą atmosferą a w praktyce tego nie widać - sporo osób które znam szukało w Wwie pracy, mając doświadczenie dostawały oferty niewiele warte niż kasjer w Bezdomce.

Re: Targ niewolników, czyli "pracę dam, pracy szukam"

: 5 sty 2016, o 23:55
autor: ptk22
leon pisze: Rzeczywistość zweryfikuje. I tych żądających i tych głupich szefów.
Na szczęście :-)
inquiz pisze: czeka piękny szklany biurowiec, elegancie biurko z laptopem i miłą atmosferą a w praktyce tego nie widać
A jak już dostają taką wymarzoną pracę, to nadgodziny, brak czasu na życie rodzinne. Odkładanie rodzenia dzieci na później bo od tego zależy awans w pięknej dużej firmie. I to eleganckie biurko staje się złotą klatką :-/

Re: Targ niewolników, czyli "pracę dam, pracy szukam"

: 6 sty 2016, o 00:20
autor: Kubik1
ptk22 pisze:
leon pisze: Rzeczywistość zweryfikuje. I tych żądających i tych głupich szefów.
Na szczęście :-)
inquiz pisze: czeka piękny szklany biurowiec, elegancie biurko z laptopem i miłą atmosferą a w praktyce tego nie widać
A jak już dostają taką wymarzoną pracę, to nadgodziny, brak czasu na życie rodzinne. Odkładanie rodzenia dzieci na później bo od tego zależy awans w pięknej dużej firmie. I to eleganckie biurko staje się złotą klatką :-/
Ja to widzę inaczej. Korporacje maja sporo zalet.
Na przykładzie swojej lepszej połowy powiem tak: Oprócz dobrej pensji ma pewne przywileje. Ma przyzwoity samochód za ponad 100tys zł i nie płaci za paliwo nawet na urlopie. Pracuje 40 godzin/tydzień ale jak potrzebuje wyjść, to wychodzi. Dodatkowe ubezpieczenia i salony odnowy też dostaje. Podlegli jej pracownicy maja wszystko to samo ale niższą pensję. Korporacja płaci ZUS od pełnego wynagrodzenia. Niech mi ktoś pokaże małą firmę, która płaci cały ZUS i nie kombinuje. Nikt w tej firmie nie pracuje w godzinach nadliczbowych. Zdarzyło się, ze pracownica dzwoniła z hotelu w Indiach, że karta nie działa, albo że Turek upomina się o "zapłatę z góry" za hotel. Normą jest, że nikt służbowo po 16:00 nie dzwoni.

Re: Targ niewolników, czyli "pracę dam, pracy szukam"

: 12 sty 2016, o 03:55
autor: barbie
Kubik, nie ma takich korporacji. Twoja lepsza połowa żyje w świecie fantazji ;-)

Re: Targ niewolników, czyli "pracę dam, pracy szukam"

: 12 sty 2016, o 09:26
autor: Kubik1
barbie pisze:Kubik, nie ma takich korporacji. Twoja lepsza połowa żyje w świecie fantazji ;-)
A jednak są. Nie wiem jakie korporacje Ty znasz, ale nie chodzi o fantazje. Jako ciekawostkę Ci powiem, że ze 150 pracowników, połowa jest na stanowiskach menedżerskich tylko po to aby mieć lepsze warunki. Niestety nie ma przyjęć. W usprawiedliwieniu powiem, że to firma ze Skandynawii.

Re: Targ niewolników, czyli "pracę dam, pracy szukam"

: 12 sty 2016, o 09:31
autor: Gootek
Kubik, to, że ze Skandynawii, tłumaczy patologie jakie opisales. Od tej informacji powinieneś zacząć.
;)

Re: Targ niewolników, czyli "pracę dam, pracy szukam"

: 12 sty 2016, o 09:35
autor: Bergen
Kubik1, jak jakieś trzy lata temu opowiadałem naszej Barbie jak się pracuje w innej skandynawskiej korpo, też nie chciała wierzyć ;-)

Re: Targ niewolników, czyli "pracę dam, pracy szukam"

: 12 sty 2016, o 09:40
autor: Konto usunięte
A mi się wydaje, że firmy zaczynają szanować dobrych pracowników, bo jest ich coraz mniej...

W mojej fabryce (ciekawostka) jest np. bardzo duże zaufanie do pracowników w kwestii rozliczania wydatków. Szeregowy pracownik nie ma najmniejszego problemu, żeby rozliczyć nieudokumentowane napiwki, wydatki na pralnię, czy taksówkę w dziwnym kraju, gdzie taksówkarz nawet nie wie co to rachunek, albo jest niby-taksówkarzem. Po prostu do koperty z normalnymi rachunkami wrzucam napisaną przeze mnie ręcznie karteczkę z kwotą. I dostaję zwrot. Nikt też nie bawi się w kwestionowanie niekorzystnych czasem kwot wynikających z przeliczeń, prowizji walutowych czy kursów. Zawsze na korzyść pracownika.

Re: Targ niewolników, czyli "pracę dam, pracy szukam"

: 12 sty 2016, o 09:57
autor: Kubik1
Лукашэнка pisze:Kubik, to, że ze Skandynawii, tłumaczy patologie jakie opisales. Od tej informacji powinieneś zacząć.
;)
Jakie patologie? Moja koleżanka z technikum pracuje w Norwegii w firmie farmaceutycznej. Warunki maja podobne, ale zarabia 3 razy tyle co w Polsce. Może ta część niepłacowa jest standardem w Skandynawii?

Re: Targ niewolników, czyli "pracę dam, pracy szukam"

: 12 sty 2016, o 10:06
autor: ptk22
Konto usunięte pisze: A mi się wydaje, że firmy zaczynają szanować dobrych pracowników, bo jest ich coraz mniej...
Niektóre firmy...

Generalnie skandynawskie firmy mają super kulturę pracy. Ale np. francuskie już takie nie są. A przeważnie najgorzej jest w polskich ;-)

Re: Targ niewolników, czyli "pracę dam, pracy szukam"

: 12 sty 2016, o 12:16
autor: Gootek
Kubik1 pisze:
Лукашэнка pisze:Kubik, to, że ze Skandynawii, tłumaczy patologie jakie opisales. Od tej informacji powinieneś zacząć.
;)
Jakie patologie?
patologie z przymrozeniem oka.

Faktem jest jednak, że skandynawski model zarządzania nie zawsze okazuje się efektywny w Polsce.
Może to pozostałość mentalności panszczyznianej, w której człowiek potrzebuje mieć bat nad głową.
W przeciwnym razie trwoni na przykład czas, za który płaci mu pracodawca, na forach internetowych.