http://stooq.pl/q/?s=usdpln&c=3m&t=l&a=lg&b=0
Ekonomia praktyczna w pigułce czyli o kryzysie strasznym
Re: Ekonomia praktyczna w pigułce czyli o kryzysie strasznym
kurde, a miałem po świętach robić zakupki w USA 
Re: Ekonomia praktyczna w pigułce czyli o kryzysie strasznym
Sadomasochista jesteśGodlik pisze: Ja wolę ten...
Pokazujesz, ile przez te 10 lat stracileś?
Dolce far niente 
Re: Ekonomia praktyczna w pigułce czyli o kryzysie strasznym
Do świąt jeszcze dalekonaLeśnik pisze:kurde, a miałem po świętach robić zakupki w USA
Re: Ekonomia praktyczna w pigułce czyli o kryzysie strasznym
No chyba, ze idzie o Święto Dziękczynieniaminimus pisze:Do świąt jeszcze dalekonaLeśnik pisze:kurde, a miałem po świętach robić zakupki w USA
Re: Ekonomia praktyczna w pigułce czyli o kryzysie strasznym
a już myślałem że będą komentarze o ZaduszkachMichal B pisze:No chyba, ze idzie o Święto Dziękczynieniaminimus pisze:Do świąt jeszcze dalekonaLeśnik pisze:kurde, a miałem po świętach robić zakupki w USA
Re: Ekonomia praktyczna w pigułce czyli o kryzysie strasznym
kredyt jest zabezpieczony hipoteka, do czasu wpisu hipoteki jest ubezpiecznie, czasmi stosuje sie ubezpieczenie na zycie..., brakujacy wklad tez jest ubezpieczany w wiekszosci bankow.So What! pisze:
No to trzeba nie tylko ocenić wiarygodność klienta, ale także zadbać o odpowiednie zabezpieczenie spłaty kredytu.
Kto powiedział, że należy poprzestać jedynie na zabezpieczeniu rzeczowym - na nieruchomości, na zakup której udzielony został kredyt.
Są przecież jeszcze inne zabezpieczenia. Choćby nawet ubezpieczenie, poręczenie.
na dzien dzisiejszy wiekszosc bankow ocenia zdolnosc kredyowa na podstawie scoringu. To troche zmniejsza ryzyko.Ale ryzyko zawsze bedzie... . Poreczen w hipotekach w tej chwili sie nie stosuje, kiedys tak.
A tak naprawde to jak ktos ma splacac to bedzie spalacal a jak nie to nie, tylko ze za taka osobe pozostali beda placic
Re: Ekonomia praktyczna w pigułce czyli o kryzysie strasznym
Najbezpieczniejszy kredyt to kredyt nie udzielony i tyle. Nikt nie jest w stanie ocenić możliwości spłacania kredytu przez 30 lat . Na rynku kończy się kasa i dla tego zaostrzono politykę cenową w bankach . Minie kwartał może dwa i wszystko wróci do normy. Zwiększają wkład własny banki które udzieli najwięcej kredytów hipotecznych .
Mądremu wystarczy napomknąć, a głupiego nawet biciem się nie nauczy...
Re: Ekonomia praktyczna w pigułce czyli o kryzysie strasznym
No to waluty jadą dalej w górę...
$-3,1
EUR-3,82
CHF-2,65

$-3,1
EUR-3,82
CHF-2,65
Dolce far niente 
Re: Ekonomia praktyczna w pigułce czyli o kryzysie strasznym
Poprawka EUR 3,98 - tak sobie pomyślałem, że fajnie,ze w SIPie auta nie zamówiłem do odbioru jakos tak teraz - a była taka idea przez chwilę. Drugie fajnie to, że auto odebrałem we wrześniu, jedyne fajne co mi w tym kontekście do głowy przychodzi. Tak czarnowidztwo tu uprawiałem i teraz co 
Re: Ekonomia praktyczna w pigułce czyli o kryzysie strasznym
ja się nie znam
ale ...
wszystko opiera się na zaufaniu, przecież banki to permanentni bankruci, zawsze, nawet w czasach dużej podaży pieniądza a ta już minęła
jeżeli ludzie dają im depozyty, które są znaczącą podstawą akcji kredytowej to wierzą, że mogą je odzyskać a bank wierzy (częściowo statystycznie) że udzielone kredyty będą spłacane, tylko tyle i aż tyle
interwencje rządów/banków centralnych nie pomogą, cykl dekoniunktury zawsze musi się dopełnić aż do zgrzytania zębami, każda pusta kreacja pieniądza powoduje jedynie wyrośnięcie kolejnej banieczki spekulacyjnej (giełda, złoto, ropa, gleba, ratowanie bankrutów, domki ... płyty chodnikowe, kwiatki, auta sprowadzane z usa itd.)
każda emisja pustego pieniądza - nawet jak jest dolarem/euro czy innym papierkiem - niczego nie zmieni poza wzmocnieniem klasycznych cykli kapitalizmu wynikających wprost z teorii pana Friedmana
sztuczka w tym systemie polega bowiem na kreowaniu WOLNEJ produkcji dostosowanej do popytu a nie odwrotnie,
przez wiele lat na mnóstwo sposobów wspomagano popyt, żeby ludziom żyło się "lepiej" tyle, że nie tędy droga bo takie wspomaganie u schyłku tylko zwiększa amplitudę masakry płynności i niepotrzebnie zmniejsza naturalną awersję do ryzyka, która nastąpi ZAWSZE jeżeli rządy/banki centralne będą grzebać w przepisach ograniczających konkurencję i wolny rynek (tworząc np licencje/pozwolenia/wyjątki od prostych reguł gry/absurdalne podatki/cła itd) próbując nacieszyć swoich wyborców ładnymi tabelkami z PKB, to tylko iluzja chwilowego bogactwa i nic więcej
co by tu na to poradzić? na początek zlikwidować pojęcie stopy % wolnej od ryzyka w teorii i praktyce (na której poniekąd wywrócił się kiedyś LTCM) i traktować realny pieniądz tylko jako środek płatniczy a nie jako drogę do zwalczania konkurencji i spekulacyjnych zysków na "byleczym", dobrych pomysłów jest wiele ale większość da się pewnie zastosować dopiero za kilka takich cykli jak mamy w tej chwili, ludzie muszą dorosnąć ... albo jeszcze bardziej się zniewolić dzięki dalszemu przekazywaniu odpowiedzialności za system finansowy w ręce ... polityków
i dopiero potem dorosnąć
super pasuje mi tu powiedzonko "Amerykanie zawsze znajdą właściwą drogę ale dopiero jak wypróbują wszystkie jej alternatywy"
brnięcie w to co teraz można nazwać socjalistycznym kapitalizmem to droga do masakry społecznej bo na końcu zawsze cierpią zwykli, nieświadomi niczego ludzie
teraz modne jest narzekanie na "wolny rynek, który doprowadził do chaosu", przepraszam, wolny rynek gdzie? w jakim kraju? nie nam takiego w układzie słonecznym
wszystko opiera się na zaufaniu, przecież banki to permanentni bankruci, zawsze, nawet w czasach dużej podaży pieniądza a ta już minęła
jeżeli ludzie dają im depozyty, które są znaczącą podstawą akcji kredytowej to wierzą, że mogą je odzyskać a bank wierzy (częściowo statystycznie) że udzielone kredyty będą spłacane, tylko tyle i aż tyle
interwencje rządów/banków centralnych nie pomogą, cykl dekoniunktury zawsze musi się dopełnić aż do zgrzytania zębami, każda pusta kreacja pieniądza powoduje jedynie wyrośnięcie kolejnej banieczki spekulacyjnej (giełda, złoto, ropa, gleba, ratowanie bankrutów, domki ... płyty chodnikowe, kwiatki, auta sprowadzane z usa itd.)
każda emisja pustego pieniądza - nawet jak jest dolarem/euro czy innym papierkiem - niczego nie zmieni poza wzmocnieniem klasycznych cykli kapitalizmu wynikających wprost z teorii pana Friedmana
sztuczka w tym systemie polega bowiem na kreowaniu WOLNEJ produkcji dostosowanej do popytu a nie odwrotnie,
przez wiele lat na mnóstwo sposobów wspomagano popyt, żeby ludziom żyło się "lepiej" tyle, że nie tędy droga bo takie wspomaganie u schyłku tylko zwiększa amplitudę masakry płynności i niepotrzebnie zmniejsza naturalną awersję do ryzyka, która nastąpi ZAWSZE jeżeli rządy/banki centralne będą grzebać w przepisach ograniczających konkurencję i wolny rynek (tworząc np licencje/pozwolenia/wyjątki od prostych reguł gry/absurdalne podatki/cła itd) próbując nacieszyć swoich wyborców ładnymi tabelkami z PKB, to tylko iluzja chwilowego bogactwa i nic więcej
co by tu na to poradzić? na początek zlikwidować pojęcie stopy % wolnej od ryzyka w teorii i praktyce (na której poniekąd wywrócił się kiedyś LTCM) i traktować realny pieniądz tylko jako środek płatniczy a nie jako drogę do zwalczania konkurencji i spekulacyjnych zysków na "byleczym", dobrych pomysłów jest wiele ale większość da się pewnie zastosować dopiero za kilka takich cykli jak mamy w tej chwili, ludzie muszą dorosnąć ... albo jeszcze bardziej się zniewolić dzięki dalszemu przekazywaniu odpowiedzialności za system finansowy w ręce ... polityków
super pasuje mi tu powiedzonko "Amerykanie zawsze znajdą właściwą drogę ale dopiero jak wypróbują wszystkie jej alternatywy"
brnięcie w to co teraz można nazwać socjalistycznym kapitalizmem to droga do masakry społecznej bo na końcu zawsze cierpią zwykli, nieświadomi niczego ludzie
teraz modne jest narzekanie na "wolny rynek, który doprowadził do chaosu", przepraszam, wolny rynek gdzie? w jakim kraju? nie nam takiego w układzie słonecznym
zapraszam na 1/4 mili http://www.sss.org.pl i drift http://www.sdc.org.pl
Re: Ekonomia praktyczna w pigułce czyli o kryzysie strasznym
oz, nie przeczytałęm tego co napisałeś, ale twój podpis zauważyłem

Re: Ekonomia praktyczna w pigułce czyli o kryzysie strasznym
Oz - ciekawie prawisz, ten socjalistyczny kapitalizm też mi sie nie widzi ale nie wiem jakie jest inne wyjście, jeśli dopuścimy do zawalenia sie systemu to skutki mogą być trudne do przewidzenia, jeśli w ten sposób się go obroni to może warto zwłaszcza, ze spora ilosc tych deklarowanych pieniędzy to raczej środki wirtualne, które mogą sie nie zmaterializować (a mają odbudowywać to zaufanie - może spadek stawek LIBOR to pierwsza jaskółka?). Jeśli zaś się nie uda systemu obrobnić to..... na następny cykl możemy sobie długo poczekać.
-
Konto usunięte
- 6 gwiazdek
- Polubił: 14 razy
- Polubione posty: 19 razy
Re: Ekonomia praktyczna w pigułce czyli o kryzysie strasznym
A wyjaśnijcie mądrzy ludzie jak to jest. Dolar traci wobec jena. A złotówka wobec dolara. Czy nasza waluta była aż tak przewartościowana, czy też są to zwyczajne objawy paniki?
Re: Ekonomia praktyczna w pigułce czyli o kryzysie strasznym
A to w promocji od braci Węgrów dodatkowo, ale lepiej nic nie mówić. Toż to zwykłe czarnowidztwo a przecież sam Pan Premier zapewniał że żadnego kryzysu nie maKonto usunięte pisze: A wyjaśnijcie mądrzy ludzie jak to jest. Dolar traci wobec jena. A złotówka wobec dolara. Czy nasza waluta była aż tak przewartościowana, czy też są to zwyczajne objawy paniki?
Those who would give up essential liberty to purchase a little temporary safety deserve neither liberty nor safety.
Živela Jugoslavija!
Živela Jugoslavija!
Re: Ekonomia praktyczna w pigułce czyli o kryzysie strasznym
Mam wrażenie, że jednak tak...Konto usunięte pisze: aż tak przewartościowana
Dolce far niente 
Re: Ekonomia praktyczna w pigułce czyli o kryzysie strasznym
Złotówka była mocno przewartościowana - od roku nieustannie rosła, a nawet od 2 lat choć w tym roku silniej i szybciej. Dlatego też odreagowanie gwałtowne jest. Choć pewnie jej tak wielki spadek nie jest tym głównie spowodowany. Teraz może znowu sobie rosnac - ma miejsce; czas pokaże co bedzie. Dalszy tak gwałtowny spadek będzie bardzo niepokojący i niebezpieczny. Obniżka ta gospodarce raczej nie zaszkodzi - byle nie było takich gwaltownych ruchow.
Re: Ekonomia praktyczna w pigułce czyli o kryzysie strasznym
One wszystkie są wirtualne; i te których "brakuje" i te "zadeklarowane" i te "gwarantujące".Michal B pisze: ze spora ilosc tych deklarowanych pieniędzy to raczej środki wirtualne
I dlatego to wszystko musi się wyczyścić.
Wysłane z mojego komputera przy użyciu klawiatury.
Re: Ekonomia praktyczna w pigułce czyli o kryzysie strasznym
Byleby tylko nie wyczyściły się przy okazji te niewirtualne a w szczególności te nasze niewirtualneGal pisze:One wszystkie są wirtualne; i te których "brakuje" i te "zadeklarowane" i te "gwarantujące".Michal B pisze: ze spora ilosc tych deklarowanych pieniędzy to raczej środki wirtualne
I dlatego to wszystko musi się wyczyścić.
Re: Ekonomia praktyczna w pigułce czyli o kryzysie strasznym
Obserwuj cenę złota...Michal B pisze: Byleby tylko nie wyczyściły się przy okazji te niewirtualne a w szczególności te nasze niewirtualne![]()
Wysłane z mojego komputera przy użyciu klawiatury.
Re: Ekonomia praktyczna w pigułce czyli o kryzysie strasznym
One też są w pewym sensie wirtualne.Michal B pisze: w szczególności te nasze niewirtualne
Re: Ekonomia praktyczna w pigułce czyli o kryzysie strasznym
Nie cieszą mnie te skoki walut , mój kredyt co nieco podskoczył ale myślę ,że w dłuższej perspektywie wróci do normy
.
Przeraża mnie jednak to jak piszą ,że ten krach zjadł ludziom ich przyszłe emerytury
Przeraża mnie jednak to jak piszą ,że ten krach zjadł ludziom ich przyszłe emerytury
https://www.youtube.com/watch?v=6eI2AqyTYW4
Śnieżna zabawa
Śnieżna zabawa
Re: Ekonomia praktyczna w pigułce czyli o kryzysie strasznym
Piter 35, nie zjadł, tylko po raz pierwszy, w tym roku, fundusze emerytalne zanotowały straty. Nie oznacza to wcale, że ludzie potracili emerytury.
czarne jest piękne...
Re: Ekonomia praktyczna w pigułce czyli o kryzysie strasznym
Wiesz Vibek jak słucham tych naszych durnych polityków
to wydaje się człowiekowi ,że w polandi jest totalny krach
.
A ,że w miarę bystry jestem to biorę to co mówią z dużą dozą rezerwy
.
Ale zwykły śmiertelnik jak słyszy takie rzeczy to mu się włos jeży na głowie, co to się dzieje
A ,że w miarę bystry jestem to biorę to co mówią z dużą dozą rezerwy
Ale zwykły śmiertelnik jak słyszy takie rzeczy to mu się włos jeży na głowie, co to się dzieje
https://www.youtube.com/watch?v=6eI2AqyTYW4
Śnieżna zabawa
Śnieżna zabawa