*znaczy, że on jest przygłupio nazwany i jest na czele specjalistycznych spec służb, a nie, że jest głupio nazwany na czole, chociaż...
Temat nie na temat o tematach!
- Witek
- 6 gwiazdek
- Lokalizacja: Wrocław
- Auto: A500 @ Piotruś II
- Polubił: 20 razy
- Polubione posty: 15 razy
Temat nie na temat o tematach!
Ważne! Pisać tylko na temat, o ile nie jest na temat! Inne posty będą usuwane, przez specjalistyczne spec służby z "przygłupio nazwanym" na czele*.
*znaczy, że on jest przygłupio nazwany i jest na czele specjalistycznych spec służb, a nie, że jest głupio nazwany na czole, chociaż...

*znaczy, że on jest przygłupio nazwany i jest na czele specjalistycznych spec służb, a nie, że jest głupio nazwany na czole, chociaż...
Re: Temat nie na temat o tematach!
Witek, wróciłeś!!!!!

I to w jakiej dobrej formie ;)
I to w jakiej dobrej formie ;)
Człowiek do kresu życia powinien się dotoczyć z kieliszkiem Chardonnay w jednej ręce,
tabliczką czekolady w drugiej, narąbany w trzy d..y, krzycząc : "ALE TO BYŁA JAZDA!"
:)
tabliczką czekolady w drugiej, narąbany w trzy d..y, krzycząc : "ALE TO BYŁA JAZDA!"
:)
- Witek
- 6 gwiazdek
- Lokalizacja: Wrocław
- Auto: A500 @ Piotruś II
- Polubił: 20 razy
- Polubione posty: 15 razy
Re: Temat nie na temat o tematach!
Ty! Nie pisać nie na temat tematu nietematycznie! Myślała, że jak późno przyjdzie to nikt nie zobaczy? Nie ma tak. Ordung mus (czekoladowy) zajn! Wir liben folkswagen und skoden und w ogóle! Bo to nudne forum fur alte kapeluszników est!
Tyle lat sumiennego wypierania z głowy wspomnień tej traumy drutem kolczastym zwanej, poszło się szajse.
Tyle lat sumiennego wypierania z głowy wspomnień tej traumy drutem kolczastym zwanej, poszło się szajse.
Re: Temat nie na temat o tematach!
Se będę tu pisała co chcę
.
Freedoooommm!!!
Bo tak
Freedoooommm!!!
Bo tak
Człowiek do kresu życia powinien się dotoczyć z kieliszkiem Chardonnay w jednej ręce,
tabliczką czekolady w drugiej, narąbany w trzy d..y, krzycząc : "ALE TO BYŁA JAZDA!"
:)
tabliczką czekolady w drugiej, narąbany w trzy d..y, krzycząc : "ALE TO BYŁA JAZDA!"
:)
-
Konto usunięte
- 6 gwiazdek
- Polubił: 14 razy
- Polubione posty: 19 razy
Re: Temat nie na temat o tematach!
Gdybym nie znał Witka, to bym się mógł założyć, że w nocy był na bani.
czarne jest piękne...
- Witek
- 6 gwiazdek
- Lokalizacja: Wrocław
- Auto: A500 @ Piotruś II
- Polubił: 20 razy
- Polubione posty: 15 razy
Re: Temat nie na temat o tematach!
vibowit pisze: Gdybym nie znał Witka
No ja nie wiem czy mnie tak naprawdę ktoś z forum zna.
vibowit pisze: to bym się mógł założyć, że w nocy był na bani.
Nie byłem. Zbyt słabe mięśnie szyi. Jak mam oglądać świat do góry nogami to najlepiej się położyć, po co od razu stać?
Twój wniosek jednak dobitnie pokazuje, że szaleństwo pierwotnego The foruma, zostało zjedzone przez szaroburą nudę codzienności. Przykre i smutne.
Przecież jak wesoło byłoby gdyby tak każdemu odpimpoliło! Aż chciałoby się na forum wchodzić!
Re: Temat nie na temat o tematach!
kuźwa, gdybym miał więcej czasu, to walnąłbym tu takiego długiego posta. tak długiego, ze wszyscy uciekaliby na sam jego widok. najlepiej, żeby taki post był bez sensu. kompletnie. niestety, nie mam czasu. najgorsze jest to, że stwierdzenie "nie mam czasu" wynika bezpośrednio z "mam terminy". a dzisiaj mam akurat bardzo seksualny dzień (czyt: robota leży, a ja ją ....). nie zmienia to jednak faktu, że czasu mało. więc pisać długich głupich postów nie powinienem. no dobra zaraz skończę. jeszcze tylko chwilę. tylko o czym pisać na forum motoryzacyjnym w wątku nie na temat? o wszystkim chyba? a nie. jak motoryzacyjnie, to o radarze, który mi dzisiaj błysnął w Łomiankach (vibek, ten jak się jedzie z Wawy do Łomianek, niedaleko McDonald's. jest czynny akurat). nie wiem do końca czy mi w sensie "mi", czy temu przede mną. ale z drugiej strony to pierduła jest a nie temat. na tym forum większości błyska. to może o rozrubach w Londynie? eee... już pisałem. co można napisać na temat nie na temat? o zajebistym zoo, które Czesi maja tuż pod polską granicą, gdzie zwierzynę płową ogląda się z samochodu. po otwarciu szyberdachu i założeniu odpowiednio długiej rury na aparat można się poczuć jak na prawdziwym safari. dopóki obsługa zoo się nie odezwie... no ale w końcu to nie ich wina, że u nich teatr do divadlo, a panienki się szuka... trochę nas nie lubią. też bym nie lubił kogoś, kto umiera ze śmiechu przy każdym wypowiedzianym przeze mnie zdaniu. oj, znowu zrobiło się tematycznie. muszę się bardziej skupić, bo to jednak trudne jest. takie pisanie na temat nie na temat. ciekawe, kto to przeczyta, swoją drogą? albo jak daleko zabrnie. lojalnie uprzedzam kogoś, kto zabrnie tutaj, że już nie pamiętam, co było wcześniej. dlatego spokojnie mogę sobie machnąć kolejny nie temat. hmm... mogłoby się wydawać, że na tym forum nie temat, to bułka z masłem i pierdylion postów już powinno się pojawić. a tu lipa. ciekawe dlaczego? może autor wątku sugeruje ostrożność? albo może jest tyle tematów, gdzie wszyscy piszą nie na temat, że temat nie na temat jest za banalny, zbyt oczywisty i w ogóle OKLEPANY. no ciekawe? może ktoś napisze dlaczego nie pisze. w tym akurat wątku. ja już nie muszę bo napisałem. ufff. mam z głowy. a co mam na głowie? właśnie dowiedziałem się, że drogi "wiejskie" (rural) są znacznie bardziej niebezpieczne niż miejskie, bo więcej ofiar śmiertelnych. co jest najczęstszym powodem śmiertelności? uderzenie w obiekt zafiksowany, że użyje czystej polszczyzny. w drzewa i w słupy. jakby tak wykoncypować dobry sposób ochrony tych obiektów przed kierowcami i na odwrót, to może nareszcie można byłoby myśleć o sobie "pożyteczny". potem tylko to sprzedać i już z górki. no właśnie z górki. jedno jedyne 15 minut Tour de Polska oglądałem i mnie wcięło. gościu (Polak) zjeżdżał właśnie w dół. podobno specjalista od zjeżdżania. rzecz miała miejsce na takiej rural road w Polsce. gdzieś koło Bukowiny Tatrzańskiej. polska droga, polskie górki, polska nawierzchnia, polskie pobocze... gościu dawał w dół z prędkością 105 km/h. na rowerze wyścigowym, szosowym. ubrany w ubranie kolarskie, czyli lajkrę niczym "body" kurtyzany. w nic więcej. i w kask. i 105 km/h. no wbiło mnie w podłogę. pierwszy raz widziałem jak rowerzysta wybiera "optymalny tor" na zakrętach. oczywiście etapu nie wygrał. ale przecież u nas nie wynik (efekt) się liczy, tylko bohaterstwo i fantazja. za to bez dwóch zdań koszulka się należała. jakby ją nazwać? dla największego ułana (od fantazji)? o dobre. w końcu to polski wyścig. i zamiast koszulki następny etap z szablą przy boku. a co. a kto wygrał etap? jakiś holender (chyba). co prawda nie zjeżdżał najlepiej, ale - dla odmiany - najlepiej wjeżdżał. i jak tu nie napisać, że oglądając sport można się wiele nauczyć? no jak? a właśnie nauczyć. wracając do nauczyć, uczyć, nauka, to przecież nie mam czasu. zwłaszcza na pisanie bezsensownych postów. w dodatku bezsensownych z założenia. wprawdzie trochę to wszystko za krótkie mi wyszło, no ale nie mam czasu. cholera.
P.S.
jestem trzeźwy.
P.S.
jestem trzeźwy.
- Witek
- 6 gwiazdek
- Lokalizacja: Wrocław
- Auto: A500 @ Piotruś II
- Polubił: 20 razy
- Polubione posty: 15 razy
Re: Temat nie na temat o tematach!
damaz, te! AKAPITY.
Dobra?
I żeby mi to było ostatni raz
P.S. Przeczyta mi to ktoś? Proszę <całym sobą, nawet koniuszkami koniuszków włosków prezentuję postawę "kota ze Szreka">
Dobra?
I żeby mi to było ostatni raz
P.S. Przeczyta mi to ktoś? Proszę <całym sobą, nawet koniuszkami koniuszków włosków prezentuję postawę "kota ze Szreka">
Re: Temat nie na temat o tematach!
akapit.
i tu też akapit.
o i tutaj też. akapit
edit:
tu jeszcze jeden akapit. ale już ostatni.
i tu też akapit.
o i tutaj też. akapit
edit:
tu jeszcze jeden akapit. ale już ostatni.
- Witek
- 6 gwiazdek
- Lokalizacja: Wrocław
- Auto: A500 @ Piotruś II
- Polubił: 20 razy
- Polubione posty: 15 razy
Re: Temat nie na temat o tematach!
damaz pisze: ale przecież u nas nie wynik (efekt) się liczy, tylko bohaterstwo i fantazja. za to bez dwóch zdań koszulka się należała. jakby ją nazwać? dla największego ułana (od fantazji)?
Skoro mają być polskie klimaty i nazwa ma być dla mas (znaczy na zrozumiałym przez nich poziomie) to obawiam się, że jedynie słuszną nazwą wydaje się: "koszulka dla przechuja".
P.S. damaz, cięszę się, że zrozumiałeś temat i piszesz na temat.
Re: Temat nie na temat o tematach!
damaz, to nie widziałeś, że ten radar jest żółty, czytaj: aktywny?
Ostatnio się za niego - tego radara ;) - wzięli i o niego dbają. Jest w naszych młocińskich lasach jakiś robinchudł, który uparcie zamalowuje oko temu radaru. Jednak ostatnimi czasy jakoś jego skuteczność spadła i oczko jest wychuchane, wydmuchane, przejrzyste i straszy Bogu ducha winnych kierowców.
A skoro już jestem przy temacie radarów, to w Audi szyba przednia się wzięła i pękła od jakiegoś kamienia i cza będzie ją wymienić. Ech losie. Pocieszeniem może będzie to, że w końcu się przyda na coś ubezpieczenie.
Ostatnio się za niego - tego radara ;) - wzięli i o niego dbają. Jest w naszych młocińskich lasach jakiś robinchudł, który uparcie zamalowuje oko temu radaru. Jednak ostatnimi czasy jakoś jego skuteczność spadła i oczko jest wychuchane, wydmuchane, przejrzyste i straszy Bogu ducha winnych kierowców.
A skoro już jestem przy temacie radarów, to w Audi szyba przednia się wzięła i pękła od jakiegoś kamienia i cza będzie ją wymienić. Ech losie. Pocieszeniem może będzie to, że w końcu się przyda na coś ubezpieczenie.
czarne jest piękne...
- So What!
- 6 gwiazdek
- Lokalizacja: Kraków
- Auto: Giulia V Q4
- Polubił: 313 razy
- Polubione posty: 60 razy
Re: Temat nie na temat o tematach!
Na pocieszenie napiszę, że po wakacjach okazało się, że skrzywiłem felgę w Legacu. Lekko na szczęście - do prostowania pójdzie w zimie (w zima).vibowit pisze: A skoro już jestem przy temacie radarów, to w Audi szyba przednia się wzięła i pękła od jakiegoś kamienia i cza będzie ją wymienić. Ech losie. Pocieszeniem może będzie to, że w końcu się przyda na coś ubezpieczenie.
Re: Temat nie na temat o tematach!
To tak w temacie: oso choziiiKonto usunięte pisze:Ale przecież ten temat jest na temat
Re: Temat nie na temat o tematach!
jechałem właśnie na zamalowanego pewniaka.vibowit pisze:Jest w naszych młocińskich lasach jakiś robinchudł, który uparcie zamalowuje oko temu radaru
ile tam jest ograniczenia? 50 czy 70?
Re: Re: Temat nie na temat o tematach!
50damaz pisze:jechałem właśnie na zamalowanego pewniaka.vibowit pisze:Jest w naszych młocińskich lasach jakiś robinchudł, który uparcie zamalowuje oko temu radaru![]()
ile tam jest ograniczenia? 50 czy 70?
Sent from my Legend using Tapatalk
- Gump
- 5 gwiazdek
- Lokalizacja: z Ustrzyk Górnych
- Auto: Spec + Legacy i wszystko cacy
- Polubił: 29 razy
- Polubione posty: 85 razy
Re: Temat nie na temat o tematach!
Legio Patria Nostra
"Jeżeli myślisz, że jesteś mężczyzną, boś spłodził syna, posadził drzewo i wybudował dom, to jesteś w błędzie. Spróbuj przebiec
Rzeźnika "
"Jeżeli myślisz, że jesteś mężczyzną, boś spłodził syna, posadził drzewo i wybudował dom, to jesteś w błędzie. Spróbuj przebiec
Rzeźnika "
Re: Re: Re: Temat nie na temat o tematach!
vicu pisze:50damaz pisze:jechałem właśnie na zamalowanego pewniaka.vibowit pisze:Jest w naszych młocińskich lasach jakiś robinchudł, który uparcie zamalowuje oko temu radaru![]()
ile tam jest ograniczenia? 50 czy 70?
A właśnie, że 60. :P
czarne jest piękne...
Re: Temat nie na temat o tematach!
a ja jeżely pan pozwoly, z pryjemnocią napiszę.
Napiszę bo cierpię, przecież. Źle mie jest i kropka.
Źle choć codziennie biegam 9-10km, więc zasadniczo powinno mi być dobrze. A tu nie, niespodziewanka.
I co, dlaczego, bo co?
Było mi dobrze wczoraj jak w TVP 2 puściły Bules Brothers, co prawda mogło być lepiej przetłumaczone, choć nie było fatalnie. Kobieta tłumaczyła.
Z kobietami to różnie bywa. Niektóre to mają nawet dryg do pisania i nawet niektóre mają poczucie humoru.
Na przykład taka Mira Zientarowa, to znaczy Michałowska, która napisała Wojnę Domową.
No się pytam, miała poczucice humoru? Miała. Super serial był? Był.
Kto dziś tak pisze?
No się pytam, kto!
Blues Brothers - muzyka, super faceci, Carrie Fisher ( akurat ją znam i nawet u niej przez przypadek byłem na kolacji). Śmy się śmiali. No i co, nadal mi jest źle i nic nie pomaga.
Wielu ludziom jest źle.
Nawet wymyśliliśĶy z żoną sposób na bezkarne w wnuki. Moje dzieci się nie palą do zadań bojowych. No to wymyślilim, że ja zaciężę coś na boku, potem będziemy płacić alimenty, przyznam się do dziecka, tamta będzie się zajmować nocami, podcierać a my będziemy mieli maleństwo na weekendy.
Jest zagrożenie, to musi być dziecko miłości, więc musiałbym się krotkoterminowo zakochać. Ale ile czasu taka miłość chemiczno-prokreacyjna trwać może w końcu.
Napiszę bo cierpię, przecież. Źle mie jest i kropka.
Źle choć codziennie biegam 9-10km, więc zasadniczo powinno mi być dobrze. A tu nie, niespodziewanka.
I co, dlaczego, bo co?
Było mi dobrze wczoraj jak w TVP 2 puściły Bules Brothers, co prawda mogło być lepiej przetłumaczone, choć nie było fatalnie. Kobieta tłumaczyła.
Z kobietami to różnie bywa. Niektóre to mają nawet dryg do pisania i nawet niektóre mają poczucie humoru.
Na przykład taka Mira Zientarowa, to znaczy Michałowska, która napisała Wojnę Domową.
No się pytam, miała poczucice humoru? Miała. Super serial był? Był.
Kto dziś tak pisze?
No się pytam, kto!
Blues Brothers - muzyka, super faceci, Carrie Fisher ( akurat ją znam i nawet u niej przez przypadek byłem na kolacji). Śmy się śmiali. No i co, nadal mi jest źle i nic nie pomaga.
Wielu ludziom jest źle.
Nawet wymyśliliśĶy z żoną sposób na bezkarne w wnuki. Moje dzieci się nie palą do zadań bojowych. No to wymyślilim, że ja zaciężę coś na boku, potem będziemy płacić alimenty, przyznam się do dziecka, tamta będzie się zajmować nocami, podcierać a my będziemy mieli maleństwo na weekendy.
Jest zagrożenie, to musi być dziecko miłości, więc musiałbym się krotkoterminowo zakochać. Ale ile czasu taka miłość chemiczno-prokreacyjna trwać może w końcu.
Ocieplenie klimatu zabije nas kosztami ogrzewania.


