Ładny obiekt, fajne pokoje i całkiem niedrogo, tylko, że my akurat nie wybieramy takich molochów, z tego co doczytałem maksymalne obłożenie tam to nawet ponad 600 osób, podczas gdy na wyspie gdzie akurat jesteśmy maksymalna liczba gości to ok. 170 i w zasadzie cała wyspa do dyspozycji. Dlatego właśnie to już 8 wyspa w naszych wyjazdach i za moment będą następne.
Każdy wyznacza sobie jakieś priorytety, miejsca gdzie najlepiej mu się wypoczywa, w naszym przypadku jest to spokój w małych lokalnych hotelach, czy to jest Grecja (11 razy w zasadzie cała Grecja) czy Malediwy.
No i ten kolor wody i piachu z rafy tutaj jest może powtarzalny na Fidżi, ale to zdecydowanie za daleko. No i w zasadzie pustki na plażach.
Myślę o Seszelach w maju/czerwcu, ale jeszcze zobaczymy.
Tajlandię chciałbym zobaczyć, Wietnam może nawet chętniej, ale wszystkiego się nie da.
Że wszystkich researchów Tajlandii które robiłem, np. kanał „podróże wojownika” na YT, chłopak który chyba 10 lat jest na Phuket, ma tam już dom i od niedawna prowadzi biznes deweloperski, wszystko co tam wiaze sie z masakryczną ilościa turystów. Dla jednych jest to zaleta, bo coś się dzieje, dla mnie to katorga.
Będę szukał jakichś bardziej intymnych miejsc w Tajlandii a jak znajdę to z pewnością pojedziemy. Qatar Airways oczywiście
No nic, idę szukać czegoś pod wodą, miłego dnia
