Dżizas po co ten kwas, chłopaki.

Psychiczna Edyta Górniak przyjeżdża na koncert do Wypiżdżewa Dolnego czy zgrana paczka rajdowych harpaganów wybiera się na imprezę bojową?
Sprawy potoczyły się szybciej niż ktokolwiek by się spodziewał, zanim wykonałem jeden chociaż telefon ws wolnych noclegów Dżarmadż zdążył zarezerwować całą budę. Wiadomo, obdzwonił najbliższych znajomych żeby mieć wstępnie pewność czy nie zaklepuje tych sypialni na wyrost za dużo.
Mamy punkt zaczepienia: 5 pokoji 2 osobowych, jeden 4 osobowy. Zakładając, że w tych dwuosobowych może spać po 3 osoby a w tym 4 osobowym 6 mamy ponad 20 kojców co znając zdolność do mobilizacji forumowej i tak wydaje się być liczbą wystarczającą. Plus dysponujemy jakimś hektarem skoszonej trawy na postawienie namiotów. Potencjał jest duży ale trzeba dobrej woli i chęci współpracy a nie oczekiwania, że ktoś wypierdoli baldachim z palmy, przygotuje drinki i nagrzeje wody do jacuzii dla szanownych gości.
Osobiście uważam, że spanie w łóżku na takich imprezach jest atrakcją skierowaną jedynie dla ciot i kobiet z niemowlakami a prawdziwe hardkory padają nad ranem na oblepionej colą i ogórkami podłodze, wojskowej karimacie, względnie na trawniku. W najlepszym wypadku w namiocie w kałuży krwi i stercie damskiej bielizny. Dlatego nie ma dla mnie żadnego problemu żebym oddał swoje miejsce w przytulnej dwójeczce komuś o nieco podwyższonych oczekiwaniach wobec standardu przetrwania, proszę bardzo.
Jeśli nadchodzący Rajd Polski ma być tak dobry jak
tamten Rajd Polski musimy zmienić taktykę i zacząć współpracować.
