Auto dla dziada

Rozmowy o Subaru i nie tylko. Dział pełen offtopicu i rozmów niemotoryzacyjnych.
Gootek
6 gwiazdek
Polubił: 0
Polubione posty: 2 razy

Re: Auto dla dziada

Post 2 lis 2014, o 13:31

barbie pisze:Przepaść nie do opisania. Jakość jazdy Corollą naprawdę kwalifikuję w sporty ekstremalne. W Alpach (bo jechałam przez Mediolan) jechałam na 2-3 biegu, żeby to w ogóle podjeżdżało pod górę. Prędkość maksymalna 60kmh. Czarna rozpacz. Zawieszenie nie dość, że buja jak na łodzi, to jeszcze w zakrętach mam wrażenie, że podwozie pojedzie gdzieś indziej, a buda gdzieś indziej. Zad i kręgosłup wychodziły mi bokiem po 2-3 godznach jazdy - a jechałam przez 3 dni, żeby dać sobie odpocząć...
Z opisu domyślam się, że to nie była Corolla TS 1.8 ;-)

Ale co tam 2-3 bieg, ja jadąd pod Nowym Sączem Avensisem 2.0D, wiele razy musiałem redukować na 1-kę, bo nie było szansy jechać na 2-ce.

To prawda, że w górach zaturbione Subaru to jest to.
Co zresztą dobrze ilustruje podsudecka nadreprezentacja forumowa.
:->



FUX
Awatar użytkownika
6 gwiazdek
Lokalizacja: ze sofy.
Auto: jeżdżące
Polubił: 251 razy
Polubione posty: 355 razy

Re: Auto dla dziada

Post 2 lis 2014, o 13:42

Лукашэнка pisze: Ale co tam 2-3 bieg, ja jadąd pod Nowym Sączem Avensisem 2.0D, wiele razy musiałem redukować na 1-kę, bo nie było szansy jechać na 2-ce.
Na drogach krajowych, wojewódzkich, gminnych?

Gootek
6 gwiazdek
Polubił: 0
Polubione posty: 2 razy

Re: Auto dla dziada

Post 2 lis 2014, o 15:20

FUX pisze:
Лукашэнка pisze: Ale co tam 2-3 bieg, ja jadąd pod Nowym Sączem Avensisem 2.0D, wiele razy musiałem redukować na 1-kę, bo nie było szansy jechać na 2-ce.
Na drogach krajowych, wojewódzkich, gminnych?
Głównie gminnych jak sądzę.

Wystąpiło bardzo ciekawe zjawisko.
Wiesz zapewne, że Yanosik mierzy płynnośc ruchu pojazdów na drogach?
Przez kilkanaście godzin panowała w tamtym regionie gęsta mgła.
Z tego powodu pojazdy poruszały się bardzo wolno, również na drogach głównych.
Yanosik uznał to za zatory.
Więc gdy startowałem z Krakowa, wyznaczył mi trasę do Nowego Sącza, z maksymalnym pominięciem główych dróg. Choć mgła już ustąpiła, system miał dane z poprzednich godzin.
Trasa wyszła dość krótka, jeśli chodzi o kilometry, ale prowadziła naprawdę alternatywnymi szosami.
:->

A co do Avensisa, to ten silnik 2.0D (nawiasem mówiąc produkowany w Jelczu), jest bardzo słabiutki poniżej 1800 obr/min. Jadąc pod górę krętą szosą, bywało, że musiałem przed zakrętem redukować na 1., i dopiero po chwili zmieniać na 2.

Alan, Alan, Alan!
Awatar użytkownika
6 gwiazdek
Auto: WiśniaNieWiśnia
Polubił: 130 razy
Polubione posty: 365 razy

Re: Auto dla dziada

Post 2 lis 2014, o 15:30

te nowe, nafaszerowane elektroniką auta tak mają. Nawet golf 5. Mocowo niby nie najgorzej, 100+ koni (jechałem i toyotą i golfem i jakąś meganką - wszystkie benzyna), czyli powinny poruszać się sprawnie.
Niestety nie nadają się do niczego. Na obroty wkręcają się z wyraźną niechęcią, migają jakieś shift lighty przy 2000krpm, że nie wspomnę o ruszaniu ze świateł gdzie reagują z wyraźnym opóźnieniem.
W golfie pierwsze co, to wyłączam ESP - odrobinę pomaga, ale i tak dziadostwo.

Sto razy wolałem jeździć naszą starą Nubirą 2.0 na gaz I-gen, bez tych wszystkich pierdół. W zasadzie to ja bardzo lubiłem jeździć tą Nubirą, po zakrętach. Śmiesznie taki ponton się zachowuje. :->

barbie
Awatar użytkownika
6 gwiazdek
Lokalizacja: Warszawa
Auto: OOOO
Polubił: 34 razy
Polubione posty: 87 razy

Re: Auto dla dziada

Post 2 lis 2014, o 15:41

Alan, Alan, Alan! pisze:te nowe, nafaszerowane elektroniką auta tak mają. Nawet golf 5. Mocowo niby nie najgorzej, 100+ koni (jechałem i toyotą i golfem i jakąś meganką - wszystkie benzyna), czyli powinny poruszać się sprawnie.
Co nie zmienia faktu, że ten Golf w porównaniu z tą Corolą to istny muscle car ;-)
Golf nie za bardzo chciał ruszać, na jedynce się zachowywał jak by ktoś ciągnął go za dupę. Ale już na wyższych biegach był znośny. Toyota jest nieznośna na wszystkich biegach. Swoją drogą 6-biegowe skrzynie w silnikach 1.6 i tak wielkim i ciężkim aucie, to przeczy prawom fizyki. Nie ogarniam, silnik benzynowy nie może chcieć zmieniać biegu przy 2-2,5krpm. A ten uważa to za optymalne :wall: Szczęśliwie nie robi tego sam, ani też nie wymusza, więc wbrew jego zaleceniom jechałam wyżej... inaczej pewnie bym tych alp nie przejechała wcale :roll:

Rommel
Awatar użytkownika
4 gwiazdki
Lokalizacja: Uxbridge/Rzeszów
Auto: Outback 2006 2,5 , byl Forester 2010 2,5X
Polubił: 0
Polubione posty: 0

Re: Auto dla dziada

Post 2 lis 2014, o 16:48

Alan, 130 konna nubirka w gazie to jest to, w pracy taką kończymy katować, od 2000 roku jest, i sie dziadyga nie chce za bardzo rozpaść :D Troszke rudej było, wałek rozrządu raz strzelił(ale to była pizda w kółko), i kurde tyle. Teraz tylko nie pali na benie, wiec w kółko sie na gazie jeździ, zobaczymy jak długo :D

Ale buja nią bardziej niż foresterem, to fakt :D
"Non homo sed vero mentula magna minax."

gregski
6 gwiazdek
Lokalizacja: inąd
Auto: Mammut
Polubił: 0
Polubione posty: 5 razy

Re: Auto dla dziada

Post 2 lis 2014, o 17:07

Czyli male pojemnosci bez turbo sa bez momentu. No prawda to prastara. Ale juz golfina 1.4 tfsi ktora sie ponoc sypie daje rade mocowo nawe t w goorach. A jak juz porownywac, to porownajmy z golfiznami 2.0 tfsi - tu mocy nie brak ale znowu brakuje 4 lap.
Dlatego nie jezdzimy golfami. Bo szuwary i pojemnosc i naped maja jak nalezy od dawien dawna ;)

esilon
6 gwiazdek
Auto: mat
Polubił: 1 raz
Polubione posty: 4 razy

Re: Auto dla dziada

Post 2 lis 2014, o 17:41

Juz 1.2 tsi zaskakuje możliwościami ale trzeba by sprawdzić na własnej wyprawie (subiektywne odczucie lepszej dynamiki niż legas benzyna 150 KM)
Seryjne fotele z wrxa mojej d.nie pasowaly zbytnio, po wsadzeniu stolkow z Evo zupełnie inny samochód, szczególnie w trasie a i tak dłuższy dystans w leonie sporo mniej wysiłku kosztował.

gregski
6 gwiazdek
Lokalizacja: inąd
Auto: Mammut
Polubił: 0
Polubione posty: 5 razy

Re: Auto dla dziada

Post 2 lis 2014, o 18:40

esilon, te stolki z EVO to plug&play? z ktorego?

esilon
6 gwiazdek
Auto: mat
Polubił: 1 raz
Polubione posty: 4 razy

Re: Auto dla dziada

Post 2 lis 2014, o 18:53

Z 9, szyny dorabiane,
Z tego co pamiętam pasowały Ci :-)

Alan, Alan, Alan!
Awatar użytkownika
6 gwiazdek
Auto: WiśniaNieWiśnia
Polubił: 130 razy
Polubione posty: 365 razy

Re: Auto dla dziada

Post 2 lis 2014, o 19:43

gregski pisze: Czyli male pojemnosci bez turbo sa bez momentu
moment pewno jakiś mają. Ja mam wrażenie, że to wszystko ekoelektryka, tak żeby co2 wychodziło dobrze.
Silniki 1.6 100+ km wcześniej przecież nie były jakoś specjalnie do dupy.
esilon pisze: Seryjne fotele z wrxa
Z Twojego tak, ale nawet w tych moje L5 nie specjalnie protestuje. Wiśniowe o wiele lepsze.

esilon
6 gwiazdek
Auto: mat
Polubił: 1 raz
Polubione posty: 4 razy

Re: Auto dla dziada

Post 3 lis 2014, o 13:50

Alan, Alan, Alan! pisze: Silniki 1.6 100+ km wcześniej przecież nie były jakoś specjalnie do dupy.

waga samochodów rosła a silniki się nie zmieniały zbytnio
nowa astra trurbo jest tak cięzka że downsizing wydaje się bez sensu ale już golf, leon itp. zbudowane wg obecnego u wszystkich producentów trendu: odchudzanie plus małe turbo z nisko dużym momentem zaskakuje , spalaniem i przyjemnością prowadzenia :->

downsizing ma jednak różne oblicza, miłosnicy beemwu psioczą że 28i nie jest już 6-cio cylindrowcem, że z dwóch litrów 245 KM i turbo..........

na kropce natomiast ciągłe nawoływanie o wywalenie 2,5T i powrót do 2.0 i niech ma minimum 300KM :->


fottele z WRX MY06 miały jak dla mnie beznadziejnie zaprojektowane siedzisko, pomijam że krótkie co jest standardem w Japończykach ( za wyjątkiem evo9 :-) ) ale podparcia boczne po prostu wbijały się w uda, profil oparcia byłby w sam raz jednak konieczność ustawiania mniej pionowo celem "wydłużenia" siedziska nie pozwalała docenić zalet

Arno
Awatar użytkownika
6 gwiazdek
Lokalizacja: Spa
Polubił: 0
Polubione posty: 0

Re: Auto dla dziada

Post 3 lis 2014, o 17:50

Tym razem auto dla dziadówy.
Wczoraj natknąłem się na ulicy na jedno z większych szkaradzieństw w historii - na BMW i3
Jak wiemy baby mają tendencje do wybierania aut niebywale szkardnych np JUKE, MICRA,KA... no jest kilka takich wynalazków, które one z zamkniętymi oczami biorą.
I do takich chyba osób kierują w BMW auto i3. Z boku, lekko z tyłu patrząc dostaje człowiek odruchu wymiotnego z połykiem rzygowin automatycznym... makabra. Do dziś mam reflux.
Jest brzydsze auto Ssangyong coś tam... Ale tu się niemce postarały bardzo.
Ocieplenie klimatu zabije nas kosztami ogrzewania.

Rommel
Awatar użytkownika
4 gwiazdki
Lokalizacja: Uxbridge/Rzeszów
Auto: Outback 2006 2,5 , byl Forester 2010 2,5X
Polubił: 0
Polubione posty: 0

Re: Auto dla dziada

Post 3 lis 2014, o 20:59

Ej, nowy Ka wcale nie jest brzydki. Sam chce go przeforsować dla tatuśka, nawet w salonie nie są koszmarnie drogie ;)
"Non homo sed vero mentula magna minax."

Arno
Awatar użytkownika
6 gwiazdek
Lokalizacja: Spa
Polubił: 0
Polubione posty: 0

Re: Auto dla dziada

Post 4 lis 2014, o 00:30

Mały samochód = duży problem przy wypadku. Ka odradzam...
Ocieplenie klimatu zabije nas kosztami ogrzewania.

barton
6 gwiazdek
Polubił: 0
Polubione posty: 2 razy

Re: Auto dla dziada

Post 4 lis 2014, o 01:03

Arno pisze: Wczoraj natknąłem się na ulicy na jedno z większych szkaradzieństw w historii - na BMW i3

ale to chyba tylko kwestia gustu. Auto jest moim zdaniem pocieszne i zrobione z jajem... taki wesoły wtyczkowóz na miasto. Budzi we mnie same pozytywne odczucia... :thumb:

A np. i8 w którym się zakochałem gdy zobaczyłem go na zdjęciach w internetach... To po wzrokowym kontakcie (spacer po okolicy, a że jest salon BMW na jednej z kilku moich tras i akurat i3 i i8 miały jakiś trip po salonach to mogłem popatrzeć) już niestety odkochałem się... Może to kwestia koloru (czarny), ale jakoś nie zagrało mi nic w trzewiach. Wyglądał plastikowo jak chińska zabawka... A to jednak furak za minimum 0.5 mln.

Dobrze, że salon Alfy bliżej... 4c tu zdecydowanie miłość. :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen:
"Nim cokolwiek napiszesz, pomyśl o swojej matce. Czy byłaby dumna?"

Arno
Awatar użytkownika
6 gwiazdek
Lokalizacja: Spa
Polubił: 0
Polubione posty: 0

Re: Auto dla dziada

Post 4 lis 2014, o 09:38

barton, ty jesteś jak widzę jakiś proelektryczny ekolog? ( wtyczkowóz budziw tobie same pozytywne odczucia...).

A Alfa istotnie zdaje się, że cudo, chociaż cena jest nieco zaporowa. No i dla emeryta, wsiadanie nie jest idealne.

EDYT został wprowadzony do nicka. przed tem było bez R. stąd post poniżej
Ostatnio zmieniony 4 lis 2014, o 11:14 przez Arno, łącznie zmieniany 1 raz.
Ocieplenie klimatu zabije nas kosztami ogrzewania.

Chloru
Awatar użytkownika
6 gwiazdek
Lokalizacja: DC
Auto: Było: T5RDESIGNAWDPOLESTARENGINEERED Jest:T8ULTRADARKeAWDPOLESTARENGINEERED
Polubił: 277 razy
Polubione posty: 546 razy

Re: Auto dla dziada

Post 4 lis 2014, o 10:24

Arno pisze: baton


Link: http://www.youtube.com/watch?v=-FQIqIiABoU

Tak mi się skojarzyło :giggle:
"Understeer is a crime" (C) Colin McRae

lukass
5 gwiazdek
Lokalizacja: Wawa
Auto: To dziwne, ale mam Subaru, nawet dwa
Polubił: 8 razy
Polubione posty: 159 razy

Re: Auto dla dziada

Post 4 lis 2014, o 13:27

O rzesz ty chuju :-p
był WRX powered by Jako & PB98 i STi MY'05 EU DCCD

Rommel
Awatar użytkownika
4 gwiazdki
Lokalizacja: Uxbridge/Rzeszów
Auto: Outback 2006 2,5 , byl Forester 2010 2,5X
Polubił: 0
Polubione posty: 0

Re: Auto dla dziada

Post 4 lis 2014, o 13:32

Arno, jesli mój ojciec korzysta z auta tylko w mieście, jeździ co najwyżej na zakupy, czy paredziesiąt km za miasta, etc, a obydwoje stwierdziliśmy że jak bedzie chciał raz czy dwa do roku jechac na jakieś wakacje, to weźmie Forka - to kupno dużego auta bez takiej potrzeby będzie leczeniem kompleksów chyba ;) Jeździł wiele lat pandą w full wypasie(zrobił przez 7 lat 20 tys km - tyle co ja robie w pół roku), i w sumie chciałby Pandę, ale tym włoskim już nie ufam. Jak jedzie gdzies służbowo, to ma szofera zawsze ;) Nie wspomne o parkowaniu w zawalonym, bezparkingowym Rzeszowie, takim wyższym maleństwem na niejeden krawężnik sie wdrapie. Zresztą w Polaczkowie niestety ale ludzie nie szanują cudzego, dostał praktycznie jak nówke 207 cc(która nomen-omen leci do zyda na dniach), już ma tył obrysowany przez sasiada, który twierdzi że to nie on(a to on), wgniotke i zdarty lakier na drzwiach z jednej i drugiej strony - po 5 miesiącach. Przyjedzie ci kmiot(nie mylić z mieszkańcem wsi) z wiochy, starym Passeratti, Gulfem czy nawet Polonezem, i w dupie ma to, że kto inny dba. Ot, taką mają mentalnośc.

Więc zakup większego auta jest czysto nieopłacalny, i bezsensowny ;)
"Non homo sed vero mentula magna minax."

barton
6 gwiazdek
Polubił: 0
Polubione posty: 2 razy

Re: Auto dla dziada

Post 4 lis 2014, o 13:57

Arno pisze: barton, ty jesteś jak widzę jakiś proelektryczny ekolog? ( wtyczkowóz budziw tobie same pozytywne odczucia...).

raczej mam na uwadze jego design. Btw w opcji można sobie domówić silnik spalinowy jako generator prądu ;-)


Link: https://www.youtube.com/watch?v=zosRu2bKdwk

Arno pisze: A Alfa istotnie zdaje się, że cudo, chociaż cena jest nieco zaporowa.

Ale w kategorii: mały sportowiec z centralnym silnikiem i tak ma najniższy próg wejścia. Cena od 220k. Zresztą rywale to hmmm Porsche Cayman (od 272k), Lotus Elise za 230k z manualną skrzynią...
Arno pisze: wsiadanie nie jest idealne.
to prawda: niski wóz + bardzo pokaźnych rozmiarów próg. Inna wada to szerokość wozu (w ciasnych uliczkach może być problem, parkowanie).
"Nim cokolwiek napiszesz, pomyśl o swojej matce. Czy byłaby dumna?"

Arno
Awatar użytkownika
6 gwiazdek
Lokalizacja: Spa
Polubił: 0
Polubione posty: 0

Re: Auto dla dziada

Post 4 lis 2014, o 14:06

Rommel pisze:Arno, jesli mój ojciec korzysta z auta tylko w mieście, jeździ co najwyżej na zakupy, czy paredziesiąt km za miasta,
Drogi Rommelu, prawda i nieprawda.
Ciężarówka może w człowieka wjechać także w mieście, lub podczas krótkiego wyjazdu za miasto. Wystarczy, że jakaś pinda w Range Roverze będzie akurat pisać SMS i 70km/h wjedzie twojemu staremu w bagażnik...
Małę auto do miasta jest cudowne, ale większe auta kupuje się właśnie ze względu na nieprzewidziane sytuacje. Wystraczy jedna kretynka, jeden pijany, jedno lodowisko i kłopot murowany.
Znajomi ostatnio byłi w tym dużym wypadku na autostradzie. Duże zwolnienie na lewym pasie - toczą się, i ktoś na pełnym gazie w nich wjechał... małym autem gdyby byli, już by nie byli. ALe byli dużym, więc się o poskładało a oni się jedynie poobijali.

Poza takimi zagrożeniami małę auto ma bardzo dużo zalet.
Ocieplenie klimatu zabije nas kosztami ogrzewania.

Rommel
Awatar użytkownika
4 gwiazdki
Lokalizacja: Uxbridge/Rzeszów
Auto: Outback 2006 2,5 , byl Forester 2010 2,5X
Polubił: 0
Polubione posty: 0

Re: Auto dla dziada

Post 4 lis 2014, o 23:30

dokładnie, ale tata z chęcią podejmie to ryzyko ;)

Co do wypadków to swoje przeszedłem, żaden w aucie, wiec dla mnie każda ilosc blachy jest błogosławieństwem. A Forka m.in. wziąłem dlatego ze ma pozytywne wyniki w testach też :D

Wychodząc z załozenia że wszędzie czyha na nas śmierć, najlepiej wykopać bunkier. Zginąć też można na przejściu. Ba, życie kończy się śmiercią...

Już nie wspomne o tym, że on stwierdził ze taka krową jak Forek to nawet po mieście nie będzie jeździł. Chciałem Grand Vitare 3 drzwiową przeforsować - też nie. W ostatecznosci moze być Jimny, tylko kurde cena/komfort = 0.
"Non homo sed vero mentula magna minax."

Arno
Awatar użytkownika
6 gwiazdek
Lokalizacja: Spa
Polubił: 0
Polubione posty: 0

Re: Auto dla dziada

Post 5 lis 2014, o 00:12

Fiesta ST
Ocieplenie klimatu zabije nas kosztami ogrzewania.

jarmaj
6 gwiazdek
Lokalizacja: Gliwice
Auto: japońskie, ale nie bokser + bokser, ale nie japoński
Polubił: 89 razy
Polubione posty: 443 razy

Re: Auto dla dziada

Post 5 lis 2014, o 08:55

Arno pisze: większe auta kupuje się właśnie ze względu na nieprzewidziane sytuacje. Wystraczy jedna kretynka, jeden pijany, jedno lodowisko i kłopot murowany.
No wiesz, tak można by licytować w nieskończoność. No bo duży też nie da 100% pewności, więc może lepiej transporter opancerzony?

Sęk w tym, że każdy inaczej ocenia poziom otaczających nas zagrożeń i potrzebę ochrony swojej osoby przed nimi. Jeden bez garnka na głowie na rower czy narty w ogóle nie wsiądzie, inny nie widzi takiej potrzeby by w kasku jeździć. Jeden patrzy na testy zderzeniowe i wg nich dokonuje wyboru auta, dla drugiego to nie ma żadnego znaczenia. Mamy wybór (na razie… ;-) ).

ODPOWIEDZ