Auto dla dziada

Rozmowy o Subaru i nie tylko. Dział pełen offtopicu i rozmów niemotoryzacyjnych.
Arno
Awatar użytkownika
6 gwiazdek
Lokalizacja: Spa
Polubił: 0
Polubione posty: 0

Re: Auto dla dziada

Post 5 lis 2014, o 09:27

jarmaj, i tak i nie - bowiem istotnie, STI jest samochodem dla mnie wielkościowo akurat, ale dla kogoś innego bezpieczny dopiero będzie Range Rover...
Ale pozwolę sobie powiedzieć, że np Matiz to maszynka do zabijania i masakrowania ludności. Znam przypadek znanej aktorki, która miała w takim wypadek... Znam przypadek Malucha, który stał na szosie pod Czerwińskiem czekając na skręt w lewo i wjechał w niego kamaz naładoway. Osoba siedząca na tylnym siedzeniu została sprasowana....
Kask na nartach - syn przywalił w słup jako maleńkie dziecię a ja mimo kasku straciłem ze dwa razy przytomność... co by było bez kasku? ( na nartach w kasku jeżdę od 1977).
Rower - mam znajomą, która dużo jeździ. Teraz jeździ w kasku z namordnikiem, bo se szczękę rozwaliła pod domem. Mój syn przywalił w lampę.
Równie dobrze można by powiedzieć, że po co kask w rajdówce...

ALE nie można się dać zwariować. I masz, jarmaju, rację to są ostatnie chwile wolności.


Ocieplenie klimatu zabije nas kosztami ogrzewania.

FUX
Awatar użytkownika
6 gwiazdek
Lokalizacja: ze sofy.
Auto: jeżdżące
Polubił: 251 razy
Polubione posty: 355 razy

Re: Auto dla dziada

Post 5 lis 2014, o 09:40

No tak.
Można jeździc bez kasku, jeść nie badana przez lek. wet. wieprzowinę, spleśniałe sery, stare wino... :mrgreen:

jarmaj
6 gwiazdek
Lokalizacja: Gliwice
Auto: japońskie, ale nie bokser + bokser, ale nie japoński
Polubił: 89 razy
Polubione posty: 443 razy

Re: Auto dla dziada

Post 5 lis 2014, o 10:11

Arno, no właśnie. A ja tak dla przykładu nie widzę sensu używania garnka na nartach, czy rowerze i żadną siłą nikt mnie do tego nie zmusi. Bo nie widzę tu sensu.

To tak jakbym miał chodzić w kasku po ulicy: jest zagrożenie że dachówka, czy coś innego, na mnie spadnie - no jest. Więc czemu nie nosić ochraniaczy?

Samemu dokonuje się oceny potencjalnych zagrożeń i prawdopodobieństwa ich wystąpienia. Ja na te narty czy rower kasku nie widzę potrzeby używać, ale na motor bym z pewnością zakładał. Bo tak oceniam zagrożenia. Ktoś inny może inaczej.


Jeżeli auto wielkości przytoczonego tu Matiza miałoby dobry silnik, dobrze się prowadziło, nie miałbym nic przeciwko jeżdżeniu nim.

Rommel
Awatar użytkownika
4 gwiazdki
Lokalizacja: Uxbridge/Rzeszów
Auto: Outback 2006 2,5 , byl Forester 2010 2,5X
Polubił: 0
Polubione posty: 0

Re: Auto dla dziada

Post 5 lis 2014, o 10:16

Arno, ja widziałem ostatnio jak Liaz zjechał ze swojego pasa, i wprasował sobie Outbacka w przedni zderzak. Nie popadajmy w skrajności ;)

Dokładnie chyba strone temu pisałem o Fieście ST albo o nowej 208 GTI. No i tu padło pytanie "a na co mi tyle mocy?". Pomińmy fakt ze ojciec jest przeciwnikiem turbo i innych bzdur w normalnych autach. No i to są auta o niezbyt komfortowym zawieszeniu, plus niższe w porównaniu do serii.

Zresztą Fiesta jest raptem 30 cm dłuższa od takiego Ka, więc nie popadajmy w skrajności ;)

Wiadomo że każdy wolałby Rosomaka:

http://p3.sfora.pl/p3.sfora.pl/5d1ec967 ... 157854.jpg


Niestety.


Gdybym nie miał na motocyklu kasku(pomijam enduro), 3 razy byłbym trupem prawdopodobnie, bo każdy wypadek był poniżej 30 km/h ;) I każdy kask nadal mam w garażu, wystarczy że na jednym popatrze się na rysy, na drugim na "pajączka" a na trzecim na wyrwaną szczęke z zawiasów(bo miałem otwarty kask w chwili wypadku). Dorobek 6 lat jazdy po mieście ;]
"Non homo sed vero mentula magna minax."

Bilex
Awatar użytkownika
6 gwiazdek
Lokalizacja: WuWuA
Polubił: 18 razy
Polubione posty: 299 razy

Re: Auto dla dziada

Post 5 lis 2014, o 10:56

jarmaj pisze: Arno, no właśnie. A ja tak dla przykładu nie widzę sensu używania garnka na nartach, czy rowerze i żadną siłą nikt mnie do tego nie zmusi. Bo nie widzę tu sensu.

To tak jakbym miał chodzić w kasku po ulicy: jest zagrożenie że dachówka, czy coś innego, na mnie spadnie - no jest. Więc czemu nie nosić ochraniaczy?
To nie jest kwestia samodzielnej oceny tylko rachunku prawdopodobieństwa. :-)
Death ain't nothin' but a heartbeat away...

jarmaj
6 gwiazdek
Lokalizacja: Gliwice
Auto: japońskie, ale nie bokser + bokser, ale nie japoński
Polubił: 89 razy
Polubione posty: 443 razy

Re: Auto dla dziada

Post 5 lis 2014, o 11:09

Ocena ryzyka składa się zawsze z dwóch elementów: prawdopodobieństwa wystąpienia zdarzenia i potencjalnych efektów tego zdarzenia (czy ryzykujemy jedynie siniakiem lub drobnym skaleczeniem, czy może ciężkimi obrażeniami lub śmiercią).

I już my sami oceniamy w oparciu o te dwa parametry poziom ryzyka (robi tak każdy, nawet nie zdając sobie z tego sprawy ;-) ) i decydujemy przed czym chcemy się zabezpieczać i w jaki sposób, a czym nie ma sensu sobie zawracać głowy. I każdy zapewne poziom akceptacji ma inny.
Ostatnio zmieniony 5 lis 2014, o 11:15 przez jarmaj, łącznie zmieniany 1 raz.

FUX
Awatar użytkownika
6 gwiazdek
Lokalizacja: ze sofy.
Auto: jeżdżące
Polubił: 251 razy
Polubione posty: 355 razy

Re: Auto dla dziada

Post 5 lis 2014, o 11:15

No bo trzeba zadać sobie fundamentalne pytanie: do czego ma służyć auto?
-do zapierd....
-do komfortowego zapierd...
-do przewożenia bliżej/dalej X osób,
-czy dzieci, czy dorośli,
-ile szpeju,
-czy po asfaltach tylko, czy także po wądołach,
-jaki budżet,
-kto za przyjemność płaci,
-czy za eksploatację w całości również,
-na ile lat zakup,
-ile lansu, a ile potrzeb,
-na zakupy w Lidlu czy sklepiku osiedlowym,
-itp, itd (nie mylić z Inspekcją Transportu Drogowego).

Konto usunięte
6 gwiazdek
Polubił: 14 razy
Polubione posty: 19 razy

Re: Auto dla dziada

Post 5 lis 2014, o 11:19

jarmaj pisze: I już my sami oceniamy w oparciu o te dwa parametry poziom ryzyka (robi tak każdy, nawet nie zdając sobie z tego sprawy ;-) ) i decydujemy przed czym chcemy się zabezpieczać i w jaki sposób, a przed czym nie.

W pełni się zgadzam. Pewnie gdybym jeździł na nartach tak dobrze i tak szybko jak Arno, to jeździłbym w kasku i mówił wszystkim wkoło, że kask jest niezbędny. A, że snuję się tempem spacerowym, to moja ocena ryzyka kasku póki co nie uwzględnia.

FUX
Awatar użytkownika
6 gwiazdek
Lokalizacja: ze sofy.
Auto: jeżdżące
Polubił: 251 razy
Polubione posty: 355 razy

Re: Auto dla dziada

Post 5 lis 2014, o 11:31

Konto usunięte, a jakie wg Ciebie to tempo spacerowe?
Kiedys sobie wsadziłem GPSa za pazuchę i się zdziwiłem, jaki max. miałem, a wrażenie było, że wolno.
Wyszło koło 70 km/h na jednym odcinku.
30-50 na czerwonych górkach to norma przy szerokim, czytaj długim, jechaniu.
Zapierd... na kreskę nie brakowało. Ale to raczej lokalesi byli.

esilon
6 gwiazdek
Auto: mat
Polubił: 1 raz
Polubione posty: 4 razy

Re: Auto dla dziada

Post 5 lis 2014, o 11:36

Bilex pisze:
jarmaj pisze: Arno, no właśnie. A ja tak dla przykładu nie widzę sensu używania garnka na nartach, czy rowerze i żadną siłą nikt mnie do tego nie zmusi. Bo nie widzę tu sensu.

To tak jakbym miał chodzić w kasku po ulicy: jest zagrożenie że dachówka, czy coś innego, na mnie spadnie - no jest. Więc czemu nie nosić ochraniaczy?
To nie jest kwestia samodzielnej oceny tylko rachunku prawdopodobieństwa. :-)
i po analizie statystyk producenci wkładają kolejne "systemy" na które większość którym dotąd "się udało" psioczą ;-)

Arno
Awatar użytkownika
6 gwiazdek
Lokalizacja: Spa
Polubił: 0
Polubione posty: 0

Re: Auto dla dziada

Post 5 lis 2014, o 11:57

Tempo spacerowe na nartach: krótka sprawa,im wolniej, tym gorzej. Zwłaszcza w kwestii łamania nóg. To tak samo jak z łamaniem patyka: jak zginasz go powoli, stopniowo to patyk nie łamie się równo, tylko pęka na kolejne warstwy. Na nartach się wleczesz, padasz, kości łamią się straszliwie. Tak jak moja żona sobie puzzle w nodze zrobiła przewracając się na chodniku. A syna prezydenta dało się poskładać, bo pęknięcia były na dużej prędkości...
No ale co do tego ma kask: ano - ma Schumachera.
Ocieplenie klimatu zabije nas kosztami ogrzewania.

So What!
Awatar użytkownika
6 gwiazdek
Lokalizacja: Kraków
Auto: Giulia V Q4
Polubił: 313 razy
Polubione posty: 60 razy

Re: Auto dla dziada

Post 5 lis 2014, o 12:14

Arno pisze: Na nartach się wleczesz, padasz, kości łamią się straszliwie.
Rzeczywiście podobno najwięcej urazów ma miejsce przy niewielkich prędkościach tyle, że większa szansa jest na zerwanie więzadeł w kolanie, niż na złamanie kości. Jedziemy rozluźnieni, mięśnie nie stabilizują kolan, szarpnięcie nie jest wystarczająco gwałtowne, żeby wiązania wypięły.
Tak, czy inaczej kask tu nie pomoże.

Arno
Awatar użytkownika
6 gwiazdek
Lokalizacja: Spa
Polubił: 0
Polubione posty: 0

Re: Auto dla dziada

Post 5 lis 2014, o 12:15

Nie, kask ma szansę pomóc przy uderzeniu głową, czy tu w lód, czy w kamień...
A Schumacher jest jedynie dowodem na prędkość spacerową.
Ocieplenie klimatu zabije nas kosztami ogrzewania.

FUX
Awatar użytkownika
6 gwiazdek
Lokalizacja: ze sofy.
Auto: jeżdżące
Polubił: 251 razy
Polubione posty: 355 razy

Re: Auto dla dziada

Post 5 lis 2014, o 12:20

Arno pisze: A Schumacher jest jedynie dowodem na prędkość spacerową.
Jemu to łeb na kasku GoPro rozwaliło.

Rommel
Awatar użytkownika
4 gwiazdki
Lokalizacja: Uxbridge/Rzeszów
Auto: Outback 2006 2,5 , byl Forester 2010 2,5X
Polubił: 0
Polubione posty: 0

Re: Auto dla dziada

Post 5 lis 2014, o 12:20

ufff, dobrze że omijam sporty typu nart/snowboard szerokiem łukiem... Tyle niebezpiecznych rzeczy!
"Non homo sed vero mentula magna minax."

So What!
Awatar użytkownika
6 gwiazdek
Lokalizacja: Kraków
Auto: Giulia V Q4
Polubił: 313 razy
Polubione posty: 60 razy

Re: Auto dla dziada

Post 5 lis 2014, o 12:50

FUX pisze: Kiedys sobie wsadziłem GPSa za pazuchę i się zdziwiłem, jaki max. miałem, a wrażenie było, że wolno.
Wyszło koło 70 km/h na jednym odcinku.
Tak kiedyś z ciekawości sprawdzałem prędkości maksymalne w zależności od stylu jazdy. Przy gigantowym skręcie wychodzi od ok. 70 km/h do ponad 90 km/h. Żeby przekroczyć 100 km/h w zasadzie trzeba przyjąć pozycję zjazdową. Na Mosornym Groniu doszedłem do 124,5 km/h. Dałoby się trochę więcej, ale rozsądek zwyciężył. Zresztą do takiej zabawy lepiej mieć pusty stok - w moim przypadku był wieczór (sztuczne światło), mgła i muldy więc chętnych do szusowania było niewielu :-)

damaz
Awatar użytkownika
6 gwiazdek
Lokalizacja: z Damaziowa
Polubił: 0
Polubione posty: 97 razy

Re: Auto dla dziada

Post 5 lis 2014, o 13:07

jarmaj pisze:i potencjalnych efektów tego zdarzenia (czy ryzykujemy jedynie siniakiem lub drobnym skaleczeniem, czy może ciężkimi obrażeniami lub śmiercią).
i to jest dokładnie ten element, którego 99% populacji nie jest w stanie ocenić prawidłowo. i nie ocenia. a dokładniej: nie docenia.

nie, nie dlatego, że są głupi. problem z takimi zdarzeniami/uderzeniami jest taki, że tzw. normalnemu człowiekowi niezwykle trudno jest przenieść doświadczenia z "normalnych prędkości" do świata uderzeń, zderzeń i w ogóle "dużych prędkości". do tego stopnia, że nawet niby uświadomieni potrzebują paru lat, żeby zacząć prawidłowo niektóre kwestie oceniać
stawiam dolary przeciwko orzechom, że każdy z was (słownie: KAŻDY) byłby w szoku widząc film pokazujący manekin dziecka przy bocznym uderzeniu z prędkością 30 km/h. manekina w foteliku, oczywiście.




70 km/h na nartach? no to przypomnę, że testy zderzeniowe samochodów robione są przy 60 km/h.
jeśli ktoś przy tej prędkości przewróci się na stoku (pustym), to wytraci energię, bo się przeturla, przekoziołkuje, przezaspuje przecokolwiek. jeśli przy tych 70 trafi na cokolwiek sztywnego (drzewo, inny ludź, który stoi) - ma problem. i lepiej, żeby miał kask.

busik
Awatar użytkownika
6 gwiazdek
Lokalizacja: SM
Auto: DS5
Polubił: 48 razy
Polubione posty: 118 razy

Re: Auto dla dziada

Post 5 lis 2014, o 13:45

damaz pisze: jeśli przy tych 70 trafi na cokolwiek sztywnego (drzewo, inny ludź, który stoi) - ma problem. i lepiej, żeby miał kask.
znajdą się tacy co przegłosują ustawę, żeby te drzewa miały kaski - żeby wyeliminować czynnik ludzki :mrgreen:
"Pamiętaj, że wartość ma nie to, co ty mówisz, ale to jak się to odbija w mózgu słuchającego" J.Piłsudski

Alan, Alan, Alan!
Awatar użytkownika
6 gwiazdek
Auto: WiśniaNieWiśnia
Polubił: 130 razy
Polubione posty: 365 razy

Re: Auto dla dziada

Post 5 lis 2014, o 14:04

FUX pisze: Jemu to łeb na kasku GoPro rozwaliło.
ja to się na nartach nie znam, ale mi się wydawało, że jakaś skała

to tak jakby powiedzieć, że mnie moje subaru zabiło, bo wjechałem w drzewo.

Chloru
Awatar użytkownika
6 gwiazdek
Lokalizacja: DC
Auto: Było: T5RDESIGNAWDPOLESTARENGINEERED Jest:T8ULTRADARKeAWDPOLESTARENGINEERED
Polubił: 277 razy
Polubione posty: 546 razy

Re: Auto dla dziada

Post 5 lis 2014, o 14:18

Alan, Alan, Alan! pisze: ja to się na nartach nie znam, ale mi się wydawało, że jakaś skała

to tak jakby powiedzieć, że mnie moje subaru zabiło, bo wjechałem w drzewo.

Owszem MS uderzył głową w skałę ale to kamera zamontowana na kasku spowodowała tę demolkę wg tego co piszą. Ot coś jak upalanie auta z klatką ale bez kasku.
"Understeer is a crime" (C) Colin McRae

jarmaj
6 gwiazdek
Lokalizacja: Gliwice
Auto: japońskie, ale nie bokser + bokser, ale nie japoński
Polubił: 89 razy
Polubione posty: 443 razy

Re: Auto dla dziada

Post 5 lis 2014, o 14:40

damaz pisze:
jarmaj pisze:i potencjalnych efektów tego zdarzenia (czy ryzykujemy jedynie siniakiem lub drobnym skaleczeniem, czy może ciężkimi obrażeniami lub śmiercią).
i to jest dokładnie ten element, którego 99% populacji nie jest w stanie ocenić prawidłowo. i nie ocenia. a dokładniej: nie docenia.
Ale czy w związku z tym powinniśmy wprowadzić kolejny nakaz/zakaz/przymus/zamordyzm? :razz:

Każdy sobie ocenia jak chce/potrafi. Jego sprawa. ;-)


PS

Czy potrafisz sobie wyobrazić (tak, wiem że potrafisz, wyliczyć z pewnością też ;-) ) jakie spustoszenie spowoduje uderzenie w człowieka nawet małego meteorytu? No i czy przez to poruszasz się po mieście wyłącznie kanałami? ;-)

So What!
Awatar użytkownika
6 gwiazdek
Lokalizacja: Kraków
Auto: Giulia V Q4
Polubił: 313 razy
Polubione posty: 60 razy

Re: Auto dla dziada

Post 5 lis 2014, o 15:09

Alan, Alan, Alan! pisze: ja to się na nartach nie znam, ale mi się wydawało, że jakaś skała
Jak pisał Chloru: Kamera była przymocowana do kasku. Uderzenie poszło w kask nie bezpośrednio, lecz za pośrednictwem kamery. Kamera/jej mocowanie uszkodziło kask, który się rozpadł. Przez kamerę kask nie spełnił swojej funkcji - nie doszło do rozproszenia energii uderzenia. Gdyby nie miał kamery na kasku, to prawdopodobnie nic poważnego by się nie stało.

Bilex
Awatar użytkownika
6 gwiazdek
Lokalizacja: WuWuA
Polubił: 18 razy
Polubione posty: 299 razy

Re: Auto dla dziada

Post 5 lis 2014, o 15:25

Ciekawe dlaczego rodzina do tej pory nie wytoczyła procesu producentowi...?
Death ain't nothin' but a heartbeat away...

So What!
Awatar użytkownika
6 gwiazdek
Lokalizacja: Kraków
Auto: Giulia V Q4
Polubił: 313 razy
Polubione posty: 60 razy

Re: Auto dla dziada

Post 5 lis 2014, o 15:28

Bilex pisze: Ciekawe dlaczego rodzina do tej pory nie wytoczyła procesu producentowi...?
Producentowi kamery?

Chloru
Awatar użytkownika
6 gwiazdek
Lokalizacja: DC
Auto: Było: T5RDESIGNAWDPOLESTARENGINEERED Jest:T8ULTRADARKeAWDPOLESTARENGINEERED
Polubił: 277 razy
Polubione posty: 546 razy

Re: Auto dla dziada

Post 5 lis 2014, o 15:29

Bilex, producentowi kamery czy kasku? No i skąd wiesz, że nie wytoczyła?
"Understeer is a crime" (C) Colin McRae

ODPOWIEDZ