Obiecaj, że napiszesz za pół roku jak to u Ciebie wygląda... bo w żadne "mniej" do wtedy nie uwierzę.*maf1 pisze: Tak jak ja wyliczyłem, zgodnie z nowymi sposobami naliczeń, jaki by system w Gdańsku nie zaistniał, zapłacę mniej niż teraz.
* Trochę tak jak z ryczałtem za gaz. Teściu opowiadał mi jak kiedyś pozakładali liczniki, dla oszczędnych miało być taniej, wszyscy byli ZA. Tylko okazało się, że stałe opłaty ponosi teraz każdy z osobna zamiast wspólnoty jako całości.

Jeszcze inna zabawna historia, pomimo tego, że za wodę u nas każdy płaci osobno, to dopłaty i tak są (ani kontrole, ani paski magnetyczne zdają się nie pomagać), a tyle spore, że i spotkania organizuje się z tego tytułu (ostatnie w zeszłym tygodniu, chyba po to, żeby podczas przesiadywania na nich nie zużywać wody).
