Auto dla dziada
Re: Auto dla dziada
A nie, leon, taki to ja zaposiadam.
Jedna zdjęcia robi słabe.
Zenita też miałem.
I miałem dziwaczny apart plastikowy ruski, z presłoną naciąganą jak w starej agfie, na obiektywie. Zero ustawień. 1976. Robiłem tym zdjęcia w usa - slajdy.
SUper wyszły.
No można też sobie przez dziurkę robić. I HOLGĄ
Jedna zdjęcia robi słabe.
Zenita też miałem.
I miałem dziwaczny apart plastikowy ruski, z presłoną naciąganą jak w starej agfie, na obiektywie. Zero ustawień. 1976. Robiłem tym zdjęcia w usa - slajdy.
SUper wyszły.
No można też sobie przez dziurkę robić. I HOLGĄ
Ocieplenie klimatu zabije nas kosztami ogrzewania.
Re: Auto dla dziada
Zwykle przyjmuje się, że na standardowowym filmie formatu 35 mm, ISO 100, otrzymamy zdjęcie o rozdzielczość odpowiadającą matrycy aparatu cyfrowego 20-30 Mega Pikseli.Arno pisze:Damaz, czy mógłbyś wyjaśnić? Jakość czego nie ta? Bo mam wrażenie, może się mylę, że jednak w analogowej fotografii jest lepsza rozdzielczość.Damaz pisze:Polecam aparaty na film - zdjęcia wywołane na światłoczułym zostają na zawsze
ale jakość nie ta. no, chyba, że chodzi o 10x15 i do albumu. jeśli tak, to nie ma tematu (jakości).
Chę†nie zrozumiem swój błąd, bo może dziś 32mp jest już lepsze niż analog????
Jednak rozdzielczość to nie jest przecież jedyny parametr jakości zdjęcia.
To w ogóle trudniejsze zagadnienie, bo obok obiektywnych parametów, jest jeszcze subiektywny aspekt, co się komu bardziej podoba.
Jeśli ktoś rozgląda się obecnie za stosunkowo niedrogim aparatem, który potrafi jednak robić bardzo dobre zdjęcia, to polecam Olympusa e-450.
To nieprodukowany już aparat, ale wciąż można znaleźć go na rynku, np:
- sam korpus:
http://fotonia.eu/kurier-gratis-olympus ... _1183.html
- bogaty zestaw, m.in z dwoma obiektywami:
http://fotonia.eu/olympus-olympus-e-450 ... o_994.html
Rozdzielczość "tylko" 10 Mega Pikseli, ale od zdjęć nie można oderwa wzroku. Wyglądają świetnie.
No i dzięki takiej tylko rozdzielczości, mają taką zaletę, ze ważą mniej niż takie 20-megowe, zrobione wzpółczesną małpką albo smartfonem.
Re: Auto dla dziada
Лукашэнка pisze: Jednak rozdzielczość to nie jest przecież jedyny parametr jakości zdjęcia.
W sumie najmniej ważny, ale świetnie się sprzedaje. Do tego zachwycanie się zdjęciem zapisanym w 8-bitowym jpg-u oglądanym na biurowym 6-bitowym monitorze. Tja.
Walcz z globalnym ocipieniem - zjedz ekologa.
Re: Auto dla dziada
Damaz, przepraszam, nie dosc jasno sie wyrazilem, ze No(nie, thx(dzieki). U mnie by sie nie sprawdzil, lubie ustawiac samemu parametry fotki.damaz pisze:gregu, mam ten aparacik. napisz mi pw, co dalej.
Re: Auto dla dziada
W fotografii iczy się głownie optyka i film na jakim się robi. Lub optyka i matryca i oprogramowanie.
Kiedyś miałem dość kosztownego Canona 3mp. O matko, jaki był super. Ale przy powiększeniu dość znacznym, piksele nie dawały żyć.
Dziś już mam aparat co ma chyba 20 mp, jest dwa razy lżejszy i robi dobre zdjęcia. Optyka Zeiss, nie za mała.
Zdecydowanie wolałbym, żeby świat nadal był analogowy. I zastanawiam się, czy nie kupić aparatu na film - Icona używa córka.
Dziś zrobiłem kilka zdjęć cyfrowo, wgrałem je do komputera, i co dalej?
Ano właśnie. A moja żona od tygdonie grzebie w starych zdjęciach, układa, segreguje, przypomina się wszystko, czarno bałych od cholery.Będą dla potomnych, będ je pglądać tak jak my oglądamy dziadków.
Jest różnica! `wtedy zdjęcia były czym śszczególnym, ludzie pozowali, starali się. Dziś spsienie dosięgnęło także fotografii. Czy ktoś będzie chciał za 100 lat oglądać pababcię z wywalonym językiem, z głupią miną nad morzem?
Proszę zobaczyć że cyfrowa leica ma tylko 18mp - NOWA
http://www.adorama.com/LCMMS.html
Kiedyś miałem dość kosztownego Canona 3mp. O matko, jaki był super. Ale przy powiększeniu dość znacznym, piksele nie dawały żyć.
Dziś już mam aparat co ma chyba 20 mp, jest dwa razy lżejszy i robi dobre zdjęcia. Optyka Zeiss, nie za mała.
Zdecydowanie wolałbym, żeby świat nadal był analogowy. I zastanawiam się, czy nie kupić aparatu na film - Icona używa córka.
Dziś zrobiłem kilka zdjęć cyfrowo, wgrałem je do komputera, i co dalej?
Ano właśnie. A moja żona od tygdonie grzebie w starych zdjęciach, układa, segreguje, przypomina się wszystko, czarno bałych od cholery.Będą dla potomnych, będ je pglądać tak jak my oglądamy dziadków.
Jest różnica! `wtedy zdjęcia były czym śszczególnym, ludzie pozowali, starali się. Dziś spsienie dosięgnęło także fotografii. Czy ktoś będzie chciał za 100 lat oglądać pababcię z wywalonym językiem, z głupią miną nad morzem?
Proszę zobaczyć że cyfrowa leica ma tylko 18mp - NOWA
http://www.adorama.com/LCMMS.html
Ostatnio zmieniony 13 lip 2014, o 19:24 przez Arno, łącznie zmieniany 1 raz.
Ocieplenie klimatu zabije nas kosztami ogrzewania.
Re: Auto dla dziada
Arno pisze: Proszę zobaczyć że cyfrowa leica ma tylko 18mp - NOWA
I do tego o kolorach zapomnieli w matrycy.
Walcz z globalnym ocipieniem - zjedz ekologa.
Re: Auto dla dziada
Nawet w domu na sensownym skanerze można wiele rzeczy zarchiwizować.
Oczywiście samemu tego nie zrobiłem, bo komu się chce.
Za to kiedyś kupiłem dzieciakom albumy, wydrukowałem sporo fot ze wspólnych okazji i wręczyliśmy na Gwiazdkę.
Było sporo wzruszeń i radości.
P.S. Matryca to nie wszystko. Jasne szkło, najczęściej b. drogie, robi w fotografii różnicę.
Oczywiście samemu tego nie zrobiłem, bo komu się chce.
Za to kiedyś kupiłem dzieciakom albumy, wydrukowałem sporo fot ze wspólnych okazji i wręczyliśmy na Gwiazdkę.
Było sporo wzruszeń i radości.
P.S. Matryca to nie wszystko. Jasne szkło, najczęściej b. drogie, robi w fotografii różnicę.
Re: Auto dla dziada
A czy zdjęcia cyfrowe wywołują na papierze światłoczułym, czy drukują?So What! pisze:Arno, a co za problem wywołać zdjęcia cyfrowe i włożyć do albumu
A po drugie - jest to ciężka kwestia podejścia do robienia zdjęć - cyfrowo robi się ich setki, na filmie się robi tylko te, ktore uważa się za dobre. Co się uważa za dobre to jedna sprawa, co jest dobre to druga.
Słowem - na filmie nie tworzy się setek zbędnych śmieci.
Ocieplenie klimatu zabije nas kosztami ogrzewania.
Re: Auto dla dziada
Arno pisze: A czy zdjęcia cyfrowe wywołują na papierze światłoczułym, czy drukują?
Przez analogię określa się to wywoływaniem, mimo że się drukuje.
Walcz z globalnym ocipieniem - zjedz ekologa.
Re: Auto dla dziada
mine by bardziej takie coś interesowało, lub Rolleiflex ( potworna cena, wzrosła dwukrotnie w ciągu trzech lat).leon pisze:Arno pisze: Proszę zobaczyć że cyfrowa leica ma tylko 18mp - NOWA
I do tego o kolorach zapomnieli w matrycy.
http://www.adorama.com/LCMP72B.html
Ale możńa poszukać używanego aparatu w super stanie.
Może kiedyś to opisałem, ale miałem przygodę z aparatem ZEISS.
Byliśmy u Johna Lassetera w winnicy na przyjęciu dla naszego działu. RobiliśĶy sobie z nim zdjęcia. Dałem aparat koledze z Hongkongu, który cyknął masę zdjęć, ale pomyśał, że to automat i nic a nic nie widać. jakieś plamy
Ocieplenie klimatu zabije nas kosztami ogrzewania.
Re: Auto dla dziada
Arno pisze: Proszę zobaczyć że cyfrowa leica ma tylko 18mp - NOWA
Odkryl Pan wreszcie Ameryke, widze. Dobrze.
Z fotami cyfrowymi jest u mnie tak: trzeba narzucic sobie workflow przy imporcie na komp - selekcja, kasowanie, tagowanie, gwiazdkowanie.
Tylko dobre fotki zostaja. Reportaz z wakacji? Drukuj albumy! masz w iphoto guzik, kliknij i zobacz jakie rzeczy mozna zamawiac...
Co do sprzetu, optyka imho najwazniejsza, ale na drugim miejscu matryca i jej IQ.
Wczoraj fotografowalem praktycznie w nocy przy mega marnym swietle, iso 3200 i zarna nie widac wcale...
Do tego dobrze stabilizowane szklo i wchodzisz w obszar do niedawna niedostepny w rozwiazaniach konsumenckich przy malym obrazku..
Re: Auto dla dziada
Arno pisze: A czy zdjęcia cyfrowe wywołują na papierze światłoczułym, czy drukują?
oczywiscie. nawet analogi najpierw sie skanuje, potem cyfrowo drukuje. Arno!
Re: Auto dla dziada
Tak, ale obawiam się, że jednak czarno białe zdjęcia na Ilfordzie, wywołane tradycyjną metodą, mogą być trwalsze niż cokolwiek innego.leon pisze:Arno pisze: A czy zdjęcia cyfrowe wywołują na papierze światłoczułym, czy drukują?
Przez analogię określa się to wywoływaniem, mimo że się drukuje.
A drukowane może sobie wyblakną? Kto to wie. Bo jeszcze nie sprawdzono.
Na razie najtrwalszym nośnikiem w historii był kamień, papier, papirus i chyba zdjęcia czarno białe. Reszta się rozpada. ( Aha - płyty winylowe się trzymają).
Zakładam, że nie będzie impulsu elektromagentycznego i nam danych nie wymiecie.
Ale wiem z własnego przykładu jaką masę danych potraciłem z powodu zmian nośnika.
Wszystkie filmy jakie przetłumaczyłem, (50% miałem na papierze), miałem na dyskietkach. Mam nowoczesne czytniki do tych dystkietek. Większość jest nieczytelna, magnetycznyne dane wyparowały. Co więcej programy już też tych staroci nie widzą.
Powiecie: trzeba archiwizować, przenosić… tia. TRZEBA. A zdjęć na papierze fotografcznym nie trzeba. Książek nie trzeba.
Tego się boję. Bo to wszystko co mam na komputerze weźmie i zniknie.
GREGSKI przed chwil napisał - wybierać zdjęcia z tysiąca… Now łaśnie.
ALE - zgadzam się co do czułości, ziarna itepe. No bo jak zrobię na filmie 3200 tl ziarno bolesne jest
Ocieplenie klimatu zabije nas kosztami ogrzewania.
Re: Auto dla dziada
NIE TAM GDZIE JA ROBIĘ!gregski pisze:Arno pisze: A czy zdjęcia cyfrowe wywołują na papierze światłoczułym, czy drukują?
oczywiscie. nawet analogi najpierw sie skanuje, potem cyfrowo drukuje. Arno!
Ocieplenie klimatu zabije nas kosztami ogrzewania.
Auto dla dziada
Ja w swojej ciemni tez nie skanowalem ;)
Arno, juz za czasow analogowej fotografii uzywalem bracketingu. Co oznaczalo, ze dwa z trzech trzeba bylo wywalic...
Moim zdaniem nie cyfrowki, a ajfon zabil moja chcec focenia. Leica lezala w szafie, az sie popsula... Z zalu, nieuzywana. A na zdjecia zrobione przeze mnie przez ostatnie dwa lata patrzec nie moge. Pomijam fakt, ze nic sie nie nadaje do wiekszego wydruku. Dlatego od jakiegos czasu aparat musze miec przy sobie i basta. Albo tak albo wcale.
Arno, juz za czasow analogowej fotografii uzywalem bracketingu. Co oznaczalo, ze dwa z trzech trzeba bylo wywalic...
Moim zdaniem nie cyfrowki, a ajfon zabil moja chcec focenia. Leica lezala w szafie, az sie popsula... Z zalu, nieuzywana. A na zdjecia zrobione przeze mnie przez ostatnie dwa lata patrzec nie moge. Pomijam fakt, ze nic sie nie nadaje do wiekszego wydruku. Dlatego od jakiegos czasu aparat musze miec przy sobie i basta. Albo tak albo wcale.
Re: Auto dla dziada
Bo sytuacja , grgeski, jest nastęĻująca - masowy fotograf, czyli KAZDY posiadacz komórki - robi zdjęcia. Setki zdjęć. Głownie potraw.
Wydaje im się, że są artystami.
Ale to obojętne - za to ważne jest to, że to oni decydują o tym, jakie aparaty będą produkowane - żadne pewnie, albo prawie żadne - Masówka znajdzie miejsce w telefonach.
Myślałem, że się uda bronić przed tym. Kupowałem analogowe do samego końca np Ostatnią Minoltę. Córuchnie udało się ją rozpieprzyć.
Pozostaly dostępne ze dwie lustrzanki ( Nikon), Leici, Rolleiflexy lub używane.
Pytanie jak długo będą film produkować.
Cyfrowa Leica - udaje przynajmniej norlamny aparat. ale kosztuje jak samochód tani.
Czy ktoś z was ma w telefonie system, który automatycznie wysyła zdjęcia na jakiś serwer, dysk czy coś? Widziałem akie u tych zawodowców w Berlinie.
Oglądaliśmy z żoną te setki zdjęć ostatnio, żeby je poukładać. W zasadzie liczą się jedynie zdjęcia z ludźmi.
Wydaje im się, że są artystami.
Ale to obojętne - za to ważne jest to, że to oni decydują o tym, jakie aparaty będą produkowane - żadne pewnie, albo prawie żadne - Masówka znajdzie miejsce w telefonach.
Myślałem, że się uda bronić przed tym. Kupowałem analogowe do samego końca np Ostatnią Minoltę. Córuchnie udało się ją rozpieprzyć.
Pozostaly dostępne ze dwie lustrzanki ( Nikon), Leici, Rolleiflexy lub używane.
Pytanie jak długo będą film produkować.
Cyfrowa Leica - udaje przynajmniej norlamny aparat. ale kosztuje jak samochód tani.
Czy ktoś z was ma w telefonie system, który automatycznie wysyła zdjęcia na jakiś serwer, dysk czy coś? Widziałem akie u tych zawodowców w Berlinie.
Oglądaliśmy z żoną te setki zdjęć ostatnio, żeby je poukładać. W zasadzie liczą się jedynie zdjęcia z ludźmi.
Ocieplenie klimatu zabije nas kosztami ogrzewania.
Re: Auto dla dziada
To potrafi każdy obecnie produkowany smartfon.Arno pisze:Czy ktoś z was ma w telefonie system, który automatycznie wysyła zdjęcia na jakiś serwer, dysk czy coś? Widziałem akie u tych zawodowców w Berlinie.
Jako miłośnika fotografii analogowej, może zainteresować Cię taka konstrukcja, wcale nie kosmicznie droga, zobacz:
http://www.spidersweb.pl/2013/07/aparat ... ksela.html
Bywasz w San Francisco, więc nawet możesz wybrać się kiedyś do Michaela i zrobić sobie taki niezwykły portret.
Re: Auto dla dziada
Arno pisze: Czy ktoś z was ma w telefonie system, który automatycznie wysyła zdjęcia na jakiś serwer, dysk czy coś? Widziałem akie u tych zawodowców w Berlinie.
Oglądaliśmy z żoną te setki zdjęć ostatnio, żeby je poukładać. W zasadzie liczą się jedynie zdjęcia z ludźmi.
chyba kazdy dzis.. np iCloud Photo Stream...
ale Ty zdaje sie mowisz o Creative Cloud od Adoba..
a wysylac fotki mozesz bezposrednio z aparatow, wiekszosc tych profi ma dzis wbudowane wifi.
Re: Auto dla dziada
Tylko po co?
Jedna fota w RAW ma ze 20 mega.
Może i reporterom się przydaje, ale w „cywilnym" użytkowaniu?
Bez sensu.
Jedna fota w RAW ma ze 20 mega.
Może i reporterom się przydaje, ale w „cywilnym" użytkowaniu?
Bez sensu.
- Alan, Alan, Alan!
- 6 gwiazdek
- Auto: WiśniaNieWiśnia
- Polubił: 130 razy
- Polubione posty: 365 razy
Re: Auto dla dziada
O ile pamietam, to przynajmniej agfa dlab robil odbitki zdjec cyfrowych prawie tradycyjna metoda - papier foto, wiaderko chemii
Arno w telefonie to np. Dropbox lub google+ wysyla do chmury.
Megapixele sa wazne przy kadrowaniu i powiekszaniu, np robieniu wiekszych odbitek. Nie wiem czy zawsze potrzeba 20Mpix, ale przy obecnych wielkosciach dyskow i predkosci netu nie robi wiekszej roznicy.
Arno w telefonie to np. Dropbox lub google+ wysyla do chmury.
Megapixele sa wazne przy kadrowaniu i powiekszaniu, np robieniu wiekszych odbitek. Nie wiem czy zawsze potrzeba 20Mpix, ale przy obecnych wielkosciach dyskow i predkosci netu nie robi wiekszej roznicy.