Post
9 paź 2014, o 15:48
gregski, nie rotax. Silnik dzieli z Husqvarną Te 449. Z tym ze... Niemiaszki pokombinowały :D
-zębatka zdawcza na wahaczu(przez co niweluje sie problem z naciągiem łańcucha i wydłuża jego żywotnosć)
-sprzegło na wale
-wał kręci się w drugą strone niż normalnie
-brak ramy od spodu(dla mnie minus)
Plusem jest ze poprzez wpięcie albo wypięcie kostki jednej(albo po przełączeniu włacznika po drobej przeróbce) zyskujesz mape zapłonu pdo 41 Km albo 50 KM.
W porównaniu do KTMa i sprzegła na hydraulicznego - sprzegło na linke w tym BMW to tragedia. System zerojedynkowy, kompletnie bez sensu do enduro. KTM jest mistrzem pracy na półsprzegle.
Zawieszenie przód MArzochi jest ok, miększe niż WP w Kacie, tył Ohlins - no perełka jak to Ohlins ;)
Całosc na sucho 113 kg, zalane jakieś 120-121 kg.
Ja kupiłem go za 12000 złotych z 2010 rocznika, przebieg 60 mth... Pierwszy az zdeirałem czapke do regulacji zaworów. Za te pieniadze kupiłbym KTMa EXC 450 z 2004 roku z przebeigiem nieznanym ;)
Do nauki i wytłuczenia - wystarczy w zupełności, za tą kase poezja, niedoecniany sprzet.
I tarcze z przodu w moto mam pogięta, ale mi nie bije :D
Teraz konwersje na Supermoto skończyłem(na razie seryjny zacisk i tarcza przód, ale 320tka i lepszy komplet brembo z pompa w poszukiwaniu), powiem tak - przeszedłem każdy rodzaj motocykla poza sportami których sie przydze, i żaden nie dał tyle funu co supermoto ;)
"Non homo sed vero mentula magna minax."