Auto dla dziada
Auto dla dziada
Arno, pewnie touchpad, sprawdz, teraz na to moda...
Przy 110kmh moj 3.0 tdi v6 dyszel palil 5.4 l/100km. Nawet jesli komp klamal to max 6l. Ale tylko raz mi sie udalo tym tak jechac.
Przy 110kmh moj 3.0 tdi v6 dyszel palil 5.4 l/100km. Nawet jesli komp klamal to max 6l. Ale tylko raz mi sie udalo tym tak jechac.
Re: Auto dla dziada
FUX, jeździ na 95.
Podróż do Krakowa.
Jechaliśmy Katowicką, raczej niezbyt spokojnie. Bardzo dobrze się to rpowadzi, cisza wygodnie. Na mój gust brakuje nieco wypierdu przy dodawaniu gazu na wyższych prędkościach, ale to co jest nie jest uciążliwe i frustrujące.
Spalanie przy takiej jeździe 9. 4
Przy kawałkach 130/140 od razu widać jak spada spalanko. Najwyraźniej ustawiona oszczędność jest na taką prędkość podróżną. W drodze powrotnej sprawdzimy wariant spokojniejszy.
Podróż do Krakowa.
Jechaliśmy Katowicką, raczej niezbyt spokojnie. Bardzo dobrze się to rpowadzi, cisza wygodnie. Na mój gust brakuje nieco wypierdu przy dodawaniu gazu na wyższych prędkościach, ale to co jest nie jest uciążliwe i frustrujące.
Spalanie przy takiej jeździe 9. 4
Przy kawałkach 130/140 od razu widać jak spada spalanko. Najwyraźniej ustawiona oszczędność jest na taką prędkość podróżną. W drodze powrotnej sprawdzimy wariant spokojniejszy.
Ocieplenie klimatu zabije nas kosztami ogrzewania.
Re: Auto dla dziada
W związku z planowanymi zmianami w uprawnieniach do poruszania się pojazdami jednośladowymi w pojemności do 125ccm takie coś mi się przypomniało:

No idealne dla dziada. Kupiłbym.

No idealne dla dziada. Kupiłbym.
Death ain't nothin' but a heartbeat away...
Re: Auto dla dziada
Może trzeba edytować podejrzane posty z adnotacją: proszę o kontakt z moderatorem w sprawie posta - zostanie przywrócony?
Jak się zgłosi przywracać treść, jak nie - bye.
Death ain't nothin' but a heartbeat away...
Re: Auto dla dziada
Powrót z Krakowa.Tempotat 130.
Spalanie 6.6
Spalanie 6.6
Ocieplenie klimatu zabije nas kosztami ogrzewania.
Re: Auto dla dziada
Ludzie mają różne bezsensowne obsesje.
Jak ktoś mi wytłumaczy, dlaczego Arno się fascynuje spalaniem kiedy wachę funduje mu wujek z bajki, to będę wdzięczny.
Jak ktoś mi wytłumaczy, dlaczego Arno się fascynuje spalaniem kiedy wachę funduje mu wujek z bajki, to będę wdzięczny.
Wysłane z mojego komputera przy użyciu klawiatury.
- Chloru
- 6 gwiazdek
- Lokalizacja: DC
- Auto: Było: T5RDESIGNAWDPOLESTARENGINEERED Jest:T8ULTRADARKeAWDPOLESTARENGINEERED
- Polubił: 277 razy
- Polubione posty: 546 razy
Re: Auto dla dziada
Zazdrości tym co mają hybrydy i auta na baterie. Wiadomo przecież, że w wielkim świecie taki Prius to jest dopiero fura poprawna towarzysko i politycznie

"Understeer is a crime" (C) Colin McRae
-
lukass
- 5 gwiazdek
- Lokalizacja: Wawa
- Auto: To dziwne, ale mam Subaru, nawet dwa
- Polubił: 8 razy
- Polubione posty: 159 razy
Re: Auto dla dziada
Bo:Gal pisze: Jak ktoś mi wytłumaczy, dlaczego Arno się fascynuje spalaniem kiedy wachę funduje mu wujek z bajki, to będę wdzięczny
a.) może ktos będzie dzięki temu wiedział ile takie auto pali i podejmie swiadomą decyzję a zakupie prywatnie
b.) bo auto z małym zasiegiem któe trzeba często tankowac bywa wkurzające w trasie jak któs sporo jeździ
c.) a może na urlopie musi za swoje, a nie korporacyjne ?
d.) wiem że to utopia, ale wyobraź sobie że istnieją na tym świecie ludzie którzy potrafią liczyć ile co kosztuje firmę i mają swiadomość że ogrom kosztów firmy skłąda się także z ich małych cegiełek, a szef/właściciel itd to nie tylko ten zły kapitalista
był WRX powered by Jako & PB98 i STi MY'05 EU DCCD
Re: Auto dla dziada
o, to tak jak ja !!lukass pisze:d.) wiem że to utopia, ale wyobraź sobie że istnieją na tym świecie ludzie którzy potrafią liczyć ile co kosztuje firmę i mają swiadomość że ogrom kosztów firmy skłąda się także z ich małych cegiełek, a szef/właściciel itd to nie tylko ten zły kapitalista
Dlatego po 2 tygodniach jeżdżenia BMW 525dx, wymieniłem go na Skodę Octavię 1.4
Re: Auto dla dziada
lukass, Лукашэнка,
Serce rośnie, jak się czyta takie wpisy!
PS. Choć może punkt c.) mógłby mieć jakiś sens, ale Arno nie pracuje w jakiejś śmieciowej firemce.
Serce rośnie, jak się czyta takie wpisy!
PS. Choć może punkt c.) mógłby mieć jakiś sens, ale Arno nie pracuje w jakiejś śmieciowej firemce.
Wysłane z mojego komputera przy użyciu klawiatury.
Re: Auto dla dziada
Punkt c.) wcale nie musi stosować się tylko do "śmieciowych firmek". W swojej karierze zarządzania flotą widziałam bardzo dużo bardzo poważnych firm, gdzie corpo-polityka nie zezwalała na tankowanie za firmowe przy prywatnych wyjazdach (wakacyjnych, weekendowych, itp.) i dotyczyła wszystkich bez wyjątku od handlowca zaczynając, na prezesie kończąc.
Tak więc nie jest to takie oczywiste
Co więcej, przy korzystaniu z kart paliwowych bardzo łatwe do kontrolowania.
Tak więc nie jest to takie oczywiste
Co więcej, przy korzystaniu z kart paliwowych bardzo łatwe do kontrolowania.
Czarownica prawdę Ci powie :D
Re: Auto dla dziada
To takie, w których pracownicy w zagranicznej delegacji wybierają śmieciowy hotelik, bo płacą za niego z własnej kieszeni?Gal pisze:nie pracuje w jakiejś śmieciowej firemce.
Re: Auto dla dziada
Jasne.zofija pisze:Punkt c.) wcale nie musi stosować się tylko do "śmieciowych firmek". W swojej karierze zarządzania flotą widziałam bardzo dużo bardzo poważnych firm, gdzie corpo-polityka nie zezwalała na tankowanie za firmowe przy prywatnych wyjazdach (wakacyjnych, weekendowych, itp.) i dotyczyła wszystkich bez wyjątku od handlowca zaczynając, na prezesie kończąc.
Tak więc nie jest to takie oczywiste
Co więcej, przy korzystaniu z kart paliwowych bardzo łatwe do kontrolowania.
Trochę sobie żartowałem.
Ale!
"Prezes" płaci za paliwo na wakacjach dla przykładu, a odbiera sobie "ekwiwalent" w inny sposób. Nadal koszt paliwa go nie interesuje.
Moim zdaniem Arno ma obsesję - nocami męczy go turbinka Kowalskiego, rekordy z testów "jazdy o kropelce" i wizja końca ropy naftowej.
Inaczej się tego nie da wytłumaczyć.
Wysłane z mojego komputera przy użyciu klawiatury.
Re: Auto dla dziada
Płaci klient.Лукашэнка pisze:To takie, w których pracownicy w zagranicznej delegacji wybierają śmieciowy hotelik, bo płacą za niego z własnej kieszeni?Gal pisze:nie pracuje w jakiejś śmieciowej firemce.
![]()
I za to zapłaci.
Wysłane z mojego komputera przy użyciu klawiatury.
Re: Auto dla dziada
Ja to tłumaczę zwykłą złośliwością.Gal pisze: Moim zdaniem Arno ma obsesję - nocami męczy go turbinka Kowalskiego, rekordy z testów "jazdy o kropelce" i wizja końca ropy naftowej.
Inaczej się tego nie da wytłumaczyć.
Wie, ze zbliża się kolejna epoka lodowcowa, a jednak zamiast podgrzewać atmosferę planety jakimś konkretnym silnikiem, celowo lekceważy sprawę...
Re: Auto dla dziada
To może być bliskie prawdy, bo zgodne z charakterem,.Лукашэнка pisze: Ja to tłumaczę zwykłą złośliwością.
Wysłane z mojego komputera przy użyciu klawiatury.
Re: Auto dla dziada
Лукашэнка pisze: Wie, ze zbliża się kolejna epoka lodowcowa, a jednak zamiast podgrzewać atmosferę planety jakimś konkretnym silnikiem, celowo lekceważy sprawę...
![]()
A jednak zieloni mogą kupić każdego.
Walcz z globalnym ocipieniem - zjedz ekologa.
Re: Auto dla dziada
Bardzo dziękuję za szczególowe przeanalizowanie sytuacji benzynowej.
Przypomina mi to nieco dywagacje recenzetów filmowych, lub literackich o jakimś wielkim dziele. Znajdują tacy specjaliści w takich działach alegorie, metafory, treści, przekazy co tam sobie chcecie, o których reżyser i scenarzysta nie mieli pojęcia. Reżyser robi film o desce w sławojce, a tu się okazuje, że to film o ciężkim życiu w komunie.
A ja, biedny, zrobiłem eksperyment. I nagle się okazuje, że mój eksperyment nabiera treści. To cieszy, może moje życie nie jest aż tak płytkie.
Przypomina mi to nieco dywagacje recenzetów filmowych, lub literackich o jakimś wielkim dziele. Znajdują tacy specjaliści w takich działach alegorie, metafory, treści, przekazy co tam sobie chcecie, o których reżyser i scenarzysta nie mieli pojęcia. Reżyser robi film o desce w sławojce, a tu się okazuje, że to film o ciężkim życiu w komunie.
A ja, biedny, zrobiłem eksperyment. I nagle się okazuje, że mój eksperyment nabiera treści. To cieszy, może moje życie nie jest aż tak płytkie.
Ocieplenie klimatu zabije nas kosztami ogrzewania.
Re: Auto dla dziada
Arno pisze: Reżyser robi film o desce w sławojce, a tu się okazuje, że to film o ciężkim życiu w komunie.
Nie każdemu zawsze wychodzi to co chciał. Nie doceniasz siły podświadomości.
Walcz z globalnym ocipieniem - zjedz ekologa.
Re: Auto dla dziada
Niech ktoś mi da uprawnienia moderatora, błagam... 
Death ain't nothin' but a heartbeat away...
- rrosiak
- 6 gwiazdek
- Lokalizacja: W-wa, Kutno
- Auto: Duża Dacia :)
- Polubił: 139 razy
- Polubione posty: 208 razy
Re: Auto dla dziada
Masz moje poparcieBilex pisze:Niech ktoś mi da uprawnienia moderatora, błagam...
"Pan Macierewicz bardzo często mówi co wie, ale rzadko wie co mówi." - L.Miller - 
Z dwojga złego wolę, gdy krajem rządzą złodzieje zamiast kretynów.
Z dwojga złego wolę, gdy krajem rządzą złodzieje zamiast kretynów.
Re: Auto dla dziada
Bilex, niech ktos to wreszcie ogarnie, bo co raz rzadziej tu zagladam przez ten syf..
Re: Auto dla dziada
A tak z innej beczki:
Dziad (czyli ja
) zatrzymał się dzisiaj przy mijanej codziennie wystawie używanych aut.
Specyficznych.
Panowie ściągają z... UWAGA... Japonii
Porsche 993 oraz limitowane wersje Mercedesów E (Andy Warhol edition na przykład)
Zapytałem o kogoś, kto może mi pokazać samochody. Przyszedł miły pan, który notabene jeździ Citroenem C2 w rajdach, w klasie S2 czy coś takiego, nie znam się...
Pokazał mi Carrerę S z 1997 roku. Wersja jakaś dosyć wypasiona, bo ze skórą i wstawkami z włókna węglowego.
Przebieg 80 000 km.
Na moje pytanie czy bardzo twarde, zaproponował przejażdżkę.
Najpierw on prowadził, potem... ja
Samochód śliczny, zadbany choć widać upływ czasu. Prowadzi się świetnie, miał zawieszenie Bilsteina ale w moim odczuciu był bardziej komfortowy od seryjnego WRXa.
Przyspieszenie... no cóż... spodziewałem się ognia... ale automat i mały boxerek chyba nie dają aż tak bardzo rady
Konkluzja jest taka: bardzo miła i profesjonalna obsługa. Szkoda, że życie zweryfikowało marzenie: za mało miejsca na nogi (ledwo udawało mi się przepchnąć pod kierownicą, żeby zahamować...) hamulec tak twardy, że moje niby naprawione kolano nie wytrzymało by zbyt długo.
No i cena... 200k...
Niby już klasyk ale... wolałbym chyba 997 (o ile ma więcej miejsca na nogi)
Oto one:
Dziad (czyli ja
Specyficznych.
Panowie ściągają z... UWAGA... Japonii
Zapytałem o kogoś, kto może mi pokazać samochody. Przyszedł miły pan, który notabene jeździ Citroenem C2 w rajdach, w klasie S2 czy coś takiego, nie znam się...
Pokazał mi Carrerę S z 1997 roku. Wersja jakaś dosyć wypasiona, bo ze skórą i wstawkami z włókna węglowego.
Przebieg 80 000 km.
Na moje pytanie czy bardzo twarde, zaproponował przejażdżkę.
Najpierw on prowadził, potem... ja
Samochód śliczny, zadbany choć widać upływ czasu. Prowadzi się świetnie, miał zawieszenie Bilsteina ale w moim odczuciu był bardziej komfortowy od seryjnego WRXa.
Przyspieszenie... no cóż... spodziewałem się ognia... ale automat i mały boxerek chyba nie dają aż tak bardzo rady
Konkluzja jest taka: bardzo miła i profesjonalna obsługa. Szkoda, że życie zweryfikowało marzenie: za mało miejsca na nogi (ledwo udawało mi się przepchnąć pod kierownicą, żeby zahamować...) hamulec tak twardy, że moje niby naprawione kolano nie wytrzymało by zbyt długo.
No i cena... 200k...
Oto one:
Death ain't nothin' but a heartbeat away...