Kontynuowanie tradycji rodzinnych też zapewne napawa ojca dumąKonto usunięte pisze: vibowit, wizerunkowo lepsze "rycie przodem", niż "uciekająca dupa"![]()
Wizerunek ważna rzecz
- So What!
- 6 gwiazdek
- Lokalizacja: Kraków
- Auto: Giulia V Q4
- Polubił: 313 razy
- Polubione posty: 60 razy
Re: Wizerunek ważna rzecz
- WiS
- 6 gwiazdek
- Lokalizacja: z puszcz odwiecznych, z krain mrocznych...
- Auto: Forester turbo, zwany Yetim
- Polubił: 3 razy
- Polubione posty: 2 razy
Re: Wizerunek ważna rzecz
No jakby młody tyłka nie kontrolował, to bym chyba wydziedziczył
A rycie przodem, nie tylko zresztą w tym wieku, zdrowa rzecz

A rycie przodem, nie tylko zresztą w tym wieku, zdrowa rzecz
- Chloru
- 6 gwiazdek
- Lokalizacja: DC
- Auto: Było: T5RDESIGNAWDPOLESTARENGINEERED Jest:T8ULTRADARKeAWDPOLESTARENGINEERED
- Polubił: 277 razy
- Polubione posty: 546 razy
Re: Wizerunek ważna rzecz
WiS, skoro nie widzisz różnicy między "tyłkiem" pierworodnego a jego, za przeproszeniem "dupą" to chociaż pukaj jak wchodzisz do pokoju 
"Understeer is a crime" (C) Colin McRae
- WiS
- 6 gwiazdek
- Lokalizacja: z puszcz odwiecznych, z krain mrocznych...
- Auto: Forester turbo, zwany Yetim
- Polubił: 3 razy
- Polubione posty: 2 razy
Re: Wizerunek ważna rzecz
1. Ale uciekające jego "dupy" to już nie mój problem...
2. Pukam. Cokolwiek to znaczy.
- Chloru
- 6 gwiazdek
- Lokalizacja: DC
- Auto: Było: T5RDESIGNAWDPOLESTARENGINEERED Jest:T8ULTRADARKeAWDPOLESTARENGINEERED
- Polubił: 277 razy
- Polubione posty: 546 razy
Re: Wizerunek ważna rzecz
Wizerunek, dziwna rzecz jest.
Wraz z upływem lat człowiek zupełnie inaczej patrzy na ów wizerunek.
Niestety na ów wizerunek często wpływa mają różne okoliczności otaczające nas niedbale.
Nie na sam wizerunek, ale na potrzebę kreowania tego wizerunku. Jest niewielu szczęśliwców, do których AAA myśli, że się zalicza, ktorzy genralnie srają na to, co ludzie o nich pomyślą.
ZNam takich, mam nawet jednego takiego w swoim otoczeniu, ale on akurat jest tak znerwicowany, że nie wiem, czy to nie ma związku z laniem na wizerunek.
I nie uciekajmy od bolesnej prawdy imadżowej, że wizerunek obsrany, czyli SRAM NA TO, też jest wizerunkiem i to dość wyrazistym.
Bo czyż człowiek nie dobający o wygląd ( pozornie, bo kupuje specjalnie w szmateksie bojówki, jakieś rokłapciane pantufli ite...) nie jest w biurze bardziej widoczny niż wymuskany garniturowiec w ancugu za 10koła?
A, ja sram na to, i będę jeździł dwudziesto letnim gratem po Europie z dwójką trzyletnich dzieci. A CO. H, tfuy CeHa z tym, że jestem nieodpopwiedzialny i narażam dzieci w takimże pojeździe. ALE TAKI MAM WIZERUNEK.
Wszystkie, jak tu jesteśmy, chcemy żeby nas jakoś postrzegano. Niektóre udają że nie. Ale nie kupią auta, które by chciały, bo chcą być odpowiednio postrzegane. Abgnegacja też jest POZĄ.
Wszystko jest pozą. A rose is a rose is a rose. Pisała gertruda Stein - uwieczniona w ostatnim filmie Allena.
Czy wizernek jest sterowany? Jasne że jest.
Pracodawcy, koledzy z roboty, ze szkoły, wszystko i wszyscy naobkoło nami sterują i tym, jacy chcemy być.
Nie po to szefowie agencji reklamowych jeżdżą drogimi Jaguarami, żebyśmy robili, co chcemy.
Nie po to Parysy Hiltony robią co robią, żeby jakaś grupa czegoś nie robiła....
Nie po to Ray bany są raybanami, żebym ich nie kupował ( to poza Persolami i Maui Jim chyba jedyne szklane ciemne szkła) - uwaga do auta trza brać polaryzowane, bo mają coś tam naklejone i ślpei nie wybijają w aucie.
Nie ma ucieczki przed wizerunkiem.
Dlaczego na mojej ulicy są trzy Porsche, jeden Aston Martin, w diabły Meroli, Bet... BO LUDNOŚĆ kreuje. FDziś jadę po benzynę po drodze i po Oshee bo biegałem i podjeżdża sąsiadka mi nie znana, ale za to Carrerą. Tak se patrzyłem na nią i se pomyślałem, że Maryla to chyba wie, co robi od dziesięcioleci nie wysiadając z Porsche'a.
Co prawda moj jeden znajomy, zaposiadający i Cayenna Turbo i Carrerę jedną z mocniejszych powiedział, że już ma dość wypadających plomb i dośc tej Carrery.
Ale znam też jednego austryjaka, co od bóg wie kiedy zasuwa 911/carrerarmi i jak w końcu powiedział porschom ( a zna ich osobiście) że już dziękuję≥ to mu dały za darmo i co ileś tam wymiana...
BOgatemu wiatr zawsze w oczy wieje kurde blaszka.
W Ameryce mówią, że facet to kiedyś powinien mieć Porsche.
No ale nie po 50tce chyba... i wiele to kosztuje!
No i powiem wam - LUDU wyłączta telewizor. Słuchajcie se muzyki, książki czytajcie, wizerunek wam się wyprostuje raz dwa.
Wraz z upływem lat człowiek zupełnie inaczej patrzy na ów wizerunek.
Niestety na ów wizerunek często wpływa mają różne okoliczności otaczające nas niedbale.
Nie na sam wizerunek, ale na potrzebę kreowania tego wizerunku. Jest niewielu szczęśliwców, do których AAA myśli, że się zalicza, ktorzy genralnie srają na to, co ludzie o nich pomyślą.
ZNam takich, mam nawet jednego takiego w swoim otoczeniu, ale on akurat jest tak znerwicowany, że nie wiem, czy to nie ma związku z laniem na wizerunek.
I nie uciekajmy od bolesnej prawdy imadżowej, że wizerunek obsrany, czyli SRAM NA TO, też jest wizerunkiem i to dość wyrazistym.
Bo czyż człowiek nie dobający o wygląd ( pozornie, bo kupuje specjalnie w szmateksie bojówki, jakieś rokłapciane pantufli ite...) nie jest w biurze bardziej widoczny niż wymuskany garniturowiec w ancugu za 10koła?
A, ja sram na to, i będę jeździł dwudziesto letnim gratem po Europie z dwójką trzyletnich dzieci. A CO. H, tfuy CeHa z tym, że jestem nieodpopwiedzialny i narażam dzieci w takimże pojeździe. ALE TAKI MAM WIZERUNEK.
Wszystkie, jak tu jesteśmy, chcemy żeby nas jakoś postrzegano. Niektóre udają że nie. Ale nie kupią auta, które by chciały, bo chcą być odpowiednio postrzegane. Abgnegacja też jest POZĄ.
Wszystko jest pozą. A rose is a rose is a rose. Pisała gertruda Stein - uwieczniona w ostatnim filmie Allena.
Czy wizernek jest sterowany? Jasne że jest.
Pracodawcy, koledzy z roboty, ze szkoły, wszystko i wszyscy naobkoło nami sterują i tym, jacy chcemy być.
Nie po to szefowie agencji reklamowych jeżdżą drogimi Jaguarami, żebyśmy robili, co chcemy.
Nie po to Parysy Hiltony robią co robią, żeby jakaś grupa czegoś nie robiła....
Nie po to Ray bany są raybanami, żebym ich nie kupował ( to poza Persolami i Maui Jim chyba jedyne szklane ciemne szkła) - uwaga do auta trza brać polaryzowane, bo mają coś tam naklejone i ślpei nie wybijają w aucie.
Nie ma ucieczki przed wizerunkiem.
Dlaczego na mojej ulicy są trzy Porsche, jeden Aston Martin, w diabły Meroli, Bet... BO LUDNOŚĆ kreuje. FDziś jadę po benzynę po drodze i po Oshee bo biegałem i podjeżdża sąsiadka mi nie znana, ale za to Carrerą. Tak se patrzyłem na nią i se pomyślałem, że Maryla to chyba wie, co robi od dziesięcioleci nie wysiadając z Porsche'a.
Co prawda moj jeden znajomy, zaposiadający i Cayenna Turbo i Carrerę jedną z mocniejszych powiedział, że już ma dość wypadających plomb i dośc tej Carrery.
Ale znam też jednego austryjaka, co od bóg wie kiedy zasuwa 911/carrerarmi i jak w końcu powiedział porschom ( a zna ich osobiście) że już dziękuję≥ to mu dały za darmo i co ileś tam wymiana...
BOgatemu wiatr zawsze w oczy wieje kurde blaszka.
W Ameryce mówią, że facet to kiedyś powinien mieć Porsche.
No ale nie po 50tce chyba... i wiele to kosztuje!
No i powiem wam - LUDU wyłączta telewizor. Słuchajcie se muzyki, książki czytajcie, wizerunek wam się wyprostuje raz dwa.
Ocieplenie klimatu zabije nas kosztami ogrzewania.
Re: Wizerunek ważna rzecz
jak ktoś mądrze napisze to i poczytać warto, a z nas tetryków, młodych duchem, młode pierdzieje się nabijają... 
Dolce far niente 
Re: Wizerunek ważna rzecz
Arno, być może z wiekiem człowiek bardziej zwraca uwagę na wizerunek
Ja niestety nie mogę się zgodzić z większością powyższego posta, a szczególnie z tym, że:
I nie jest to mój "wizerunek sram na to", albo inna poza, bo auto ma być dla mnie, nie dla wizerunku. Jakiegokolwiek.
Ja niestety nie mogę się zgodzić z większością powyższego posta, a szczególnie z tym, że:
Kupuję auta takie jak chcę. Takie, które mi się podobają, albo odpowiadają pod innym względem.Arno pisze:Wszystkie, jak tu jesteśmy, chcemy żeby nas jakoś postrzegano. Niektóre udają że nie. Ale nie kupią auta, które by chciały, bo chcą być odpowiednio postrzegane. Abgnegacja też jest POZĄ.
I nie jest to mój "wizerunek sram na to", albo inna poza, bo auto ma być dla mnie, nie dla wizerunku. Jakiegokolwiek.
Czarownica prawdę Ci powie :D
- danikl
- 6 gwiazdek
- Lokalizacja: niby mazowsze, ale mentalnie podlasie
- Auto: Muł, truposz i czerwone włoskie półwytrawne
- Polubił: 111 razy
- Polubione posty: 176 razy
Re: Wizerunek ważna rzecz
Akurat tutaj mówisz o kreowaniu mody na pewne zachowania ,styl życia . Jakaś część społeczeństwa którą na to stać nieustannie właśnie tak kreuje swój wizerunek lub wykorzystuje do tego ludzi którzy mówią jak ma się ubierać ,gdzie bywać i czym jeżdzić.Inna część społeczeństwa ,której nie stać na pogoń za obecnymi trendami będzie zazdrościć i nieumiejętnie kopiować aktualną modę (Ci są najgorsi w/g mnieCzy wizernek jest sterowany? Jasne że jest.
Pracodawcy, koledzy z roboty, ze szkoły, wszystko i wszyscy naobkoło nami sterują i tym, jacy chcemy być.
Nie po to szefowie agencji reklamowych jeżdżą drogimi Jaguarami, żebyśmy robili, co chcemy.
Nie po to Parysy Hiltony robią co robią, żeby jakaś grupa czegoś nie robiła....
Ale tez są ludzie ,którzy mają jakiś tam wizerunek (każdy ma) ,ale jest on stworzony raz i konsekwentnie utrzymywany nawet jeśli nie modny i nie widzę w tym nic złego.Ktos kto mieszka w jakiejś dziurze nie musi być stale trendy bo i tak nikt tego nie zrozumie ,więc nie ma się czym chwalić
Nie ma ,ale nie zawsze to musi być coś stworzone w umysłach szefów agencji reklamowych .Nie ma ucieczki przed wizerunkiem.
I starczy mojego bełkotu
- Alan, Alan, Alan!
- 6 gwiazdek
- Auto: WiśniaNieWiśnia
- Polubił: 130 razy
- Polubione posty: 365 razy
- Witek
- 6 gwiazdek
- Lokalizacja: Wrocław
- Auto: A500 @ Piotruś II
- Polubił: 20 razy
- Polubione posty: 15 razy
Re: Wizerunek ważna rzecz
zofija pisze: Kupuję auta takie jak chcę. Takie, które mi się podobają, albo odpowiadają pod innym względem.
I nie jest to mój "wizerunek sram na to", albo inna poza, bo auto ma być dla mnie, nie dla wizerunku. Jakiegokolwiek.
To już wiem dlaczego lubisz moją mamę. Ile osób się pukało w głowę kiedy mówiła, że kupuje Imprezę.
Re: Wizerunek ważna rzecz
danikl,
ja mówię o innym wizerunku, o autokreacji a nie o pannach z TV. I w biednej dziurze, też każdy chce kimś być. Obijętne kim - ale chce do czegoś równać.
Bardzo prosty przykład to kupowanie ciemnych okularów. Według mnie nie wolno ichkupowac samemu, jeśli chce się dobrze wyglądać. Albowiem, to że jakiś przystojny aktor wygląda zabójczo w awiatorach, to wcale nie znaczy, że ja z okrągłą mordą będę w nich dobrze wyglądał - ale we łbach rzucamy obraz tego faceta z kina na siebie i chcemy tacy wląśnie być. Tak samo jak chłopcy z widocznymi gaciami, panny o wielkich bandzichach z wywalonym pępkami...
zofija, zapominasz o tym, że może takie auto które ci odpowiada i ci się podoba, też jest częścią twojego wizerunku - z jakiego powodu akurat TAKIE właśnie auto ci się podoba. Jeden lubi Fiata Doblo a drugi Astona Martina. I obaj są szczęśliwi. realizacja marzeń, spełnienie pragnień wizerunkowych często mogą dać dużo szczęścia. Nie wszystkim i nie zawsze.
zakłądamy, że np wybierając jeansy Lee jesteśmy sobą, że to nasza nieprzymuszona wola, niczym niesterowana sprawia, że nam się podobają właśnie takie a nie inne jeansy. Inny ma to samo z Dieslami, Guessami czy Wranglerami... i skąd nam się to bierze? Czy widzieliśmy jakiegoś aktora/rajdowca/piłkarza w takich jeansach/samochodach/okularach/nartach/hotelach... - jak w ogóle możemy mówić o swobodzie wyboru w dzisiejszym świecie.
Nie ma już tej swobody. Nawet głupia wycieczka do sklepu po siekierę - ileż to modeli, trzonków, drewnianych, plastikowych - niby najprostsza sprawa - i co, całkiem obiektywnie oceniamy taką siekierę? Nie przez pryzmat tego, że mamy większe zaufanie do skandynawskich ostrzy? A dlaczego je mamy? Skąd to przekonanie o wyszości stali z MORA?
Jesteśmy sterowani jak nieprzymierzając helikopter na radio.
ja mówię o innym wizerunku, o autokreacji a nie o pannach z TV. I w biednej dziurze, też każdy chce kimś być. Obijętne kim - ale chce do czegoś równać.
Bardzo prosty przykład to kupowanie ciemnych okularów. Według mnie nie wolno ichkupowac samemu, jeśli chce się dobrze wyglądać. Albowiem, to że jakiś przystojny aktor wygląda zabójczo w awiatorach, to wcale nie znaczy, że ja z okrągłą mordą będę w nich dobrze wyglądał - ale we łbach rzucamy obraz tego faceta z kina na siebie i chcemy tacy wląśnie być. Tak samo jak chłopcy z widocznymi gaciami, panny o wielkich bandzichach z wywalonym pępkami...
zofija, zapominasz o tym, że może takie auto które ci odpowiada i ci się podoba, też jest częścią twojego wizerunku - z jakiego powodu akurat TAKIE właśnie auto ci się podoba. Jeden lubi Fiata Doblo a drugi Astona Martina. I obaj są szczęśliwi. realizacja marzeń, spełnienie pragnień wizerunkowych często mogą dać dużo szczęścia. Nie wszystkim i nie zawsze.
zakłądamy, że np wybierając jeansy Lee jesteśmy sobą, że to nasza nieprzymuszona wola, niczym niesterowana sprawia, że nam się podobają właśnie takie a nie inne jeansy. Inny ma to samo z Dieslami, Guessami czy Wranglerami... i skąd nam się to bierze? Czy widzieliśmy jakiegoś aktora/rajdowca/piłkarza w takich jeansach/samochodach/okularach/nartach/hotelach... - jak w ogóle możemy mówić o swobodzie wyboru w dzisiejszym świecie.
Nie ma już tej swobody. Nawet głupia wycieczka do sklepu po siekierę - ileż to modeli, trzonków, drewnianych, plastikowych - niby najprostsza sprawa - i co, całkiem obiektywnie oceniamy taką siekierę? Nie przez pryzmat tego, że mamy większe zaufanie do skandynawskich ostrzy? A dlaczego je mamy? Skąd to przekonanie o wyszości stali z MORA?
Jesteśmy sterowani jak nieprzymierzając helikopter na radio.
Ocieplenie klimatu zabije nas kosztami ogrzewania.
Re: Wizerunek ważna rzecz
Arno, z całym szacunkiem, ale chyba lepiej wiem o czym pamiętam, a o czym zapominam.Arno pisze:zofija, zapominasz o tym, że może takie auto które ci odpowiada i ci się podoba, też jest częścią twojego wizerunku - z jakiego powodu akurat TAKIE właśnie auto ci się podoba. Jeden lubi Fiata Doblo a drugi Astona Martina. I obaj są szczęśliwi. realizacja marzeń, spełnienie pragnień wizerunkowych często mogą dać dużo szczęścia. Nie wszystkim i nie zawsze.
Pamiętam o tym, że auto ma MI się podobać i MI sprawiać radość z jazdy. Koniec.
Natomiast nie pamiętam o tym, jak inni na to patrzą, bo dla mnie to jest po prostu bez znaczenia. Nie poza pt. "sram na to", tylko bez znaczenia. Co powie sąsiad, co powie pan parkingowy, co powiedzą znajomi, itd, itd, itd.
Ja Ci szczerze współczuję, że Ty się tak tym wizerunkiem (w sensie materialnym) przejmujesz. Ja mam luz. Nie muszę.
Bo, cytując za pewną mądrą i bliską mi osobą ważne jest być, a nie mieć. I to kreuje wizerunek człowieka.
Czarownica prawdę Ci powie :D
Re: Wizerunek ważna rzecz
Erich Fromm?!zofija pisze: cytując za pewną mądrą i bliską mi osobą ważne jest być, a nie mieć
r.
Wieśniak w trójce. Dla przyjaciół Rufjan.
Re: Wizerunek ważna rzecz
A może dlatego, że ich na to stać. Niekoniecznie z podtekstami. To są zwykle bardzo fajne wozy.Arno pisze:Dlaczego na mojej ulicy są trzy Porsche, jeden Aston Martin, w diabły Meroli, Bet... BO LUDNOŚĆ kreuje.
Arno, Ty to musisz mieć w życiu strasznie przekichane. Tak przy każdym wyjściu po bułki się zastanawiać jak to wpłynie na wizerunek. Cholernie stresujące.
Widzisz, bo mi się wydaje, że z tym "sram na to" to nie chodzi o to, by zawsze wyglądało, że ja sram na to i by wszyscy o tym wiedzieli. Ta "filozofia" polega na tym, że naprawdę mam gdzieś co inni myślą o moich wyborach i czy w ogóle coś myślą. Tak po prostu.
Tak, tak, Ty i tak wiesz swoje.
PS.
Alan, Alan, Alan, ...
czarne jest piękne...
Re: Wizerunek ważna rzecz
zofija, LOL.
W tym samym czasie napisaliśmy posta o tym samym.
W tym samym czasie napisaliśmy posta o tym samym.
czarne jest piękne...
Re: Wizerunek ważna rzecz
Nie, ale osoba niewiele później urodzona od niegoky pisze:Erich Fromm?!zofija pisze: cytując za pewną mądrą i bliską mi osobą ważne jest być, a nie mieć![]()
Czarownica prawdę Ci powie :D
- Grzesiek_67
- 6 gwiazdek
- Lokalizacja: Adamów
- Polubił: 0
- Polubione posty: 0
-
jarmaj
- 6 gwiazdek
- Lokalizacja: Gliwice
- Auto: japońskie, ale nie bokser + bokser, ale nie japoński
- Polubił: 89 razy
- Polubione posty: 443 razy
Re: Wizerunek ważna rzecz
vibowit pisze:Arno, Ty to musisz mieć w życiu strasznie przekichane. Tak przy każdym wyjściu po bułki się zastanawiać jak to wpłynie na wizerunek. Cholernie stresujące.

Dokładnie taki obraz uzależnionego od "wizerunku" mi wcześniej stanął przed oczami
Re: Wizerunek ważna rzecz
Grzesiek_67, Grzesiu, ależ oczywiścieGrzesiek_67 pisze:zofija,
czyli ja. Dziękuję![]()
Pozdarwiam
Ja
Mnie również, ale może my zbyt młodzi jesteśmyjarmaj pisze:vibowit pisze:Arno, Ty to musisz mieć w życiu strasznie przekichane. Tak przy każdym wyjściu po bułki się zastanawiać jak to wpłynie na wizerunek. Cholernie stresujące.
Dokładnie taki obraz uzależnionego od "wizerunku" mi wcześniej stanął przed oczami
Czarownica prawdę Ci powie :D
- Grzesiek_67
- 6 gwiazdek
- Lokalizacja: Adamów
- Polubił: 0
- Polubione posty: 0
Re: Wizerunek ważna rzecz
zofija,
Zosiu, Ty kochany "wygłupie"
...ale mogłabyś troszkę dbać o wizerunek. Patrz ja się staram - co w sercu to na talerzu
Pozdrawiam
Grzegorz
Zosiu, Ty kochany "wygłupie"
...ale mogłabyś troszkę dbać o wizerunek. Patrz ja się staram - co w sercu to na talerzu
Pozdrawiam
Grzegorz
Brak podpisu.
Re: Wizerunek ważna rzecz
To jak wpływa na mój wizerunek jak wychodzę rano po zakupy w dresie?

411KM @ 575Nm
- Grzesiek_67
- 6 gwiazdek
- Lokalizacja: Adamów
- Polubił: 0
- Polubione posty: 0
Re: Wizerunek ważna rzecz
To zależy, jak bardzo masz wypchane i rozciągnięte kieszenie w tym dresieowoc666 pisze:To jak wpływa na mój wizerunek jak wychodzę rano po zakupy w dresie?
Brak podpisu.
- danikl
- 6 gwiazdek
- Lokalizacja: niby mazowsze, ale mentalnie podlasie
- Auto: Muł, truposz i czerwone włoskie półwytrawne
- Polubił: 111 razy
- Polubione posty: 176 razy
Re: Wizerunek ważna rzecz
To zależy co kupujesz , jak browar na miejscu to słabo ale jak pieczywo ekologiczne ,wypiekane w kamiennym piecu to jest coolowoc666 pisze:To jak wpływa na mój wizerunek jak wychodzę rano po zakupy w dresie?