Opony bieżnikowane - za i przeciw

Opony letnie, zimowe, szutrowe, rajdowe. Felgi, koła, dojazdówki. Wszystko to, na czym Subaru się toczy.
ODPOWIEDZ
ccwrc
Awatar użytkownika
2 gwiazdki
Auto: WRC
Polubił: 0
Polubione posty: 0

Re: Letnie bieżnikowane /opinie/czy warto??

Post 19 kwie 2016, o 14:34

Nie chcę się powtarzać, więc dam link do wcześniejszej dyskusji:

http://forum-subaru.pl/viewtopic.php?f= ... &sk=t&sd=a

Warto się zapoznać z przynajmniej pierwszą stroną dyskusji.



jarmaj
Awatar użytkownika
6 gwiazdek
Auto: Wiśnia The Third + bokser, ale nie japoński ;-)
Polubił: 6 razy
Polubione posty: 80 razy

Re: Letnie bieżnikowane /opinie/czy warto??

Post 19 kwie 2016, o 14:42

ptk22 pisze: A w letnich w czterołapie dobry bieżnik jest istotny przy aquaplaningu, a tak to najważniejsze w oponie jest, aby nie pękła przy dużej prędkości.
A czym się tu różnią wymagania czteropędu od ośki?

Czyli na suchym rodzaj bieżnika, mieszanka gumy, sztywność opony i jeszcze parę innych jej cech nie mają znaczenia? Liczy się tylko, aby się nie rozlatywała?


Hmmmm, ciekawe, ciekawe to wszytko. Odkrywcze nawet :-d


:lol:

Sławek
3 gwiazdki
Lokalizacja: Szczecin
Auto: Forester 2.0XT,Justy G3,Outback H6
Polubił: 2 razy
Polubione posty: 0

Re: Letnie bieżnikowane /opinie/czy warto??

Post 19 kwie 2016, o 15:05

Może warto wyciągnąć jakieś wnioski n/t jakości opon z ostatniego wypadku prezydenta.

jarmaj
Awatar użytkownika
6 gwiazdek
Auto: Wiśnia The Third + bokser, ale nie japoński ;-)
Polubił: 6 razy
Polubione posty: 80 razy

Re: Letnie bieżnikowane /opinie/czy warto??

Post 19 kwie 2016, o 15:20

1. Nie jeździj na dłuższych dystansach z dużymi prędkościami kilkutonową opancerzoną limuzyną.

2. Nie wjeżdżaj kilkutonową opancerzoną limuzyną na kamienistą górską drogę

3. Woź kilkutonową opancerzoną limuzynę na miejsce na lawecie


Niewątpliwie to bardzo istotne wnioski. O ile ktoś oczywiście posiada opancerzoną kilkutonową limuzynę. ;-)

lukass
5 gwiazdek
Lokalizacja: Wawa
Auto: Proto WRC'17, H6 cabrio, nakoksowany Garbaty, Blaszak, Hultaj, koreański Amerykan, Caddy 4x4-na gnój
Polubił: 2 razy
Polubione posty: 8 razy

Re: Letnie bieżnikowane /opinie/czy warto??

Post 19 kwie 2016, o 15:24

Jak śię świeci w kilkutonowej limuzynie kontrolka ciśnienia w oponach to znaczy ze jednak nie damy rady przejechać tych kilkudziesięciu kilometrów pełną bombą :-p
był WRX powered by Jako & PB98 i STi MY'05 EU DCCD

busik
Awatar użytkownika
6 gwiazdek
Lokalizacja: SM
Auto: TriBeca powered by Jako
Polubił: 11 razy
Polubione posty: 42 razy

Re: Letnie bieżnikowane /opinie/czy warto??

Post 19 kwie 2016, o 16:35

jaką tam pełną bombą - tylko 150 lecieli, a mogli więcej przecie :-p
"Pamiętaj, że wartość ma nie to, co ty mówisz, ale to jak się to odbija w mózgu słuchającego" J.Piłsudski

ptk22
Awatar użytkownika
6 gwiazdek
Lokalizacja: Jelenia Góra
Auto: Subaru Impreza 2.0 GX blobeye
Polubił: 239 razy
Polubione posty: 19 razy

Re: Letnie bieżnikowane /opinie/czy warto??

Post 19 kwie 2016, o 17:18

jarmaj pisze: A czym się tu różnią wymagania czteropędu od ośki?
Tym, że jak wjedziesz na mokrą łąkę lub lekkie błoto ośką z oponami o mocno startym bieżniku to już nie wyjedziesz o własnych siłach.
A czterołap ma dużo większą tolerancję w tych kwestiach.
jarmaj pisze: Czyli na suchym rodzaj bieżnika, mieszanka gumy, sztywność opony i jeszcze parę innych jej cech nie mają znaczenia?
Oczywiście, że mają. Miałem raczej na myśli, że jak ktoś koniecznie chce oszczędzić, to może warto pojeździć rok dłużej na startych oponach(o ile są dobre i nie starte poniżej dopuszczalnych granic), niż kupić nalewane.
Mój samochód prowadzi się lepiej niż ja

komor
Awatar użytkownika
3 gwiazdki
Lokalizacja: Wrocław
Auto: Forester SG 2.0X MY03
Polubił: 0
Polubione posty: 1 raz

Re: Letnie bieżnikowane /opinie/czy warto??

Post 20 kwie 2016, o 12:32

Bergen pisze: Przy okazji, mam chyba jeszcze dwie D-124 do Malucha w piwnicy. I sześć felg.
To skoro już o Maluchach :whistle: to gdzieś we Wrocławiu można zlecić odnowienie maluchowych felg? Chodzi mi o wyczyszczenie, usunięcie i odmalowanie jakieś takie bez szału, ale na miarę maluchowej estetyki. Albo inaczej, Bergen, te Twoje czy w dobrym stanie i po ile? ;-)

Bergen
Awatar użytkownika
Moderator
Lokalizacja: Wrocław
Polubił: 0
Polubione posty: 1 raz

Re: Letnie bieżnikowane /opinie/czy warto??

Post 20 kwie 2016, o 13:30

komor, cztery felgi to nówki sztuki są, nigdy nie założone. Przyjrzę się nim dziś dokładniej. Po ile - jeszcze nie wiem, ale z chęcią się ich pozbędę. Mam jeszcze całą masę innych części do Malucha (bagażnik dachowy!), też do wzięcia. Przymuję płatność w innych gratach ;-)

BiP
Awatar użytkownika
5 gwiazdek
Auto: outback, starex, crosstrek
Polubił: 26 razy
Polubione posty: 45 razy

Re: Letnie bieżnikowane /opinie/czy warto??

Post 20 kwie 2016, o 19:47

Felgi do malucha wielki cymes! 2 lata temu objechałem wszystkich oponiarzy i szroty w okolicy, żaden nie miał.

Bergen
Awatar użytkownika
Moderator
Lokalizacja: Wrocław
Polubił: 0
Polubione posty: 1 raz

Re: Letnie bieżnikowane /opinie/czy warto??

Post 22 kwie 2016, o 09:28

Właśnie nakłamałem. Mam dwie felgi nówki i dwie używane. Te dwie pozostałe, które brałem za kaszlakowe, okazały się kredensowe.

Kubik1
5 gwiazdek
Auto: impreza 2,0
Polubił: 0
Polubione posty: 0

Re: Letnie bieżnikowane /opinie/czy warto??

Post 22 kwie 2016, o 09:51

Ja widziałem cały proces produkcji nalewek. Zanim opona trafi do bieżnikowania, zaczyna się od prześwietlenia. Jeśli całe zbrojenie jest nie uszkodzone, to trafia do produkcji. Potem jest zdzierana część robocza i cały proces nalewania wygląda dokładnie tak samo jak w nowych oponach. Do regeneracji nie bierze się opon naprawianych.

Sławek
3 gwiazdki
Lokalizacja: Szczecin
Auto: Forester 2.0XT,Justy G3,Outback H6
Polubił: 2 razy
Polubione posty: 0

Re: Letnie bieżnikowane /opinie/czy warto??

Post 22 kwie 2016, o 10:02

Ale to uzbrojenie, nawet jeżeli nie jest uszkodzone, to jest staaaare i zuuuuużyte. Nieprawdaż. :!:

ptk22
Awatar użytkownika
6 gwiazdek
Lokalizacja: Jelenia Góra
Auto: Subaru Impreza 2.0 GX blobeye
Polubił: 239 razy
Polubione posty: 19 razy

Re: Letnie bieżnikowane /opinie/czy warto??

Post 23 kwie 2016, o 08:55

Z tym stare i zużyte to pojęcie względne. Bo opony są robione tak, że powinny wytrzymać co najmniej 10 lat. Jeśli mamy 3 letnią zimówkę, której bieżnik już się starł i przykleimy nowy, to taka opona pojeździ kolejne 3 lata.
Przy letnich już tak kolorowo nie jest, dochodzą większe prędkości, wyższe temperatury pracy, przeważnie stara opona była zjechana do dopuszczalnych granic co w praktyce oznacza, że jeździła znacznie więcej niż zimówka, itd.
Mój samochód prowadzi się lepiej niż ja

lukass
5 gwiazdek
Lokalizacja: Wawa
Auto: Proto WRC'17, H6 cabrio, nakoksowany Garbaty, Blaszak, Hultaj, koreański Amerykan, Caddy 4x4-na gnój
Polubił: 2 razy
Polubione posty: 8 razy

Re: Letnie bieżnikowane /opinie/czy warto??

Post 23 kwie 2016, o 09:07

Kubik1 pisze:Ja widziałem cały proces produkcji nalewek. Zanim opona trafi do bieżnikowania, zaczyna się od prześwietlenia. Jeśli całe zbrojenie jest nie uszkodzone, to trafia do produkcji. Potem jest zdzierana część robocza i cały proces nalewania wygląda dokładnie tak samo jak w nowych oponach. Do regeneracji nie bierze się opon naprawianych.
Prześwietlanie, a tak naprawdę to sprawdzenie na szerografie na 100% nie jest robione dla każdej opony. Po pierwsze to bardzo drogie urządzenie, więc nie każda bieznikownia je ma, po drugie jak nawet ma to proces chwilę trwa i nie ma czasu na przeglądanie wszystkich opon. Natomiast na pewno podczas szorstkowania sa sprawdzane ciśnieniowo/wizualnie. Proces nalewania owszem jest baardzo zbliżony do produkcji opony nowej, ale jednak ciut inny.
był WRX powered by Jako & PB98 i STi MY'05 EU DCCD

pszemq
Awatar użytkownika
2 gwiazdki
Auto: Subaru Outback 2.5 SOHC 2005 rok
Polubił: 3 razy
Polubione posty: 0

Re: Letnie bieżnikowane /opinie/czy warto??

Post 24 kwie 2016, o 16:30

Panowie bez urazy naprawde wali mnie to czy są sprawdzane czy nie z jakiej opony sie to robi i bla bla bla (co jeden to inna wersja).
CZY KTOŚ MA TAKIE OPONY ZAŁOŻONE?CZY KTOŚ MIAŁ NIEMIŁE DOŚWIADCZENIE ?Temat nalewek był już w dziale z zimówkami i to obszernie opisany jak sie to robi i takie tam tak więc to mam już przerobione.
Kłótnia z idiotą jest jak gra w szachy z gołębiem - Nieważne jak dobrze grasz, gołąb i tak przewróci wszystkie figury, nasra na szachownicę i będzie dumny z "wygranej"...

Bergen
Awatar użytkownika
Moderator
Lokalizacja: Wrocław
Polubił: 0
Polubione posty: 1 raz

Re: Letnie bieżnikowane /opinie/czy warto??

Post 25 kwie 2016, o 10:42

pszemq, przecież praktycznie każde forum w Internecie pełne jest teoretyków klasy "nie mam nic do powiedzenia, więc się wypowiem". To forum nie jest wyjątkiem, wręcz przeciwnie.

To nie jest żadne odkrywcze stwierdzenie, że bardzo wygodne jest grać specjalistę mimo zerowego własnego doświadczenia, jak ma się Google w pogotowiu.

Zauważ po ile stron na wszelakich forach liczą wątki pt. "który olej lepszy" albo - co całkiem śmieszne - paliwo jakiej marki lepsze.

Nie przejmuj się teoretykami, znajdź opony z jakimś prawilnym bieżnikiem (na przykład), załóż, ciesz się, a zaoszczędzone pieniądze zainwestuj np. w przewody hamulcowe w oplocie.

ptk22
Awatar użytkownika
6 gwiazdek
Lokalizacja: Jelenia Góra
Auto: Subaru Impreza 2.0 GX blobeye
Polubił: 239 razy
Polubione posty: 19 razy

Re: Letnie bieżnikowane /opinie/czy warto??

Post 25 kwie 2016, o 11:33

pszemq pisze: CZY KTOŚ MA TAKIE OPONY ZAŁOŻONE?CZY KTOŚ MIAŁ NIEMIŁE DOŚWIADCZENIE ?
Ciekawe jak mają wypowiedzieć się Ci, którzy w wyniku pęknięcia opony uderzyli w drzewo i zginęli :-p
Mojemu wujkowi kiedyś pękła opona jeszcze za czasów PRL. Przeżył, ale wiele lat rehabilitacji i nigdy do pełnej sprawności nie doszedł.

Jak już je założysz, to może dawaj relację dzień po dniu, żebyśmy wiedzieli, że jeszcze żyjesz :giggle:
Bergen pisze: pszemq, przecież praktycznie każde forum w Internecie pełne jest teoretyków klasy "nie mam nic do powiedzenia, więc się wypowiem". To forum nie jest wyjątkiem, wręcz przeciwnie.
Tu są opisane czysto praktyczne eksperymenty, może warto sprawdzić, czy ktoś już czysto praktycznie spróbował:
http://nagrody-darwina.pl/
Mój samochód prowadzi się lepiej niż ja

Bergen
Awatar użytkownika
Moderator
Lokalizacja: Wrocław
Polubił: 0
Polubione posty: 1 raz

Re: Letnie bieżnikowane /opinie/czy warto??

Post 25 kwie 2016, o 12:47

ptk22, reductio ad absurdum w podręcznikowym stylu. Ameryki nie odkryłeś takim posunięciem.

GUEST
Awatar użytkownika
2 gwiazdki
Lokalizacja: Gliwice
Auto: STI PPP
Polubił: 1 raz
Polubione posty: 0

Re: Letnie bieżnikowane /opinie/czy warto??

Post 25 kwie 2016, o 13:25

pszemq pisze: CZY KTOŚ MA TAKIE OPONY ZAŁOŻONE?CZY KTOŚ MIAŁ NIEMIŁE DOŚWIADCZENIE ?
miałem założone w Bugu WRX opony PROFIL 225/45R17 PROSPORT
trzy sezony zwykłej jazdy drogowej (w tym autostradowa z wyższymi prędkościami).
zero uwag a wręcz przeciwnie: rozgrzane sprawowały się bardzo dobrze.
przebieg samochodu przez te trzy lata ~50tys. kilometrów.
letnie użytkowane na zmianę z zimówkami więc na w/w pewnie około 25tys.
zużycie bieżnika w normie.
WRXa sprzedałem na tych oponach i wiem, że kolejny właściciel jeździł na nich kolejne dwa sezony
a następnie sprzedał go dalej z tymi właśnie oponami.

dzixd
Awatar użytkownika
Moderator działu
Lokalizacja: Dziki Zachód
Auto: Legacy IV "prawie spec b h6" i legacy II 2.2 my 96
Polubił: 0
Polubione posty: 106 razy

Re: Letnie bieżnikowane /opinie/czy warto??

Post 25 kwie 2016, o 15:12

ptk22 pisze: Mojemu wujkowi kiedyś pękła opona jeszcze za czasów PRL. Przeżył, ale wiele lat rehabilitacji i nigdy do pełnej sprawności nie doszedł.

Ja wiem że teraz władza kojarzy się z PRLem ale bez przesady chyba technika do przodu poszła :giggle:
Jeździć nie umiem, ale się staram :mrgreen:
Naprawiać też nie umiem, ale się staram.
Konto usunięte pisze:
29 gru 2018, o 17:15
masz dobre serducho i ostrego pierdolca :lol: :thumb:
Obrazek

pszemq
Awatar użytkownika
2 gwiazdki
Auto: Subaru Outback 2.5 SOHC 2005 rok
Polubił: 3 razy
Polubione posty: 0

Re: Letnie bieżnikowane /opinie/czy warto??

Post 25 kwie 2016, o 15:49

Bergen jak zwykle masz całkowita racje co do wypowiedzi GUESTA dzięki ci bardzo za info o to mi własnie chodziło.Jak kupię na pewno będę się dzielił wrażeniami.
Pozdrawiam
Kłótnia z idiotą jest jak gra w szachy z gołębiem - Nieważne jak dobrze grasz, gołąb i tak przewróci wszystkie figury, nasra na szachownicę i będzie dumny z "wygranej"...

ccwrc
Awatar użytkownika
2 gwiazdki
Auto: WRC
Polubił: 0
Polubione posty: 0

Re: Letnie bieżnikowane /opinie/czy warto??

Post 25 kwie 2016, o 23:46

pszemq pisze:Bergen jak zwykle masz całkowita racje co do wypowiedzi GUESTA dzięki ci bardzo za info o to mi własnie chodziło.Jak kupię na pewno będę się dzielił wrażeniami.
Pozdrawiam
Czekamy :mrgreen:

Przy okazji:
http://blog.pclab.pl/focus/Jakie.opony. ... %C5%BA,779

zinc
Awatar użytkownika
4 gwiazdki
Lokalizacja: Wrocław
Auto: Forester NA MY 99 rally car i Legacy IV 2.0 138hp
Polubił: 1 raz
Polubione posty: 0

Re: Letnie bieżnikowane /opinie/czy warto??

Post 27 kwie 2016, o 20:11

pszemq pisze:Panowie bez urazy naprawde wali mnie to czy są sprawdzane czy nie z jakiej opony sie to robi i bla bla bla (co jeden to inna wersja).
CZY KTOŚ MA TAKIE OPONY ZAŁOŻONE?CZY KTOŚ MIAŁ NIEMIŁE DOŚWIADCZENIE ?Temat nalewek był już w dziale z zimówkami i to obszernie opisany jak sie to robi i takie tam tak więc to mam już przerobione.

skwituje jednym: nowe nalewki pewnej firmy markgum zwanej po 3msc prawie ich nie było a po 5 wyYebalem to gówno z hukiem i skreśliłem raz na zawsze nalewki w roli opon na co dzień. Jedynie co mogę szczerze polecić to nalewki zimowe ze wzorem typu hakkaapelity nokianowskiej i tylko do upalania i tylko na śniegu. Do wszystkiego innego nalewki to gówno i tyle ( chyba ze nalewki babuni co maja 50% to co innego) Pamiętaj rośniesz ze dokładając około 20-40zl na sztukę masz nowe ze średniej półki opony...
Proste sa dla szybkich samochodow, zakrety-dla szybkich kierowcow

pszemq
Awatar użytkownika
2 gwiazdki
Auto: Subaru Outback 2.5 SOHC 2005 rok
Polubił: 3 razy
Polubione posty: 0

Re: Letnie bieżnikowane /opinie/czy warto??

Post 28 kwie 2016, o 13:21

zinc pisze:
pszemq pisze:Panowie bez urazy naprawde wali mnie to czy są sprawdzane czy nie z jakiej opony sie to robi i bla bla bla (co jeden to inna wersja).
CZY KTOŚ MA TAKIE OPONY ZAŁOŻONE?CZY KTOŚ MIAŁ NIEMIŁE DOŚWIADCZENIE ?Temat nalewek był już w dziale z zimówkami i to obszernie opisany jak sie to robi i takie tam tak więc to mam już przerobione.

skwituje jednym: nowe nalewki pewnej firmy markgum zwanej po 3msc prawie ich nie było a po 5 wyYebalem to gówno z hukiem i skreśliłem raz na zawsze nalewki w roli opon na co dzień. Jedynie co mogę szczerze polecić to nalewki zimowe ze wzorem typu hakkaapelity nokianowskiej i tylko do upalania i tylko na śniegu. Do wszystkiego innego nalewki to gówno i tyle ( chyba ze nalewki babuni co maja 50% to co innego) Pamiętaj rośniesz ze dokładając około 20-40zl na sztukę masz nowe ze średniej półki opony...
Nalewki firmy GLOB gum czy mark gum juz dawno skreslilem po opiniach widac ze to masakra.Jak juz kupowac to PROFILA. Co do 20-40 zł dolozyc to nie było by problemu tylko mowisz ze za tyle kupię opony ze srednie pułki? Jakie?skad? nie widziałem opon za 600-700 zł ze sredniej pułki jedynie co Dębica i Kormoran gdzie jak kolega kupił to w samochodzie nie mozna było wytrzymac taki hałas.
Kłótnia z idiotą jest jak gra w szachy z gołębiem - Nieważne jak dobrze grasz, gołąb i tak przewróci wszystkie figury, nasra na szachownicę i będzie dumny z "wygranej"...

ODPOWIEDZ