
Auto dla dziada
Re: Auto dla dziada
No ten samochód, zadbany w wielkiej benzynie to jest coś.gregski pisze:Bilex, ale ty kupiles parcha
No dobra, to to:
Odlegli sąsiedzi kupili taki we francji, po jakiejś staruszce. poza wiekiem, prawie nowy. Toż to cudo.
Ocieplenie klimatu zabije nas kosztami ogrzewania.
Re: Auto dla dziada
Twierdzę, że genialne auto dla dziada to forester jakiego mam z 2005 roku, o ile się nie mylę. Stan doskonały.
Bardzo go lubię. Odpaliłem go na kilka dni dziecku, które wyjeździło benzynę tak, że po wlaniu 10 l. z kanistra rezerwa nie zniknęła. Pojechałem więc na stację palyw.
Nalewam, gadam z zaprzyjaźnionym panem. I nagle patrzę na na stanowisku obok, zasłonięty dystrybutorem, stoi sobie jakgdyby nigdy nic Ariel Atom. No, kurde baląns, robi to wrażenie, siedzenia twarde jak ze stali, kilka rurek, mocna rzecz.
O ile się nie mylę, to tylko kilka motocykli może się z tym mierzyć. No to to jest dopiero gadżet dla prawdziwego biznesmena.
Nie jakiś pospolity motor, Hayabusa, czy jak to się tam nazywa, ale jednak pojazd, który dopieprzy prawie wszystkiemu. No i rzecz podstawowa, praktyczność zbliżona do zera a cena wcale nie, w przeciwieństwe do motocykli.
Parę dni w roku, kiedy pogoda zagwarantowana, można sobie takim do pracy zajechać.
A wyobraźmy sobie na ten jego przykład, że jesteśmy znanym prezenterem telewizyjnym i mamy narzeczon w postaci wielorybiej. Czy taka narzeczona po pierwsze da radę wdrapać się przez rusztowanie do środka tego pojazdu, a po drugie, czy zmieści się w niezbyt eleastycznym fotelu. Na tę kwestię można spojrzeć z dwóch stron: fatalnie, że się nie zmieści, bo sobie razem nie pojadą. lub : Fatnatastycznie, że się nie zmieści, bo wreszcie trochę spokoju.
Bardzo go lubię. Odpaliłem go na kilka dni dziecku, które wyjeździło benzynę tak, że po wlaniu 10 l. z kanistra rezerwa nie zniknęła. Pojechałem więc na stację palyw.
Nalewam, gadam z zaprzyjaźnionym panem. I nagle patrzę na na stanowisku obok, zasłonięty dystrybutorem, stoi sobie jakgdyby nigdy nic Ariel Atom. No, kurde baląns, robi to wrażenie, siedzenia twarde jak ze stali, kilka rurek, mocna rzecz.
O ile się nie mylę, to tylko kilka motocykli może się z tym mierzyć. No to to jest dopiero gadżet dla prawdziwego biznesmena.
Nie jakiś pospolity motor, Hayabusa, czy jak to się tam nazywa, ale jednak pojazd, który dopieprzy prawie wszystkiemu. No i rzecz podstawowa, praktyczność zbliżona do zera a cena wcale nie, w przeciwieństwe do motocykli.
Parę dni w roku, kiedy pogoda zagwarantowana, można sobie takim do pracy zajechać.
A wyobraźmy sobie na ten jego przykład, że jesteśmy znanym prezenterem telewizyjnym i mamy narzeczon w postaci wielorybiej. Czy taka narzeczona po pierwsze da radę wdrapać się przez rusztowanie do środka tego pojazdu, a po drugie, czy zmieści się w niezbyt eleastycznym fotelu. Na tę kwestię można spojrzeć z dwóch stron: fatalnie, że się nie zmieści, bo sobie razem nie pojadą. lub : Fatnatastycznie, że się nie zmieści, bo wreszcie trochę spokoju.
Ocieplenie klimatu zabije nas kosztami ogrzewania.
Re: Auto dla dziada
Dziś zrobiłem nowym autem dla dziada 300 km.
Za Pułusk i do domu.
W tamtą stronę auto spaliło 5.8. W drugą stronę w iększym ruchu i z wyprzedzaniem gwałyowniejszym 6.5
Mniej niż poprzednik dieslowski.
Bardzo ciekawe.
Zakładam, że siedzenia się wyrobią, bo za przeproszeniem siedzenie boli.
Za Pułusk i do domu.
W tamtą stronę auto spaliło 5.8. W drugą stronę w iększym ruchu i z wyprzedzaniem gwałyowniejszym 6.5
Mniej niż poprzednik dieslowski.
Bardzo ciekawe.
Zakładam, że siedzenia się wyrobią, bo za przeproszeniem siedzenie boli.
Ocieplenie klimatu zabije nas kosztami ogrzewania.
Auto dla dziada
Ja zrobilem wczoraj 500 km (plus objazd karambolu na a2) moim busem bez klimy
slabo. Spalanie? Przy stalej 130kmh 23l na setke, bak gazu pusty po 220 km
Re: Auto dla dziada
Arno pisze: Bardzo ciekawe.
właściwie to niewiarygodne nawet
czyżby dane książkowe niemieckich producentów nareszcie były bliskie prawdy ?
Re: Auto dla dziada
masz nosa hehe,WiS pisze: zdążasz w stronę Lexusa
wszystkie opisy dziennikarzy już przeczytane, , szkoda że IS-F taki drogaśny i pijak
hybryda 1700kg więc 200KM może być niesatysfakcjonujące
na razie najprzyjemniejsze wrażenia po jazdach testowych pozostawiło A5 ......i to z dieslem
Re: Auto dla dziada
A po co ci ESLIONIE HIBRIDA? Weź 250.
A5 istotnie, ale chyba lepiej w benzynie… Po co ci koszty.
No możesz jeszcze Infinity zobaczyć.
A najlepiej OUTBACKA i to z kierownikiem z prawej strony
A5 istotnie, ale chyba lepiej w benzynie… Po co ci koszty.
No możesz jeszcze Infinity zobaczyć.
A najlepiej OUTBACKA i to z kierownikiem z prawej strony
Ocieplenie klimatu zabije nas kosztami ogrzewania.
Re: Auto dla dziada
Arno pisze: najlepiej OUTBACKA i to z kierownikiem z prawej strony
Outbacka bardzo bardzo przyjemnie się prowadział jednak mocy brak
na testowa wezme, a coArno pisze: Weź 250.
A5 ? dopiero w 2015 będzie , zresztą i tak mnie na nowy nie będzie staćgregski pisze: Za chwile pokaza nowy model
Re: Auto dla dziada
Outbackagregski pisze: Za chwile pokaza nowy model
Lexusy , pewnie fajne dość fajny ale model np: z 2011 jest brzydki a ten najnowszy jest dość drogi - za podobne pieniądze można kupić bmw 328 4x4 lub używkę M3
To jest Esi twoje przeznaczenie
https://www.youtube.com/watch?v=6eI2AqyTYW4
Śnieżna zabawa
Śnieżna zabawa
Re: Auto dla dziada
Piter 35 pisze: To jest Esi twoje przeznaczenie
i filmy na YT będę wrzucał
faktycznie lexusy IS 250 w nowej budzie drogie,
Piter, jakiegoś A5 sportbacka 2.0tfsi masz na placu ?
Re: Auto dla dziada
Do " D " Ci potrzebny jakiś diesel Esiesilon pisze: A5 sportbacka 2.0tfsi
https://www.youtube.com/watch?v=6eI2AqyTYW4
Śnieżna zabawa
Śnieżna zabawa
Re: Auto dla dziada
Piter 35 pisze: Do " D " Ci potrzebny jakiś diesel
nie potrzebny
ale z automatem 3.0 tdi 240 KM nie wykluczałbym
Re: Auto dla dziada
Patrz na wersje podstawowa. One sie jedynie duperelami róznią. I dfają rabatyesilon pisze:Piter 35 pisze: To jest Esi twoje przeznaczenie
i filmy na YT będę wrzucał
faktycznie lexusy IS 250 w nowej budzie drogie,
Piter, jakiegoś A5 sportbacka 2.0tfsi masz na placu ?
Ocieplenie klimatu zabije nas kosztami ogrzewania.
- WiS
- 6 gwiazdek
- Lokalizacja: z puszcz odwiecznych, z krain mrocznych...
- Auto: Forester turbo, zwany Yetim
- Polubił: 3 razy
- Polubione posty: 2 razy
Re: Auto dla dziada
Ostatnio jakoś tak się złożyło, że rzadziej jeżdżę do Warszawy (dominująca dwupasmowa ekspresówka i płasko) - natomiast częściej do Krakowa (sporo podjazdów, głównie jeden pas, niekiedy krótkie odcinki drugiego, często urozmaicone zakrętami), no i powiem tak: żadnego powolnego dupowozu
I tu już nie idzie o fun (acz to też), ale o czystą praktyczność.
Foresterem turbo jadę tę trasę gdzieś 1h20, nie kozacząc nadmiernie, zważając na zabudowane, ale sprawnie łykając kolumny cieżarówek i osobowych turbodiesli na tych dwupasmowych podjazdach z łukami. Gdyby nie przewaga odejścia w tych momentach, podejrzewam że czas przejazdu wzrósłby do najmarniej dwóch godzin.
Natomiast SUV u mnie jest jednak niezbędny, bo gdy wjeżdżam do pracy od strony Warszawy, musiałbym plaskaczem objeżdżać pół miasta (tak sprytnie poprowadzono drogę ekspresową
Re: Auto dla dziada
WiS, wielka szkoda, że już nie ma tak klimatycznych Forków lub innych małych pseudoSUVów.
No bo nie oszukujmy się, FORESTER w naszych budach jest super autem choć siermiężnym.
Ale ma to coś, tak jak dawniejsze WRX i STI.
I rzeczywiście - na wąskich drogach - to tam się nadmiar mocy przydaje.
Monika uwielbia swoje XV, ale auto do wyprzedzania to zdecydowanie nie jest. Idealne do miasta, na działkę…na Kasprowy wjechać.
No bo nie oszukujmy się, FORESTER w naszych budach jest super autem choć siermiężnym.
Ale ma to coś, tak jak dawniejsze WRX i STI.
I rzeczywiście - na wąskich drogach - to tam się nadmiar mocy przydaje.
Monika uwielbia swoje XV, ale auto do wyprzedzania to zdecydowanie nie jest. Idealne do miasta, na działkę…na Kasprowy wjechać.
Ocieplenie klimatu zabije nas kosztami ogrzewania.
Re: Auto dla dziada
W pełni się zgadzamArno pisze: STI
https://www.youtube.com/watch?v=6eI2AqyTYW4
Śnieżna zabawa
Śnieżna zabawa
