Tak... i trawa będzie w tym roku mniej zielona rzez stadiony....Лукашэнка pisze: Ale za to nowe piękne stadiony mamy.... coś za coś.![]()
Coś niedobrego
Re: Coś niedobrego
Mądremu wystarczy napomknąć, a głupiego nawet biciem się nie nauczy...
Re: Coś niedobrego
Starośc K..wa Starość - to widocznie początki 
człowiek te parę/nascie lat temu to mógł wszystko jeść, pić i nic mu nie było. A teraz jak nie zgaga, to... itd
Pierwszy szpital to miałem blisko od domu, więc stwierdziłem że dam radę dojść - jak doszedłem, to sanitariusz stwierdził, że jest sobota rano, na cały szpital jest tylko jeden lekarz i że jest właśnie na obchodzie - ma ponad 70 łóżek do obejścia, więc jak przyjdzie to będzie. Prawie że padłem jak to usłyszałem (niżej nie mogłem bo zwijałem się na podłodze), tak zleciały ze dwie godziny w oczekiwaniu na lekarza - który, jak się domyślacie, się nie pojawił... w międzyczasie dojechał mój ojciec - i stwierdził że jedziemy na pomoc doraźną. Tam stwierdzili, że nie bardzo mogą mi pomóc, ale wypisali skierowanie do szpitala. Leków przeciwbólowych dalej nie dostałem - no bo przecież mogą zaburzyć obraz wyników badań
W trzecim szpitalu jak mnie zobaczyli, to najpierw potraktowali na zasadzie - nie mamy czasu dla pana, bo właśnie wjechały 3 karetki z ofiarami wypadków... (taki dzień se wybrałem), ale jak jedna ratowniczka zobaczyła jak się zwijam na podłodze w poczekalni to wzięła mnie do gabinetu i z drugą sanitariuszką dały mi jakieś końskie dawki leków przeciwbólowych - ściągnęły lekarki, USG itd. Tak od 8mej rano walczyłem - na oddział zostałem przyjęty koło ...15tej. Dobre nie?
Nauczka na przyszłość - nie pomagaj służbie zdrowia - dzwoń po karetkę i tyle
człowiek te parę/nascie lat temu to mógł wszystko jeść, pić i nic mu nie było. A teraz jak nie zgaga, to... itd
Pierwszy szpital to miałem blisko od domu, więc stwierdziłem że dam radę dojść - jak doszedłem, to sanitariusz stwierdził, że jest sobota rano, na cały szpital jest tylko jeden lekarz i że jest właśnie na obchodzie - ma ponad 70 łóżek do obejścia, więc jak przyjdzie to będzie. Prawie że padłem jak to usłyszałem (niżej nie mogłem bo zwijałem się na podłodze), tak zleciały ze dwie godziny w oczekiwaniu na lekarza - który, jak się domyślacie, się nie pojawił... w międzyczasie dojechał mój ojciec - i stwierdził że jedziemy na pomoc doraźną. Tam stwierdzili, że nie bardzo mogą mi pomóc, ale wypisali skierowanie do szpitala. Leków przeciwbólowych dalej nie dostałem - no bo przecież mogą zaburzyć obraz wyników badań
W trzecim szpitalu jak mnie zobaczyli, to najpierw potraktowali na zasadzie - nie mamy czasu dla pana, bo właśnie wjechały 3 karetki z ofiarami wypadków... (taki dzień se wybrałem), ale jak jedna ratowniczka zobaczyła jak się zwijam na podłodze w poczekalni to wzięła mnie do gabinetu i z drugą sanitariuszką dały mi jakieś końskie dawki leków przeciwbólowych - ściągnęły lekarki, USG itd. Tak od 8mej rano walczyłem - na oddział zostałem przyjęty koło ...15tej. Dobre nie?
Nauczka na przyszłość - nie pomagaj służbie zdrowia - dzwoń po karetkę i tyle
"Pamiętaj, że wartość ma nie to, co ty mówisz, ale to jak się to odbija w mózgu słuchającego" J.Piłsudski
Re: Coś niedobrego
Myślisz, że gdybyś uczciwie powiedział co Ci jest, to czekałbyś krócej?OBK H6 pisze:Nauczka na przyszłość - nie pomagaj służbie zdrowia - dzwoń po karetkę i tyle
Re: Coś niedobrego
tylko że ja w kazdej z tych jednostek "służby" zdrowia mówiłem co mi jest na wejściu... tak długo jak mi starczało sił oczywiście
nie sądziłem, że te problemy o których gadają w tv, że nie ma kasy na kontrakty dla szpitali - są aż tak odczuwalne dla szarego człowieka.
Gdzie zatem ta kasa idzie? Im więcej urzędników po drodze, tym więcej łap do wcięcia kasy - a dla tego na końcu już ni ma...
taki lajf - nie życzę nikomu doświadczenia braku kasy w szpitalu - gdy pielęgniarz mówi, że lekarz jak dojdzie to będzie - a Ty dosłownie "odpływasz" bo już powoli zaczyna Cię paraliż ciała dopadać z osłabienia... i gostek ma to głeboko w d... a dlaczego?
bo on właśnie czeka na taki przypadek, żeby mu klient zszedł - wtedy będzie mógł udowodnic dyrekcji szpitala, że ich decyzje są kiepskie - ale kto uratuje tego człowieka? a to nikogo nie interesi - tylko polityka korporacyjna
nie sądziłem, że te problemy o których gadają w tv, że nie ma kasy na kontrakty dla szpitali - są aż tak odczuwalne dla szarego człowieka.
Gdzie zatem ta kasa idzie? Im więcej urzędników po drodze, tym więcej łap do wcięcia kasy - a dla tego na końcu już ni ma...
taki lajf - nie życzę nikomu doświadczenia braku kasy w szpitalu - gdy pielęgniarz mówi, że lekarz jak dojdzie to będzie - a Ty dosłownie "odpływasz" bo już powoli zaczyna Cię paraliż ciała dopadać z osłabienia... i gostek ma to głeboko w d... a dlaczego?
bo on właśnie czeka na taki przypadek, żeby mu klient zszedł - wtedy będzie mógł udowodnic dyrekcji szpitala, że ich decyzje są kiepskie - ale kto uratuje tego człowieka? a to nikogo nie interesi - tylko polityka korporacyjna
"Pamiętaj, że wartość ma nie to, co ty mówisz, ale to jak się to odbija w mózgu słuchającego" J.Piłsudski
Re: Coś niedobrego
To jest właśnie jednak z tych spraw, które są zupełnie odwrócone do góry nogami.OBK H6 pisze:Gdzie zatem ta kasa idzie?
System opieki zdrowotnej jest dobrem powszechnym w Państwie. Każdy z nas obywateli był, jest lub będzie pacjentem. Dlatego należyte dbanie o ten system powinno być jednym z priorytetów Państwa. Kwestia odpłatności, ubezpieczeń, itd… to również ważna sfera, która wymaga zmian. Ale to odrębna sprawa.
Pierwszą i ważniejszą sprawą jest sam System, którego jakość powinna być jednym z priorytetów w Państwie.
Nie powinno być tak, że sprzęt do publicznych szpitali jest kupowany ze zbiórek społecznych (mam na myśli w tym momencie chociażby WOSP Owsiaka), gdyż powinien on być kupowany z publicznych pieniędzy a jego zakupy powinny być koordynowane/kontrolowane przez instytucję zarządzającą budżetem publicznej służby zdrowia.
Odwrotna sytuacja powinna mieć z kolei miejsce w przypadku wydatków takich jak stadiony piłkarskie. To nie jest dobro powszechne, gdyż wielu obywateli w najmniejszym nawet stopniu nie interesuje się piłką nożną ani niczym innym co na takich stadionach ewentualnie się odbywa.
Absurdem jest, że przeznacza się wielomiliardowe kwoty z funduszy publicznych na budowę czegoś co ma służyć tylko ułamkowi społeczeństwa.
Jeśli piłka nożna jest faktycznie bardzo popularna i istnieje liczna grupa kibiców, którzy kochają ten sport, to środowisko to powinno zorganizować zbiórki publiczne na budowę stadionów. Tym większą mieliby potem satysfakcję, ze oglądają mecze na stadionach, które sami sfinansowali i prawdopodobnie bardziej by potem o nie dbali. Oczywiście takie inwestycje nie musiałyby być finansowane w 100% ze zbiórki publicznej. W grę wchodzi również sponsoring, projekty komercyjne typu stadion sportowy + centrum handlowo-usługowe, itd., itp… Rzecz jedynie w tym, żeby nie angażować w to środków publicznych w sytuacji gdy brakuje ich na zapewnienie funkcjonowania szpitali na jakimś przyzwoitym poziomie czy inne tematy o znaczeniu strategicznym dla całego społeczeństwa.
Tak mogłoby być gdybyśmy mieli do czynienia ze społeczeństwem obywatelskim zorganizowanym w Państwo, które jest dobrem wspólnym, tak jak choćby to pięknie opisuje Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej.
A jak jest w rzeczywistości - wystarczy się rozejrzeć wokół.
Re: Coś niedobrego
Społeczeństwo nie chce prywatyzacji służby zdrowia, więc prowadzi się odpowiednią politykę, która doprowadzi i słóżbę zdrowia i społeczeństwo do takiego stanu, że sami będziemy już w końcu błagać rząd o reformę (prywatyzację) a miłościwie nam panujący ocali nas.
Re: Coś niedobrego
Oqrek, społeczeństwo samo w sobie nie prowadzi żadnej polityki. Społeczeństwu ktoś powiedział, że coś mu się należy (choćby z tego powodu, że na to płacą), więc się społeczeństwo domaga.
Ja od dawna twierdzę, że ZUS należy zlikwidować, zamiast tego podnieść podatki i wtedy przynajmniej w świadomości ludzi będzie jasne, że nie odkładają ani na leczenie ani na emerytury, tylko płacą na bieżący (niesprawny) aparat państwowy. To by znacząco zmieniło sposób myślenia "społeczeństwa". A tak to wszyscy sądzą, że płacą więc jakoś będzie.
Ja od dawna twierdzę, że ZUS należy zlikwidować, zamiast tego podnieść podatki i wtedy przynajmniej w świadomości ludzi będzie jasne, że nie odkładają ani na leczenie ani na emerytury, tylko płacą na bieżący (niesprawny) aparat państwowy. To by znacząco zmieniło sposób myślenia "społeczeństwa". A tak to wszyscy sądzą, że płacą więc jakoś będzie.
Re: Coś niedobrego
Dlaczego wychodzisz z założenia, że aparat państwowy musi być niesprawny? Dla tego, że tak było zawsze w Polsce , więc tak musi być? Ja bym tu nie mieszał służby zdrowia i emerytury.
Re: Coś niedobrego
Nie. Dlatego że tak jest na dzień dzisiejszy. Moje pieniądze są wyrzucane dosłownie w błoto. Co miesiąc.Oqrek pisze:Dlaczego wychodzisz z założenia, że aparat państwowy musi być niesprawny? Dla tego, że tak było zawsze w Polsce , więc tak musi być?
W innej, pięknej rzeczywistości oczywiście byłoby inaczej. Ale mówimy o tym, co jest dzisiaj. Ja na dzień dzisiejszy odprowadziłam już w swoim krótkim życiu kilkadziesiąt tysięcy złotych do ZUSu. Dlatego teoretycznie mam prawo czegoś oczekiwać już dzisiaj (np. leczenia, za które płacę drugi raz prywatnie).
Trudno nie mieszać, skoro jedno i drugie płacę do ZUSu który te pieniądze zamienia w magiczny sposób w antymaterię.Oqrek pisze:Ja bym tu nie mieszał służby zdrowia i emerytury.
Re: Coś niedobrego
SZ to taki moloch, który wchłonie KAŻDE pieniądze, które nie przełożą się na poprawę skuteczności, dostępności, SZYBKOŚCI reakcji na przypadek pacjenta.
No. Ewentualnie zobaczysz pomalowane ściany, szafkę koło łóżka, sporadycznie odnowioną łazienkę..
barbie, nie będziemy się licytować, kto, ile wpłacił...
Faktem jest, że jeszcze większe naciągactwo panuje w tzw. prywatnych klinikach, co ostatnio miałem wątpliwa przyjemność poobserwować...
Wizyta, wizyta, operacja, wizyta, wizyta, wizyta, wizyta.
Z tego te dwie ostatnie zostały olane.
Całość przy kasie ponad 4kpln nie licząc dojazdów i straconego czasu. Rekord przy pierwszej wizycie ponad 5h
Ich szczęście, że w swoim budynku robili, a nie szpitalu publicznym!
No. Ewentualnie zobaczysz pomalowane ściany, szafkę koło łóżka, sporadycznie odnowioną łazienkę..
barbie, nie będziemy się licytować, kto, ile wpłacił...
Faktem jest, że jeszcze większe naciągactwo panuje w tzw. prywatnych klinikach, co ostatnio miałem wątpliwa przyjemność poobserwować...
Wizyta, wizyta, operacja, wizyta, wizyta, wizyta, wizyta.
Z tego te dwie ostatnie zostały olane.
Całość przy kasie ponad 4kpln nie licząc dojazdów i straconego czasu. Rekord przy pierwszej wizycie ponad 5h
Ich szczęście, że w swoim budynku robili, a nie szpitalu publicznym!
Dolce far niente 
- rrosiak
- 6 gwiazdek
- Lokalizacja: W-wa, Kutno
- Auto: Duża Dacia :)
- Polubił: 139 razy
- Polubione posty: 208 razy
Re: Coś niedobrego
Biorąc pod uwagę, żeFUX pisze: nie będziemy się licytować, kto, ile wpłacił...
to raczej nie masz się czym chwalićFUX pisze: Ja w swej karierze pracą u najemcy, prócz praktycznej nauki zawodu, się nie zhańbiłem...
Ostatnio zmieniony 19 mar 2012, o 09:57 przez rrosiak, łącznie zmieniany 1 raz.
"Pan Macierewicz bardzo często mówi co wie, ale rzadko wie co mówi." - L.Miller - 
Z dwojga złego wolę, gdy krajem rządzą złodzieje zamiast kretynów.
Z dwojga złego wolę, gdy krajem rządzą złodzieje zamiast kretynów.
- rrosiak
- 6 gwiazdek
- Lokalizacja: W-wa, Kutno
- Auto: Duża Dacia :)
- Polubił: 139 razy
- Polubione posty: 208 razy
Re: Coś niedobrego
Andrzej OK, ale ktoś z dobrą pensją odprowadza rocznie więcej składek niż Ty w przeciągu 5 lat, bo nie wierzę, że płaciłeś składki wyższe od minimalnychFUX pisze:rrosiak, o czas pracy chodzi...
Ostatnio zmieniony 19 mar 2012, o 10:22 przez rrosiak, łącznie zmieniany 1 raz.
"Pan Macierewicz bardzo często mówi co wie, ale rzadko wie co mówi." - L.Miller - 
Z dwojga złego wolę, gdy krajem rządzą złodzieje zamiast kretynów.
Z dwojga złego wolę, gdy krajem rządzą złodzieje zamiast kretynów.
-
Konto usunięte
- 6 gwiazdek
- Polubił: 14 razy
- Polubione posty: 19 razy
- rrosiak
- 6 gwiazdek
- Lokalizacja: W-wa, Kutno
- Auto: Duża Dacia :)
- Polubił: 139 razy
- Polubione posty: 208 razy
Re: Coś niedobrego
"Pan Macierewicz bardzo często mówi co wie, ale rzadko wie co mówi." - L.Miller - 
Z dwojga złego wolę, gdy krajem rządzą złodzieje zamiast kretynów.
Z dwojga złego wolę, gdy krajem rządzą złodzieje zamiast kretynów.
Re: Coś niedobrego
Patrząc krótkoterminowo może i masz rację, ale... np. w kontekście innego wątku to jednak takie stadiony są elementem krzewienia kultury fizycznej. Jeśli dzieci, patrząc na wyczyny współczesnych bohaterów, zarażą się miłością do sportu, to istnieje szansa, że w wieku lat 35 nie będą potrzebowały efektywnie działającej służby zdrowia. Jest też szansa, że będą sprawniej dygały w fabrykach i jakoś wyprodukują pokrycie dla tych naszych cyferek, dla zmyłki opisywanych symbolami walut.Лукашэнка pisze:Odwrotna sytuacja powinna mieć z kolei miejsce w przypadku wydatków takich jak stadiony piłkarskie. To nie jest dobro powszechne, gdyż wielu obywateli w najmniejszym nawet stopniu nie interesuje się piłką nożną ani niczym innym co na takich stadionach ewentualnie się odbywa.
O igrzyskach dla ludu nie wspominam. Już gdzieś pisałem, że Rzymianie też z pewnością narzekali na koszty budowy i utrzymania Koloseum.
czarne jest piękne...
-
Konto usunięte
- 6 gwiazdek
- Polubił: 67 razy
- Polubione posty: 74 razy
Re: Coś niedobrego
vibowit pisze: Już gdzieś pisałem, że Rzymianie też z pewnością narzekali na koszty budowy i utrzymania Koloseum.
Tam ze względu na specyficzny system polityczny prawdopodobnie bogaci Rzymianie narzekali, ale wiedzieli że muszą zapłącić żeby biedni siedzieli cicho ;)
Re: Coś niedobrego
Vibowit,
rozumiem o czym piszesz, ale nie zgadzam się z taką argumentacją.
Właśnie patrząc długoterminowo, te stadiony to zupełna klapa.
Nawet jeśli to będzie jakiś najwspanialszy mecz piłkarski ( Polska-Brazylia, albo KKS Lech – FC Barcelona), to na stadionie może go obejrzeć maksymalnie kilkadziesiąt tysięcy ludzi. Można też zapytać ilu rodziców będzie stać aby zabrać swoje dzieci na taki mecz? I czy na pewno warto?
Przy obecnym rozwoju technologii TV (HD, 3D) oglądanie meczu w TV jest nie tylko tańsze, ale często po prostu bardziej komfortowe.
Ponadto, tylko w ten sposób miliony ludzi mają szansę aby wydarzenie obejrzeć. W tym te dzieci, które miałyby się w ten sposób zarazić miłością do sportu. W celu tego zarażania zresztą rzecz nie musi się odbywać w Polsce (gdzie gospodarze dostają zwykle baty, co może być wręcz demotywujące). Może lepiej niech się zarażają tak jak do tej pory oglądając na ekranie zmagania Barca-Real, itd...
Oczywiście, wiem jak ważne dla zdrowia jest rekreacyjne uprawianie sportu. To jest taka dziedzina, którą bym chciał propagować i wspierać. Tyle, ze to naprawę ma niewiele wspólnego z chodzeniem na stadion aby obejrzeć jakiś mecz. Chodzi o to żeby samemu systematycznie jakieś aktywności sportowe uprawiać. I to najlepiej nie wyczynowo (bo to najkrótsza droga do kalectwa), tylko właśnie rekreacyjnie.
Zgadzam się z tobą jeśli chodzi o igrzyska dla ludu. To jest niestety ta prymitywna motywacja, która stoi za tym programem budowy stadionów na EURO2012 w Polsce. Oprócz oczywiście drugiej mocnej motywacji decydentów, czyli przewalenie dużej publicznej kasy. No bo przecież wiesz jak wygląda układ finansowy: UEFA sprzedaje bilety i prawa do transmisji zbiera wszystkie większe zyski, a Polska i Ukraina ponoszą wszystkie koszty organizacji imprezy. Sportowe Fair Play.

rozumiem o czym piszesz, ale nie zgadzam się z taką argumentacją.
Właśnie patrząc długoterminowo, te stadiony to zupełna klapa.
Nawet jeśli to będzie jakiś najwspanialszy mecz piłkarski ( Polska-Brazylia, albo KKS Lech – FC Barcelona), to na stadionie może go obejrzeć maksymalnie kilkadziesiąt tysięcy ludzi. Można też zapytać ilu rodziców będzie stać aby zabrać swoje dzieci na taki mecz? I czy na pewno warto?
Przy obecnym rozwoju technologii TV (HD, 3D) oglądanie meczu w TV jest nie tylko tańsze, ale często po prostu bardziej komfortowe.
Ponadto, tylko w ten sposób miliony ludzi mają szansę aby wydarzenie obejrzeć. W tym te dzieci, które miałyby się w ten sposób zarazić miłością do sportu. W celu tego zarażania zresztą rzecz nie musi się odbywać w Polsce (gdzie gospodarze dostają zwykle baty, co może być wręcz demotywujące). Może lepiej niech się zarażają tak jak do tej pory oglądając na ekranie zmagania Barca-Real, itd...
Oczywiście, wiem jak ważne dla zdrowia jest rekreacyjne uprawianie sportu. To jest taka dziedzina, którą bym chciał propagować i wspierać. Tyle, ze to naprawę ma niewiele wspólnego z chodzeniem na stadion aby obejrzeć jakiś mecz. Chodzi o to żeby samemu systematycznie jakieś aktywności sportowe uprawiać. I to najlepiej nie wyczynowo (bo to najkrótsza droga do kalectwa), tylko właśnie rekreacyjnie.
Zgadzam się z tobą jeśli chodzi o igrzyska dla ludu. To jest niestety ta prymitywna motywacja, która stoi za tym programem budowy stadionów na EURO2012 w Polsce. Oprócz oczywiście drugiej mocnej motywacji decydentów, czyli przewalenie dużej publicznej kasy. No bo przecież wiesz jak wygląda układ finansowy: UEFA sprzedaje bilety i prawa do transmisji zbiera wszystkie większe zyski, a Polska i Ukraina ponoszą wszystkie koszty organizacji imprezy. Sportowe Fair Play.
-
Konto usunięte
- 6 gwiazdek
- Polubił: 14 razy
- Polubione posty: 19 razy
Re: Coś niedobrego
Byłem.Konto usunięte pisze:Лукашэнка, byłeś kiedyś na prawdziwym stadionie, na prawdziwym meczu?
No i co z tego?
Ja nie jestem przeciwnikiem stadionów.
Pisałem jedynie o ich chorym finansowaniu w chorym systemie chorego państwa.
-
Konto usunięte
- 6 gwiazdek
- Polubił: 14 razy
- Polubione posty: 19 razy
Re: Coś niedobrego
Лукашэнка pisze: Byłem.
No i co z tego?
Nic nic. Po prostu jeszcze bardziej komfortowe będzie jak się człowiek położy w wannie i będzie popijał drinki z parasolką. Ale czy to oznacza, że stadiony są niepotrzebne?
Лукашэнка pisze: Przy obecnym rozwoju technologii TV (HD, 3D) oglądanie meczu w TV jest nie tylko tańsze, ale często po prostu bardziej komfortowe.
Re: Coś niedobrego
Konto usunięte, Moim zdaniem to jemu chodziło o to że na stadionie nie sa potrzebne trybuny dla widzów . Wystarczy że będzie boisko i szatnia z prysznicami 