Walka z naklejkami
-
Konto usunięte
- 6 gwiazdek
- Polubił: 67 razy
- Polubione posty: 74 razy
Walka z naklejkami
czym to fajnie zdjąć?
wkurwiają mnie strasznie
myślałem o suszarce do włosów (opalarka raczej odpada za wysoka temperatura)
+zmywaczy do paznokci
nie chce wpadać z żyletkami i nożami bo tylko porysuje szybę
Ma ktoś jakieś doświadczenie- czym pozbyć się kleju po tych wszystkich naklejkach autostradowych i rejestracyjnych ?
wkurwiają mnie strasznie
myślałem o suszarce do włosów (opalarka raczej odpada za wysoka temperatura)
+zmywaczy do paznokci
nie chce wpadać z żyletkami i nożami bo tylko porysuje szybę
Ma ktoś jakieś doświadczenie- czym pozbyć się kleju po tych wszystkich naklejkach autostradowych i rejestracyjnych ?
-
Konto usunięte
- 6 gwiazdek
- Polubił: 67 razy
- Polubione posty: 74 razy
- Godlik
- 6 gwiazdek
- Lokalizacja: Warszawa
- Auto: GT'99 jest i zawsze będzie; OBK był, Legacy było, była Skoda, jest BMW :)
- Polubił: 21 razy
- Polubione posty: 83 razy
Re: Walka z naklejkami
Denaturat. Zupełnie nieagresywny dla lakieru, gumy. Z innymi środkami bywa różnie.
-
jarmaj
- 6 gwiazdek
- Lokalizacja: Gliwice
- Auto: japońskie, ale nie bokser + bokser, ale nie japoński
- Polubił: 89 razy
- Polubione posty: 443 razy
Re: Walka z naklejkami
Nie wszystkie kleje schodzą denaturatem.
Benzyna ekstrakcyjna też nie szkodzi lakierowi.
Benzyna ekstrakcyjna też nie szkodzi lakierowi.
Re: Walka z naklejkami
A co Ty qrna chcesz zdjąć , heKonto usunięte pisze: czym to fajnie zdjąć?
https://www.youtube.com/watch?v=6eI2AqyTYW4
Śnieżna zabawa
Śnieżna zabawa
-
Konto usunięte
- 6 gwiazdek
- Polubił: 14 razy
- Polubione posty: 19 razy
Re: Walka z naklejkami
Konto usunięte pisze: Ma ktoś jakieś doświadczenie- czym pozbyć się kleju po tych wszystkich naklejkach autostradowych i rejestracyjnych ?
Rozpuszczalniki wszelkie rozmazują ten klej. Ja stosuję metodę "na naklejkę". To co uda się oderwać przykładam do kleju i odrywam, przykładam i odrywam. Zwykle klej bardziej lubi naklejkę niż szybę i po kilkunastu/kilkudziesięciu takich operacjach klej odchodzi prawie cały.
Dobrą metodę na nalepki autostradowe (zanim się je przylepi) sprzedał mi So what!. Przed przylepieniem do szyby przylepiamy ją do spodni. Nalepka łapie trochę kurzu i potem o wiele łatwiej odchodzi kiedy już straci ważność.
-
Konto usunięte
- 6 gwiazdek
- Polubił: 67 razy
- Polubione posty: 74 razy
Re: Walka z naklejkami
tw winietki co mi je zostawiłeś na przedniej szybiePiter 35 pisze:A co Ty qrna chcesz zdjąć , heKonto usunięte pisze: czym to fajnie zdjąć?![]()
z lewa i z prawa
wypad robią
ma być czysto a nie burdel Panie
Re: Walka z naklejkami
Spodnie trzeba prać a nie się w nich tarzaćKonto usunięte pisze: Przed przylepieniem do szyby przylepiamy ją do spodni. Nalepka łapie trochę kurzu i potem o wiele łatwiej odchodzi kiedy już straci ważność.
-
jarmaj
- 6 gwiazdek
- Lokalizacja: Gliwice
- Auto: japońskie, ale nie bokser + bokser, ale nie japoński
- Polubił: 89 razy
- Polubione posty: 443 razy
Re: Walka z naklejkami
Tak, tak.
Jak od Pitera się auta kupuje, to zawsze coś trzeba zrywać. Jak nie winietki, to czerwoną folię z szyb.....

Jak od Pitera się auta kupuje, to zawsze coś trzeba zrywać. Jak nie winietki, to czerwoną folię z szyb.....
- Alan, Alan, Alan!
- 6 gwiazdek
- Auto: WiśniaNieWiśnia
- Polubił: 130 razy
- Polubione posty: 365 razy
Re: Walka z naklejkami
No, folia to był niezły numerjarmaj pisze: Jak nie winietki, to czerwoną folię z szyb.....
https://www.youtube.com/watch?v=6eI2AqyTYW4
Śnieżna zabawa
Śnieżna zabawa
- Alan, Alan, Alan!
- 6 gwiazdek
- Auto: WiśniaNieWiśnia
- Polubił: 130 razy
- Polubione posty: 365 razy
Re: Walka z naklejkami
bardzo łatwo odeszła. Boczne w całości, a tylną na wszelki wypadek ponacinałem między grzałkami.Piter 35 pisze: No, folia to był niezły numer
- WiS
- 6 gwiazdek
- Lokalizacja: z puszcz odwiecznych, z krain mrocznych...
- Auto: Forester turbo, zwany Yetim
- Polubił: 3 razy
- Polubione posty: 2 razy
Re: Walka z naklejkami
Cholera, mnie sprzedał wybrakowaną sztukę!jarmaj pisze: Jak od Pitera się auta kupuje, to zawsze coś trzeba zrywać.
Nie ma co zrywać
Re: Walka z naklejkami
WiS, remek jak nie miał już co zerwać to sobie zderzaki zerwał więc masz już jakąś ścieżkę

Mikołaj Rej cyt. " A niechaj narodowie wżdy postronni znają, iż Polacy nie gęsi, iż swoje Rajdówki mają" 
- WiS
- 6 gwiazdek
- Lokalizacja: z puszcz odwiecznych, z krain mrocznych...
- Auto: Forester turbo, zwany Yetim
- Polubił: 3 razy
- Polubione posty: 2 razy
Re: Walka z naklejkami
Remek jest asekurant, zderzaki w subaru to ponoć zmienna eksploatacyjna - jeden kolega (dawno nieobecny na tym forum) na torze w Poznaniu lubił zerwać w foresterze dach
Szczerze, to dwie godziny temu byłem blisko (wredna kombinacja - deszcz, wiadukt ze źle profilowanymi ślimakami, zero stopni i studentki na pokładzie
Alem się wybronił.
Swoją droga, chyba symetryczne opony faktycznie jakoś gorzej trzymają przy bocznych przeciążeniach, niż asymetryczne, do których przywykłem
- Alan, Alan, Alan!
- 6 gwiazdek
- Auto: WiśniaNieWiśnia
- Polubił: 130 razy
- Polubione posty: 365 razy
-
Konto usunięte
- 6 gwiazdek
- Polubił: 67 razy
- Polubione posty: 74 razy
- WiS
- 6 gwiazdek
- Lokalizacja: z puszcz odwiecznych, z krain mrocznych...
- Auto: Forester turbo, zwany Yetim
- Polubił: 3 razy
- Polubione posty: 2 razy
Re: Walka z naklejkami
Chyba na koniec zesżlego sezonu Yarkiem jeździłem tamtędy podobnie, z 60-70, w podobnych warunkach. I nic.
Ale...
Może wtedy woziłem szczuplejsze studentki?

Ale...
Może wtedy woziłem szczuplejsze studentki?
-
Konto usunięte
- 6 gwiazdek
- Polubił: 67 razy
- Polubione posty: 74 razy
-
Konto usunięte
- 6 gwiazdek
- Polubił: 67 razy
- Polubione posty: 74 razy
- WiS
- 6 gwiazdek
- Lokalizacja: z puszcz odwiecznych, z krain mrocznych...
- Auto: Forester turbo, zwany Yetim
- Polubił: 3 razy
- Polubione posty: 2 razy
Re: Walka z naklejkami
U nas jest szatnia obowiązkowa i dobre ogrzewanie...
...więc i tak nie łażą w płaszczach
Najgorsze są napady mody. Np. cała sala przez tydzień na turkusowo. Zrzygać się można
Czasami na szczeście przyjdą na wykład tez chłopaki, to wtedy w morzu turkusu gdzieniegdzie wystaje jakiś szary kapturek...

...więc i tak nie łażą w płaszczach
Najgorsze są napady mody. Np. cała sala przez tydzień na turkusowo. Zrzygać się można
Czasami na szczeście przyjdą na wykład tez chłopaki, to wtedy w morzu turkusu gdzieniegdzie wystaje jakiś szary kapturek...
Ostatnio zmieniony 27 paź 2012, o 22:09 przez WiS, łącznie zmieniany 1 raz.
