[S] Impreza GC 1995 2.2 Turbo

kupię / sprzedam / zamienię / wymienię /dam / nie dam
Regulamin forum
Jeśli kupujesz coś z ogłoszenia na Forum robisz to na własne ryzyko!
Administracja nie ponosi żadnej odpowiedzialności za zamieszczane ogłoszenia. Nie przelewaj pieniędzy ludziom, których nie znasz lub którzy nie mają wiarygodnej historii na Forum!
ODPOWIEDZ
wade
2 gwiazdki
Lokalizacja: Bydgoszcz
Auto: Impreza
Polubił: 0
Polubione posty: 0

[S] Impreza GC 1995 2.2 Turbo

Post 11 lip 2020, o 11:38

Cóż mogę powiedzieć. Nie chcem ale muszem. Nadeszła pora aby rozstać się ze swoim pierwszym autkiem :( I choć powód dla którego muszę sprzedać jest bardzo dla mnie szczęśliwy :) to jednak sam fakt już mnie smuci :( Powiem tylko że będzie potrzebne większe auto za nie długo ;)



Przechodząc do meritum. Mam na sprzedaż auto bliskie mojemu sercu czyli Subaru Imprezę z 1995 w sedanie z niespotykanym silniczkiem 2.2T. Samochód był moim pierwszym i miał być ostatnim ale los chciał inaczej. Mam nadzieje wrócić chociaż do modelu w przyszłości. Przejechało u mnie chyba z 60kkm przez 8 lat. Kupiłem mając 19 lat jeszcze chodząc do Samochodówki w Bydgoszczy. Pierwotnie był silniczek 1.6. W między czasie trochę się pozmieniało ale aktualnie jest 2.2T. Auto nie miało ciężkiego życia u mnie co można wywnioskować choćby po przebiegu jaki zrobiło. Aktualnie ma przejechane jakieś 297000 km. Samochód przeszedł dość dużo zmian zarówno stylistyczny jak i użytkowych. Od czego by tu zacząć? Może od karoserii.



Karoseria. W autku wylądowała maska od GT przedlifta. Do tego zderzak z halogenami również od przedlifta. Halogeny oczywiście działają ;) Przednie błotniki mają 2 lata także prawie nówki. Stare już miały dosyć ;) Skrzydło na klapie było jak kupowałem i tak zostało. Żle nie wygląda, w miarę dobrze się komponuje z resztą. Tylny zderzak ma kilka obtarć i pęknięcie ale nie ruszałem tego bo mi aż tak nie przeszkadzało to a poza tym od czegoś zderzaki są. Szczególnie tylny jak się nie ma czujników ;) Klamki wymieniłem na polifty w kolorze podwozia. Lusterka JDM tj. sterowane i składane elektrycznie. Tylne błotniki wymienione kilka lat temu bo też już tego wymagały. Kielichy zdrowe, zresztą przy okazji błotników od razu usunięto kilka początków korozji. Dziury w lasach potwierdzają że jeszcze długo wytrzymają ;) Lewy próg, wewnętrzny profil i okolice progu wymienione na dorobione i dogięte elementy z kwasówki a dokładnie z 316. Tak chciało mi się. Wolałem zrobić raz i porządnie. Aktualnie na tym progu można podnieść całe auto i nawet nie pisknie. Poszycie progu to blacha 1,5mm a profil wewnętrzny do płaskownik 4mm. Także całkiem solidnie ;) Spawane argonem i drutem 316L więc spawy nie skorodują. Coś tam o tym wiem więc zapewniam że nie ma się czego obawiać. Do tego wszystko ładnie zakonserwowane od wewnątrz. Prawy próg niestety nie będę ukrywał że wymaga wymiany. Był plan to zrobić w tym roku ale zawsze jest coś ważniejszego. Mam praktycznie wszystkie materiały gotowe trzeba tylko znaleźć czas i chęci. Mam przygotowany gotowy próg z polcaru oraz coś ciekawszego tj. dogięty drugi próg z kwasu + trochę płaskowników i blachy na ewentualne dospawania oraz odpowiedni drut do pospawania tego. Kolejną wadą jest fakt że ludzie nie potrafią uszanować rzeczy nie swojej i dzięki temu mam piękne wgniotki na drzwiach. Nie biją po oczach ale są. Moim zdaniem łatwiej wymienić drzwi za 100zł niż bawić się w ich naprawę. Nie zrobiłem tego i nie zrobię bo ręce mi opadają jak raz wymieniasz drzwi a za miesiąc wgniot. Malujesz maskę i zderzak a za 5 dni ktoś Ci wjeżdża na parkingu w przód i odjeżdża bez informacji. Nie chce się więcej denerwować dla tego odpuściłem ale niestety z tego powodu na drzwiach jest kilka wgniotek i przy lewej lampie na masce tez jest pęknięty lakier w małym miejscu. Poza tym nie ma się do czego przyczepić. Rura paliwa wymieniona na przewód PUR MB dzięki czemu już nigdy nie skoroduje. Podłoga zdrowa, podłużnice cacy. Jeśli chodzi lakier to mam nadzieję że nikt nie liczy na to że na 25-letnim aucie jest oryginalny lakier bo nie, nie jest. Samochód był malowany praktycznie cały, jeszcze raz. Była możliwość i trochę umiejętności więc zaszalałem. A co mi tam. I wcale nie wyszło tak drogo jak by można pomyśleć. Moim zdaniem to zaleta bo świeży lakier wygląda milion razy lepiej niż taki wysłużony. Jeśli chodzi o blacharkę to chyba tyle. Przejdźmy dalej.



Wnętrze. W środeczku mamy fotele z GT plus lekka kanapa bez opcji składania. Waży tyle co jasiek do spania. Ja raczej paneli tym nie woziłem więc opcja składania nie była potrzebna a ta wygląda milion razy lepiej. Do tego mamy podłokietnik który w przedlifcie raczej nie jest powszechnie spotykany. Radio 2DIN z polifta ze zmieniarką pod fotelem pasażera. Oczywiście wszystko fyra. Dwa lata temu zmieniałem wszystkie głośniki na nowe od Kenwood'a. Schowek zamiast sterownika AIR BAG którego nie ma. Wybaczcie ale nie wierze ze po 25 latach te poduszki jeszcze zadziałają ;) więc nie miałem skrupułów. Nad radiem oczywiście cup holder'y. Ogólnie cały tunel z konsolą JDM. Nawiewy niestety manualne choć jest opcja założyć climatronic i poczyniłem już pewne kroki w tym kierunku. Klima oczywiście jest i działa. Nawet nabita ;) Kierata to Nardi od tego modelu. Zegary Lockwood. Jedynie wskaźnik temperatury został czarny JDM bo białego zbrakło ;) Uwaga! Prędkość pokazywana w milach to w rzeczywistości prędkość w km/h. Poza tym dołożona lampka nad lusterkiem. Kontrolka zapięcia pasów kierowcy działa jbc. Podświetlenie zegarów, przycisków i radia, całego ( tak da się) wymienione na czerwono. Dla mnie dużo lepiej niż zielony. Antena elektryczna JDM. Też działa i to bez zarzutu. Do bagażnika doprowadzona gotowa instalacja pod wycieraczkę tylej szyby. Zamontować tylko silniczek, szybę i gotowe. Brakuje mi tylko szyby, silniczek jest a przełącznik wycieraczek już zamontowany. Idziemy dalej.



Silnik, napęd, zawieszenie. Silniczek to 2.2 z turbiną. Bazą jest EJ22 136km z Legacy I. Turbinka to TF035. Doładowanie 0,4 bara ( 0,45 w peaku). Moc nieznana bo hamowni auto nie widziało. Wszytko ustawione na podstawie AFR, temperatury oleju i ciśnienia doładowania. Komputer seryjny. Ładnie się wkręca, szybko wstaje, daje sporo radości ;) Skrzynia biegów pochodzi z GF z silnikiem 2.0. Dzięki temu że posiada reduktor to skrzynia wytrzymuje bez trudu turbo. Reszta napędu to pełna seria. Hamulce z przodu to dwutłoczek 277mm z GT. Z tyłu tarczobębny 266mm. Dołożony tylny stabilizator z GT. Felgi 15".



W dłuższym opisie to chyba tyle. Historię samochodu opisałem dokładniej w wątku na forum. Można tam znaleźć jak dokładałem wszystkie graty, jak składałem silnik, dokładałem turbo i dużo więcej. Jest też parę filmików jak jeździ itp.

https://forum.subaru.pl/topic/109455-im ... -ostatnie/

Podsumujmy wszystko krótko ;)



Auto jest używane na co dzień choć nie robi zawrotnych przebiegów. Można wsiadać, jechać i się o nic nie martwić. Na tą chwile wymaga jednej rzeczy do zrobienia. Prawy próg. Reszta to kwestia podejścia bo zawsze coś się znajdzie. Choć lubię to auto to zawsze pamiętałem że to tylko samochód i tak trzeba go traktować. Mógłbym się przyczepić jeszcze do jednej rzeczy choć może nie koniecznie. Po rozgrzaniu coś sobie stuka. Powiem tylko że na pewno nie panewka, nie sworzeń, nie spalanie stukowe i na 90% nie tłoki. Nic w silniku nie wali opiłkami. Zero luzów, wszystko pomierzone a coś sobie stuknie czasami ;) Silnik rozebrany w między czasie i nic. Przejechałem tak kilka tysięcy kilometrów i nic się nie zmienia. Nie nasila, nie słabnie. Na nic nie ma wpływu. Ogólnie zagadka ;) Temat również opisany w wątku. Ja już sobie dałem spokój bo w żaden sposób to nie przeszkadza w jeździe i eksploatacji więc uważam że nie ma się czym martwić.

https://forum.subaru.pl/topic/109620-co ... i-puk-puk/

Poza tym, mam do tego modelu mnóstwo części w tym kilka rzadszych ;) Trochę się tego przez lata nazbierało. Chętnie się nimi podzielę z potencjalnym kupującym pod warunkiem że nie będzie marudny, nadgorliwy i szukający dziury w całym. Powiem na zachętę że są to np. progi o których wspomniałem, panel climatronic ( przedlift), silniczek tylnej wycieraczki JDM (kompletny z uszczelkami), blok od 2.0 w stanie jak nowy, jakieś korby, wał, głowice, wiązki ele. trochę wnętrza itd. Ogólnie można by drugie auto zbudować ;)



Poza tym mam dwa komplety opon. Zimowe to Yokohama W-Drive o zwiększonej nośności ( dziury nam nie straszne) w stanie na 3-4 sezony. Letnie to opony marki premium tj. Nankang ;)Nic specjalnego ale dają radę. Starczą jeszcze na jakieś 2-3 sezony. Jedne i drugie w rozmiarze 205/55/R15.



Przejdźmy do rzeczy najważniejszej czyli do ceny. Ciężko mi go wycenić bo ma parę ciekawych rzeczy, źle się nie prezentuje, ludzie się oglądają, niektórzy chcą się ściągać ;) ale ma też kilka wad które wymieniłem. Dobra rzućmy na początek 9500 zł. Drugiego takiego raczej próżno szukać. Ceny tych aut raczej rosną niż spadają. Dla poważnie zainteresowanych znajdą się gratisy o których wspominałem. Poza tym chętnie powiem jak znacznie zwiększyć moc silnika niskim kosztem gdyby ktoś chciał. Zachęcam do kontaktu i składania propozycji. Na razie auto tylko na forum bo zależy mi żeby zostało jak to się mówi w rodzinie :) Aha litera A już wróciła na swoje miejsce ;)

Więcej zdjęć na PW.
image.jpg
image (1).jpg
image (2).jpg
image (3).jpg
image (4).jpg
image (5).jpg
image (6).jpg
image (7).jpg



wade
2 gwiazdki
Lokalizacja: Bydgoszcz
Auto: Impreza
Polubił: 0
Polubione posty: 0

[S] Impreza GC 1995 2.2 Turbo

Post 27 lip 2020, o 18:47

Mały up. Silnik ogarnięty. Po wymianie hydropopychaczy problem zażegnany. Jeden problem mniej i cena lekko w górę. 11000 do negocjacji.

Duniek
2 gwiazdki
Auto: tak brzydkie, że aż ładne
Polubił: 1 raz
Polubione posty: 0

[S] Impreza GC 1995 2.2 Turbo

Post 30 lip 2020, o 11:44

Popychacze nowe czy używane?

ODPOWIEDZ