Auto dla dziada
Re: Auto dla dziada
W Mercu akurat taki rabat zaposiadam.
A Rogaliski - nie liczę na nic więcej niż normalne zero prawie.
Z Kolei AUDI niedawno szalało z rabatami. do 30% dochodziło.
Nie znasz dnia ani godziny...
A Rogaliski - nie liczę na nic więcej niż normalne zero prawie.
Z Kolei AUDI niedawno szalało z rabatami. do 30% dochodziło.
Nie znasz dnia ani godziny...
Ocieplenie klimatu zabije nas kosztami ogrzewania.
Re: Auto dla dziada
Dla mnie sytuacja jest kretyńska.
Tak się handlowało z 15 lat temu. Najpierw 30% do góry a później 5% w dół.
Jasna sytuacja była w Toyocie czy Hondzie.
Miałeś do wyboru dywaniki lub alarm w pierwszym przypadku, w drugim 1-2% z doli dealera.
Tak się handlowało z 15 lat temu. Najpierw 30% do góry a później 5% w dół.
Jasna sytuacja była w Toyocie czy Hondzie.
Miałeś do wyboru dywaniki lub alarm w pierwszym przypadku, w drugim 1-2% z doli dealera.
Re: Auto dla dziada
No ale tak masz w Subaru. Dywaniki.
A z innymi firmami jest tak, że robią nas w ceha.
I mogą walczyć…
A z innymi firmami jest tak, że robią nas w ceha.
I mogą walczyć…
Ocieplenie klimatu zabije nas kosztami ogrzewania.
Re: Auto dla dziada
Ależ samo jakoś się tak zrobiło...Arno pisze:BILEX, nie zchowuj się jak Łukaszenka i Fuxio. Robisz auto za 200, wyjeżdżasz za 165 ( jak się ma zniżkę.) Reszta to są fanaberie rozbisurmainione spoelczeństwa wczesno kapitalistycznego.Bilex pisze:Skonfigurowałem sobie ostatnio z ciekawości na stronie A AMG...Arno pisze: Co prawda za jakieś 165/170 wyjechać można A AMG.
280k za samochód wielkości pudełka śniadaniowego...
Też wolałbym STI.
208 bo trza lepsze fotele.
No ale jak ktoś musi mieć HUD i inne bzdury, to można 280. Rozumiem, żeś strzelił pełny wypas.
Podoba mi się to podejście.
Spodobał mi się ten spoiler z tyłu, no to od razu wziąłem pakiet AMG za 30k
Swoją drogą dodatkowo płatny "Pakiet AMG" w samochodzie AMG to już jest lekka przesada...
Death ain't nothin' but a heartbeat away...
Re: Auto dla dziada
Arno,Arno pisze:Łukaszenka, silnik jest ten sam, ale bardzo dużo innych zmian. Posłuchaj co mówią ci panowie w linku adających głów.
te zmiany to po cześci rzeczy, które zapaleńcy sobie wcześniej poprawiali w poprzednich wersjach Sti. Teraz być może już dostaną to z salonu.
To dobrze, że sztywniejsza jest buda, że sztywniejsze stabilizatory, że sprawniesze hamulce, że lepsze mapy sterujące pracą silnika, że precyzyjniejszy układ kierowniczy, że auto mniej podsterowne...
Jednym słowem Sti stało się bardziej podobne do EVO, czyli łatwiej się prowadzi, pozwala osiągać lepsze czasy na torze bez zabiegów tuningowych. W tym sensie OK, jest to lepsze Sti od poprzedniej generacji, jako auto na tor.
Ale jako auto na drogę, do codziennej eksploatacji, nadal ma wszystkie wady i ograniczenia poprzednika.
Sti MY15 to wynik ewolucji, ale nie rewolucji.
Re: Auto dla dziada
Łukaszenko drogi, wątpię, żeby ktokolwiek mówił, że STI to cudowne auto do podróży. Nie ma porównania z moim autem i pewnie z twoim. W kwestii wygody.
Ale ja tym autem zrobiłem 6000 km po Norwegii i żyję. Wielokrotnie jeździłem na narty po 1200-1400 km na raz.
jechałem nim bez przerwy 20 godzin. I żyję, a jestem zdaje się najstarszy w tem gronie.
I choć jeżdżę tymi limuzynami niemieckimi, to tęsknię za tym czymś, co było w tamtych autach.
Dziwi mnie to, że to ten sam silnik. Bo jak napisał lukass - jedziesz se na narty 1200 km, dużą część tej podróży pokonujesz 180-200 na autostradzie - może się to skończyć awaryjką. Co prawda, jechałem tak nie raz i jakoś nie dupnęło.
Panowie w linku wspomnieli o świetnych fotelach… To cieszy. w A AMG fotele genialne.
Ciekawe, czy STI znikną kiedyś tak jak EVO - ekohipokryzja nie znam granic ni kordonów.
Ale ja tym autem zrobiłem 6000 km po Norwegii i żyję. Wielokrotnie jeździłem na narty po 1200-1400 km na raz.
jechałem nim bez przerwy 20 godzin. I żyję, a jestem zdaje się najstarszy w tem gronie.
I choć jeżdżę tymi limuzynami niemieckimi, to tęsknię za tym czymś, co było w tamtych autach.
Dziwi mnie to, że to ten sam silnik. Bo jak napisał lukass - jedziesz se na narty 1200 km, dużą część tej podróży pokonujesz 180-200 na autostradzie - może się to skończyć awaryjką. Co prawda, jechałem tak nie raz i jakoś nie dupnęło.
Panowie w linku wspomnieli o świetnych fotelach… To cieszy. w A AMG fotele genialne.
Ciekawe, czy STI znikną kiedyś tak jak EVO - ekohipokryzja nie znam granic ni kordonów.
Ocieplenie klimatu zabije nas kosztami ogrzewania.
-
jarmaj
- 6 gwiazdek
- Lokalizacja: Gliwice
- Auto: japońskie, ale nie bokser + bokser, ale nie japoński
- Polubił: 89 razy
- Polubione posty: 443 razy
Re: Auto dla dziada
To akurat bardzo dobrze. STI nie powinno być autem dla miękkiej buły, ale drapieżnikiem, agresorem.Лукашэнка pisze: Ale jako auto na drogę, do codziennej eksploatacji, nadal ma wszystkie wady i ograniczenia poprzednika.
I wada nowego STI nie polega na tym, że jeszcze nie do końca nadaje się się do wożenia tetryków, ale że jest 200 kg za duże, 100 KM za słabe, ma za dużo bezsensownych bajerów i jest za łagodne.
Re: Auto dla dziada
Arno,Arno pisze:BILEX, nie zchowuj się jak Łukaszenka i Fuxio. Robisz auto za 200, wyjeżdżasz za 165 ( jak się ma zniżkę.) Reszta to są fanaberie rozbisurmainione spoelczeństwa wczesno kapitalistycznego.Bilex pisze:Skonfigurowałem sobie ostatnio z ciekawości na stronie A AMG...Arno pisze: Co prawda za jakieś 165/170 wyjechać można A AMG.
280k za samochód wielkości pudełka śniadaniowego...
Też wolałbym STI.
208 bo trza lepsze fotele.
No ale jak ktoś musi mieć HUD i inne bzdury, to można 280. Rozumiem, żeś strzelił pełny wypas.
Podoba mi się to podejście.
to co, wybierać Mercedesa, Audi albo BMW głównie przez wzgląd na znaczek na masce?
Za to płacić?
Umiłowanie do gwiazdy na masce mieli już taksiarze w PRL. Dzisiaj 20-letnimi mercami jeżdżą taksówkarze w Marakeszu.
Ale to było inne auta. Faktycznie solidniejsze i trwalsze od ówczesnej konkurencji.
Dzisiaj wszystkie duże koncerny budują auta podobnie, stosując tej samej jakości technologie i materiały.
Ja po prostu jestem zdania, że mając limitowany budżet wolę bogatsze wyposażenie w aucie z tańszym znaczkiem na masce, niż na odwrót.
Gdybym miał bardzo wysoki budżet to myślałbym o autach marek premium, ale wtedy w premium specyfikacjach. Jesli BMW to M, jeśli Audi to RS (czy od biedy S), jeśli Merc, to AMG... prawdziwe AMG, oczywiscie.
Ostatnio zmieniony 22 kwie 2014, o 21:31 przez Gootek, łącznie zmieniany 1 raz.
-
lukass
- 5 gwiazdek
- Lokalizacja: Wawa
- Auto: To dziwne, ale mam Subaru, nawet dwa
- Polubił: 8 razy
- Polubione posty: 159 razy
Re: Auto dla dziada
I tu jest włąśnie sedno problemu.jarmaj pisze:To akurat bardzo dobrze. STI nie powinno być autem dla miękkiej buły, ale drapieżnikiem, agresorem.Лукашэнка pisze: Ale jako auto na drogę, do codziennej eksploatacji, nadal ma wszystkie wady i ograniczenia poprzednika.
I wada nowego STI nie polega na tym, że jeszcze nie do końca nadaje się się do wożenia tetryków, ale że jest 200 kg za duże, 100 KM za słabe, ma za dużo bezsensownych bajerów i jest za łagodne.
Z jednej strony silnik nie pozwala być trasowo-autostradowym ścigantem , bo zrobi kaboom, mimo że wnętrze, bajery, łatwośc prowadzenia to przeznaczenie zaczynaja sugerować. Z drugiej strony zbytni sie oddaliło to auto jak i poprzednia wersja od auta surowego do upalania, co zreszta widać po frekwencji Lanosów na wszelkiego rodzaju upalaniach czy zawodach.
był WRX powered by Jako & PB98 i STi MY'05 EU DCCD
Re: Auto dla dziada
No tak, przejechałeś i żyjesz.Arno pisze:Łukaszenko drogi, wątpię, żeby ktokolwiek mówił, że STI to cudowne auto do podróży. Nie ma porównania z moim autem i pewnie z twoim. W kwestii wygody.
Ale ja tym autem zrobiłem 6000 km po Norwegii i żyję. Wielokrotnie jeździłem na narty po 1200-1400 km na raz.
jechałem nim bez przerwy 20 godzin. I żyję, a jestem zdaje się najstarszy w tem gronie.
I choć jeżdżę tymi limuzynami niemieckimi, to tęsknię za tym czymś, co było w tamtych autach.
Oczywiście.
Można. Wszystkim można.
Tylko po co?
Bo dużo pali? Bo głośne?
Może już nie pamiętasz jak się zastanawiałeś, czy jest gdzieś tam jechac na weekend, skoro to tyle spali?
No bo po co jechać autostradą samochodem, które spali 15l, skoro inne równie szybko jadące spali 10l.
Chyba tylko po to aby częściej rozprostować kości na stacjach benzynowych.
Re: Auto dla dziada
Jarmaj,jarmaj pisze:To akurat bardzo dobrze. STI nie powinno być autem dla miękkiej buły, ale drapieżnikiem, agresorem.Лукашэнка pisze: Ale jako auto na drogę, do codziennej eksploatacji, nadal ma wszystkie wady i ograniczenia poprzednika.
I wada nowego STI nie polega na tym, że jeszcze nie do końca nadaje się się do wożenia tetryków, ale że jest 200 kg za duże, 100 KM za słabe, ma za dużo bezsensownych bajerów i jest za łagodne.
rozumiem takie podejście. Na prawdę.
Więc tylko szkoda, ze nie oferują jakiejś gołej, odartej z bajerów wersji, lżejszej, a przy okazji tańszej. Wierzę, że byliby na to klienci.
Re: Auto dla dziada
Nigdy nie miałem takich wątpliwości.Лукашэнка pisze:[
Może już nie pamiętasz jak się zastanawiałeś, czy jest gdzieś tam jechac na weekend, skoro to tyle spali?
No bo po co jechać autostradą samochodem, które spali 15l, skoro inne równie szybko jadące spali 10l.
Chyba tylko po to aby częściej rozprostować kości na stacjach benzynowych.
A w życiu bym nie kupił wypasionego Opla Insigniii zamiast Merca z bidy budownictwa. Po kiego grzyba mi jakieś bezsensonwe bajery w gównianym aucie?
Do czego one służą? Ma być klima, elektryka okienna, ksenony czy jakieś inne wynalazki.
Ocieplenie klimatu zabije nas kosztami ogrzewania.
Re: Auto dla dziada
Wyrwać środek to se każdy może we własnym zakresie.Лукашэнка pisze: Więc tylko szkoda, ze nie oferują jakiejś gołej, odartej z bajerów wersji, lżejszej, a przy okazji tańszej. Wierzę, że byliby na to klienci.
W OBR na Żeraniu to się nazywało ODLEKCANIE auta.
Ocieplenie klimatu zabije nas kosztami ogrzewania.
-
lukass
- 5 gwiazdek
- Lokalizacja: Wawa
- Auto: To dziwne, ale mam Subaru, nawet dwa
- Polubił: 8 razy
- Polubione posty: 159 razy
Re: Auto dla dziada
Wydaje mi sie że FSO-wskie OBRSO to mieściło się na Waszyngtona, tam gdzie dzisiaj jest serwis Jaga i AstonaArno pisze: W OBR na Żeraniu to się nazywało ODLEKCANIE auta.
był WRX powered by Jako & PB98 i STi MY'05 EU DCCD
Re: Auto dla dziada
Bardzo to jest możliwe, ale chiba podlegało pod Żerań.lukass pisze:Wydaje mi sie że FSO-wskie OBRSO to mieściło się na Waszyngtona, tam gdzie dzisiaj jest serwis Jaga i AstonaArno pisze: W OBR na Żeraniu to się nazywało ODLEKCANIE auta.+ do tego chyba był drugi ośrodek w Falenicy
W każdym razie - królowie życia.
Ocieplenie klimatu zabije nas kosztami ogrzewania.
-
lukass
- 5 gwiazdek
- Lokalizacja: Wawa
- Auto: To dziwne, ale mam Subaru, nawet dwa
- Polubił: 8 razy
- Polubione posty: 159 razy
Re: Auto dla dziada
Podlegało pod FSO, ale nie było
jak to napisałeś ;)Arno pisze: na Żeraniu
był WRX powered by Jako & PB98 i STi MY'05 EU DCCD
Re: Auto dla dziada
pytanie tylko co to znaczy golasЛукашэнка pisze:Jarmaj,jarmaj pisze:To akurat bardzo dobrze. STI nie powinno być autem dla miękkiej buły, ale drapieżnikiem, agresorem.Лукашэнка pisze: Ale jako auto na drogę, do codziennej eksploatacji, nadal ma wszystkie wady i ograniczenia poprzednika.
I wada nowego STI nie polega na tym, że jeszcze nie do końca nadaje się się do wożenia tetryków, ale że jest 200 kg za duże, 100 KM za słabe, ma za dużo bezsensownych bajerów i jest za łagodne.
rozumiem takie podejście. Na prawdę.
Więc tylko szkoda, ze nie oferują jakiejś gołej, odartej z bajerów wersji, lżejszej, a przy okazji tańszej. Wierzę, że byliby na to klienci.
źródło: http://www.press.mitsubishi.pl/www/aktu ... fercie-/11 (rok 2011, powrót do oferty)Mitsubishi Lancer Evolution RS jest dostępny w 2 opcjach: F24 w cenie 175 000 zł oraz F25, wzbogaconej o 18” aluminiowe obręcze kół ENKEI, 18” wentylowane hamulce tarczowe i 4-tłoczkowe zaciski BREMBO (z przodu), 17” hamulce tarczowo-bębnowe i 2-tłoczkowe zaciski BREMBO (z tyłu), która kosztuje 183 000 zł.
Niestety nie udało mi się znaleźć cennika zwykłych Evo z tego okresu (tak dla porównania), ale trafiłem na takie info:
źródło: http://carfocus.pl/news,3210,lancer-evo ... olsce.htmlOferowane są modele w 2 kolorach (czerwonym i białym). Lancer Evolution RS kosztuje 114 990 zł.
data newsa: 2008-10-28
"Nim cokolwiek napiszesz, pomyśl o swojej matce. Czy byłaby dumna?"
Re: Auto dla dziada
a czy to nie wzięło się z faktu, że Lancer był zwyczajnie tańszą opcją (zakup, eksploatacja)?? Oraz był większy know how u tjunerów, którzy w większości budowali właśnie Evo do sportu... a nie Subarulukass pisze: Z drugiej strony zbytni sie oddaliło to auto jak i poprzednia wersja od auta surowego do upalania, co zreszta widać po frekwencji Lanosów na wszelkiego rodzaju upalaniach czy zawodach.
"Nim cokolwiek napiszesz, pomyśl o swojej matce. Czy byłaby dumna?"
-
lukass
- 5 gwiazdek
- Lokalizacja: Wawa
- Auto: To dziwne, ale mam Subaru, nawet dwa
- Polubił: 8 razy
- Polubione posty: 159 razy
Re: Auto dla dziada
Seryjne STi na tyle oddaliło się od auta do upalania, że faktycznie za ten sam budżet buduje się lepsze i szybsze EVO. Know-how u tunerów EVO i STi raczej nie jest problemem i stoi na podobnym poziomie.Barthol pisze: a czy to nie wzięło się z faktu, że Lancer był zwyczajnie tańszą opcją (zakup, eksploatacja)??
był WRX powered by Jako & PB98 i STi MY'05 EU DCCD
Re: Auto dla dziada
Ale pan to jest czepliwy, że ojeju.lukass pisze:Podlegało pod FSO, ale nie byłojak to napisałeś ;)Arno pisze: na Żeraniu
Ocieplenie klimatu zabije nas kosztami ogrzewania.
-
lukass
- 5 gwiazdek
- Lokalizacja: Wawa
- Auto: To dziwne, ale mam Subaru, nawet dwa
- Polubił: 8 razy
- Polubione posty: 159 razy
Re: Auto dla dziada
A tam czepliwy - sprostowac chciałem w celu dbania o wiedzę przekazywaną potomnym ;)
był WRX powered by Jako & PB98 i STi MY'05 EU DCCD
Re: Auto dla dziada
No nie dla dziada, ale na kryzys 40-latka jak znalazł.
Walcz z globalnym ocipieniem - zjedz ekologa.
Re: Auto dla dziada
To jest świetne. Zabawka pierwsza klasa.
Ocieplenie klimatu zabije nas kosztami ogrzewania.
Re: Auto dla dziada
Jeśli ktoś jeździł jakimkolwiek szybszym VW/Audi - a nie zna to auto tylko z gazetek dealerskich - to wie, że te samochody nie nadają się jako funcar. Są za miękkie, za ciężkie, napęd 4x4 jest fajny, ale do podjechania pod górkę na śniegu lub żwawego ruszenia ze skrzyżowania. Mają mnóstwo urządzeń, które nie wytrzymują upalania (skrzynie, przekładnie kierownicze), etc, etc. A gdyby ktoś zamówił Golfa R bez klimy to nie bałbym się go nazwać idiotą
.
Nie wspomnę o takim detalu, że w najszybszym ówcześnie Audi A3 (S3) nie da się nawet ustawić pochylenia przednich kół.
Bardzo ładnie napisał ostatnio właściciel Audi RS3 w ogłoszeniu:
"Powiem szczerze że nawet w zimie jest ciężko [przyp. chodzić slajdami], co prawda da się go "wrzucić" w poślizg, ale ciężko jest to nazwać poślizgiem kontrolowanym :)"
Do tego systemy, których w większości nie da się w 100% wyłączyć.
Wybieram się na AMG Experience to będę mógł się wypowiedzieć nt. A45, ale podejrzewam, że jest podobnie.
Za to funcarem jest BMW 1M, czy M3.
Za to know-how inżynierów konstruujących 2.5T jest bardzo wątpliwe
.
Nie wspomnę o takim detalu, że w najszybszym ówcześnie Audi A3 (S3) nie da się nawet ustawić pochylenia przednich kół.
Bardzo ładnie napisał ostatnio właściciel Audi RS3 w ogłoszeniu:
"Powiem szczerze że nawet w zimie jest ciężko [przyp. chodzić slajdami], co prawda da się go "wrzucić" w poślizg, ale ciężko jest to nazwać poślizgiem kontrolowanym :)"
Do tego systemy, których w większości nie da się w 100% wyłączyć.
Wybieram się na AMG Experience to będę mógł się wypowiedzieć nt. A45, ale podejrzewam, że jest podobnie.
Za to funcarem jest BMW 1M, czy M3.
lukass pisze: Know-how u tunerów EVO i STi raczej nie jest problemem i stoi na podobnym poziomie.
Za to know-how inżynierów konstruujących 2.5T jest bardzo wątpliwe

411KM @ 575Nm
- So What!
- 6 gwiazdek
- Lokalizacja: Kraków
- Auto: Giulia V Q4
- Polubił: 313 razy
- Polubione posty: 60 razy
Re: Auto dla dziada
Raczej będzie podobnie. Ben Collins, w którymś z ostatnich Automaniaków, testował A45 AMG i bardzo narzekał na elektronikę i napędy - co w tym stylu, że samochód nie może się zdecydować, czy jest przednio-, czy też tylnonapędowyowoc666 pisze:
Wybieram się na AMG Experience to będę mógł się wypowiedzieć nt. A45, ale podejrzewam, że jest podobnie.
Byłem jakiś czas temu na jeździe próbnej Countryman'em S (mama się zastanawiała nad kupnem). To samo dziadostwo, co wszędzie dookoła. Wyraźnie czuć moment, w którym dołącza się tył - auto najpierw płuży, a potem zaczyna skręcać. Do tego dochodzi tragiczne elektryczne wspomaganie kierownicy (wrażenie jest takie, jakby koła nie były połączone z kierownicą) i kiepski zawias, który nie wybiera nierówności - auto po nich skacze