COS SMIESZNEGO - albo i nie ...........

Rozmowy o Subaru i nie tylko. Dział pełen offtopicu i rozmów niemotoryzacyjnych.
WiS
Awatar użytkownika
6 gwiazdek
Lokalizacja: z puszcz odwiecznych, z krain mrocznych...
Auto: Forester turbo, zwany Yetim
Polubił: 3 razy
Polubione posty: 2 razy

Re: COS SMIESZNEGO - albo i nie ...........

Post 23 kwie 2013, o 13:51

1. Kolejny przykład i nauka - uważać, w co się wierzy, bo samo "w Internecie napisali" to trochę mało 8-)

2. Faktycznie cześć amerykańskich internautów wykazala przy tej okazji pewną, hmmmm, indolencję odnośnie tego co daleko. Niestety, czesc naszych rodakow nie ma pojęcia nawet o tym co blisko:
http://wiadomosci.onet.pl/kraj/polityka ... omosc.html
I nie wiem, czy to jest smieszne, czy nie. Wiem, że ludzki mózg selekcjonuje informacje do zapamiętania, w zależności od ich (spodziewanej) przydatnosci. Inforacji wokół coraz więcej. Trudno się dziwić, że niektóre, może niekoniecznie przydatne każdemu "wąskiemu specjaliście", wpadają i wypadają...
Taki ten nowy świat będzie.
Coraz bardziej.



mizoo
Awatar użytkownika
Administrator
Lokalizacja: to tu, to tam
Auto: U r a bus (GT)
Polubił: 0
Polubione posty: 0

Re: COS SMIESZNEGO - albo i nie ...........

Post 23 kwie 2013, o 23:05

Zawsze tak mam!

Obrazek
Obrazek
Subaru - the source of wanderlust. || http://mizoo.pl - foto galeria

eMTi
Awatar użytkownika
6 gwiazdek
Lokalizacja: DW
Auto: zaturbione, wymarzone
Polubił: 0
Polubione posty: 1 raz

Re: COS SMIESZNEGO - albo i nie ...........

Post 24 kwie 2013, o 00:28

ja też :-)
"If you try to just go round, you don’t go round. You just go straight on." - Ayrton Senna

leinad
Awatar użytkownika
3 gwiazdki
Lokalizacja: już z Polski
Auto: impreza wrx,legacy diesel
Polubił: 0
Polubione posty: 0

Re: COS SMIESZNEGO - albo i nie ...........

Post 24 kwie 2013, o 07:18

bo to jest, odruch bezwarunkowy :lol:

FUX
Awatar użytkownika
6 gwiazdek
Lokalizacja: ze sofy.
Auto: jeżdżące
Polubił: 236 razy
Polubione posty: 350 razy

Re: COS SMIESZNEGO - albo i nie ...........

Post 24 kwie 2013, o 12:18

- Coś taka wkurzona?
- Mężowi na urodziny kołowrotek kupiłam do wędki.
- No to chyba dobrze? Twój stary co weekend z kolegami przecież na ryby jeździ. Nie spodobał mu się?
- Gorzej... zapytał się co to jest

:evilgrin:

Olard
0 gwiazdek
Lokalizacja: Toruń
Polubił: 0
Polubione posty: 0

Re: COS SMIESZNEGO - albo i nie ...........

Post 24 kwie 2013, o 12:20

Jasio wraca do domu i szlocha rozpaczliwie.
- Co się stało?! - pyta mama.
- Łowiliśmy z tatą ryby i trafiła mu się naprawdę wielka sztuka, ale kiedy zaczął ją wyciągać, to się zerwała i uciekła.
- Daj spokój, Jasiu. To nie jest powód do płaczu! Powinieneś się raczej śmiać z tego.
- I tak właśnie zrobiłem, mamusiu...

subarka665
Awatar użytkownika
5 gwiazdek
Lokalizacja: takie wielkie spalenie LPG ?
Auto: Subaru Legacy - Luxus
Polubił: 0
Polubione posty: 0

Post 24 kwie 2013, o 21:15

Obrazek
W moich żyłach ETYLINA, zamiast serca...
turbina...

Think. Feel. Drive. Subaru

busik
Awatar użytkownika
6 gwiazdek
Lokalizacja: SM
Auto: DS5
Polubił: 48 razy
Polubione posty: 117 razy

Re: COS SMIESZNEGO - albo i nie ...........

Post 25 kwie 2013, o 16:29

Dwóch gejów poznało się w klubie:
- To co, jedziemy do ciebie?
- No spoko.
- To twój samochód?
- Tak.
- Mogę prowadzić?
- Jasne. Łap kluczyki...
Koleś wyjeżdża z parkingu. Ociera bokiem samochodu o ścianę. Potem o sąsiedni samochód. Kasuje parkometr. Wyjeżdża pod prąd. Prawie wali na czołówkę...
- Jezus Maria!!! Co TY ROBISZ?!
- Chciałem ci pokazać, jak bardzo jestem kobiecy...


Wraca mysliwy z polowania do domu i zastaje zone z kochankiem w poscieli.
Odbezpiecza bron i mowi.
- Wstawaj skurczybyku, zaraz ci jaja odstrzele.
Kochanek wstajac mowi blagalnie.
- Daj mi pan jakas szanse.
- No dobra, wstan w rozkroku i rozkolysz.



Leci sobie duży pasażerski samolot. Spokojnie, bez ciśnień, pogoda ładna. Nagle podlatuje do niego wojskowy F16, którego pilotowi straszliwie się nudzi i zaczyna wkurwiać pilota dużej maszyny. Przelatuje nad nim, pod nim, jakieś beczki, korkociągi w niebezpiecznej odległości itp. Przy czym cały czas szydzi z pilota samolotu pasażerskiego:
- Czym ty latasz? Stodołą? Patrz na to gościu. Zrobisz tak? Nie zrobisz! Mam lepszy samolot i nie ma czegoś takiego co potrafisz ty i Twoja maszyna, czego ja bym nie zrobił milion razy lepiej!
Koleś w pasażerce coraz bardziej wnerwiony, po którejś tam sugestii by się żołnierzyk odstosunkował, w końcu proponuje:
- OK, DeltaTangoCharlieCośTam. Teraz wykonam jeden myk, ale jak go nie powtórzysz - na dole stawiasz kolację, panienki, a na kadłubie swojego "odkurzacza" piszesz: JESTEM ZŁOMEM. Umowa?
- Dawaj, misiu! Nie ma takiej opcji, żebyś wygrał, więc to Ty napiszesz ten tekst na swoim kadłubie, a wódeczka, panienki itp. na Twój koszt!
- Uwaga, zaczynam, tylko się nieco odsuń.
Pilot F16 czeka. Mija pół minuty, pułap ten sam, prędkość ta sama, nic się nie zmienia. Mija minuta, dalej nic. W końcu pilot pasażerskiego odzywa się w słuchawce:
- Dobra, skończyłem.
- A co to, ku**a, miało niby być?!
- Byłem się odlać.
"Pamiętaj, że wartość ma nie to, co ty mówisz, ale to jak się to odbija w mózgu słuchającego" J.Piłsudski

Cadrond
0 gwiazdek
Lokalizacja: Leszno
Polubił: 0
Polubione posty: 0

Re: COS SMIESZNEGO - albo i nie ...........

Post 25 kwie 2013, o 18:31

Grabarze sobie gadają:
- Pogoda ładna, nie za ciepło, ciśnienie stabilne... nie ma co
liczyć na sercowców, ciśnieniowców ani cukrzyków.
- Taaa... - mówi drugi - martwy sezon...

jarmaj
6 gwiazdek
Lokalizacja: Gliwice
Auto: japońskie, ale nie bokser + bokser, ale nie japoński
Polubił: 83 razy
Polubione posty: 443 razy

Re: COS SMIESZNEGO - albo i nie ...........

Post 25 kwie 2013, o 19:38

Nie wiedziałem gdzie to dać, bo to śmiech przez łzy rozpaczy.

Czasem śmiejemy się z innych, np. z głupoty Jankesów.

A może trzeba zacząć od naszych własnych bezmózgich tegorocznych gimnazialistów? Najnowszą grę, albo trendy model komórki, to pewnie te przygłupy znają świetnie..... :wall:


Link: http://www.youtube.com/watch?feature=pl ... NBc8xIht-U

Chloru
Awatar użytkownika
6 gwiazdek
Lokalizacja: DC
Auto: Było: T5RDESIGNAWDPOLESTARENGINEERED Jest:T8ULTRADARKeAWDPOLESTARENGINEERED
Polubił: 249 razy
Polubione posty: 531 razy

Re: COS SMIESZNEGO - albo i nie ...........

Post 25 kwie 2013, o 20:05

jarmaj, już dawno przestałem się irytować tego typu produkcjami. To jest próba manipulacji i pokazywanie marginesu tylko po to, żeby zwiększyć oglądalność.
"Understeer is a crime" (C) Colin McRae

jarmaj
6 gwiazdek
Lokalizacja: Gliwice
Auto: japońskie, ale nie bokser + bokser, ale nie japoński
Polubił: 83 razy
Polubione posty: 443 razy

Re: COS SMIESZNEGO - albo i nie ...........

Post 25 kwie 2013, o 20:09

Ja zdaję sobie sprawę, że pewnie nakręcono dużo więcej rozmów i wybrano jedynie te z półgłówkami.


Ale nawet jeżeli to jest niewielki procent całości, to też jest ten brak elementarnej wiedzy zatrważający.

WiS
Awatar użytkownika
6 gwiazdek
Lokalizacja: z puszcz odwiecznych, z krain mrocznych...
Auto: Forester turbo, zwany Yetim
Polubił: 3 razy
Polubione posty: 2 razy

Re: COS SMIESZNEGO - albo i nie ...........

Post 25 kwie 2013, o 20:59

jarmaj, to są moi przyszli studenci. A ministerstwo oficjalnie każe mi dostosowywać wymagania do możliwości najsłabszego z nich.
Co najlepsze w tej zabawie - niektórzy z nich, zdobywszy już w pocie czoła te fakultety, zostaną potem menedżerami w Twoim koncernie oraz radnymi i urzędnikami w Twoim mieście...

rrosiak
Awatar użytkownika
6 gwiazdek
Lokalizacja: W-wa, Kutno
Auto: Duża Dacia :)
Polubił: 129 razy
Polubione posty: 199 razy

Re: COS SMIESZNEGO - albo i nie ...........

Post 25 kwie 2013, o 21:25

"Pan Macierewicz bardzo często mówi co wie, ale rzadko wie co mówi." - L.Miller - :giggle:
Z dwojga złego wolę, gdy krajem rządzą złodzieje zamiast kretynów. :idea:

piotruś
Awatar użytkownika
5 gwiazdek
Lokalizacja: Wielkopolska
Auto: Giulietta Veloce / Hyundai I30N Performance / Ioniq 6 / był Forester 2,5XT
Polubił: 320 razy
Polubione posty: 202 razy

Re: COS SMIESZNEGO - albo i nie ...........

Post 25 kwie 2013, o 21:29

WiS pisze:jarmaj, to są moi przyszli studenci. A ministerstwo oficjalnie każe mi dostosowywać wymagania do możliwości najsłabszego z nich.
Co najlepsze w tej zabawie - niektórzy z nich, zdobywszy już w pocie czoła te fakultety, zostaną potem menedżerami w Twoim koncernie oraz radnymi i urzędnikami w Twoim mieście...

I jak się z tym czujesz ... :?:
Dlaczego wszyscy (i wykładowcy i uczniowie), tak łatwo zgadzamy się na to oszustwo ... :x :x

WiS
Awatar użytkownika
6 gwiazdek
Lokalizacja: z puszcz odwiecznych, z krain mrocznych...
Auto: Forester turbo, zwany Yetim
Polubił: 3 razy
Polubione posty: 2 razy

Re: COS SMIESZNEGO - albo i nie ...........

Post 25 kwie 2013, o 22:03

piotruś pisze: jak się z tym czujesz ...
A jak sądzisz?
piotruś pisze: Dlaczego wszyscy (i wykładowcy i uczniowie), tak łatwo zgadzamy się na to oszustwo ...
Nie wszyscy i nie łatwo.
Niektórzy starają się w tym cyrku się lub kogoś czegoś pożytecznego nauczyć. Niektórym sie to nawet, o dziwo, czasami udaje. Ale urzędnicy MNiSW uszczelniają sieć, i jest to z roku na rok trudniejsze...
Dlatego np. ja swój udział w procesie pod mylącą nazwą "dydaktyka" ograniczyłem do minimum, niezbędnego by utrzymać etat. W przyszłym roku akademickim uda mi się to minimum sprowadzić do zera, tzn. będę miał obowiązki wyłacznie naukowe, i będę z tego powodu niezwykle szczęśliwy.
A zgoda na oszustwo, polegające generalnie na masowym wydawaniu kwitów za którymi nie stoją żadne realne kwalifikacje, zaczyna się dużo wcześniej. Zaczyna się w szkole, gdzie rodzice nie pytają pani co Jasiu umie, tylko czy będzie miał piątkę.
Przypominam, że mówimy o społeczeństwie, dla którego licznych członków nie jest ważny stan techniczny auta, tylko pieczątka w dowodzie. Dla których lewe zwolnienie lekarskie jest naturalnym sposobem na uniknięcie nieprzyjemnych sytuacji w robocie. Etc. etc.
No to czemu akurat w edukacji mialoby być inaczej...?

Alan, Alan, Alan!
Awatar użytkownika
6 gwiazdek
Auto: WiśniaNieWiśnia
Polubił: 130 razy
Polubione posty: 365 razy

Re: COS SMIESZNEGO - albo i nie ...........

Post 26 kwie 2013, o 02:37

Chloru pisze: jarmaj, już dawno przestałem się irytować tego typu produkcjami. To jest próba manipulacji i pokazywanie marginesu tylko po to, żeby zwiększyć oglądalność.
oczywiście, że masz rację co do montażu. Natomiast nie masz racji co do marginesu.
BTW to tak zwany margines jest na końcu tego filmu, warto porównać. ;-)
WiS pisze: wymagania do możliwości najsłabszego z nich.
wyrównywanie szans. piękna sprawa.

Alan, Alan, Alan!
Awatar użytkownika
6 gwiazdek
Auto: WiśniaNieWiśnia
Polubił: 130 razy
Polubione posty: 365 razy

Re: COS SMIESZNEGO - albo i nie ...........

Post 26 kwie 2013, o 02:58

o! :mrgreen:
Załączniki
375062_570584222982155_1594336817_n.jpg

barton
6 gwiazdek
Polubił: 0
Polubione posty: 2 razy

Re: COS SMIESZNEGO - albo i nie ...........

Post 26 kwie 2013, o 03:06

WiS, jakiś czas temu spotkałem wypowiedź przedstawiciela jednej z krakowskich uczelni (chyba nawet z mojego ukochanego AGH'u) o tym, że szkolnictwo wyższe się sprostytułowało... Najbardziej w tej wypowiedzi rozbawiła mnie pewna korelacja czasowa, mianowicie: kiedy studenci walili drzwiami i oknami na kierunki dzienne oraz płatne to nikt głośno o tym nie mówił, a kiedy podaż jest większa od popytu (zwłaszcza na kierunkach humanistycznych) to nagle zrobiło się wielkie hallo z faktu, że król jest nagi ;-)

Coś czuję, że podobny poziom (idący w dół) będzie z doktoratami, bo coraz więcej magistrów otwiera przewody ;-) Aczkolwiek paru osobom (zwłaszcza politykom) bardzo spodoba się takie pompowanie statystyk ;-)
"Nim cokolwiek napiszesz, pomyśl o swojej matce. Czy byłaby dumna?"

FUX
Awatar użytkownika
6 gwiazdek
Lokalizacja: ze sofy.
Auto: jeżdżące
Polubił: 236 razy
Polubione posty: 350 razy

Re: COS SMIESZNEGO - albo i nie ...........

Post 26 kwie 2013, o 08:08

Wytłumacz rodzicowi w zerówce i I klasie, że jego dziecko jest tak ociężałe umysłowo, że pod koniec tejże pierwszej, powinno zostać przeniesione do szkoły z literką eS...
Poradnia psych-wych niby kwity zrobiła, psych szkol też, nauczyciel się stawia, bo gad klasę rozwala, a dyr głowa w piasek, bo mu spadnie dofinansowanie na jednego ucznia, a to już jest wymierna kasa...

:wall:


Rodzice, noszący plecaki w pierwszej klasie dzieciom, dzidziuś, codziennie wożący wnusię w te i wewta na rowerku, mamusia bucik zawiąże, nie reaguje, że dziecko na jej oczach rzuca papierami, nie mówi proszę, dziękuję, dzień dobry, do widzenia.

Tak wychowujemy, tak mamy... :-/

A w tej chwili wchodzi do szkół pokolenie początku lat 90-tych.
Im się należy, zwycięzcy komuny, posiadacze wideło diwidi, pierwszych kompów, synowie i córki takich samych debili, jak i oni.

Tak to wygląda w małych ośrodkach.

Im większe echo pod deklem, tym większe roszczenie, że z dziecka prymusa szkoła zrobi.

Taki rodzic nawet z dzieckiem lekcji w pierwszej klasie nie odrobi, czytanki nie przeczyta, bo sam ledwo głoski składa i jest na podobnym etapie, co jego dziecko....


Teraz przejaskrawiłem trochę, ale uwierzcie, to nie jest odosobnione. Raczej standard.... :x

Fajna klasa, z mądrymi dzieciakami trafia sie raz na kilka-kilkanaście lat.

WiS dobrze napisał. Takie są oczekiwania, żeby debili produkować, a płotu później nie ma kto postawić....

rrosiak
Awatar użytkownika
6 gwiazdek
Lokalizacja: W-wa, Kutno
Auto: Duża Dacia :)
Polubił: 129 razy
Polubione posty: 199 razy

Re: COS SMIESZNEGO - albo i nie ...........

Post 26 kwie 2013, o 08:42

FUX pisze: dzidziuś, codziennie wożący wnusię
Wcześnie musiał zaczynać ten dzidziuś ;-)

FUX, z tym odprowadzanie pierwszoklasistów nie jest tak hop, bo dziecko do ukończenia 7 roku życia nie może być bez opieki (a że do szkoły poszły 6-latki, to w przypadku niektórych i w drugiej klasie trzeba będzie ich eskortować). Gdyby ktoś w szkole podkablował (a to się zdarza), że Twoje "nieletnie" dziecko przychodzi samo, to możesz mieć kłopoty. Poza tym zgadzam się z tym co napisałeś, choć problem dzień dobry i do widzenia, dotyczy w równej mierze ludzi ze starszych pokoleń.
Moje dziecię od dnia uzyskania "pełnoletności" co nastąpiło zaraz po rozpoczęciu roku szkolnego, trafia do szkoły samo. Wcześniej jako niepełnoletni chadzał sam do przedszkola :idea:
Ostatnio zmieniony 26 kwie 2013, o 14:34 przez rrosiak, łącznie zmieniany 1 raz.
"Pan Macierewicz bardzo często mówi co wie, ale rzadko wie co mówi." - L.Miller - :giggle:
Z dwojga złego wolę, gdy krajem rządzą złodzieje zamiast kretynów. :idea:

Alan, Alan, Alan!
Awatar użytkownika
6 gwiazdek
Auto: WiśniaNieWiśnia
Polubił: 130 razy
Polubione posty: 365 razy

Re: COS SMIESZNEGO - albo i nie ...........

Post 26 kwie 2013, o 08:55

FUX pisze:, żeby debili produkować, a płotu później nie ma kto postawić....
A to skrajnie idiotyczne ze zlikwidowali zawodowki I wmowili ludziom że po nich same tłuki sa.
Teraz za ciężka kasę robią parodniowe warsztaty dla bezrobotnych, z których nic nie ma.

Chloru
Awatar użytkownika
6 gwiazdek
Lokalizacja: DC
Auto: Było: T5RDESIGNAWDPOLESTARENGINEERED Jest:T8ULTRADARKeAWDPOLESTARENGINEERED
Polubił: 249 razy
Polubione posty: 531 razy

Re: COS SMIESZNEGO - albo i nie ...........

Post 26 kwie 2013, o 09:06

Alan, Alan, Alan!, a może jaśniej? Ja myślałem o tym co znajduje się pod 1/3 krzywej Gaussa ;)
"Understeer is a crime" (C) Colin McRae

vibowit
Awatar użytkownika
6 gwiazdek
Lokalizacja: Kiełpin
Auto: szkoda
Polubił: 0
Polubione posty: 0

Re: COS SMIESZNEGO - albo i nie ...........

Post 26 kwie 2013, o 09:57

FUX pisze:Rodzice, noszący plecaki w pierwszej klasie dzieciom, dzidziuś, codziennie wożący wnusię w te i wewta na rowerku, mamusia bucik zawiąże, nie reaguje, że dziecko na jej oczach rzuca papierami, nie mówi proszę, dziękuję, dzień dobry, do widzenia.

Tak wychowujemy, tak mamy... :-/
To ja może parę słów o sobie. ;)
Również wożę młodego do szkoły (ma 7,5), ale głównie z tego powodu, że by dostać się do szkoły trzeba przedostać się przez krajową "7".

Tak czy siak, wielu uważa mnie za wyrodnego rodzica. Młody zaczął chodzić do szkoły gdy miał 6 lat. W jego szkole była 1 klasa sześciolatków. Jakieś 2 tygodnie po rozpoczęciu nauki ociągał się rano ze wstawaniem i szykowaniem do szkoły, a tego dnia jego klasa miała mieć jakieś "Sprzątanie Świata" czy coś w ten deseń. Jako, że byliśmy spóźnieni, a ja tego dnia również śpieszyłem się na jakieś spotkanie, wystawiłem młodego przed szkołą i powiedziałem, że ma znaleźć swoją klasę i pojechałem. I co? Nie poradził sobie? Poradził! :mrgreen:
FUX pisze:Taki rodzic nawet z dzieckiem lekcji w pierwszej klasie nie odrobi, czytanki nie przeczyta, bo sam ledwo głoski składa i jest na podobnym etapie, co jego dziecko....
Nie wiem czy dokładnie to masz na myśli, ale nigdy nie odrabiałem lekcji z dzieckiem. Nie od tego jestem, choć wiem, że jestem w mniejszości. Moim zdaniem dziecko przede wszystkim powinno się nauczyć samodzielności i odpowiedzialności za swoje czyny. To ono ma pamiętać, że ma pracę domową. To ono ma tę pracę odrobić, a jak czegoś nie rozumie ma poprosić o pomoc. Z tym, że pomoc nie oznacza wyręczania! Ja ograniczam się do zapytania, czy lekcje są odrobione.
czarne jest piękne...

bojar
6 gwiazdek
Lokalizacja: warszawski-zachodni
Auto: forester 2,5XT,Q5
Polubił: 85 razy
Polubione posty: 234 razy

Re: COS SMIESZNEGO - albo i nie ...........

Post 26 kwie 2013, o 10:07

vibowit pisze: Ja ograniczam się do zapytania, czy lekcje są odrobione.
Ciekawe jaką dostajesz odpowiedź? :whistle:

ODPOWIEDZ