Jednobryłowy, stylowy sportowiecЛукашэнка pisze:
Arno,
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
Auto dla dziada
Re: Auto dla dziada
Ja cię strasznie, okropnie i parszywie przepraszam, ale porównujesz auto z silnikiem 1.0 z napędem na przód, lekkie, z autem 2.0 z X4, wysokie,Лукашэнка pisze:
Teraz, po lifcie Focusa, ta mocniejsza wersja EcoBoost 1.0 ma 125KM.
Książkowe średnie spalanie to 4,8 litrów
Subaru 2.0 (150KM), z manualną skrzynią: 6,9 ; z Lineatronikiem: 6,6 litrów.
Osiągi i dynamika - porównywalne.
Ergonomia, komfort: nie jeździłem XV.
Cena - Ford 20-30 tys tańszy.
Natomiast spalanie z lineatronikiem 6.6 jest możliwe, przy prędkości 60 na szosie pustej.
Ocieplenie klimatu zabije nas kosztami ogrzewania.
Re: Auto dla dziada
ponieważ przejechałem już prawie 6kkm czyli troszkę oswoiłem się z autem postanowiłem sprawdzić co się dzieje po wyłączeniu kontroli trakcji, na mokrym;
wniosek 1: automat koniecznie należy w tryb manualny
wniosek 2: cholernie dużo momentu jest, przy aktywnych systemach nie czuc ale przy pełnym off trzeba uważac jak cholera, muśnięcie butem wystarczy i przechodzimy w ślizg
wniosek3: przy częściowej dezaktywacji należy się nauczyć kiedy system uzna że koniec zabawy, to chyba najtrudniejsze będzie
czekam niecierpliwie na snieg u Ala
wniosek 1: automat koniecznie należy w tryb manualny
wniosek 2: cholernie dużo momentu jest, przy aktywnych systemach nie czuc ale przy pełnym off trzeba uważac jak cholera, muśnięcie butem wystarczy i przechodzimy w ślizg
wniosek3: przy częściowej dezaktywacji należy się nauczyć kiedy system uzna że koniec zabawy, to chyba najtrudniejsze będzie
czekam niecierpliwie na snieg u Ala
Re: Auto dla dziada
Spalanie w XV na poziomie 6,6 jest prawdopodobnie równie możliwe jak spalanie 4,8 w Focusie. Procedura pomiaru jest chyba taka sama.Arno pisze:Ja cię strasznie, okropnie i parszywie przepraszam, ale porównujesz auto z silnikiem 1.0 z napędem na przód, lekkie, z autem 2.0 z X4, wysokie,
Natomiast spalanie z lineatronikiem 6.6 jest możliwe, przy prędkości 60 na szosie pustej.
To, że XV jest wysokie to ma mniejsze znaczenie. Ta wysokość bierze się z większego prześwitu, a pustka pod samochodem nic nie waży.
Ale, napęd 4x4 oczywiście waży i generuje dodatkowe opory, a to ma już wpływ.
Przy tym trzeba oddać sprawiedliwość, że Subaru obecnie produkuje samochodu nie najcięższe.
Ważniejszy powód tak dużej różnicy w spalaniu to silnik. OK, na trasie, przy płynnej, niezbyt szybkiej jeździe każde auto spali relatywnie mało.
Ale w cyklu miejskim, różnica między takim turbo 1.0 a wolnossącym 2.0 będzie już spora.
Oni naprawdę mają powód aby te silniki tak zmniejszać.
Nie robią nam tego na złość.
Co do porównywania takich samochodów, to oczywiście nieporównywalne są ich możliwości terenowo-śniegowe.
Ale ilość miejsca, komfort jazdy czy ekonomię oczywiście można poddać porównaniu.
- Rommel
- 4 gwiazdki
- Lokalizacja: Uxbridge/Rzeszów
- Auto: Outback 2006 2,5 , byl Forester 2010 2,5X
- Polubił: 0
- Polubione posty: 0
Re: Auto dla dziada
Rzędowe trójki sa fajne, nizej zaczynający się fajny moment obrotowy.
Co do silników 1,4 TSI, to z tego co słyszałem od dwóch gazowników, którzy gazują raczej auta premium a nie poczciwe poldki - jedne z najgorszych silników jakie są. Strasznie niską wytrzymałość mają. Prawda li to?
Co do silników 1,4 TSI, to z tego co słyszałem od dwóch gazowników, którzy gazują raczej auta premium a nie poczciwe poldki - jedne z najgorszych silników jakie są. Strasznie niską wytrzymałość mają. Prawda li to?
"Non homo sed vero mentula magna minax."
Re: Auto dla dziada
Лукашэнка pisze: Oni naprawdę mają powód aby te silniki tak zmniejszać.Nie robią nam tego na złość.
105KM tsi średnio 7,8/100;
245KM N20 10,5/100 na dystansie 6000km w podobnym cyklu jazdy jak tsi,
230KM subaru 2,5 T w podobnym cyklu 12/100
najciaśniej we wnętrzu WRX
Re: Auto dla dziada
Łukaszenko, małe silniki to znak czasu, ale jednak 2.0 Mercedes benzynowy palący tyle co mój, to jest dopiero coś.
No i jednak podstawowe pytanie - co z żywotnością wysilonych maleństw.
Twierdzę że 7.6 XV na Katowickiej przy 135 na oko to jednakowoż bardzo przyzwoity wynik - bez tempomatu słabego.
No i jednak podstawowe pytanie - co z żywotnością wysilonych maleństw.
Twierdzę że 7.6 XV na Katowickiej przy 135 na oko to jednakowoż bardzo przyzwoity wynik - bez tempomatu słabego.
Ocieplenie klimatu zabije nas kosztami ogrzewania.
Re: Auto dla dziada
Instalacja nowego typu do bezposredniego wtrysku to instalacja typu slave. Oznacza to, ze bazuje ona po czesci na komponentach benzynowych i nie jest juz niezaleznym systemem paliwowym jak to ma miejsce w instalacji sekwencyjnej do posredniego wtrysku. W nowej instalacji modyfikuje sie pompe wysokiego cisnienia paliwa tak, zeby mogla rowniez obslugiwac plynne LPG. Oznacza to, ze LPG jest wtryskiwane do silnika przy pomocy oryginalnych wtryskiwaczy benzynowych w postaci plynnej. Zalety - auto odpala i moze caly czas jezdzic na LPG pod warunkiem, ze mamy wystarczajaco paliwa w zbiorniku. Wady - w przypadku zapowietrzenia sie pompy wysokiego cisnienia, problem z odpaleniem auta. Dla ciekawostki dodam, ze sprzet nowoczesny sprzet diagnostyczny przewiduje juz programowe odpowietrzenie takiej pompy w silnikach TSI. Domyslam sie, ze w przypadku kiedy brakuje benzyny sa podobne problemy.Лукашэнка pisze:A tak dla ciekawości: czy ten 1.4 TSI będzie równocześnie palił benzynę i LPG? Bo zdaje się, że wtryskiwacze benzyny nie mogą być w takim silniku zupełnie wyłączone? Czyli zysk ekonomiczny mnieszy niż gdyby to dotyczyło silnika z pośrednim wtryskiem benzyny?
Nowy system jest stosunkowo idiotoodporny i oczywiscie przelaczy w odpowiednim momencie na benzyne. Dodatkowo dziala nawet po wyjeciu kluczyka monitorujac uklad tak aby nie doszlo do zapowietrzenia pompy np. w skutek nagrzania sie i odparowania gazu w ukladzie.
Co do trwalosci silnikow 1.4 TSI mozna by chyba napisac ksiazke. Mysle, ze troche przekombinowana wersja z kompersorem i turbo jednoczesnie dala mu zla renome. Silniki z samym turbo juz nie sa tak przekombinowane i nie ma z nimi wiekszych problemow. Wiem tez, ze VW mial swojego czasu problem z dostawca rozrzadow do tego silnika i mieli nawet akcje recall'owa na te wlasnie rozrzady. Auto ktore kupilismy do testow ma przejechane 150.000 km i rozrzad byl wymieniony przez dealer'a VW przy przebiegu 80.000km. Przy dosc sporym przebiegu jakim jest 150.000 km nie mam na razie zadnych zastrzezen co do pracy tego silnika. Zobaczymy jak to bedzie sie sprawowac po wlozeniu podtlenku ;)
Re: Auto dla dziada
Rozbawiłeś mnie tym zdaniemWitAce pisze: Przy dosc sporym przebiegu jakim jest 150.000 km
Może dla tych nowoczesnych gówien o małej pojemności , 10 turbinach i 5 kompresorach to dużo . Ale tak na prawdę to jest smieszny przebieg .
Znajomy ma Volvo 850 kombi z 2.0 144 ps i ma nalatane 650 tys km a na gazie jakieś grubo ponad 500 tys km .
Przerażające są te nowe auta , może i mało palą ale ich żywotność jest chyba wątpliwa
https://www.youtube.com/watch?v=6eI2AqyTYW4
Śnieżna zabawa
Śnieżna zabawa
Re: Auto dla dziada
Piter 35 pisze: Przerażające są te nowe auta , może i mało palą ale ich żywotność jest chyba wątpliwa
no tego jeszcze nie wiemy ale patrząc na trwałość współczesnych pralek możesz mieć rację
mimo wszystko nie kupiłbym już bezawaryjnej Frani ( chyba że do niedzielnego pranka wspólnie ze znajomymi fanami Frań
Re: Auto dla dziada
Piter 35,
Nie zrozumiales o co mi chodzilo. Do testow chcielismy kupic auto nowe z zerowym przebiegiem, ale z braku funduszy padlo na uzywane i 150.000 to jest dla mnie spory przebieg w porownaniu z przebiegiem zerowym. Czas pokaze ile to jeszcze pojezdzi po zamontowaniu LPG. Jezeli ktos twierdzi, ze 122 HP z silnika 1.4 turbodoladowanego i z bezposrednim wtryskiem to duzo to sie grubo myli. 600 HP z 1.6 V6 z turbodoladowaniem to sporo albo po prostu F1
Nie zrozumiales o co mi chodzilo. Do testow chcielismy kupic auto nowe z zerowym przebiegiem, ale z braku funduszy padlo na uzywane i 150.000 to jest dla mnie spory przebieg w porownaniu z przebiegiem zerowym. Czas pokaze ile to jeszcze pojezdzi po zamontowaniu LPG. Jezeli ktos twierdzi, ze 122 HP z silnika 1.4 turbodoladowanego i z bezposrednim wtryskiem to duzo to sie grubo myli. 600 HP z 1.6 V6 z turbodoladowaniem to sporo albo po prostu F1
Re: Auto dla dziada
WitAce pisze: Jezeli ktos twierdzi, ze 122 HP z silnika 1.4 turbodoladowanego i z bezposrednim wtryskiem to duzo to sie grubo myli.
Chciałbym nieśmiało wtrącić, że Pomylonez miał silnik 1.4 104KM, wolnossący, więc te 122KM z turbo, do ciut zabawne jest,
Walcz z globalnym ocipieniem - zjedz ekologa.
Re: Auto dla dziada
wystarczy się przejechać porównawczo i przestaje być do smichuleon pisze: że Pomylonez miał silnik 1.4 104KM, wolnossący, więc te 122KM z turbo, do ciut zabawne jest,
papierowe dane a wrażenia z jazdy; dwie różne sprawy
to 1,4 miałem w Rołverze przez 5 lat
Re: Auto dla dziada
My mieslismy silnik 1.4 VW w Seacie Leonie z 2001. Porazka... 1.4 TSI zupelnie inna elastyka dzieki turbo. Kto nie jechal ten nie wie.
Re: Auto dla dziada
Nazywasz fordowskie 125 KM z jednego litra wysileniem. Jednak gdyby budżet pozwolił, to wybrałbyś A-klasę AMG, 2.0 360 KM, czyli 180 KM z 1 litra pojemności.Arno pisze:Łukaszenko, małe silniki to znak czasu, ale jednak 2.0 Mercedes benzynowy palący tyle co mój, to jest dopiero coś.
No i jednak podstawowe pytanie - co z żywotnością wysilonych maleństw.
I nie martwiłbyś się wówczas wątpliwą żywotnością?
Ciekawe.
No to niech tak się nadal sprawuje. I to nie tylko z górki.Arno pisze:Twierdzę że 7.6 XV na Katowickiej przy 135 na oko to jednakowoż bardzo przyzwoity wynik - bez tempomatu słabego.
A tak na marginesie, przy stosunkowo niewielkich przebiegach często godzimy się z wyższym spalaniem, jeśli coś innego nam rekompensuje ten dyskomfort psychiczny.
Jednak gdy jeździmy bardzo dużo i tankujemy kilka razy dziennie do pełna, to argumenty aby z tym się godzić muszą już być bardzo mocne....
Re: Auto dla dziada
Przy dużych przebiegach, zwłaszcza prywatnych np. dojazd do pracy 80km w jedną mańkę, liczy się każdy litr.
Ale czy naprawdę tak dużo jest aut podobnej wielkości palących o wiele mniej?
Bo jasne, że jakieś polo inne super mini pali mniej.
Mnie zdziwiło 7.6 w XV na całej, Łukaszenka, trasie z Krakowa do Warszawy. Co prawda istotnie jest to z górki, bo Kraków jest na wysokości na oko 188 metrów a my tutaj na 108. To jest aż 80 metrów różnicy, więc jednak zauważalny spadek.
Wątpię, żeby STI przy podobnje jeździ spalił mało. Ale bez napadania pewnie tragedii by nie było. No ale to by wymagało właśnie tak długiej jazdy testowej, no powiedzmy do Częstochowy do TKMAXa żonę zawieźć i do domu. To da jakiś pogląd na sprawę spalania w trasie. Starym STI przy jeź∂zie z AUstrii do domu - równe 140 na oko i bez szaleńśtw, było około 10. kolei na autostradzie niemieckiej benzyna była brana co 320/370km
A porównywać można jednak auta podobne przynajmniej wielkością.
Co do A AMG - tak samo miałby spore wątpliwości co do trwałości, jednak byłby to pojazd służbowy. Co więcej, zakładam, że AMG to nie to samo co 1.4 tsi. Choć może się mylę.
Ale czy naprawdę tak dużo jest aut podobnej wielkości palących o wiele mniej?
Bo jasne, że jakieś polo inne super mini pali mniej.
Mnie zdziwiło 7.6 w XV na całej, Łukaszenka, trasie z Krakowa do Warszawy. Co prawda istotnie jest to z górki, bo Kraków jest na wysokości na oko 188 metrów a my tutaj na 108. To jest aż 80 metrów różnicy, więc jednak zauważalny spadek.
Wątpię, żeby STI przy podobnje jeździ spalił mało. Ale bez napadania pewnie tragedii by nie było. No ale to by wymagało właśnie tak długiej jazdy testowej, no powiedzmy do Częstochowy do TKMAXa żonę zawieźć i do domu. To da jakiś pogląd na sprawę spalania w trasie. Starym STI przy jeź∂zie z AUstrii do domu - równe 140 na oko i bez szaleńśtw, było około 10. kolei na autostradzie niemieckiej benzyna była brana co 320/370km
A porównywać można jednak auta podobne przynajmniej wielkością.
Co do A AMG - tak samo miałby spore wątpliwości co do trwałości, jednak byłby to pojazd służbowy. Co więcej, zakładam, że AMG to nie to samo co 1.4 tsi. Choć może się mylę.
Ocieplenie klimatu zabije nas kosztami ogrzewania.
Re: Auto dla dziada
Arno, żeby nie szukać daleko, to właśnie Seat Leon, którego posiada Esilon jest autem niemal identycznej wielkości co XV.Arno pisze:Ale czy naprawdę tak dużo jest aut podobnej wielkości palących o wiele mniej?
Bo jasne, że jakieś polo inne super mini pali mniej.
Mnie zdziwiło 7.6 w XV na całej, Łukaszenka, trasie z Krakowa do Warszawy.
Rozstaw osi jest o 1 mm większy w Seacie, szerokość trochę większa, całkowita długość wprawdzie trochę mniejsza w Leonie, jednak wymiary w środku prawie takie same w obu autach, z przewagą Seata. Pojemność bagażnika identyczna, co do litra.
Seat z silnikiem 1.2 o mocy 110 KM, a porównaniu ze 150-konnym XV osiąga nieco wyższą prędkość maksymalną oraz nieco szybciej przyspiesza do 100 km/h. Ale dzięki innej charakterystyce przebiegu momentu obrotowego jest znacznie bardziej elastyczy.
Jeśli udało Ci się jadąc XV spalić 7,6 to kierując Leonem najprawdopodobniej zszedłbyć poniżej 6.
Ale, zgoda, że spalanie to nie wszystko.
Nasz Forester 2.5XT A/T przy mojej (jak również żony) normalnej jeździe pali 12 litrów.
Jednak w związku z niewielkimi przebiegami jakie nim robimy nie ma to większego znaczenia.
Żona lubi to auto i wszystko jest OK. W zimie, gdy czasem spadnie więcej śniegu, czuje się szczególnie dobrze w tym aucie.
Oczywiście, gdyby, tak jak pisałeś, miała jeździć nim 80 km w jedną stronę do pracy, czyli musiałaby go tankować co drugi dzień, to prawdopodobnie zmieniłaby nastawienie. A w związku z tym, że nie lubi LPG, to jak sądzę sama zaczęłaby się rozglądać za autem z mniej żarłocznym silnikiem.
Re: Auto dla dziada
Jedynka zdecydowanie fajna jest.Arno pisze:A czy w BMW 1 to widujesz głownie facetów? Dziady kupują żonom takie auta po bułki.Rommel pisze:Arno, wiem, widziałem, nowa A wygląda mega, ale za jej kółkiem widuje tylko kobiety -)
Ja co prawda do miasta może bym i się skusił na małe, lecz mocniejsze. Gdyby nie budżet, to bym się skusił na A AMG,
Ma r6 i rwd. Malo? Moze nowa juz nie, ale od nowosci byly 130i 135i M1 wiec o co cho?
Po kotlinie smigalem w weekend autem terenowym idealnym na te dziury i przewezenia. Polowa drog to offroad, w zasadzie do kotliny to forek byl by idealny...
Sprawdze niebawem.
Smigam wlasnie francuzem po piemoncie - scenik z wypozyczalni - to dopiero glupie auto jest...
Zapominamy jak rozna pl byc potrafi i jak rozne wymagania stawia sie autom.
Re: Auto dla dziada
Opinia z forum bawarki po zakupie.
Cześć.
Dzisiaj odebralem moje f30 318dA SportLine.Przejechałem 87km i tak naprawde ciężko cokolwiek powiedzieć ale może zacznę od plusów jakie zauważyłem po tych kilkudziesięciu kilometrach :) Obawiałem się silnika 143km w zestawie z Automatem i czytając tutaj opinie o jezu nie jedzie ,muł,lepiej weź bene 316i, itp.to tak naprawde te 318d daje rade tzn.do jazdy po Krakowie i latania po obwodnicy jak dla mnie wystarczy , niskie spalanie tzn komp po dzisiejszej jeździe pokazuje 6.4l jazda głównie po mieście i 20km dojazdu do domu obwodnicą Krakowa ,caly dzień jazda w trybie comfort bez przekraczania 2.5tyś obr.celem dotarcia silnika,świetne sportowe fotele,
jak zawsze w Bmw genialny układ kierowniczy,dobre hamulce ,super światła biksenonowe.,grzana kierownica świetnie działa grzeje szybko i mocno :) ,zwykłe audio naprawde wystarcza jak ktoś nie jest audiofilem,nie harczy, gra czysto,z niskimi tonami szału nie ma ale zależy kto co lubi i jakiego powera ;) ja słucham głównie radia i to "tok fm"Skrzynia automatyczna jak to zf najlepsza na świecie :D
Z minusów dla mnie troche za miękkie zawieszenie tzn dziwne jest to że na nierównościach poprzecznych jest głośne i twarde a np w koleinach bardzo miękkie,zdecydowanie za chuda kierownica sportowa(żałuje ze nie wziąłem m-pakietowej za ok.600zł mimo środka z e36) , słabe wyciszenie karoserii powyżej 130km/h delikatnie szumi,powyzej 160km/h szumi już dosyć mocno ale ja zdaje sobie sprawe że to jest trójka czyli auto miejskie chcąc mieć cicho trzeba było dorzucić 60tys do 5-tki albo bardzo cicho i dołożyć 120tyś.zł do 7-ki
,silnik klekocze na wolnych obrotach i delikatnie czuć drgania, no cóż może inżynierowie kiedyś dogonią kolegów z Ingolstadt i zrobią cichego diesla w 4 garach.
Póki co nie żałuje wyboru ,a wybierałem pomiędzy is300h ,a4 a f30,porównując do poprzedniej mojej Bmw e61 ,to w 5-tce przez 3 lata nie mogłem się odnaleźć ,tutaj od pierwszych chwil będąc za kołkiem czuje się cześcią tego samochodu i chyba o to chodziło.A teraz lecę zabezpieczyć tapicerke diamondbritem![]()
Re: Auto dla dziada
gergski, Zrobiłem jedynką pewnie ze 2000km po Irlandii kiedys. To klawe auto.
Ja jedynie piszę o tym, jak postrzegane są te pojazdy...
A M135x... super. Ale drożej niż A AMG.
Za to trzy litry, a to coś jest jednakowoż.
A AMG ma dużo miejsca w środku z przodu - to spora zaleta i ma genialne fotele.
Ale o czym dyskusja, o autach na mniej więcej 165-200 tysi. Spokojnie można do tego dorucić STI, bo ta sama grupa cenowa i wyniki.
Spalanie pewnie podobne. O ile bierzemy przy takich mocach spalanie pod uwagę.
Ale jest między nimi a STIajem różnica - tamte są w automacie. A to przy korkach może mieć znaczenie.
No cóż nie ma to jak fajne gadki w oczekiwaniu na wygraną w Totolotka.
Ja jedynie piszę o tym, jak postrzegane są te pojazdy...
A M135x... super. Ale drożej niż A AMG.
Za to trzy litry, a to coś jest jednakowoż.
A AMG ma dużo miejsca w środku z przodu - to spora zaleta i ma genialne fotele.
Ale o czym dyskusja, o autach na mniej więcej 165-200 tysi. Spokojnie można do tego dorucić STI, bo ta sama grupa cenowa i wyniki.
Spalanie pewnie podobne. O ile bierzemy przy takich mocach spalanie pod uwagę.
Ale jest między nimi a STIajem różnica - tamte są w automacie. A to przy korkach może mieć znaczenie.
No cóż nie ma to jak fajne gadki w oczekiwaniu na wygraną w Totolotka.
Ocieplenie klimatu zabije nas kosztami ogrzewania.
Re: Auto dla dziada
Arno pisze: Co do A AMG - tak samo miałby spore wątpliwości co do trwałości, jednak byłby to pojazd służbowy
hehe, piękne
sąsiadka moja nienormalna całkowicie wspólną droga gruntową dosłownie fruwa slużbową octavia, prośby nie pomagają, jak kogos potrąci to zmądrzeje albo i nie, jednak gdy jedzie własnym yarisem całkowicie zmienia styl , przypuszczam że nie chodzi o rozstaw osi ani o prześwit
FUX pisze: Opinia z forum bawarki po zakupie.
tym właśnie beemka załatwia lubiących czerpać przyjemnośc z jazdytutaj od pierwszych chwil będąc za kołkiem czuje się cześcią tego samochodu i chyba o to chodziło
Re: Auto dla dziada
esilon, jak jedni kupilo moją białą żmiję, to powiedzili, że to nowy samochó∂.
Niestety, większość idiotek napierdala służbowymi. U nas jedna rozwali silni w Audi A5.
Naprawdę potrafią
Niestety, większość idiotek napierdala służbowymi. U nas jedna rozwali silni w Audi A5.
Naprawdę potrafią
Ocieplenie klimatu zabije nas kosztami ogrzewania.
-
Konto usunięte
- 6 gwiazdek
- Polubił: 14 razy
- Polubione posty: 19 razy
Re: Auto dla dziada
esilon pisze: sąsiadka moja nienormalna całkowicie wspólną droga gruntową dosłownie fruwa slużbową octavia, prośby nie pomagają, jak kogos potrąci to zmądrzeje albo i nie, jednak gdy jedzie własnym yarisem całkowicie zmienia styl , przypuszczam że nie chodzi o rozstaw osi ani o prześwit
wykop w poprzek szeroki dół, zasyp lekkim piaskiem, może to coś pomoże ;P
) , słabe wyciszenie karoserii powyżej 130km/h delikatnie szumi,powyzej 160km/h szumi już dosyć mocno ale ja zdaje sobie sprawe że to jest trójka czyli auto miejskie chcąc mieć cicho trzeba było dorzucić 60tys do 5-tki albo bardzo cicho i dołożyć 120tyś.zł do 7-ki